biedrona1234
10.07.07, 10:19
Jestem z moim chłopem już dłuższy czas i chcemy się wkrótce pobrać. Tymczasem
ja zaczynam się wahać :( Nie moge zdzierżyć, że on potrafi pogniewać sie na
mnie o (w moim odczuciu) prierdoły - np. twierdzi, że jestem dziecinna, bo
m.in. lubie kolor różowy i chciałabym mieć taki blady różo-fiolet na ścianach
w jednym z pokoi naszego mieszkania. Albo - że noszę staromodne buty. Albo że
jem frytki palcami. Wkurza go, gdy mam inne zdanie i narzuca swoje. Dla mnie
to brak szacunku - ja nie twierdze, że nie ma gustu, bo podoba mu sie co
innego niż mi. Wydaje mi sie, że ludzie moga sie róznić - najwazniejsze, żeby
potrafili zaakceptować inne zdanie drugiej strony, żeby z góry nie
twierdzili, że druga strona nie ma racji. Zastanawiam sie, jak to będzie po
slubie, jeśli już teraz mamy takie jazdy.