Dodaj do ulubionych

czuje sie stara i zla

27.08.07, 10:48
:(
Obserwuj wątek
    • beatriss2 a ja tylko zła 27.08.07, 10:52
      • shangri.la Re:A ja coraz młodsza i coraz lepsza:)))) n/t 27.08.07, 13:23

    • altinka Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 17:57
      tenesee napisała:

      > :(

      Sfrustrowana czymś, kimś i dlatego tak się czujesz?
      • tenesee Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 20:44
        kimś tak, czymś też, ale przede wszystkim samą sobą
        • altinka Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 20:58
          samą sobą w kontekście tego czegoś i tego kogoś ... czyli to jest
          bardzo subiektywne odczucie
          • shangri.la Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:01
            Każde spojrzenie w lustro wiąże się ryzykiem subiektywnych wrażen związanych z własną osobą:)
          • tenesee Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:12
            w pewnym wieku osiąga się taką świadomość siebie, że się wie.
            Ale świadomość taka, jak każda inna zresztą, ma swoją cenę
            • altinka Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:14
              ma też swoją względność
              • altinka Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:15
                czuję że jesteś bardzo rozgoryczona
                • tenesee Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:19
                  czasami bywam,
                  zastanawiam się jak przestać być obserwatorem życia i zacząć w nim
                  uczestniczyć. I czy nie za późno na taką rewolucję.
                  • altinka Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:32
                    tenesee napisała:

                    > czasami bywam,
                    > zastanawiam się jak przestać być obserwatorem życia i zacząć w nim
                    > uczestniczyć. I czy nie za późno na taką rewolucję.

                    jak? najprościej to pozwolić sobie na zachowania, które wypływają z
                    emocji
                    to ryzyko (czasami), nie znam twoich emocji, nie wiem na co są zdolne
                    rewolucje czasami są skutkiem braku blokad, tych emocjonalnych
                    posłuchaj siebie
                    i nie krzywdź intencjonalnie dla zaspokojenia własnych potrzeb - po
                    podstawa
                    • tenesee Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 22:13
                      to chyba jest najtrudniejsze, przestać się kontrolować.
                      Ale ja już tego nie potrafię, ze strachu przed kacem, który później nie da mi żyć
            • shangri.la Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:15
              Szkoda tylko, że w Twoim przypadku "świadomość" jest taka przygnębiająca.
              Może zmienić kąt oświetlenia?:)
              • tenesee Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:20
                ale jak?
                • shangri.la Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:23
                  Przede wszytkim uświadomić sobie , że nigdy na nic nie jest za póżno, jak piszesz powyżej.
                  Po drugie poszukać wokół kochających oczu, w których zobaczysz coś więcej niż rozczochraną i wściekłą osóbkę w lustrze;)
                  • tenesee Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:29
                    w tym rzecz właśnie, że ich nie ma. Nie przeglądam się w żadnych kochających
                    oczach.
                    • shangri.la Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 21:33
                      A rozejrzałaś się dokladnie?:)
                      Wiem, że kochające oczy mężczyzny są dla kobiety antidotum na wszelkie dolegliwości duszy i ciała, ale jakieś kochające oczy patrzą na pewno na Ciebie:)
                      • tenesee Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 22:10
                        masz zupełną rację :)
                        mi to niestety nie było dane, a dobrze się rozglądałam
                        • sankanda Re: czuje sie stara i zla 27.08.07, 22:56
                          jesli tego nie zauwazylas, to znaczy, ze nie tego szukalas. sa
                          kobiety, ktore rosna pod wzrokiem mezczyzny, inne kompletnie
                          glupieja, a jeszcze inne nie doszukuja sie w spojrzeniach milosci
                          (sa tez takie, ktorym wydaje sie, ze kazdy mezczyzna patrzy na nie
                          zakochanym wzrokiem... tragedia, ktora ciebie nie dotyczy, ufff ;):))

                          ale, jak to wiesc niesie, lepiej byc mlodym , madrym i bogatym niz
                          starym, biednym i glupim...
                          badz dla siebie mila, plizzz
                        • shangri.la Re: czuje sie stara i zla 28.08.07, 07:35
                          Cieżko jest żyć bez miłości i w tej sytuacji nie dziwię się, że przyszła chwila załamania...
                          Jeśli to tylko chwila, jest nadzieja, że podniesiesz się i zaciskając zęby pójdziesz dalej, bo tak właśnie żyją wszyscy niekochani.
                          Gorzej, jeśli to stan przedepresyjny....wówczas nie ma dobrych rad.
                          Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę chociaż jednej maleńkiej iskierki miłości, z której niedługo wybuchnie wielki pożar:)
                          • sankanda Re: czuje sie stara i zla 28.08.07, 09:25
                            Jakie zycie bez milosci ? przestan ja ograniczac i dolowac!
                            byc niekochanym nie oznacza, ze nie mozna kochac...
                            w zyciu jest sie kochanym przez wiele osob. milosc mezczyzny nie
                            jest jedyna miloscia, tym bardziej, ze mezczyzn w zyciu mozna miec
                            wielu. nie chodzi tez o milosc bezwarunkowa.
                            Nie jestes niekochana. Musisz zdac sobie z tego sprawe. Czasami zle
                            interpretujemy afektywne przekazy bliskich, czasami ich nie
                            dostrzegamy. Nie chodzi roztrzasanie detali, chodzi o to, ze nikt na
                            tym swiecie nie zyje bez milosci.
                            Spojrz w lustro, skoncentruj sie na swojej twarzy i powiedz
                            glosno "kocham cie". To jest bardzo podstawowa metoda, ktora moze
                            wywolac roznorakie reakcje. Zycze ci wielu reakcji, ktore zachowasz
                            dla siebie. Rob to codziennie, nawet wtedy, gdy trudno ci bedzie
                            wypowiedziec te slowa. Pewnego dnia uwierzysz w to, co mowisz.
                            Jestem pewna, ze nastapi to bardzo szybko.
                            Reszta przyjdzie sama, nie czekaj, tylko prowadz normalne zycie.
                            Ja osobiscie nie zycze ci pozaru... zbyt duzo strat, a ty jestes
                            wrazliwa. La

                            • sankanda Re: czuje sie stara i zla 28.08.07, 09:31
                              Zycze ci usmiechu.
                              • sankanda Re: czuje sie stara i zla 28.08.07, 09:32
                                na poczatek - do lustra :)
                                • shangri.la Re: Do Sankandy.... 28.08.07, 11:58
                                  sankanda napisała:

                                  > na poczatek - do lustra :)

                                  Na początek przeczytaj swój obszerny post i znajdź w nim sprzeczności:)
                                  Nie da się żyć bez miłości i nie jest to "dołowanie" tylko fakt.
                                  Można sobie stać przed lusterm jak zła królowa z bajki o Śnieżce, można sobie siedzieć nad strumykiem, jak Narcyz popadając w samouwielbienie, można sobie kupić w końcu psa lub kota, jak czyni wiele spragnionych uczucia kobiet.
                                  Ale nic nie zastapi miłości drugiego człowieka, świadomości, że pomimo swoich rozlicznych wad i błędów, jakie popełniliśmy, jest ktoś , kto nas akceptuje takimi , jakimi jesteśmy.
                                  • sankanda Re: Do Sankandy.... 28.08.07, 12:08
                                    pomijajac fakt, ze chodzi o cos zupelnie innego, od czegos trzeba
                                    zaczac, moja droga.
                                    • shangri.la Re: Do Sankandy.... 28.08.07, 12:11
                                      A o co chodzi w życiu, aby być szczęśliwym, Twoim zdaniem?:)
                                      O co chodzi, aby nie mieć powodów do użalania się nad sobą?
                                      O co chodzi porzuconej kobiecie, która zapada na depresję?
                                      o co chodzi autorce tego wątku?
                                      • sankanda Re: Do Sankandy.... 28.08.07, 12:51
                                        a czy szczescie jest dla kazdego tym tym samym ? czy u wszystkich
                                        uczucie szczescia wywolane jest tym samym czynnikiem ? dla jednego
                                        bedzie to milosc partnera, dla kogos innego moze byc to zaufanie,
                                        jakim obdarzja go ci, dla ktorych cos robi, a dla jeszcze kogos
                                        innego szczesciem bedzie to, ze robi cos dla innych, nie czekajac na
                                        dowody wdziecznosci ani przejawy uznania... a komus jeszcze innemu
                                        wystarczy posluchanie muzyki, przeczytanie ksiazki, czy zjedzenie
                                        tabliczki czekolady.
                                        tak w sumie, to niewiele jest nam potrzebne do tego calego
                                        szczescia, ktore lepiej nazwac "stanem optymalnym w danej chwili".
                                        o, jest swietna ksiazka : "Zyc". autorem jest wegierski psycholog
                                        pracujacy w Stanach, Michail... nazwisko kilometrowe, nie do
                                        odtworzenia. Jestem pewna, ze zostala przetlumaczona na polski.
                                        Gdzies mam te ksiazke, ale musze poszukac. jak znajde, podam
                                        nazwisko.
                                        • sankanda Re: Do Sankandy.... 28.08.07, 12:52
                                          a jesli chodzi o autorke watku, przypuszczam, ze ma 23-25 lat i nie
                                          zabije muchy, bo sie brzydzi...;)
                                          • shangri.la Re: Do Sankandy.... 28.08.07, 12:57
                                            A ja myślę, że jest po 30tce i przeżywa kryzys kobiety niekochanej, której zegar biologiczny bije, jak każdej z nas.Ale to nieistotne, co obie myślimy...ważne , aby Ona wiedziała , że nie jest sama w swoich smutkach, że każda z nas ma lub miała podbne dylematy, że nikt ją nie zbywa i nie lekceważy jej dramatów.
                                            • tenesee Re: Do Sankandy.... 28.08.07, 13:20
                                              Zgadlas :) Jestem niekochana kobieta po 30 stce,ktora caly czas
                                              kombinuje jak pogodzic sie z tym, ze nie bedzie miala rodziny,
                                              dzieci oraz nadchodzaca wielkimi krokami PRZYSZLOSCIA
                                              na razie nie wiem jak dam sobie rade
                                              na pewno jednak nie bede heroiczna stara panna, po prostu musze
                                              przygotowac sie na zejscie ze sceny, najmniej bolesne dla tych
                                              wszystkich, ktorym to mogloby sprawic bol
                                              w kazdym razie dzieki Dziewczyny za wsparcie
                                              • shangri.la Re: Masz jeszcze mnóstwo czasu....;) 28.08.07, 13:30
                                                Na zejście ze sceny masz czas, dziewczyno i chociaż dziś wydaje Ci się to absurdem, pamietaj, że szczęśliwy związek możesz stworzyć nawet po 40tce i 50tce:)
                                                A dzieci? Tak, to jest problem dla kobiety.
                                                Ale skąd wiesz, że Twój wybranek nie będzie potrzebował Twojego wsparcia w wychowaniu swoich dzieci?
                                                A na adopcję i miłość czeka tyle porzuconych, niekochanych maluszków....
                                                Są różne drogi i różne sposoby na szczeście:)
                                                Uwierz w swoją dobrą gwiazdę i trzymaj się milutko:)
                                        • shangri.la Re: Do Sankandy.... 28.08.07, 13:09
                                          Tak...."niestety" albo "na szczeście" pod tym względem jesteśmy bardzo podobni do siebie.
                                          Jeśli czujemy się kochani, akceptowani mamy poczucie bezpieczeństwa a po zaspokojeniu tej podstwaowej potrzeby możemy mysleć o satysfakcji z pracy i słuchaniu muzyki.
                                          Piramida Masłowa ma sens:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka