greta.c
31.05.03, 23:39
W pracy szło mi całkiem nieźle. Pewnego dnia usłyszałam od kierownika że moja
koleżanka musi się bardziej postarać bo inaczej zostanie przeniesiona na inny
dział. Nie umiem teraz powiedzieć dlaczego powtórzyłam jej to prosząc jednak
by nikomu nie mówiła. Ona wykorzystała to przeciwko mnie. Nie licząc się z
tym jakie to przyniesie konsekwencje dla mnie powtórzyła wszystko
kierownikowi z płaczem robiąc z siebie ofiarę i mówiąc że to
niesprawiedliwe, że ona dobrze pracuje itd. Przeprosiłam kierownika mówiąc że
powiedziałam jej to tylko w dobrej wierze chcąc ją zmobilizować do pracy i że
na przyszłość będę uważała co mówię. Kierownik twierdzi że nie ma do mnie
żalu jednak czuję się okropnie. Nic już nie mogę zrobić żeby naprawić
sytuację. Żałuję bo teraz kierownik pewnie straci do mnie zaufanie.