witam serdecznie,
Pisze pierwszy raz na forum, mam mieszane uczucia i nie wiem w co i komu wierzyć, Jestem w 16 tc ciazy, moja "przygoda z tarczycą" wyszła w sumie przez przypadek. Lekarz zlecając podstawowe badanie w trakcie ciązy, dał skierowanie również na TSH i sie zaczeło.....
wynik TSH wyszedł o,o1 (norma 0.27-4.20), nastepnie zrobiłam badania na FT3 i FT4 i wyszło
TSH 0.01 (norma 0.27-4.20)
FT3 5,22 (norma 2-4.40)
FT4 1,85 (norma 0.93-1.70)
anty TPO 14 (norma do 34)
anty TG 22,41 (norma do 115)
dodam że żadnych objawów nadczynności nie mialam, badania były robione w 14 tciaży
byłam z wynikami u lekarza ale nie dał żadnych tabletek kazał czekać......
Powtórzyłam badania po 2 tygodniach i wyszlo:
TSH 0.004 (norma 0.350-4.940)
FT3 6,22 (norma 2.63-5.70)
FT4 20.73 (norma 9.01-19.05)
tylko że dodatkowo doszło kołotanie serca
dostałam lek Thyrosan 2x1 tab. i za 2 tyg powtórne wyniki
Mam pytanie głownie do osob z nadczynnością jak się czujecie po tych tabletkach, czy tabletki nie zaszkodzą dziecku?
Bardzo martwię się o zdrowie dziecka ale wiem z drugiej strony że nie leczona tarczyca prowadzi do poronienia

Byłam w sumie u 3 endo zdania są podzielone, w usg tarczycy które mialam robione porzez 4 róznych lekarzy raz wychodzi dobrze, troche powiekszona tarczyca bez zmian, a u dwóch wychodzą drobne guzki- od czego to zależy?
że u 2 lekarzy usg ok a u dwóch nie???
wszystkie badanie usg mialam robione w ciągu 1,5 miesiąca