fantasia
02.12.01, 13:10
Bardzo to szeroki temat, wiem.
Zastanawiacie się nad tym czasami? Obserwując innych ludzi, siebie samych,
życie publiczne?
Bo ja tak. Ale im więcej publikacji z tego zakresu czytam, tym bardziej się
gubię w konkretnych przypadkach. Nie potrafię jakoś odnieść psychologicznych i
psychiatrycznych mądrości do otaczających mnie ludzi. Granice zdrowia
psychicznego wydają mi się strasznie zamazane.
Jak zakwalifikować różne niestandardowe zachowania, własne, czy cudze?
Jakie przygnębienie i obezwładnienie jest już depresją, a jakie tylko smutkiem?
Skąd wiadomo, czy jakieś urojenia mogą już wskazywać na początki schizofrenii,
czy są tylko wybujałą wyobraźnią?
Które lęki są już paranoją, a które nie?
Co to jest w gruncie rzeczy sadyzm? a obsesja?
Jakie wybryki seksualne są ekstrawagancją, a jakie zboczeniem?
W którym momencie odchudzanie zamienia się w anoreksję? I skąd to wiadomo?
Nurtują mnie tego typu pytania ostatnio i chciałabym Was poprosić o wypowiedzi -
powiedzcie, co rozumiecie przez "zdrowie psychiczne"? jakie odczucia,
spostrzeżenia, zachowania mogłyby wzbudzić w Was niepokój, czy "to" aby nie
jest nienormalne, chore?