27.05.07, 13:22
hej, mam 15 lat i jurto wyjeżdżam na wycieczkę szkolne na 6 dni za granicę (4
dni samego zwiedzania). Byłam już raz na wyjeździe 10-odniowym, było w miarę
ok, ale wcześniej też płakałam, bałam się... Niestety nie mam dobrej
koleżanki, z którą mogłabym usiąsc w autobusie czy coś takiego. Doradźcie coś
na takie "załamanie". Tworzę sobie w głowie jakieś niestworzone historie, np.
o wypadku (odpukać!!) i innych rzeczach. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić.
Obserwuj wątek
    • ola9186 Re: wyjazd... 27.05.07, 19:13
      up, up
    • alka_xx Re: wyjazd... 27.05.07, 19:29
      Hey, strasznie namieszałas, nawet jak na swoje 15 lat!
      Więc usystematyzujmy:
      1/ nie masz dobrej koleżanki- to właśnie jest okazja, żebyś taką zdobyła;
      zaproponuj jakiejś innej dziewczynie, która tez jest "sama", żeby usiadła z
      Tobą w autobusie, a jest szansa nawet na przyjaźń;)
      2/ nie rozumiem, skąd te obawy o wypadek/odpukac;)/ czy inne takie
      nieprzyjemności ,czy miałas jakies przykre doswiadczenia?-
      jeśli tak, to chyba powinnas skontaktować się z psychologiem,
      jesli nie - to chyba tez powinnaś, tym bardziej,że traktujesz to w "kategorii"
      załamania?!
      ale wogóle to chyba najpierw porozmawiaj z rodzicami, może Ci doraźnie,
      wyjaśnią to co Cię niepokoi, może wystarczy aviomarin, bo wierz mi, nie warto
      psuć sobie przyjemności płynacej z wyjazdu jakimiś wymyślonymi obawami bez
      zadnego uzasadnienia!
      baw się dobrze!


      • ola9186 Re: wyjazd... 27.05.07, 21:39
        dzięki alka_xx! Rozmawiam z rozicami, uspokajają mnie, ale to nie jest takie
        łatwe. Z psychologiem gadałam przed tamtym poprzednim wyjazdem i czasami teraz
        też chodzę do psycholożki :-), ale całkiem inaczej jest jak się mówi, a jak sie
        jest w tej sytuacji. Ale mam nadzieję, że będzie ok.
        • ja_adam Re: wyjazd... 28.05.07, 10:20
          zapisz się na jeździectwo, spadnij z konia i połam sobie obie ręce,
          skocz sobie na bandżi, stań sie ofiarą gwałtu...
          kurcze nawet nie wiesz jak trudno jest umrzeć!
          • marekd1965 Re: wyjazd... 28.05.07, 11:00
            No to nie jedź.Czy musisz na siłę? Na siłę bo skoro tworzysz sobie takie wizje
            to znaczy że nie jesteś do tej wycieczki przekonana.Pojedziesz jak ci się
            światopogląd zmieni.
            • ja_adam Re: wyjazd... 28.05.07, 11:06
              a może powinna pojechac by zmierzyć sie z tym wielkim pająkiem.
              teraz w tym wieku i takich okolicznościach będzie jej latwiej
              wyobraź sobie jakie będzie miała gacie gdy bedzie musiała jako pilot wycieczki
              poprowadzić grupę niewidomych turystów przez Orlą Perć..póxniej bedzie trudniej
              złamac się
            • ja_adam chciałem ci przypomnieć pierwszy twój wątek... 28.05.07, 11:13
              Czy można określić jakieś mechanizmy rządzące stosunkami interpersonalnymi by
              niejako "wymusić" pewne zachowania?
              Mogłaby przestać się bac wyjazdu gdyby nauczyla sie tych mechanizmów, ktore
              rządza innymi, otoczeniem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka