natura faceta

IP: 213.216.82.* 04.07.03, 09:45
czy faceci maja to we krwi, że większośc wybiera poligamię nawet w tej
nazwijmy "platonicznej" wersji - mysla o innych, ogladaja sie za innymi
nagminnie szukając przygody? dlaczego to oni sa jakby uprzywilejowani jeśli
chodzi o seks, bo mówi się np "facet musi" - czy to ma tlumaczyc wszystkie
ich poczynania? pytan w tym temacie rodzi sie wiele, co wy na to...
    • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 09:54
      cos jest takiego w naturze, ze zawsze bedziemy sie ogladac za spodniczkami, ale
      nie jest to wcale zwiazane od razu z realizacja mysli o seksie..ot tak, po
      prostu, oko sie cieszy;)... widzi sie ladny biuscik, to nawet nie zastanawiajac
      sie dlaczego, oko samo idzie, nozki, tyleczek....tak jest, nie ma jednak formy
      porownywania do kobiety z ktora sie jest, to taka raczej bezmyslna
      reakcja.....no jak wy na ciuchy np.;).... aczkolwiek czasami hmmm... no
      przemknie ta mysl jak by to bylo ;)
      • Gość: Malwina Re: natura faceta IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 04.07.03, 10:04
        ja sie tez ogladam, wprawdzie nie za spodniczkami ale...
        czy to cos znaczy zlego ?
        czy jestem w niebezpieczenstwie ?
        czy mam sobie oczy pochlastac i zmysly wyrznac ?
        zaniepokojona M.
        • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 10:08
          droga Malwino,.. a co na to rabin? eee.. znaczy ksiadz? ;)
          • Gość: Malwina Re: natura faceta IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 04.07.03, 10:25
            Kto ?

            > droga Malwino,.. a co na to rabin? eee.. znaczy ksiadz? ;)
            • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 10:32
              juz nic, to taki zart.... ;)
    • sdfsfdsf Re: natura faceta 04.07.03, 10:22
      ach jakie swinie z tych facetow ach - o to ci chodzilo?
    • Gość: Karina Re: natura faceta IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 10:26
      Mój ojciec był taki. Pełno kochanek, wysyłanie mnie z mamą na wczasy, pod
      pozorem braku urlopu dla niego, by móc się zabawiać. Ileż sie nasłuchałam!
      Teraz mam złe zdanie o facetach.
      A o dziwo, dwóch najważniejszych facetów mojego życia nigdy nie dało mi nawet
      cienia powodu do zazdrości. Uważam, że nigdy mnie nie zdradzili. Nigdy nie
      słyszałam pochlebnej opinii o innej kobiecie, co najwyżej ograniczali się do
      słów: "miła, fajna, towarzyska" - to były jedyne komplementy. Żadnych uwag nt.
      urody. To były dwie krople w morzu innych, których znam.
      • Gość: talomai Re: natura faceta IP: 213.216.82.* 04.07.03, 10:35
        moj toksyczny zachowywal sie dokladnie tak jak te twoje "dwie krople w morzu"
        az pewnego dnia zdjelam klapki z oczu. okazalo sie, ze osoba ktorej
        bezgranicznie ufam i ktora uwazalam za "czysta" pod kazdym wzgledem, potrafi
        rowniez zdradzac? wytlumaczenie bylo takie, ze potrzebowal tego - ja bylam na
        wakacjach. co prawda bylismy wtedy mlodzi, ale pamietam jakim to bylo dla mnie
        szokiem. otworzyly mi sie oczy na swiat i to mnie nauczylo, ze nie warto nikomu
        ufac do konca, nawet gdy ktos zapewnia cie o sowim oddaniu i milosci.
        dobija mnie jednak cos innego, jakies glupie teksty, uwagi, uczucia, ktorymi
        dziela sie ze mna znajomi mezczyzni, mowiac na przylad ni stad ni zowad, ze
        tyle ladnych dziewczyn chodzi po tym swiecie i jak tu zyc z jedna - a u boku ma
        kobiete z ktora wlasnie sie zareczyl.
        to tylko jeden z przykladow. jak po takim tekscie przestaje ufac!
        • Gość: Karina Re: natura faceta IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 10:43
          Wiesz, ja wierzę, że nie zostałam zdradzona, choć wcale tak nie musi być. Po
          prostu nigdy nie miałam cienia podejrzenia, a wyczulona jestem bardzo (ojciec).
          Wcale nie chcę "moich" stawiać na piedestale, chodziło mi tylko o to, że przy
          nich czuję się o tyle lepiej, że nie mam choć tego problemu.
          Ale to są tylko dwie osoby na dziesiątki innych. Ileż razy w rozmowie z
          facetami moich koleżanek słyszałam jak się zachwycali innymi kobietami. Nie
          wiem jacy byli przy swoich dziewczynach, może udawali tak jak moi?
          • sdfsfdsf Re: natura faceta 04.07.03, 10:44
            co jest zlego w zachwycaniu sie innymi kobietami??? uwazasz sie za
            najpiekniejsza na swiecie?
            • Gość: talomai Re: natura faceta IP: 213.216.82.* 04.07.03, 10:47
              czepiles sie jedynie tego ogladania, a co powiesz na temat monopolu na zdrade -
              tzn. ze o facetach mowi sie, ze maja prawo, bo taka ich natura,oni moga miec
              brzydko mowiac chcice!
              • sdfsfdsf Re: natura faceta 04.07.03, 10:53
                gdzie sie tak mowi? oceniajac ludzi ktorych znam, czesc meska i zenska to
                niestety wiecej skakania w bok spotkalem u zenskiej czesci, sady ktore tutaj
                wyglaszacie sa dla mnie bzdura, bo moim zdaniem po obu stronach mozna spotkac
                ludzi z zasadami i bez nich
                • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 10:54
                  ops..hahaha...musze sie tutaj zgodzic, zdecydowanie wiecej skokow w bok jest u
                  kobiet;)
                  • sdfsfdsf Re: natura faceta 04.07.03, 10:56
                    u tych ktore znam - tak, nie rozciagam tego na cala plec
            • Gość: Karina Re: natura faceta IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:02
              Życzę kobietom by trafiały na takich facetów, które są dla nich najpiękniejsze
              na świecie i przy których nie zwracają uwagi na inne kobiety. Bo tacy faceci
              są. Potrafią dac odczuć swoim partnerkom, że tylko one się liczą. Czy
              dostrzegają urodę innych? Pewnie tak, ale zatrzymują to dla siebie.
              Odpuść sobie swój prowokacyjny ton.
              • Gość: Karina To było do "sdfd" IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:04
                Gość portalu: Karina napisał(a):

                > Życzę kobietom by trafiały na takich facetów, które są dla nich
                najpiękniejsze
                > na świecie i przy których nie zwracają uwagi na inne kobiety. Bo tacy faceci
                > są. Potrafią dac odczuć swoim partnerkom, że tylko one się liczą. Czy
                > dostrzegają urodę innych? Pewnie tak, ale zatrzymują to dla siebie.
                > Odpuść sobie swój prowokacyjny ton.
              • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 11:07
                wiesz co, czepiasz sie, przeciez jasna sprawa, ze kobieta z ktora sie jest
                jest dla nas najsliczniejsza (dlatego z na jestesmy a nie z kims innym-jasne
                chyba)lubimy ja szanujemy, moze i czasem kochamy nawet i to nie uroda ma tutaj
                znaczenie, ale jest jak najbardziej mila w tym wszystkim, ... i spojrzenie i
                skomemntowanie innej osoby, dostrzezenie wdzieku nie jest zdrada czy obrazeniem
                kobiety, no chyba ze nam nie ufa to wtedy inna sprawa....
                • Gość: Karina Re: natura faceta IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:11
                  A kto napisał, że to zdrada? Ja napisałam, że nie miałam takiego problemu, bo
                  nigdy nie byłam postawiona w takiej sytuacji.
              • sdfsfdsf Re: natura faceta 04.07.03, 11:17
                a ja zycze facetom zeby nie trafiali na chorobliwie zazdrosne kobiety, dla
                ktorych kazde spojrzenie na inna kobiete oznacza zdrade
                • Gość: Karina zazdrość... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:22
                  A ja nie zycze kobietom by trafiały na inne chorobliwe zazdrosne kobiety...
                  Jezu, przecież to takie oczywiste co napisałeś! Chorobliwa zazdrość jest zła w
                  każdym wydaniu!
                  Wy naprawdę nie potraficie zrozumieć o co chodzi talomai...
                  • sdfsfdsf Re: zazdrość... 04.07.03, 11:25
                    nie potrafimy, bo kobiety trudno zrozumiec..;)
                    • Gość: Karina Re: zazdrość... IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:52
                      A po co rozumieć? Nie lepiej uznać, że są inne i już. Ja tak robię z facetami.
                      Nie staram się im za wszelką cenę wytłumaczyć, że mam rację. Uznaję ich inność
                      i tylko chcę, by uznali moją. I jeśli można to staramy się nie robić sobie
                      przykrości.
          • Gość: talomai Re: natura faceta IP: 213.216.82.* 04.07.03, 10:50
            moze cos sprostuje, ja tez w tym momencie nie mam takiego problemu (choc
            pewnosci nigdy do konca miec nie mozna). chodzi o to, ze po tym co przeszlam
            kiedys, nie potafie teraz uwierzyc w zapewnienia mojego meza ze tylko ja go
            pociagam, a inne kobiety go nie interesuja. czasem ukradkiem widze jak patrzy
            na inne, zastanawiam sie co wtedy mysli?
            • Gość: Karina Re: natura faceta IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:00
              Może więcej widzisz niż jest?
              Jesteś przewrażliwiona już, boisz się...
        • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 10:52
          jezeli facet nie potrafi zachwycic sie inna kobieta przy tobie, to udaje, ze
          taki delikutasny i nieczuly na wdzieki innych,... nic zlego nie widze w tym,
          aby powiedziec cos milego na temat tylko i wylacznie wygladu danej osoby,
          troche czasem dramatyzujecie jak cos dobrego zdarzy nam sie powiedziec o innej,
          nie o was... ciagle jakies podejrzenia i nieufnosc tak jakbysmy mieli kazda
          bzyknac ktora nam sie podoba... taki meczace bezpodstawe obwinianie za cos co
          nie ma miejsca;)
          -duzo sie mowi glupot co nie znaczy, ze wszystko jest takie prawdziwe, za malo
          w tym dystansu i zaufania do kogos....;)
          • Gość: Karina Re: natura faceta IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:10
            To właśnie ci delikatniusi się zachwycali...
            Są miliony facetów na świecie, nie mogę znac wszystkich. Opieram swoje opinie
            na tych co znam. Im większy "dupek", im mniej atrakcyjny, im trudniej mu było
            znaleźć partnerkę tym bardziej zwracał uwagi na kobiety... Dziwne skąd taka
            zależność.
            Pracuję w dość dużym męskim towarzystwie i zauważyłam takie zależności.
            • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 11:12
              hahaha... tak, daje sie to zauwazyc, ale nie jest to regula;)...widzisz gdyby
              taki w meskim gronie jakies pierdoly opowiadal to by zostal szybko
              rozgryziony...a kobiety widocznie bardziej ulgowo takiego ciolka traktuja;)
              • Gość: talomai Re: natura faceta IP: 213.216.82.* 04.07.03, 11:16
                co znaczy rozgryziony?
                • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 11:27
                  po prostu czy cos zmysla, czy cos dopowiada, czy udaje..
              • Gość: karina Re: natura faceta IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:16
                Jakie pierdoły? Nie chodzi mi o opowieści o erotycznych podbojach.
                Eh, naprawdę nie chce mi się z Tobą gadać. takich jak Ty mam wokół siebie i
                wiem, że nie jesteście w stanie tego zrozumieć. Obstajecie tylko przy tym, że
                jesteśmy głupie, jeśli obrażamy się o miłe słowo o innych kobietach. A mi
                chodzi tylko o to, że ja nawet nie mam się o co obrażać, bo nigdy nie słyszałam
                takich słów. Moi faceci byli inni niz tacy jak Ty. I tyle.
                Talomai zapytała, czy wszyscy mają w genach poligamiczność. Okazuje się, że nie
                wszyscy.
                • sdfsfdsf Re: natura faceta 04.07.03, 11:19
                  karina powinni zrobic odcinek w archiwum x o twoich facetach, podejrzewam ze to
                  byli obcy
                  • Gość: Karina Re: natura faceta IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:26
                    sdfsfdsf napisał:

                    > karina powinni zrobic odcinek w archiwum x o twoich facetach, podejrzewam ze
                    to
                    >
                    > byli obcy

                    O "swoich" a nie "twoich". Moze kiedyś się nauczysz, że nie wszyscy ludzie na
                    świecie są identyczni. Może zrobię jakiś odcinek "Archiwum X", sądzę, że mi
                    pomozesz, znasz się na rzeczy, o Tobie jeden odcinek już był. Miał bodajże
                    tytuł "Rodzina Pickoków"...
                • Gość: jar Re: natura faceta IP: 195.136.33.* 04.07.03, 11:24
                  a jak mozna zrozumiec twoje argumenty skoro obrazasz sie szybko i starasz sie
                  obrazic rozmowce jak w piaskownicy? ;)... wiesz cos swojego i nie chcesz
                  zrozumiec, ze ten swiat bajki jest w twojej glowie.... noo.. biore tez pod
                  uwage, ze znasz lepiej facetow niz ja...kto wie;)
                  • Gość: Karina Obraza? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:38
                    To ja tu jestem obrażana jeśli już. Staracie mi się wmówić coś.
                    A ja po prostu wiem, że są różni faceci. Znam ich tylu, ilu znam i 80% jest
                    takich jak Wy, tzn. w tych sprawach o których tutaj mówimy, podzielacie ich
                    opinię. To Wy nam próbujecie wmówić, że to jest normalne Wasze zwracanie uwagi
                    na inne kobiety, obracanie się za nimi, choć pod rękę trzymasz swoją
                    dziewczynę. Robicie tak? Ok. Ja tego nie neguję. Moi faceci tak nie robili. I
                    tyle. Więc nie wszyscy są tacy sami.
                    Ja temat wyczerpałam, takie mam wrażenie.
                    • Gość: jar Re: Obraza? IP: 195.136.33.* 04.07.03, 11:43
                      mam wrazenie nie widzisz roznicy pomiedzy niegrzecznym zachowaniem polegajacym
                      na kreceniu glowa we wszystkie strony i mlaskaniu na kazda kobiete, kiedy idzie
                      sie z wlasna a zwykla rejestracja tego co sie wokolo dzieje...
                      -ktos cie tu obraza? ..to dran!!!!
                      • Gość: Karina Re: Obraza? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:50
                        No proszę... I może jeszcze obrażam się o to, że ktoś rejestruje rzeczywistość?
                        Nadal piszemy o róznych sprawach. Czy ja naprawdę mam powtórzyć co napisałam w
                        tych wszystkich postach?
                        czy mnie ktoś obraża? No, jeśli ktos uważa, że musiałam mieć bliskie spotkania
                        III stopnia, by spotkać facetów, którzy nie zwracają uwagi (w widoczny sposób)
                        na inne kobiety, to albo mogę to uznać za świetny żart, albo zniesmaczyć się.
                        Byłby to fajny żart, gdyby wcześniejsza rozmowa była miła i sympatyczna, ale
                        nie była. Ale to nie ma znaczeenia, i plis, proszę nie pytaj "A dlaczego nie
                        była miła, przecież my..." itp.
          • Gość: talomai Re: natura faceta IP: 213.216.82.* 04.07.03, 11:11
            tu nie chodzi tylko zdrade sdfsfdsf! musisz przyznac, ze pewne zachowanie jak
            prostackie pogwizdywanie na panienki, albo podejscie kierowcy autobusu (a
            takowego znam) ktory najezdza na studzienki kanalizacyjne (prowadzac autobus
            miejski) aby (jak sie wyrazil) widziec podskakujace cycuszki! no wybacz! ale to
            sie nijak nie klasyfikuje!
            nie podjelam tego watku aby obrazac facetow, albo w jakis sposob im umiejszac,
            po prostu uwazam ze cos jest nie tak - a wynosze to z dlugich obserwacji i
            rozmow.
            • Gość: Karina Talomai IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:20
              Akurat ci panowie, z tego wątku, uważają, że to jest normalne i to z kobietami,
              którym się to nie podoba, jest coś nie tak.
              Moja koleżanka kiedys zwróciła uwagę mężowi, że nie jest jej przyjemnie, gdy
              zauważa urodę innych pań. I co? I odpuścił sobie! Zauważa inne łądne kobiety,
              ale siedzi cicho. Dlaczego? Bo dobre samopoczucie żony, którą kocha, jest dla
              niegob ważniejsze. :) Prawdziwe.
              • Gość: talomai Re: Talomai IP: 213.216.82.* 04.07.03, 11:24
                dlaczego sdfsfdsf nie umie po prostu czegos spokojnie wytlumaczyc, tylko kazda
                jego wybowiedz jest butna?
                podjelam ten aspekt bo to mnie bardzo interesuje i chcialam wiedziec co mysla o
                tym inni, a to niekoniecznie mialo oznaczac rozmowe w tym tonie - to do
                sdfsfdsf!
                Wiem z dosw. ze uprzejmoscia w sieci nic nie zdzialasz wiec daje sobie spokoj.
                • Gość: Karina Talomai IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:30
                  Na forum jestem od ponad dwóch lat. Chyba tylko kulinarne jest normalne! Spójrz
                  na forum Kobieta - horror. Na psychologii, którą dotychczas tylko czytywałam,
                  bez pisania, też zaobserwowałam specyficzne jednostki. Jest wiele osób, które
                  staraja się pomóc, porozmawiać, rozwinąć dyskusję, choć moga mieć inne zdanie.
                  Ale są takie betony, które zawsze się podczepią i będą starały się udowodnić,
                  ze jestes durna kretynką tylko dlatego, że masz inne zdanie. Nie zrażaj się
                  nimi, trzeba ich olać.
                  Wracając do facetów, na szczęscie nie wszyscy są tacy jak nasi
                  interlokutorzy. :)
                • Gość: jart Re: Talomai IP: 195.136.33.* 04.07.03, 11:30
                  alez to jasne, jezeli nasze komentarze w jakims stopniu urazaja kobiete, to
                  ich nie wypowiadamy, co nie znaczy ze nie widzimy innych kobiet, co tez nie
                  znaczy ze sie slinimy za kazda, co tez znaczy, ze jezeli facet mowi, ze nie
                  widzi urody innych kobiet to po prostu klamie...
                  • Gość: talomai re:jart IP: 213.216.82.* 04.07.03, 11:35
                    a wiec klamie...
                  • Gość: Karina Jart IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 11:45
                    Gość portalu: jart napisał(a):

                    > alez to jasne, jezeli nasze komentarze w jakims stopniu urazaja kobiete, to
                    > ich nie wypowiadamy, co nie znaczy ze nie widzimy innych kobiet, co tez nie
                    > znaczy ze sie slinimy za kazda, co tez znaczy, ze jezeli facet mowi, ze nie
                    > widzi urody innych kobiet to po prostu klamie...

                    Aha, już wiesz, że kłamie? Oh, jakie życie wg Twouch zasad byłoby proste...
                    Albo tak, albo tak, albo tak i czwrtej opcji już nie ma. Gratuluje. Chyba
                    kobiety musiały Tobą nieźle się kiedyś zabawić, że teraz ich nie lubisz, co?
                    (Napisałam chyba, więc może jest inaczej, wiesz, ja akurat zdaję sobie sprawę z
                    tego, że kazdy człowiek jest inny).

                    A teraz pytanie: Czy ja gdzieś napisałam, że facet mówi, że nie dostrzega urody
                    innych??? Ludzie, czy Wy naprawdę macie problemy z czytaniem?
                    1) Facet nie mówi, że dostrzega urodę innych.
                    2) Facet mówi, że nie dostrzega urody innych.
                    Znajdź róznice w tych dwóch zdaniach. Nagrodę wyślemy pocztą.
                    • Gość: jar Re: Jart IP: 195.136.33.* 04.07.03, 11:54

                      > Aha, już wiesz, że kłamie? Oh, jakie życie wg Twouch zasad byłoby proste...

                      hahaha... oczywiscie,masz racje, zapomnialem o grupie mezczyzn co nie zwracaja
                      uwagi na panie..sorki moj blad, klade glowe pod topor;)
                      -jakie ty piekne wnioski wyciagasz z kilku zdan, jestesm pod
                      wrazeniem...serio.. tak potrafic rozgryzc kogos..aaach.. zapomnialem, grupa
                      psychologia przeciez...

                      > 1) Facet nie mówi, że dostrzega urodę innych.
                      > 2) Facet mówi, że nie dostrzega urody innych.
                      > Znajdź róznice w tych dwóch zdaniach. Nagrodę wyślemy pocztą.

                      haha... akurat wyslesz... nie dam sie nabrac;)
                      • Gość: Karina Re: Jart IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.07.03, 12:01
                        Gość portalu: jar napisał(a):

                        >> hahaha... oczywiscie,masz racje, zapomnialem o grupie mezczyzn co nie
                        zwracaja uwagi na panie..sorki moj blad, klade glowe pod topor;)

                        Gdzie wspomniałam, że nie zwracają uwagi? Nadal mi coś wmawiasz. Nie
                        obracają się, nie komentują. Stwierdzają fakt, ale nie dzielą się nim. Wiesz,
                        naprawdę nie trzeba być gejem.

                        > -jakie ty piekne wnioski wyciagasz z kilku zdan, jestesm pod
                        > wrazeniem...serio.. tak potrafic rozgryzc kogos..aaach.. zapomnialem, grupa
                        > psychologia przeciez...

                        Hm, a jakie ja wnioski wyciągnęłam??? Wciąż próbuję przekazać, że
                        widzę inność każdego człowieka. I zdarzają się tacy o jakich piszę.

                        >
                        > > Znajdź róznice w tych dwóch zdaniach. Nagrodę wyślemy pocztą.
                        >
                        > haha... akurat wyslesz... nie dam sie nabrac;)

                        Masz rację. Mam coraz większą ochotę wypłacić nagrodę w naturze. Bez
                        usmiechu.
                    • Gość: equus Re: Jart IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 06.07.03, 22:12
                      Gość portalu: Karina napisał(a):

                      > 1) Facet nie mówi, że dostrzega urodę innych.
                      > 2) Facet mówi, że nie dostrzega urody innych.
                      > Znajdź róznice w tych dwóch zdaniach. Nagrodę wyślemy pocztą.

                      No tak...
                      1)facet nie mówi, że jest winny.
                      2)facet mówi, że jest niewinny.
                      Nie ma różnicy??
                      Bez nagród
                • sdfsfdsf Re: Talomai 04.07.03, 11:34
                  co chcesz spokojnie wytlumaczyc? ze wiekszosc meszczyzn slini sie na ulicy, i
                  biega za kazda spodniczka w zasiegu wzroku? jak mam byc nie poirytowany kiedy
                  slysze cos takiego, znam siebie i swoich znajomych i nie widze symptomow
                  opisywanych przez ciebie, no, moze u niektorych, ale ty mowisz o wiekszosci, o
                  kim wiec piszesz?
                  • Gość: talomai Re: sdfsfdsf IP: 213.216.82.* 04.07.03, 11:42
                    nie wiem jaka czesc stanowia tacy mezczyzni, nie prowadze badan...
                    moze rzeczywiscie jestem nadwrazliwa na pewne sygnaly, bo na tym sie
                    koncentruje, obserwujac pewne zachowania plci przeciwnej.
                    wiesz, wydaje mi sie, ze ten swiat jest w jakis sposob poukladany - panny
                    stroja sie by sie podobac, taka ich natura, a mezczyzni zwracaja uwage na ich
                    wdzieki, w tym chyba nie ma nic zlego. chodzi mi raczej o anormalna reszte, o
                    ktorej pisalam wczesniej, a na ktora probowalam zwrocic uwage...
                    • Gość: jar Re: sdfsfdsf IP: 195.136.33.* 04.07.03, 11:47
                      a wracajac do tematu;)
                      nie, nie wszyscy mezczyzni szukaja przygod,
                      nie wszyscy ogladaja sie za ladnymi kobietami -geje hmm?
                      nie kazdy ma w sobie chamstwo i prostactwo
                      - sa wsrod nas zle wyjatki...ojjj...bardzoooo zle..;)
                      • Gość: Malwina szkoda IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 04.07.03, 11:58
                        dziewczyny, atakujac wszystkich z gory, przed skarbami mezczyzn z zamknietymi
                        oczyma przechodzicie
              • Gość: stary Re: Talomai IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 05.07.03, 15:17
                Gość portalu: Karina napisał(a):

                > Akurat ci panowie, z tego wątku, uważają, że to jest normalne i to z
                kobietami,
                >
                > którym się to nie podoba, jest coś nie tak.
                > Moja koleżanka kiedys zwróciła uwagę mężowi, że nie jest jej przyjemnie, gdy
                > zauważa urodę innych pań. I co? I odpuścił sobie! Zauważa inne łądne kobiety,
                > ale siedzi cicho. Dlaczego? Bo dobre samopoczucie żony, którą kocha, jest dla
                > niegob ważniejsze. :) Prawdziwe.

                Wierzę,że prawdziwe, tylko czy to nie był przejaw... no cień przejawu
                zazdrości? Przecież sama pisałaś "Boże strzeż kobiety przed innymi zazdrosnymi
                kobietami", prawda? W każdym razie jeśli nie dosłowenie to w tym sensie. Wątek
                rozpoczęty przez talomai nazywa się "natura faceta". Pozwólcie może więc i
                facetom się wypowiadać. Chociaż... czy obiekt poddawany wiwisekcji ma prawo
                wypowiadać się na temat obserwacji, jakie się czyni w trakcie tego zabiegu.
                Może to co mamy do powiedzenia troszkę pomoże zrozumieć tę "naturę"?:)
    • Gość: gienek Re: natura faceta ??? IP: *.com.pl 04.07.03, 13:08
      Skąd to przypisanie roglądaniem sie za
      inną partnerką akurat facetom ?

      Kobiety tylko mniej o tym mówią...

      Jak sie je lepiej pozna to widać że posiadanie
      meża czy nażyczonego wcale nie wylącza instynktu poszukiwania
      wartościowszego materiału genetycznego.
      g.
    • komandos57 Poligamia w krzakach 04.07.03, 13:11
      Chcesz.Jezeli jestes ponizej 22 roku to mozemy poligamizowac sie.Lubisz lody na
      patyku?
    • jmx Świetna rozmowa ;-)) 04.07.03, 13:43
      "Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal" ;-)))). Niektórzy/niektóre wolą nie
      wiedzieć co myśli "druga połówka" bo jak nie usłyszą to myślą, że tego nie
      ma ;-)))

      Bardziej poważnie - przecież po obu stronach zdarzają się różni ludzie, kobiety
      jak i mężczyźni, i chyba nie warto wrzucać do jednego wora wszystkich, jak
      leci.
      • komandos57 Re:Jaka rozmowa? 04.07.03, 13:48
        Przecie wyrosl jej kalafior w cipsku.
    • gitman Re: natura faceta 05.07.03, 17:06
      Gość portalu: talomai napisał(a):

      > czy faceci maja to we krwi, że większośc wybiera poligamię nawet w tej
      > nazwijmy "platonicznej" wersji - mysla o innych, ogladaja sie za innymi
      > nagminnie szukając przygody? dlaczego to oni sa jakby uprzywilejowani jeśli
      > chodzi o seks, bo mówi się np "facet musi" - czy to ma tlumaczyc wszystkie
      > ich poczynania? pytan w tym temacie rodzi sie wiele, co wy na to...

      maja to w genach... ale oczywiscie sa wyjatki. ;)))
      • Gość: ala Re: natura faceta IP: *.lublin.mm.pl 05.07.03, 19:46
        Chciałabym tylko wiedzieć, jak żyć z takim facetem? Okazało się, że moj mąż
        bardzo "lubi" inne kobiety, a zee mną chce "być" i uważa, że tak można. Ja nie
        porafię, ale nie wiem, co mam zrobić. Rozmowy nie skutkują. Czyżby pozostał
        tylko rozwód. Może ktoś ma jakieś rady!
        • Gość: jar Re: natura faceta IP: *.ppi-sa.com.pl 05.07.03, 23:24
          kopa w dupe gnojkowi..no chyba, ze nie mozna z uwagi na czynniki ktore juz
          wytworzyly wzajemne zobowiazania na poziomie mozliwosci skrzywdzenia kogos
          niewinnego...;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja