Dodaj do ulubionych

Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał raju?nt

27.06.07, 20:33
Obserwuj wątek
    • spojler22 Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 27.06.07, 20:38
      Ja nie wierze, z rajem czy bez.
      Mi Bóg nic nie obiecywał, za to ludzie w jego imieniu się i naobiecywali, i
      nagrozili, i nawybaczali, i nazabijali.
      • blue_as_can_be Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 27.06.07, 20:39
        spojler22 napisał:

        > Ja nie wierze, z rajem czy bez.
        > Mi Bóg nic nie obiecywał, za to ludzie w jego imieniu się i naobiecywali, i
        > nagrozili, i nawybaczali, i nazabijali.

        o, właśnie. z ust mi to wyjąłeś...
        • magicbox Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 13:25
          Podpisze sie pod tą opinią choć nie jest to odpowiedź na zadane w temacie pytanie :)
      • scylla Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 27.06.07, 21:30

        ludzkie postepki świadczą o Bogu?
        • magicbox Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 13:26
          Świadczą tylko o głębokości ich wiary
        • spojler22 Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 13:43
          scylla napisał:

          >
          > ludzkie postepki świadczą o Bogu?

          Wręcz odwrotnie!
          Dlatego pytanie czy wierzyłbym w boga, gdyby ludzie nie obiecali mi za to raju
          jest co najmniej dziwne.
    • blue_as_can_be i tak nie wierzę :-) n.t. 27.06.07, 20:38
      • scylla Re: i tak nie wierzę :-) n.t. 27.06.07, 21:32
        Cóż za szczere wyznanie niewiary:)
        Jak się z tym czujesz?
        Z tą niewiarą?
    • shangri.la Re: A wierzylibyście, gdyby nie strach ...... 27.06.07, 20:49
      ....przed piekłem?:)))
      Czy przypadkiem nie z tego powodu dajecie na tacę każdej niedzieli i klepiecie
      bezmyślnie pacierze,których nawet pośledni święty nie chce słuchać?
      • alfika Re: A wierzylibyście, gdyby nie strach ...... 27.06.07, 21:02
        tym razem przerażasz mnie swoją opinią nt świętych, choćby poślednich :)))))))
        • shangri.la Re: A wierzylibyście, gdyby nie strach ...... 27.06.07, 21:06
          alfika napisała:

          > tym razem przerażasz mnie swoją opinią nt świętych, choćby poślednich :)))))))
          >
          A Ty sądzisz , że pośledni święty nie nic innego do roboty tylko słuchać
          moherowej babci, która go prosi o siedem plag egipskich dla swojej sąsiadki lub
          dziewczyny przed imprezką, która chciały i boi się?:)))
          • alfika Re: A wierzylibyście, gdyby nie strach ...... 27.06.07, 21:17
            myslę, że słucha (nie mylić z "wysłuchać") i na dodatek wie, co z tym zreobić i
            jak moherową babcię oświecić... żeby głupia nie umarła...
            • shangri.la Re: A wierzylibyście, gdyby nie strach ...... 27.06.07, 21:19
              No tak....słucha i płacze, biedny święty:)))
              • spojler22 Re: A wierzylibyście, gdyby nie strach ...... 27.06.07, 21:21
                shangri.la napisała:

                > No tak....słucha i płacze, biedny święty:)))


                Płacze. Ale płacze ze śmiechu :)
                • alfika Re: A wierzylibyście, gdyby nie strach ...... 27.06.07, 21:25
                  jeśli nei wierzysz w Boga, to nie wierzysz w świętych (kto by ich niby miał
                  mianować...) - a skoro nie wierzysz w świętych, to co za pierdoły wypisujesz,
                  że nieistniejące stworzenie miałoby płakać z jakiegokolwiek powodu?

                  a logika jest podobno domeną mężczyzn :)))
                  • magicbox Re: A wierzylibyście, gdyby nie strach ...... 28.06.07, 13:30
                    To nie był opis rzeczywistości tylko wyobrażenia rzeczywistości przez człowieka wierzącego.
      • scylla Wy to znaczy kto? nt 27.06.07, 21:34
    • alfika Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 27.06.07, 21:04
      nie wiem, czy to aby Bóg obiecuje raj, czy może to On sam nim jest - niemniej
      skoro wierzymy w diabła, który raju nie obiecuje... to czemu nie wierzyc w
      Boga, który nie miałby nic od dania człowiekowi?

      nie ma sensu uklepywać interesów gdzie się da
      • shangri.la Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 21:15
        ....jeden taki Potocki ufundował klasztor za utopienie własnej synowej.
        Za obietnicę raju nastoletni mahometanin wysadza w powietrze siebie razem z
        połową bazaru w Kabulu.
        Dla raju ludzie mordują, palą , niszczą i grabią .....każdy chce mieć odrobinę
        raju, tu albo tam, byle był.
        A raj jest tuż obok, w drugim człowieku.
        Miłość jest rajem.....
        • alfika Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 21:22
          tu, na ziemi, każdy ma swój jakiś raj - dla jednych kochanie, dla innych
          wycieczki, na ten przykład i podziwianie przyrody (nie piszę o sobie)

          a to, co ludzie z obietnicą raju robią, to ich prywatna sprawa, którą sobie
          kiedyś pewnie załatwią, tak czy inaczej - z Bogiem i tymi, którzy ucierpieli

          nie wiesz, co czeka tam, może Bóg powie, że kochałaś człowieka, którego łatwo
          było kochać, a moherową babcię wyśmiałaś? ;)
          • shangri.la Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 21:24
            Gdyby łatwo było kochać nie było by tego forum:)))
            • alfika Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 21:26
              sama widzisz :)
              • shangri.la Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 21:36
                Widzę, że przychodzi tu wiele udręczonych "kupek nieszczęścia" z wiarą w pomocną
                dłoń i nadzieją na rozwiązanie własnego problemu.
                Widzę, jak bardzo oddalamy się od raju zdradzając, wyśmiewając, odrzucając i
                niszcząc drugiego człowieka.
                Miłość jest rajem bo Bóg jest MIŁOŚCIĄ......
          • lsilanow Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 21:52
            te dwa wpisy powyżej, alfiki i shangri_la i jeszcze jeden shangri poniżej to są trzy najważniejsze rzeczy, które przeczytałem na forum dotychczas
            w tak piękny i logiczny sposób pokazują czym... nie jest miłośc, czym nie jest raj...
            i czym jest miłośc
            gdyby ją tylko przestac szukac
            • lsilanow Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 21:53
              w każdm razie, chodziło tylko o wpisy powyżej

              to takie proste
            • shangri.la Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:01
              Jak można przestać szukać miłości?!
              Szukamy obrazu Boga w drugim człowieku, szukamy Jego śladów i jesteśmy gotowi
              oddać wszytko , aby tylko zaznać Jego bezgranicznej, wszechogarniającej miłości.

              I wszyscy błądzimy, bo kiedy już dojrzymy odrobinę boskości w parze wpatrzonych
              w nas oczu, zdajemy się zapominać, że to tylko oczy ułomnego, jak i my sami
              człowieka, który kiedyś okłamie, zawiedzie, może nawet zdradzi....
              • czlowiek_powazny Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:03
                Tak podobno mniej wiecej mowil muslim przerzucony na chrzescijanstwo, ktory
                bardzo denerwowal swoim zachowaniem mojego kolege
              • scylla Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:03
                skąd wiesz że Bóg jest bezgraniczna miłością?
                • shangri.la Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:11
                  Św. Paweł nie napisałby swojego Hymnu a Magdalena została by ukamieniowana ,
                  Hitler wygrał by wojnę urządzając totalny hollocaust podbitym narodom....nie
                  było by mnie , ani Ciebie:)
                  • czlowiek_powazny Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:13
                    Uwielbiam myslenie ludzi prostych, ale zawsze mnie to przerazalo
                  • scylla Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:44
                    jednak hitler się zdarzył i zgineły miliony...
                    • czlowiek_powazny Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:47
                      scylla napisał:

                      > jednak hitler się zdarzył i zgineły miliony...

                      Jak mozna bylo uwierzyc, ze narod niemiecki w posiadaniu takich technologii na
                      tamte czasy moglbyc tak glupi zeby pojsc za Hitlerem. Na logike, im bylo za
                      dobrze, zeby sie bic
                      • scylla Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:56
                        Wcale im nie było dobrze, mało tego, było im bardzo źle.
                        • czlowiek_powazny Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:57
                          scylla napisał:

                          > Wcale im nie było dobrze, mało tego, było im bardzo źle.

                          A to dlaczego? Po wielkim kryzysie mieli wszystko
                          • scylla Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 23:11
                            Wszystko, chyba jeżeli chodzi o uzbrojenie:)
                            Przede wszystkim mieli Hitlera.
                            • czlowiek_powazny Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 23:12
                              scylla napisał:

                              > Wszystko, chyba jeżeli chodzi o uzbrojenie:)
                              > Przede wszystkim mieli Hitlera.

                              To byly obiekty obronne, ktore przerazaly idiotow, ktorym strzelac sie zachcialo
                    • justyna41 Re: Dla nadziei na raj....... 03.07.07, 19:40
                      Istnieje zło osobowe - szatan, który chece zniszczy człowieka. A człowiek ma
                      wolną wolę, może wybrac dobro lub zło.
                • lsilanow Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:24
                  bo tam, gdzie jest bezgraniczna miłośc, tam jest Bóg
                  • czlowiek_powazny Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:24
                    lsilanow napisał:

                    > bo tam, gdzie jest bezgraniczna miłośc, tam jest Bóg

                    pie..sz jak nawiedzony
                    • lsilanow Re: Dla nadziei na raj....... 28.06.07, 01:23
                      widocznie jestem, mimo swojego młodego wieku
                      ale chyba teraz bardziej jestem
                      zmęczony
                      w każdym razie, pokochaj kogoś z całego serca, i spójrz, co sie wtedy stanie
                      jeżeli nie odczujesz wtedy poczucia sensu przenikającego wszechświat, jeżeli wtedy nie pojmiesz pewnych oczywistych, ale niezauważalnych prawd, jeżeli wtedy w tej Twojej (z całym szacunkiem) głowie nie zrobi się ład i porządek
                      to wtedy
                      hm... ręki mojej ci uciąc nie dam, zbyt bardzo ją lubię ;)
                  • lilajka Re: Dla nadziei na raj....... 29.06.07, 21:31
                    A jak jej nie ma, to kto/co jest?
                • justyna41 Re: Dla nadziei na raj....... 03.07.07, 19:45
                  Chociażby stąd, że stworzył Ciebie i mnie i cały czas utzymuje nas w istnieniu.
                  W pięknie i harmonii natury wieku ludzi dostrzega Boga.
              • lsilanow Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:08
                szukamy, szukamy, szukamy, szukamy
                a ona jest pod ręką
                jest w nas :)
            • scylla Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:01
              Ludzie posiadają potrzebę miłości, zawsze będą ją szukali.
              • lsilanow Re: Dla nadziei na raj....... 27.06.07, 22:23
                to tak, jak życ bez ciepła, w lodowatym chłodzie
                zimno tu
              • justyna41 Re: Dla nadziei na raj....... 03.07.07, 19:46
                > Ludzie posiadają potrzebę miłości, zawsze będą ją szukali.

                Bo Bóg ja im dał.
            • alfika Re: lsilanow, nie zrozumiałam poniższego 28.06.07, 22:21
              ...ale jak chciałeś mnie skrytykować, to sobie pogadamy :))))))))

              lsilanow napisał:

              > te dwa wpisy powyżej, alfiki i shangri_la i jeszcze jeden shangri poniżej to

              > trzy najważniejsze rzeczy, które przeczytałem na forum dotychczas
              > w tak piękny i logiczny sposób pokazują czym... nie jest miłośc, czym nie
              jest
              > raj...
              > i czym jest miłośc
              > gdyby ją tylko przestac szukac
              • lsilanow Re: lsilanow, nie zrozumiałam poniższego 28.06.07, 23:45
                oczywiście, moim zadaniem na forum jest tylko krytykowac, bezlitosnie krytykowac, pogruchotując przy tym szkieletowato, szydzic, smiac się, lac, gnic i krytykowac
                to moja misja
                to moje przesłanie do ludzkości
                robiąc to czuję się prawie... jak Jezus
                aczkolwiek prawie robi wielką różnicę
                szydzic, drwic, ekspoldowac każdy wątek, to iscie szampanska zabawa
                buchachachachacha!!!
                jestem lordem ciemnosci
                jam panem waszych losów, życia i śmierci
                które osądzam napiwszy się cwierci
                buchachachachacha!!!
                bezlitości, obnażając swoje kości
                w zielonkawym fiku-miku
                buchachachachacha!!!
                jedząc lody na patyku!
                prawdziwe wyjaśnienie na priv'a :)
                • alfika Re: :) (nt) 29.06.07, 21:55

      • scylla wierzysz w diabła, że jest? nt 27.06.07, 21:34
    • czlowiek_powazny Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 27.06.07, 21:18
      "bede modlic sie za raka dla ciebie i calej twojej rodziny"
      tez tak podobno bywalo, ale dzis klasyfikuje sie ich jako mohery, podziwiam
      ojca rydzyka
      • scylla Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 27.06.07, 21:35
        wierzysz w Boga?
        • czlowiek_powazny Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 27.06.07, 21:38
          scylla napisał:

          > wierzysz w Boga?

          Wierze

          A nawiazujac do nicka nalezacego wiadomo do najwiekszej rzymskiej ku... Dzis
          co najwyzej zalozylaby moher i bylaby swieta:)
          • scylla Dlaczego? nt 27.06.07, 21:39
            • czlowiek_powazny Re: Dlaczego? nt 27.06.07, 21:40
              Poniewaz dzis w modzie polskiej jest bycie swietym:)
              • scylla Re: Dlaczego? nt 27.06.07, 21:43
                Wiara powoduje że jest się świetym?
                • czlowiek_powazny Re: Dlaczego? nt 27.06.07, 21:46
                  scylla napisał:

                  > Wiara powoduje że jest się świetym?

                  Nie wiem, ale z tego co mi wiadomo, to swiety nigdy nie palil, nigdy nie pil i
                  nigdy po krakowsku nie dupcyl.
                  • scylla Re: Dlaczego? nt 27.06.07, 22:04
                    Zawsze to jakiś punkt zaczepienia do bycia świetym:)
                • justyna41 Re: Dlaczego? nt 03.07.07, 19:44
                  > Wiara powoduje że jest się świetym?

                  Wiara, ale dojrzała, którą osiąga się po długiej wędrówce drogą wiary.

                  Chyba niewiele osób o tym wie, ale każdy może dojśc do swiętości, świety to nie
                  tylko ten kanonizowany, to człowiek zjednoczony w tym życiu z Bogiem, który
                  otrzymał "nową naturę", został przemieniony na podobieństwo Chrystusa.

    • toja_maja Re: A co myśleć o osbie , która 28.06.07, 12:21
      przestała robic świństwa innym ludziom, ponieważ uwierzyła,że Bóg jest? gdyby nie ta wiara nadal by wyprawiała straszne rzeczy krzywdząc po drodze innych.
      • scylla Re: A co myśleć o osbie , która 02.07.07, 21:36
        Akurat w tym przypadku do czegoś ta wiara się przydała.
        A gdyby powiedziała sobie, nie robie świństw bo to innych boli.
        Nie dała by rady?
    • krytyk2 Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 13:05
      Przeciez głowny motyw wiary dotyczy tutejszego padołu zaswiatów!
      Religia to pocieszenie slabych,zalęknionych,uciskanych.
      Pieklo jest na ziemi i raj moze byc na ziemi...I o to sie ludzie modlą tu
      iteraz:-)
      • krytyk2 Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 13:06
        zgubilem "...tutejszego padołu - a nie zaświatów"
      • scylla Krytyka, po co te piekło i niebo? 02.07.07, 21:38
        Przecież żyjemy tu na ziemi, jest to co jest po cholerę dorabiać do tego teorie
        wiary piekła i raju?
        • justyna41 Re: Krytyka, po co te piekło i niebo? 03.07.07, 19:48
          Nikt nie dorabia teorii, taka jest prawda wg Objawienia.
    • magicbox Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 13:18
      Jeśli ktoś wierzący odpowiada NIE na takie pytanie to znaczy że okłamuje sam siebie odnośnie własnej wiary i defakto jest człowiekiem niewierzącym i żyjącym w strachu przed skutkami własnych poczynań. To zaś prowadzi do wniosku że jest tzw. świadomym grzesznikiem czyli że grzeszy z premedytacją licząc z góry na odpuszczenie grzechów a tym samym oczyszczenia z własnych wyrzutów sumienia.
      • scylla Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 02.07.07, 21:39
        COś w tym złego?
    • ala.l Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 17:30
      przeciez nie obiecywal:)
      • shangri.la Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 19:45
        ala.l napisała:

        > przeciez nie obiecywal:)


        Obiecywał....pamiętasz cytat?:)
        • ala.l Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 19:52
          shangri.la napisała:

          > ala.l napisała:
          >
          > > przeciez nie obiecywal:)
          >
          >
          > Obiecywał....pamiętasz cytat?:)
          nie ..nie pamietam..
          nigdy nie widzialam rekopisow .p.B..
          a ty?
          >
          • shangri.la Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 19:53
            "Dziś jeszcze będziesz ze mną w raju"
            • ala.l Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 19:58
              shangri.la napisała:

              > "Dziś jeszcze będziesz ze mną w raju"
              >
              skad wiesz ze to On to zdanie wypowiedzial?
              • shangri.la Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 28.06.07, 20:02
                To cytat z Ewangelii....
                Wątpisz w jej autentyczność? Ja nie.
      • scylla Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 02.07.07, 21:40
        A gdyby obiecywał?
        Ala dlaczego kombinujesz?
        Odpowiadaj na pytania:)
    • justyna41 Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 01.07.07, 16:39
      Św. Paweł pisał: "Daremna byłaby wasza wiara, gdyby Chrystus nie
      zmartwychwstał".
      • scylla Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 02.07.07, 21:28
        Wierzysz bezinteresownie?
    • ileana79 Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 01.07.07, 20:08
      nie uwierzylabym w niego nawet gdyby rzede mna stanal i ten raj obiecal :)))
      • scylla Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 02.07.07, 21:29
        dlaczego?
    • justyna41 Re: Wierzylibyście w Boga, gdyby nie obiecywał ra 02.07.07, 19:54
      Św. Franciszek Ksawery mówił, że kocha Boga nie dlatego, że obdarza niebem albo
      piekłem, tylko dlatego, ze jest sobą. Ale tak mogą mówic święci, albo ludzie,
      którzy są już blisko zjednoczenia z Bogiem, przeszli wiele oczyszczeń i ich
      wiara jest już bezinteresowna.
    • jan_stereo juz predzej 02.07.07, 20:17
      wydal by mi sie wreszcie jakis wiarygodny..

      ps. a tak na marginesie, gdyby cokolwiek mi osobiscie nieobiecywal to bym juz
      nie musial wierzyc, zwyczajnie bym wiedzial.
      • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 20:19
        Nie rozumiem?
        • jan_stereo Re: juz predzej 02.07.07, 20:19
          justyna41 napisała:

          > Nie rozumiem?

          ktorej czesci ?
          • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 20:21
            Tej:
            ps. a tak na marginesie, gdyby cokolwiek mi osobiscie nieobiecywal to bym juz
            nie musial wierzyc, zwyczajnie bym wiedzial.
            • jan_stereo Re: juz predzej 02.07.07, 20:26
              ewentualna wiara w Boga oparta jest na przeczuciu, checiach, nie ma tu
              obiektywnych faktow,swiadectwa jego istnienia. Skoro by mi (i innym) sie
              osobiscie pojawil mowiac,ze nie bedzie raju po smierci, to mialbym przynajmniej
              dowod na to ze istnieje i nie musial bym wierzyc w niego, byla by to juz rzecz
              wiadoma,tak jak widok Slonca na niebie.
              • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 20:33
                Skoro by mi (i innym) sie
                > osobiscie pojawil mowiac,ze nie bedzie raju po smierci, to mialbym
                przynajmniej
                > dowod na to ze istnieje i nie musial bym wierzyc w niego, byla by to juz rzecz
                > wiadoma,tak jak widok Slonca na niebie.

                No niestety, nie ma tak prosto. O to chodzi, żeby wierzyc, nie wiedząc, chociaż
                niewiernemu Tomaszowi Jesu pokazał rany po ukrzyżowaniu (i tylko lekko go
                zganił).

                ewentualna wiara w Boga oparta jest na przeczuciu, checiach, nie ma tu
                > obiektywnych faktow,swiadectwa jego istnienia.

                Nie ma faktów obiektywnych (chyba, że za takie uzna cuda). Są za to fakty
                subiektywne - ja np. często czuję opiekę Boga, jego pomoc w różnych sprawach. I
                widzę, jak zmienia życie innych. A na modlitwie czasami czuję Jego obecnośc -
                pokój, światło. Po modlitwie czuję Jego łaskę - też pokój, radośc, pewnośc, że
                On nade mną czuwa.
                • jan_stereo Re: juz predzej 02.07.07, 20:59
                  Gdyby mi sie pojawil jakis byt tytulujacy sie Bogiem i powiedzial co sie zdarzy
                  w nastepnych 24 godzinach szczegolowo i to by sie stalo wraz z rzeczami
                  najbardziej nieprawdopodobnymi, to mial bym jak najbardziej powody uwazac ze
                  istnieja istoty rozwiniete bardziej od ludzi. Zwlaszcza gdybym nie byl
                  odosobniony w tym spotkaniu.
                  • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 21:06
                    Św. Jan Chrzciciel zapowiadał nadejście Mesjasza.

                    A objawienia fatimskie, np. trzecia tajemnica, która przepowiadała zamach na
                    papieża?

                    Ale w wierze nie o to chodzi by byc pewnym, tylko by zaufac i miec nadzieję,
                    dlatego to takie trudne i tak długa jest droga do wiary (tej dojrzałej).
                    • jan_stereo Re: juz predzej 02.07.07, 21:12
                      justyna41 napisała:

                      > Św. Jan Chrzciciel zapowiadał nadejście Mesjasza.

                      > A objawienia fatimskie, np. trzecia tajemnica, która przepowiadała zamach na
                      > papieża?


                      Takie ogolne przepowiednie nie robia specjalnie wrazenia.

                      > Ale w wierze nie o to chodzi by byc pewnym, tylko by zaufac i miec nadzieję,
                      > dlatego to takie trudne i tak długa jest droga do wiary (tej dojrzałej).

                      Pytanie jaki cel stawia sobie dany czlowiek,jeden zyje by wierzyc, a drugi by
                      osiagnac bez wiary to, w co wierzy ten pierwszy.
                      • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 21:22
                        A to, że św.ojciec Pio miał dar czytania w ludzkich sercach - znał dokładnie
                        grzychy danego spowiednika, zanim ten jescze się wyspowiadał?

                        Ale jeszcze raz powtórzę, że w wierze nie chodzi o cuda, przepowiednie itd.
                        Chodzi o to, zeby postepowac zgodnie z nauką Chrystusa i przede wszystkim
                        kochac Boga i bliźniego (jak siebie samego). I o to, że Pan Bóg pierwszy nas
                        pokochał, stworzył nas i chce nas oglądac na ziemi i w niebie.

                        > Pytanie jaki cel stawia sobie dany czlowiek,jeden zyje by wierzyc, a drugi by
                        > osiagnac bez wiary to, w co wierzy ten pierwszy.

                        Nie wiem, czy bez wiary osiągnie, a jeżeli nawet to to się nazywa pychą - to
                        złudzenie, że jesteśmy samowystarczalni - Pan Bóg zburzył wieżę Babel, bo
                        ludzie myśleli, że wszystko mogą osiągnąc bez Niego i chciał im powiedziec, ze
                        to nieprawda.
                        • jan_stereo Re: juz predzej 02.07.07, 21:55
                          justyna41 napisała:

                          > A to, że św.ojciec Pio miał dar czytania w ludzkich sercach - znał dokładnie
                          > grzychy danego spowiednika, zanim ten jescze się wyspowiadał?

                          Ale co to ma wspolnego z Bogiem, to sa ludzkie przyklady i nie sa specjalnie
                          jednoznacznie cudowne, wole kawa na lawe,jak juz wspomnialem.


                          > Nie wiem, czy bez wiary osiągnie, a jeżeli nawet to to się nazywa pychą - to
                          > złudzenie, że jesteśmy samowystarczalni - Pan Bóg zburzył wieżę Babel, bo
                          > ludzie myśleli, że wszystko mogą osiągnąc bez Niego i chciał im powiedziec, ze
                          > to nieprawda.

                          Nic dziwnego ze im sie nie udalo jej zbudowac skoro Bog im w tym przeszkadzal,
                          wyglada to tak jakby sie obawial ze im sie uda :")
                          • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 22:36
                            Jak nie wierzysz, to i tak żadne moje argumenty Cię nie przekonają.

                            Ja mogę Ci tylko powiedziec, że Bóg Cię kocha, takiego jaki jesteś i chce dac
                            Ci szczęście, jeszcze tu na ziemi, a potem wieczne w niebie.

                            Od Ciebie zależy, czy w to uwierzysz czy nie.
                            • jan_stereo Re: juz predzej 02.07.07, 22:56
                              Spoko, jest dobrze :"))

                              Jak Bog zechce to da co ma dac, bez wzgledu czy w to wierze czy nie...

                              Trzym sie!
                              • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 10:47
                                > Jak Bog zechce to da co ma dac, bez wzgledu czy w to wierze czy nie...

                                Niezupełnie, bo nie wierząc, a mając możliwośc wiary możesz nie zostac zbawiony.
                                Poza tym Pan Bóg (jak są uczone dzieci :)) za dobre wynagradza, a za złe karze.

                                Choc oczywiście jest wielu ludzi szlachetnych, prawych, etycznych, którzy nie
                                wierzą i myśle, że Pan Bóg też bierze pod uwagę ich postępowanie i mam
                                nadzieję, że da im łaskę wiary.
                                • jan_stereo Re: juz predzej 03.07.07, 21:00
                                  justyna41 napisała:


                                  > Niezupełnie, bo nie wierząc, a mając możliwośc wiary możesz nie zostac zbawiony.

                                  Nie specjalnie widze powod dla ktorego Bog mialby wykazac sie taka
                                  malostkowoscia by mnie nie zbawic,ma jakies limity wybaczania ewentualnego ?


                                  > Poza tym Pan Bóg (jak są uczone dzieci :)) za dobre wynagradza, a za złe >karze.

                                  Myslisz ze karze za zle, toz to nieludzkie :")

                                  • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 21:16
                                    > Nie specjalnie widze powod dla ktorego Bog mialby wykazac sie taka
                                    > malostkowoscia by mnie nie zbawic,ma jakies limity wybaczania ewentualnego ?

                                    Jak uczy Kościół piekło istnieje, a po śmierci jest sąd.

                                    > Myslisz ze karze za zle, toz to nieludzkie :")
                                    Jak najbardziej ludzkie, obejrzyj sobie "Super nianię" :) albo poczytaj o
                                    psychologi behawioralnej.
                                    • jan_stereo Re: juz predzej 03.07.07, 21:18
                                      justyna41 napisała:

                                      > Jak uczy Kościół piekło istnieje, a po śmierci jest sąd.

                                      Kosciol nie uczy tylko straszy zatem,myslisz ze milosc i dobro na strachu sa
                                      oparte ?
                                      • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 21:21
                                        Ostatnio czytałam, że większośc naszych działań wynika z lęku (w sensie
                                        uniknięcia przykrości), często nawet nie uświadamianego.

                                        A czy nie "straszy" się dzieci: "Nie wkładaj ręki do ognia, bo się poparzysz"?
                                        Chyba lepiej uprzedzic przed złem?
                                        • jan_stereo Re: juz predzej 03.07.07, 21:29
                                          justyna41 napisała:

                                          > A czy nie "straszy" się dzieci: "Nie wkładaj ręki do ognia, bo się poparzysz"?
                                          > Chyba lepiej uprzedzic przed złem?

                                          To troche inna sytuacja, powiedzmy wytlumacze to tak; 'jak nie bedziesz sie
                                          modlic moje dziecko to wsadzimy Ci lapke do ognia' a tu mamy Twoj przyklad,jest
                                          chyba roznica.
                                          • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 21:50
                                            Pan Bóg dał nam wolna wolę i to od nas zależy, czy wybierzemy życie z Bogiem,
                                            czy bez Niego.

                                            Pozdobno jeszcze w momencie smierci mamy jeszcze szansę, pada pytanie, czy
                                            wybieramy Boga.

                                            Mój teśc przeżył śmier kliniczną, podobno widział niebo i Boga, i czuł się tam
                                            tak wspaniale, że już niechciał wraca na ziemię.
                                            • jan_stereo Re: juz predzej 03.07.07, 21:53
                                              justyna41 napisała:

                                              > Pan Bóg dał nam wolna wolę i to od nas zależy, czy wybierzemy życie z Bogiem,
                                              > czy bez Niego.

                                              A to trzeba koniecznie cos wybierac?

                                              > Pozdobno jeszcze w momencie smierci mamy jeszcze szansę, pada pytanie, czy
                                              > wybieramy Boga.

                                              Ciezko wybierac tak w ciemno i w malo komfortowych warunkach :")

                                              > Mój teśc przeżył śmier kliniczną, podobno widział niebo i Boga, i czuł się tam
                                              > tak wspaniale, że już niechciał wraca na ziemię.

                                              Tylko mu paliwa braklo zeby dojechac...
                                              • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 21:56
                                                > A to trzeba koniecznie cos wybierac?

                                                To chyba pytanie retoryczne?
                                                Jak mawia mój ojciec: jakby było wszystko jedno to pies by ogonem szczekał.

                                                > Ciezko wybierac tak w ciemno i w malo komfortowych warunkach :")

                                                Ale lepiej późno niż wcale.

                                                > Tylko mu paliwa braklo zeby dojechac...
                                                Chyba nie jestem zbyt domyślna.
                                                • jan_stereo Re: juz predzej 03.07.07, 22:00
                                                  justyna41 napisała:


                                                  > To chyba pytanie retoryczne?
                                                  > Jak mawia mój ojciec: jakby było wszystko jedno to pies by ogonem szczekał.

                                                  Nie wybieranie nie jest 'wszystkojednoscia, bo wszystkojednosc jest obojetnoscia
                                                  przy dokonywaniu wyboru, a ja zwyczajnie nie chce wybierac, ani ciastek, ani
                                                  flaszki wodki.

                                                  > > Ciezko wybierac tak w ciemno i w malo komfortowych warunkach :")

                                                  > Ale lepiej późno niż wcale.

                                                  Ale jak mozna wybrac cos czego sie nigdy nie sprawdzilo, nie znam tych rarytasow
                                                  posmiertnych z racji swej ulomnosci,wiec sie nie opowiem za tym.

                                                  • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 22:09
                                                    janie, nie oglądasz reklam :)

                                                    Przecież uczą młodych, że fundusz warto wybra, bo dostanie się byle co.

                                                    > Ale jak mozna wybrac cos czego sie nigdy nie sprawdzilo, nie znam tych
                                                    rarytaso
                                                    > w
                                                    > posmiertnych z racji swej ulomnosci,wiec sie nie opowiem za tym.

                                                    Właśnie o to chodzi w wierze, nie tylko o to, aby wierzc w Boga, ale aby
                                                    wierzyc Bogu (a to jest baaaardzo trudne) :)
                • scylla Re: juz predzej 02.07.07, 21:34
                  > No niestety, nie ma tak prosto. O to chodzi, żeby wierzyc, nie wiedząc,
                  chociaż
                  >
                  > niewiernemu Tomaszowi Jesu pokazał rany po ukrzyżowaniu (i tylko lekko go
                  > zganił).

                  Właśnie, dlaczego nie powie o to jam jest?
                  Po co testy na ludziach?
                  • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 21:46
                    Pan Bóg dał ludziom wolnośc, mogą mu zaufac lub nie, mogą wybrac dobro lub zło.

                    Gdyby wszystko było jasne, bylibyśmy tylko automatami.
                    • scylla Re: juz predzej 02.07.07, 21:53
                      A gdybyśmy mieli własną wolę, tak bez darowania ją przez Boga?

                      > Gdyby wszystko było jasne, bylibyśmy tylko automatami.
                      Może to by były najszczęśliwsze auomaty na ziemi?
                      • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 21:57
                        scylla napisał:

                        > A gdybyśmy mieli własną wolę, tak bez darowania ją przez Boga?

                        No to byśmy mieli, ale tak nie jest :)

                        > > Gdyby wszystko było jasne, bylibyśmy tylko automatami.
                        > Może to by były najszczęśliwsze auomaty na ziemi?

                        Tak będzie w raju, o który pytałeś, na razie musimy się nieźle natrudzic i
                        nacierpiec tu na ziemi.
                        • scylla Re: juz predzej 02.07.07, 22:08
                          > > A gdybyśmy mieli własną wolę, tak bez darowania ją przez Boga?
                          >
                          > No to byśmy mieli, ale tak nie jest :)

                          Skąd to wiesz, że tak nie jest?

                          > > > Gdyby wszystko było jasne, bylibyśmy tylko automatami.
                          > > Może to by były najszczęśliwsze auomaty na ziemi?
                          >
                          > Tak będzie w raju, o który pytałeś, na razie musimy się nieźle natrudzic i
                          > nacierpiec tu na ziemi.

                          Tego właśnie nie rozumiem.
                          W raju możemy być automatami szczęśliwymi,
                          natomiast na ziemi nie.
                          Na ziemi musimy dostawać w tyłek, po to
                          aby w raju zabrano nam wolną wolęi nas
                          niby uszczęśliwić.
                          Trochę tu brak logiki.
                          • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 22:24
                            > W raju możemy być automatami szczęśliwymi,
                            > natomiast na ziemi nie.
                            > Na ziemi musimy dostawać w tyłek

                            Bo to jest skutek grzechu pierworodnego, i to nie tylko o to chodzi, że Ewa
                            dała Adamowi jabłko do zjedzenia, tylko, że my mamy naturę skłonną do grzechu,
                            wiemy jakie są przykazania, a ciągle je łamiemy. A konsekwencją grzechu jest
                            niestety cierpienie, ono jest przez nas zawinione.

                            > aby w raju zabrano nam wolną wolęi nas
                            > niby uszczęśliwić.
                            > Trochę tu brak logiki.

                            W raju nam nie zabiorą wolnej woli, tylko nasza wola po oczyszczeniu zjednoczy
                            się z wolą Bożą - uwierzymy, że On najlepiej wie, co jest dla nas dobre,
                            uwierzymy w jego miłośc do nas.



                            • scylla Re: juz predzej 02.07.07, 22:53
                              Przykazania.
                              Nie trzeba było głosu Bożego, aby je stworzyć.
                              łamiemy te prawa, bo nie sa one dla nas naturalne.One tak naprawdę trzymają na
                              wodzy nasze ciemne stronki.

                              > W raju nam nie zabiorą wolnej woli, tylko nasza wola po oczyszczeniu
                              zjednoczy
                              > się z wolą Bożą - uwierzymy, że On najlepiej wie, co jest dla nas dobre,
                              > uwierzymy w jego miłośc do nas.

                              Co oznacza zjednoczyś się z wolą Bożą?
                              • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 10:41
                                Zjednoczyc się z wolą Boża to znaczy chciec tego samego dla nas czego chce Bóg,
                                wierząc, że to jest najlepsze, co może nas sotkac. Poza tym to jest radośc,
                                pokój, szczęscie.
                              • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 10:44
                                scylla napisał:

                                > Przykazania.
                                > Nie trzeba było głosu Bożego, aby je stworzyć.
                                > łamiemy te prawa, bo nie sa one dla nas naturalne.One tak naprawdę trzymają
                                na
                                > wodzy nasze ciemne stronki.

                                Dokładnie tak jest, ale ja wierzę, że to Pan Bóg nam je dał dla naszego dobra,
                                żebyśmy byli szczęśliwi, bo łamiąc je sprowadzamy na siebie konsekwencje -
                                czytaj nieszczęście.
                              • shangri.la Re: Przykazania.... 03.07.07, 11:57
                                scylla napisał:

                                > Przykazania.
                                > Nie trzeba było głosu Bożego, aby je stworzyć.
                                > łamiemy te prawa, bo nie sa one dla nas naturalne.One tak naprawdę trzymają na
                                > wodzy nasze ciemne stronki.
                                >
                                > > W raju nam nie zabiorą wolnej woli, tylko nasza wola po oczyszczeniu
                                > zjednoczy
                                > > się z wolą Bożą - uwierzymy, że On najlepiej wie, co jest dla nas dobre,
                                > > uwierzymy w jego miłośc do nas.
                                >
                                > Co oznacza zjednoczyś się z wolą Bożą?



                                Stawiasz prowokujące pytania:)
                                Właściwie cały Twój wątek jest wielką prowokacją....lubię takie dyskusje:)
                                Ciekawe jednak dlaczego uważasz przykazania za "nienaturalne"?
                                Zwróć uwagę, że większość z nich dotyczy szacunku dla osoby ludzkiej i własności
                                prywatnej(sic!) jako jednego z przejawów wspomnianego szacunku.
                                Przykazania są uniwersalne i w znakomity sposób regulują stosunki międzyludzkie.

                                Zjednoczyć się z wolą Bożą?
                                Moim skromnym zdaniem, to po prostu WYPłNIĆ JĄ DO SAMGO KOŃCA.....tak, jak
                                nauczył nam Chrystus.
      • scylla Re: juz predzej 02.07.07, 21:27
        Ale skąd byś wiedział że to on ci obiecuje?
        • jan_stereo Re: juz predzej 02.07.07, 21:57
          scylla napisał:

          > Ale skąd byś wiedział że to on ci obiecuje?

          wystarczy ze bym wiedzial, ze obiecujacy nie jest czlowiekiem (a jesli jest
          czlowiekiem to nie z naszego etapu ewelocji), a to ze sie nazywa/tytuluje Bogiem
          to ma mniejsze znaczenie.
          • scylla Re: juz predzej 02.07.07, 22:03
            Niby był taki co obiecywał i kobicie było wszystko jedno i pociumkała słodyczy
            jabłka.
            CZyż to niezbyt naiwne?
            • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 22:09
              scylla napisał:

              > Niby był taki co obiecywał i kobicie było wszystko jedno i pociumkała
              słodyczy
              > jabłka.
              > CZyż to niezbyt naiwne?

              To jest opowieśc profetyczna (nie wiem, czy nie pomyliłam słowa). Chodzi o to,
              że nie musiało byc tak dosłownie jak jest opisane, chodzi raczej o sens -
              pierwsi ludzie wybrali zło (nieposłuszeństwo Bożym nakazom, które nie były dane
              ot tak sobie, miały ich chronic, były ustanowione dla ich dobra).
              I my codziennie robimy to samo, wybieramy zło zamiast dobra.
              A szatan obiecywał, a co dał w zamian - nic.
              • scylla Re: juz predzej 02.07.07, 22:19
                Chodzi o sesn, ok.
                Gdyby było coś dla ciebie dobre, zrezygnowałabyś z tego?
                • justyna41 Re: juz predzej 02.07.07, 22:30
                  > Gdyby było coś dla ciebie dobre, zrezygnowałabyś z tego?

                  O to chodzi, że istnieje jeszcze zło osobowe - szatan (w którego dzisiaj prawie
                  nikt nie wierzy, albo wierzy w takiego niegroźnego, folklorystycznego diabełka
                  z rogami i widłami). On jest dużo bardziej inteligetny od nas i przewrotny, on
                  zazdrości nam miłości Boga i nas oszukuje - przedstawia nam jako dobre, to co
                  jest złe i na odwrót. A my dajemy się ciągle na to nabierac. I to oszukuje nie
                  tylko w drobnych sprawach, oszukuje w sprawach życiowej wagi - np. dla
                  narkomana narkotyk jest dobry, bo poprawia nastrój itd.
                  • scylla Re: juz predzej 02.07.07, 22:50
                    A czy czasem nie jest tak, że my jako ludzie wymysliliśmy sobie właśnie takiego
                    diabła, aby ukryć swoją prawdziwą naturę?
                    Mamy w sobie złość, ale też i dobro.
                    Może to kwestia panowania nad sobą?
                    Po co zganiac wine na innych, mamy w sobie instynkty pierwotne, dlatego
                    potrafimy zabić, ale tez i kochać.
                    Bogiem może być energia dookoła nas, a my ja personifikujemy, zamiat ją
                    odkrywać, zamykamy ją w jednym słowie Bóg.
                    Czy my się czasem nie ograniczamy?
                    • justyna41 Re: juz predzej 03.07.07, 10:58
                      > A czy czasem nie jest tak, że my jako ludzie wymysliliśmy sobie właśnie
                      takiego diabła, aby ukryć swoją prawdziwą naturę?

                      Ja wierzę, że nie. Jest taka fajna książka C.S. Lewisa (tego od Narnii) "Listy
                      starego diabła do młodego", w której świetnie opisuje sposób jego przewrotnego
                      działania. Poza tym widzę, że bardzo lubisz racjonalne argumenty, dlatego chcę
                      ci polecic jego drugą książkę "Chrześcijaństwo po prostu" - jest tam bardzo
                      logiczny, uporządkowany, poparty racjonalnymi argumentami wykład dlaczego
                      chrześcijaństwo jest prawdziwe (w końcu był profesorem Oksfordu :))
                      > Mamy w sobie złość, ale też i dobro.
                      > Może to kwestia panowania nad sobą?
                      > Po co zganiac wine na innych, mamy w sobie instynkty pierwotne, dlatego
                      > potrafimy zabić, ale tez i kochać.

                      Masz też rację, ale nasze grzechy pochodzą również z naszej własnej skażonej
                      natury ale też ulegamy pokusom szatana.

                      A kochac potrafimy, bo Bóg nas do tego uzdolnił, On jest miłością i chce,
                      abyśmy my wszyscy się wzajemnie miłowali. Św. Jan pięknie o tym pisze w swoich
                      listach.

                      > Bogiem może być energia dookoła nas, a my ja personifikujemy, zamiat ją
                      > odkrywać, zamykamy ją w jednym słowie Bóg.
                      > Czy my się czasem nie ograniczamy?

                      Ja jednak wierzę, że to nie energia, tylko Bóg w trzech osobach. Monoteistyczne
                      są również inne religie - judaizm, islam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka