Gość: Biedronka14
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
05.06.03, 02:20
Oh ! marzenia. Co bym zrobila z taka kupa forsy?
Najpierw oczywiscie szok, pierwsze 5 minut. Wracajac do domu pierwszego
napotkanego przystojniaka chwycilabym za szyje i namietnie zaczela calowac -
ze szczescia (jak Boga kocham zrobila bym to). Bedac juz w domku zaczelabym
skakac, tanczyc, ogolnie zaczelabym szalec, na koniec upijajac przed lustrem
do klasykow Boba Marleya snulabym plany co ja z taka kupa forsy mam zrobic.
To wielka odpopwiedzialnosc takimi pieniedzmi obracac wiec trzeba madrze, a i
kreatywnie, i z sercem dla tych mniej fortunnych. Plan bylby taki:
1. czesc forsy daruje rodzinie( zadnych spekulacji)
2. czesc przeznaczam dla tych najbardziej potrzebujacych: biedne rodziny,
osamotnione matki, niepelnosprawne/chore dzieci. Z kazdej kategorii wybieram
po trzy przypadki i pieniadze wreczam im osobiscie. W inne systemy
harytatywne nie wierze. Wiekszosc pieniedzy w tych nadentych instytucjach
idzie na rachunki swietlne i miesieczna dla menadzerow, niz dla
pokrzywdzonych. (paskuda)
3. Przez 2 miesiace podrozuje po swiecie, Anglia, Irlandia, Wlochy, Grecja,
Indie, Egipt, Afryka itd....( Tylko ja, moj aparat i pociagi. Nie ma mowy o
zadnych tam luksusowych samolotach z klasa bisnesowa, bo to nie prawdziwe
podrozowanie. Prawdziwe to tylko jak czujesz ze trzy dni rece mydla nie
widzialy
4. Po powrocie inwestuje na gieldzie, w cos, co byloby niepodwazalnie swietna
inwestycja.
5.Otwieram bub lub restauracje w sylu lat 50-tych gdzie co sobota odbywaja
sie male koncerty Jazzowe i wszystkie Martinis sa za darmo ;), lub Firme
Jubilerska z najbardziej niekonwencjonalna bizuteria.( Cudownie jezeli 2 na
raz. Wlasciwie dlaczego nie, przeciez moge)
5.wracam na architekture i ja koncze. Rozwijam sie intelektualnie jak i
duchowo.
6.Dalej pomagam mniej fortunnym.
7. Przez nastepne lata pieniazki same sie mnoza, jest jak w bajce, mam
cudowna rodzine, wyrozumialego meza, pare przepieknych blizniakow, bialy
domek nad morzem z zachodami slonca, owczarka niemieckiego o imieniu
Pumpernikiel i kota Kacpra.
8.lata leca, biznes sie rozwija, a ja w wieku 50-tki decyduje sie zapisac do
czerwonego krzyza i ide wojowac swiat.
:)))))))) Pozd.