Dodaj do ulubionych

Obgadywanie

03.06.07, 16:37
Co sądzicie o obgadywaniu? Czy uważacie, że to coś złego? Ja nie widzę w tym
nic złego i dziwię się, że wielu ludziom to przeszkadza. Nie potrafią
powiedzieć dlaczego. Czy przeszkadzałoby wam, gdybym zapytał się kogoś co
sądzi o was np. co sądzisz o Michale? Wielu osobom przeszkadza sam fakt, że
się o nich rozmawia (nawet jak się dobrze o nich mówi).
Obserwuj wątek
    • magda.aniol Re: Obgadywanie 03.06.07, 16:55
      mi nie przeszkadza, że się o mnie mówi. Zwłaszcza, gdy obgadują mnie osoby,
      których opinia jest dla mnie nieistotna. a niech gadają a ja i tak jestem
      ponadto.
    • ewag52 Re: Obgadywanie 03.06.07, 17:02
      jesli sie o kimś dobrze mówi, to nie jest obgadywanie.

      Coś Ci się pokręciło.
      • konrado5 Re: Obgadywanie 03.06.07, 17:09
        Mi nie przeszkadza obgadywanie, nawet jak się źle mówi, bo jeżeli ktoś mówi o
        mnie nieprawdę to czemu ma mi to przeszkadzać, jak to jest i tak nieprawda. :D
    • brak.polskich.liter Re: Obgadywanie 03.06.07, 17:11
      A co rozumiesz przez obgadywanie? Jesli rozmowy o Michale/sukience Izy/dupie
      Maryni, to dla mnie jest to normalny element relacji miedzyludzkich. Rozumiem,
      ze nie kazdego interesuja tego typu rozmowy, ale nie ma w nich nic zlego.
      Natomiast oczernianie, rozpowszechnianie klamliwych plot, sianie taniej
      sensacji, etc, sa IMO moralnie naganne, gdyz krzywdzace.
    • taisy Re: Mowienie o kims 03.06.07, 17:41
      To tak jak korzystanie z goscinnosci kogos bez jego przyzwolenia.
      • konrado5 Re: Mowienie o kims 28.06.07, 22:59
        Raczej bez jego obecności. To świadczy dobrze o obgadywaniu, że można korzystać
        z czyjejś gościnności, nawet jak ktoś jest nieobecny. Dlatego ja pozwalam, żeby
        ktoś mnie obgadywał. Z tego wynika, że źle świadczy o człowieku, który zabrania
        obgadywać, bo nie pozwala korzystać ze swojej gościnności. :D
        • toja_maja Re: jest cos takiego jak nieproszony gosc. 29.06.07, 15:03
          Co o takim powiesz.

          Obgadywanie kogos jest po prostu podle i nie warte czlowieka.
          • konrado5 Re: jest cos takiego jak nieproszony gosc. 29.06.07, 16:09
            Co ma wspólnego obgadywanie z pojęciem "nieproszonego gościa"? Skoro obgadywanie
            jest podłe, to co powiesz o tym, że ja nie mam nic przeciwko byciu tematem czyiś
            rozmów? Czy moje zezwolenie też jest podłe?
    • solaris_38 prawo do obgadania 04.06.07, 00:43
      tak samo założyłam

      ludzie muszą coś pogadać i obgadać i wyzłośliwić się
      generalnie robią to każdemu
      i my to robimy sami choć pewnie bez świadomości że to to samo

      ja dałam moim znajomym prawo do nadania na mnei zcasem
      do złośliwości i kąśliwych uwag gdy nie słyszę

      widzę ze robią tak innym czemu mnie miałoby to ominąć

      a widzę ze choć obgadują i sie wyzłośliwiają to jednak potrzebują sie
      nawzajem i wiele dobrych chwil ze sobą przezywają

      wiec dajmy sobie nawzajem prawo do obgadywania

      • lsilanow Re: prawo do obgadania 29.06.07, 14:50
        obgadywanie jest wyrazem agresji, cóż napisac? nie czuje się dzisiaj kompetentny
        jednak polecam użyc wyobraźni...
    • aurelia_aurita Re: Obgadywanie 29.06.07, 14:27
      obgadywanie jest naturalnym elementem relacji międzyludzkich, ale...
      obgadywanie obgadywaniu nierówne. czym innym jest zwykłe mówienie o kimś, a czym
      innym chorobliwe wręcz wnikanie w prywatne sprawy innych, nadmierna ciekawskość,
      która prowadzi do najdziwaczniejszych wymysłów i ślepa wiara w te wymysły...
      tego typu obgadywanie prowadzi do bardzo niezdrowej atmosfery. spotyka się je w
      zamkniętych środowiskach ludzi, którzy regularnie spędzają ze sobą dużo czasu.
      • lsilanow Re: Obgadywanie 29.06.07, 15:00
        to co innego
        zdefiniujmy tak:
        obgadywanie: wyraz agresji, sublimacja jej w akceptowalną społecznie formę, jednakże bardziej destrukcyjną, niż nieakceptowalna
        poltkowanie: opowiadanie (często nie prawdziwych) historii o kimś, by:
        1. zwrócic na siebie uwagę
        2. zaprowadzic własną sprawdiedliwosc
        3. skompensowac własne braki ;)
        wścibskośc: niezdrowe zainteresowanie życiem innych (nie w celach zrozumienia, poznania kogoś, troski o drugiego człowieka, wyciągniecia nauki dla siebie), by miec pożywkę dla własnych emocji (co to znaczy?), z powodu chęci wyrównania swoich krzywd, lub zaprowadzenia, znów się to powtarza, własnego porządku, niebezpieczne poczucie misji
        to jest tak odstręczający dla mnie temat, że nie wiem :/
        częstokroc zwykła ciekawosc i szczere zainteresowanie jest traktowane jako wscibskosc przez osoby nieufne
        ciekawosc: w zdrowej formie jak najbardziej zdrowy przejaw ludzkiej chęci poznania, ale możemy usłyszec cos, czego byśmy woleli nie usłyszec
        język
        zamknięte środowiska są jak Wieża Babel
        kto go wymyślił?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka