Dodaj do ulubionych

Co o tym sądzicie?

03.07.07, 14:26
Znam taki przypadek: oboje chcieli się pobrac, ale ona jest jeszcze mężatką.
On utrzymuje z nią kontakt tylko telefoniczny bądź mailowy. Nie chce z nią
się spotkac, dopoki ona się nie rozwiedzie.

Jakie mogą byc tego przyczyny? Co sądzicie o takim jego zachowaniu?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Totalna mistyfikacja:) n/t 03.07.07, 14:27

      • justyna41 Re: Totalna mistyfikacja:) n/t 03.07.07, 14:29
        Nie rozumiem?
        • shangri.la Re: Totalna mistyfikacja:) n/t 03.07.07, 14:38
          justyna41 napisała:

          > Nie rozumiem?

          Który uczciwy mężczyzna utrzymuje systematyczny kontakt z mężatką, proponując
          jej zalegalizowanie wirtualnego "związku"?:)))
          Zgrywanie średniowiecznego rycerzyka w dobie internetu i pociągów pośpiesznych
          pachnie ,a właściwie cuchnie manipulacją.
          • shangri.la Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 14:51
            Dwa lata temu pewna pani prawnik w Warszawy dała się złapać na podobne
            teksty....drogo za to zapłaciła, ale mogło być jeszcze gorzej, gdyby nie jej
            mądry mąż , który w porę ustrzegł ją i całą rodzinę przed smarkatym wirtualnym
            amantem, polującym na necie na starsze naiwne kobiety.
            • justyna41 Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 14:55
              Tylko, że w tym przypadku oni się znają z realu, z czasów, gdy ona jeszcze nie
              była mężatką.

              Jednak od czasu jej ślubu, on kategorycznie odmawia spotkania, ale wciąż
              zapewnia o swojej miłości.
              • shangri.la Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 15:01
                Jednym słowem, stawia warunki.....
                Uważasz , że to jest fair wobec niej?
                Ona najprawdopodobniej czuje się zaszczuta, bo z jednej strony rodzina i
                obowiązki z drugiej wielka niewiadoma, której nijak zweryfikować się nie da....
                Czy zdecydowałabyś się spędzić resztę życia z mężczyzną, który na samym wstępie
                mówi "albo albo"?
                Kobieta spragniona uczucia jest gotowa uwierzyć w cokolwiek, ale spójrz na to z
                boku, przecież to śmieszne i straszne zarazem.....
                • justyna41 Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 15:14
                  > Czy zdecydowałabyś się spędzić resztę życia z mężczyzną, który na samym
                  wstępie
                  > mówi "albo albo"?

                  On zawsze był bardzo bezkompromisowy. On uważa, że tak jest uczciwiej.

                  > Kobieta spragniona uczucia jest gotowa uwierzyć w cokolwiek, ale spójrz na to
                  z
                  > boku, przecież to śmieszne i straszne zarazem.....

                  Dlaczego straszne?
                  • shangri.la Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 15:20
                    Życie jest sztuką kompromisów a ludzie pokroju opisanego przez Ciebie
                    wirtualnego naciągacza są bezwzględni.
                    Bezkompromisowy dowódca to brzmi dumnie, ale bezkompromisowy partner?:)
                    Dlaczego strasznie?
                    Bo strasznie się skończy ta znajomość ,jeśli wspomniana kobieta nie opamięta się
                    w porę z kim tak naprawdę ma do czynienia.
                    • justyna41 Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 15:23
                      Bo strasznie się skończy ta znajomość ,jeśli wspomniana kobieta nie opamięta si
                      > ę w porę z kim tak naprawdę ma do czynienia.

                      Strasznie, to znaczy jak wg Ciebie?
                      • shangri.la Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 15:44
                        justyna41 napisała:

                        > Bo strasznie się skończy ta znajomość ,jeśli wspomniana kobieta nie opamięta si
                        > > ę w porę z kim tak naprawdę ma do czynienia.
                        >
                        > Strasznie, to znaczy jak wg Ciebie?


                        A co jest najstraszniejsze dla kobiety?
                        Stracić dom, dzieci rodzinę i nie otrzymać nic....w tym konkretnym przypadku
                        kobieta może zapłacić ruiną własnego poukładanego życia , które straci dla
                        kogoś, kto tyranizuje ją od samego początku mentalnie ,a z czasem zapewne i
                        fizycznie.....
                        Jeśli to Twoja koleżanka, proś ją o rozwagę, proszę.... życie jest tylko jedno(!)

                        P.S. Wybacz, ale nie odpowiem na Twoje pytanie w kolejnym poście.
                        Jeśli chcesz poczytaj moje wątki na Bezpieczeństwo Kobiet lub poszukaj w
                        archiwum FP.
                        Sorry, ale nie chcę do tego wracać.
                        • justyna41 Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 15:54
                          Tylko z tego co wiem, to ona bardzo go kocha i ma nadzieję ułożyc sobie nowe
                          życie razem z nim.

                          Dlaczego uwazasz, że on ją tyranizuje?
                    • justyna41 Re: Totalna mistyfikacja:) P.S. 03.07.07, 15:33
                      shangri.la, a z jakiego powodu ta osoba, o której piszesz, ze Cię gnębo to robi?
                      I na czym to gnębienie polega?
    • fanybaje Re: Tyran. 03.07.07, 15:04
      Uciekalabym daleko od takiego.
      • justyna41 Re: Tyran. 03.07.07, 15:15
        fanybaje napisała:

        > Uciekalabym daleko od takiego.

        Dlaczego?
    • fanybaje Re: Wszystko na jego warunkach. 03.07.07, 15:27
      Rozwod to powazna decyzja i czasami jest dobrze wiedziec czy czlowiek z deszczu
      pod rynne nie wpada.
    • lotunia Re: Co o tym sądzicie? 03.07.07, 15:36
      może facet nie ma teraz zębów i włosów...hehe a tak poważnie to troche dziwne
      może zapewnia ja o swojej miłości a jednoczesnie skacze sobie z kwiatka na
      kwiatek a ona żyje w niesiwadomosci,jakis chory facet moim zdaniem żeby budowac
      zwiazek potrzeba bliskosci i poznania sie przede wszytskim, ucząc sie siebie
      nawzajem ,a ona jeszcze żyje przeszłoscią zakochana w wyobrażeniu o facecie bo
      w końcu ludzi sie zmieniają..Wirtualne klepanie to tylko słowa a papier
      przyjmie wszytsko..Finisz tej znajomości moze byc taki że kobieta sie bardzo
      rozczaruje i to bedzie bardzo bolesne doświadczenie,realny świat to realny
      świat..Nie do pomyslenia dla mnie jest żeby facet stawiał warunki nie dając
      kompletnie nic w zamian,o naiwności kobieca:((
      • fanybaje Re: Co o tym sądzicie? 03.07.07, 15:41
        W ogole bradzo niebezpieczna sytuacja dla tej kobiety.

        To tak jakby kupowal kota w worku.jak w ogole mozna stawiac podobne warunki
        czlowiekowi, to tak jakgdyby nie mialo sie szacunku dla inteligencji drugiego
        czlowieka.
      • justyna41 Re: Co o tym sądzicie? 03.07.07, 15:42
        Mi to też wydaje się dziwne, tym bardziej, że on nie lubi rozmów o sobie, nie
        mówi prawie nic o swojej przeszłości czy teraźniejszości, o byłych kobietach w
        jego życiu, o swoim wyznaniu, za to o niej wie prawie wszystko.
        • lotunia Re: Co o tym sądzicie? 03.07.07, 15:44
          oj będą kłopoty... uciekac gdzie pieprz rośnie..nawet strach pomyslec:(
          • justyna41 Re: Co o tym sądzicie? 03.07.07, 15:47
            Tylko, że ona bardzo za nim tęskni i bardzo go kocha.
            • fanybaje Re: Pokaz jej te wpisy 03.07.07, 15:57
              Mysmy ja ostrzegali dla mnie taki lolo bylby odruchem wymiotnym.

              Ale skoro ona taka nim zainteresowana to zrobcie experyment. Przesledzcie go
              obydwie. Teraz wakacje, chwila wolnego czasu i obejrzec pana przez ....
              lornetke. Podsluchac przez dziurke od klucza.;=)))Zobaczyc z bliska, czy warto
              wzdychac.

              Dla mnie ktos taki to jak pisalam odruch wymiotny.
              • fanybaje Re: Poza tym 03.07.07, 16:05
                Wydaje mi sie ze on jej nie kocha, bo gdyby ja kochal to sam by do niej
                przyjechal, aby ja zobaczyc.
                • mon_sty Re: Poza tym 03.07.07, 17:33
                  Z tego co wiem, to on obserwuje ją czasem z daleka.
                  • justyna41 Re: Poza tym 03.07.07, 17:34
                    Sorry, to też ja.
              • justyna41 Re: Pokaz jej te wpisy 03.07.07, 16:07
                Dzieki Wam wszystkim. Na pewno jej pokażę te wpisy. Jakby jeszcze coś przyszło
                Wam do głowy, to proszę napiszcie, bo dla niej jest to chyba obsesja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka