Dodaj do ulubionych

skakanie ..

14.06.03, 20:01
.. sobie do oczu. wydaje mi sie ze te same plcie nie
maja wiekszy problem z zazegnaniem konfliktu miedzy
soba niz plcie przeciwne. w przepychankach miedzy
kobietami chodzi zazwyczaj nie o to samo co w wersjach
meskich. przeraza mnie jak bardzo mozna soba nawzajem
gardzic? na forum mozna dostrzec ze nawet w oczy sobie
nie trzeba spojrzec, by zapalila sie iskierka zlosci,
ignorancji czy tez wrecz nienawisci.

i ja sie zapytam - skad wg Was sie to bierze?
i czy mala generalizacja ma tu sens?

cossa
Obserwuj wątek
    • megxx Re: skakanie .. 14.06.03, 20:02
      Odbieram te spory jako przejaw młodości.
      • cossa Re: skakanie .. 14.06.03, 21:54
        czyli ci, ktorzy wiosen juz wiele przezyli a nadal
        zachowuja sie w ten sposob sa "wiecznie mlodzi"? c.

        megxx napisała:

        > Odbieram te spory jako przejaw młodości.
        • megxx Re: skakanie .. 14.06.03, 22:11
          myślę, że najbardziej wytrwale kłócą się nastolatki, dystans przychodzi z
          wiekiem
          Ale można i tak interpretować tą myśl.
    • Gość: Malwina Re: skakanie .. IP: *.d1.club-internet.fr 14.06.03, 22:20
      noo, tez chcialam odpowiedz na to pytanie i wcale nie jestem bardziej
      zaawansowana ...

      cossa napisała:

      > .. sobie do oczu. wydaje mi sie ze te same plcie nie
      > maja wiekszy problem z zazegnaniem konfliktu miedzy
      > soba niz plcie przeciwne. w przepychankach miedzy
      > kobietami chodzi zazwyczaj nie o to samo co w wersjach
      > meskich. przeraza mnie jak bardzo mozna soba nawzajem
      > gardzic? na forum mozna dostrzec ze nawet w oczy sobie
      > nie trzeba spojrzec, by zapalila sie iskierka zlosci,
      > ignorancji czy tez wrecz nienawisci.
      >
      > i ja sie zapytam - skad wg Was sie to bierze?
      > i czy mala generalizacja ma tu sens?
      >
      > cossa
      • cossa Re: skakanie .. 14.06.03, 22:22
        to przyciupnijmy w kaciku i moze olsnienie samo
        przyjdzie, trza wierzyc w cuda ;)

        Gość portalu: Malwina napisał(a):

        > noo, tez chcialam odpowiedz na to pytanie i wcale nie
        jestem bardziej
        > zaawansowana ...
    • procesor Re: skakanie .. 14.06.03, 23:14
      cossa napisała:
      > i ja sie zapytam - skad wg Was sie to bierze?

      A skąd w ogóle bierze sie w nas złość, kiedy nam sie zapalaja te iskry złości w
      oczach?
      Co do tego że to nastolatki kłóca sie najzajadlej - nie zgadzam sie. To nie
      wiek jest tu istotny. Raczej charakter. No i odróżnić trzeba zwykła kłótnie od
      dyskusji.
      To co się ostatnio dzieje na forum to zwykłe pyskówki. Niestety mam w tym o
      tyle udział że chcac sie bronić - nie pozawalałam umrzec śmiercia głodową tym
      przemiłym watkom. Ale naprawde starałam sie trzymac nerwy na wodzy a buzie na
      kłódkę. :) Nie zawsze sie udało.


      Pamietajmy że czesto trafiaja tu ludzie jakimis zadrami. Czasem z problemami
      dla nich ważnymi - a przez innych tu zbagatelizowanymi. To budzi frustrację. No
      bo dlaczego ktos pomniejsza to co jest moim problemem? No i kłótnia gotowa.

      Przeniesienia z realnego swiata. Ktoś ma podobny styl jak ktoś kogo nie lubie -
      i juz nastawienie jest negatywne.
      Nie zawsze da się wyczuc żart wsród napisanych słów - tu nie widac
      przymrużonego oka, usmiechu pełnego życzliwosci. O ilez szybciej cos powiedziec
      niz napisac.

      Generalnie im więcej złości przynosimy tutaj - tym więcej wytwarzamy jej w
      innych forumowiczach.
      Myślę że kiedyś większość chciała pobudzac innych do optymizmu niż dołować.
      Bardziej zajmujące były watki nieosobiste ale "ogólnoludzkie", uniwersalne. On
      enadal powracją - bo o tych sprawach można rozprawiac bez końca. Bo ważna jest
      właśnie dyskusja o nich a samo przekonanie innych do czegoś. Były kłótnie, były
      głupie watki, byli tacy co wpadali porozrabiać. Ale to był margines.
      Teraz on stał sie trescia zasadnicza.
      • cossa Re: skakanie .. 14.06.03, 23:43
        nie bede ciachac Twojej wypowiedzi procesor_ko, bo
        nienajlepiej sie to czyta (pociachany post - nic innego
        nie mialam na mysli:)

        tak sobie pomyslalam - zbyt szybko oceniamy LUDZI, a nie
        ich WYPOWIEDZI. ktos napisal, ze na forum mozna sie
        cierpliwosci nauczyc. a mozna. i odpuszczania sobie
        rowniez. jest tyle sposobow na powiedzenie tego samego!
        czemu do jasnej najlepiej personalnie bezpardonowo uderzyc?

        o odpuszczaniu sobie - naprawde warto - ja zdrowsza i moj
        "wrog" i reszta czytajacych.

        chyba, ze to ktos zechce konformizmem badz tez
        najzwyklejszym tchorzostwem. c.
        • procesor Re: skakanie .. 14.06.03, 23:50
          Cosso? Czytujesz/czytywałaś Musierowicz?

          Pamietasz ESD?
          • cossa Re: skakanie .. 14.06.03, 23:55
            as mi cwieka wbila!:) czytalam pod lawka w podstawowce,
            to dosc dawno bylo.. ESD? cos mi swita, ze to cos w stylu
            "niewidzialnej reki" bylo, ale moze mi sie juz wszystko
            pokalapuckalo, przypomnij mi prosze.. :) c.

            procesor napisała:

            > Cosso? Czytujesz/czytywałaś Musierowicz?
            >
            > Pamietasz ESD?
            • procesor Re: skakanie .. 15.06.03, 00:07
              Rozwijam - Eksperymentalny Sygnał Dobra?

              Teraz lepiej kojarzysz? :)
              • cossa Re: skakanie .. 15.06.03, 00:10
                mow jeszcze to juz zupelnie odswieze pamiec:)

                procesor napisała:

                > Rozwijam - Eksperymentalny Sygnał Dobra?
                >
                > Teraz lepiej kojarzysz? :)
                • procesor Re: skakanie .. 15.06.03, 00:14
                  E tam kochana, przeczytak od nowa, warto sobie przypmniec taki elektury,
                  spojrzec na nie dorosłym okiem (ech, Karola Maya nie jestem już w stanie
                  czytać..hihi). Zwłaszcza polecam ostatnia jak na razi eczęśc
                  cyklu: "Kalamburke".

                  Grup aEksperymentalny Sygnał Dobra miałą wysyłać .. uśmiechy do ludzi i
                  sprawdzac odzew. Różnie róznym wyszło. Ale nawet pani sąsiadka Szczepańska w
                  końcu odpowiedział sygnałem dobra.
                  Chyba był tu kiedyś jakis taki watek z rok temu, może poszukam.
                  • cossa Re: skakanie .. 15.06.03, 00:44
                    wroce do tych ksiazek ;) obiecuje i Tobie i sobie ;)
                    a na marginesie ciekawa tez jestem czy bede podbierac
                    kiedys ksiazki corce jak to moja mama robila ;) mysle, ze
                    nie odpuszcze sobie tej przyjemnosci. no i mam nadzieje,
                    ze bede miala corke kiedys tam.

                    ale chyba juz pozna pora, glupoty zaczynam gadac.

                    cossa

    • ziemiomorze Re: skakanie .. 14.06.03, 23:32
      cossa napisała:

      > .. sobie do oczu. wydaje mi sie ze te same plcie nie
      > maja wiekszy problem z zazegnaniem konfliktu miedzy
      > soba niz plcie przeciwne. w przepychankach miedzy
      > kobietami chodzi zazwyczaj nie o to samo co w wersjach
      > meskich. przeraza mnie jak bardzo mozna soba nawzajem
      > gardzic? na forum mozna dostrzec ze nawet w oczy sobie
      > nie trzeba spojrzec, by zapalila sie iskierka zlosci,
      > ignorancji czy tez wrecz nienawisci.

      Nie wiem, czy o plec tu akurat chodzi - raczej o cechy osobowosciowe i
      temperamentalne.
      Czesto (a tu na widac to wyrazniej) probujemy dokopac innym, zeby poczuc sie
      samemu lepiej ('umniejszanie').
      Czasem - jest to proba zwrocenia na siebie uwagi (halo! jestem tutaj!), ktorej
      potrzeba jest tak dotkliwa, ze wszystko jedno, jaka ta uwaga jest (zyczliwa czy
      nieprzychylna).
      Czasem Internet jest bezpiecznym (bez konsekwencji 'stracenia twarzy' przed
      bliskimi) miejscem na odkrecenie wentyla frustracji.
      Itd, itd.

      > i ja sie zapytam - skad wg Was sie to bierze?

      Jaki real, taki czat. W autobusie niby niechcacy wpychamy lokiec w zebra
      przepychajacych sie ludzi, w supermarkecie wozkiem wjezdzamy (tez niechcacy,
      ojej) w zadek pani, ktora zgarnela nam sprzed nosa ostatni serek w promocji.
      Mnie otwarta agresja tego typu nie irytuje. Bardziej niepokoi agresja
      wyksztalconych prostakow, wiedze wykorzystujacych po to, zeby dokopac
      elegancko, z klasa - nie ubrudzic sie, a dogryzc (np krytyka aluzyjna).

      > i czy mala generalizacja ma tu sens?

      Alez ma, jak zawsze - utytlitarny. Zycie trzeba sobie ulatwiac, niekoniecznie
      musi miec to jeszzcze jakis inny sens, co nie

      ziemiomorze
      • cossa Re: skakanie .. 15.06.03, 00:01
        ziemiomorze napisała:

        > Nie wiem, czy o plec tu akurat chodzi - raczej o cechy
        osobowosciowe i
        > temperamentalne.

        nigdy nie widzialam, by panowie potrafili tak zajadle ze
        soba rozmawiac jak panie. moze jeszcze malo widzialam?
        oczwiscie, ze cechy osobowosciowe i te od temperamentu
        maja tu znaczenie, ale jest cos w babskiej naturze
        takiego, ze nie odpusci drugiej babie za chiny ludowe ;)

        > Jaki real, taki czat. W autobusie niby niechcacy
        wpychamy lokiec w zebra
        > przepychajacych sie ludzi, w supermarkecie wozkiem
        wjezdzamy (tez niechcacy,
        > ojej) w zadek pani, ktora zgarnela nam sprzed nosa
        ostatni serek w promocji.

        a tu masz faktycznie racje. w realu moze jeszcze czasem
        trudniej dokopac. bo patrzysz komus w oczy.

        cossa
        • procesor Re: skakanie .. 15.06.03, 00:10
          cossa napisała:
          > nigdy nie widzialam, by panowie potrafili tak zajadle ze
          > soba rozmawiac jak panie. moze jeszcze malo widzialam?
          > oczwiscie, ze cechy osobowosciowe i te od temperamentu

          Oj, faktycznie mało widziałaś.. Z tym że panowie na pewnym etapie dyskusji
          przechodzą do czynów, ręko-czynów. Nasi kibice nawet wcześniej niz później.

          > ale jest cos w babskiej naturze
          > takiego, ze nie odpusci drugiej babie za chiny ludowe ;)

          O mamo! To ja nie jestem kobietą?? ;)
          • cossa Re: skakanie .. 15.06.03, 00:15
            procesor napisała:

            > O mamo! To ja nie jestem kobietą?? ;)

            na ucho Ci powiem jak to sprawdzic, bys sie upewnila;)
            choc watpie, bys miala z tym problem ;)

            a co do nazwijmy to ladnie - "roznicy zdan" miedzy
            kobietami to ofkors wazne, by temperamenta do siebie
            przypasowaly;) c.
        • ziemiomorze Re: skakanie .. 15.06.03, 14:23
          cossa napisała:

          > nigdy nie widzialam, by panowie potrafili tak zajadle ze
          > soba rozmawiac jak panie. moze jeszcze malo widzialam?
          > oczwiscie, ze cechy osobowosciowe i te od temperamentu
          > maja tu znaczenie, ale jest cos w babskiej naturze
          > takiego, ze nie odpusci drugiej babie za chiny ludowe ;)

          Kulturowo: kobiety nie moga wyrazac agresji za pomoca czynow, wiec zostaja
          slowa. Poziom agresji ten sam - sposob jej wyrazania inny - kultura,

          z.
    • lagatta Re: skakanie .. 16.06.03, 00:36
      Przyznam szczerze ,ze kiedy założyłam wątek " Ludzka zadziorność" właśnie to
      miałam na mysli .Każdy ma prawo do swego zdania ,każdy posiada, jakieś
      argumenty ,ale tak sobie poczytałam i doszłam do wniosku ,że sens pytania
      gdzieś sie ulatnia a na pierwsze miejsce wybija się to ,kto komu więcej "
      wytknie " .Oczywiści nie dotyczy to wszystkich ,nie chcę nikogo obrażać ,nie to
      jest moja intencją .Tylko chyba za dużo osób ma ostatnio podobne odczucia.Ja
      sprawy re_ne nie znam od "podszewki" ale mam wrażenie,że ona byłam ogniskiem
      zapalnym .
      • cossa Re: skakanie .. 16.06.03, 01:55
        a ja na to patrze nie jak na ognisko zapalne, ale jak na
        prowokacje. re_ne w tym wszystki schodzi na dalszy plan -
        niczym glowny bohater RywinGate ;)

        pozdrawiam
        podobnie odczuwajaca
        cossa

        lagatta napisała:

        Tylko chyba za dużo osób ma ostatnio podobne odczucia.Ja
        > sprawy re_ne nie znam od "podszewki" ale mam
        wrażenie,że ona byłam ogniskiem
        > zapalnym .
    • Gość: ryba Re: skakanie .. IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.06.03, 00:41
      Ja zaczne "skakac" od jutra, dzisiaj mi sie nie chce. Jeszcze tylko musze
      ofiare wybrac, najchetniej jakies rybozarloczne ptaszysko...


      ryb
      • lallka Re: skakanie .. 16.06.03, 11:29
        poniewaz ja dosyc duzo skacze, to pozwole sobie na pre slow wyjasnienia:))
        dlaczego?
        bo dyskusji na wiadomy temat nie bylo widac konca. nie wiem kto tu jest
        szalencem, kto nie. tego wiekszosc forumowiczow nie wie. mamy tendencje (my
        ludzie) do eliminowania (z reguly robimy to grupowo) jednostek slabszych,
        niepasujacych w jakis sposob do nas, czy to bedzie szaleniec, bezdomny, czy
        kaleka. nie probujemy ich zaakceptowac, pomoc, ale czesto idziemy po najnizszej
        linii oporu i usuwamy, bo burza nasz lad i spokoj. takie usuwanie zaczyna sie
        niewinnie, konczy jak wiadomo...
        skakanie jest czasem niezbedne (choc dla niektorych moze byc oznaka naiwnosci
        czy bezmyslnosci), czasem niewskazane.
        dobrze sie czujecie tutaj, ale nieuchronicie sie przed takimi intruzami jak
        komandos czy ja.
        jesli skakanie przeszkadza, to radze zrobic to, co radzil admin w wiadomej
        sprawie-ignorowac.
        skakanie wiaze sie po czesci z wiekiem, ale chyba bardziej z charakterem.
        pzdr
    • komandos57 Re: skakanie .. 16.06.03, 11:40
      Cossa,jak zwykle piszesz ciekawie.Pozdrawiam.
      Musze powiedziec ze jest mi obce skakanie do oczu innych.Czesto dokonuje
      samoanalizy.I powiem ze to pomaga w opanowaniu emocji.Jak juz mi sie
      trafi,czuje sie jak ziemniak zmielony do plackow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka