Dodaj do ulubionych

Jesteście zerami!

03.09.07, 13:45
W gimnazjum, miałam "przyjaciółkę" - była to bardzo zdolna
dziewczyna, ale też lubiła być wredna. Często, podkreślała, że z
nikim nie czuła się tak dobrze, jak ze mną - bo umiem słuchać i nie
obmawiałam całej klasy. Nasze kontakty się rozluźniły, kiedy
wyznałam, że chciałam skoczyć z okna i może, jeszcze spróbuję. No,
taka "kochana przyjaciółka". Ja o nią nie walczyłam, bo po szkole,
gnałam do domu, zamykałam się u siebie i zajmowałam sobą. Bardziej,
niż to, czemu to taka zdzira, martwiło mnie to, że jeszcze żyję (a
żyję, tylko dzięki kobiecie, która nauczyła mnie być bestią). Poza
tym, jak się "przyjaciółka" odwaliła, to czułam ulgę - żadnego
wyciągania na siłę z domu, "bulwersowania się" tym, że wolę bardziej
życiowe rzeczy - nie romantyczne, itd. Zresztą, ona tak miała - jak,
tylko zmieniała "przyjaciółki" (a robiła to często), wszystkie z
ulgą, do tego podchodziły.
Drugą "przyjaciółkę" poznałam w liceum. Wiedziała o mnie prawie
wszystko. Wiedziała, co akceptuję w życiu a czego nie. Wiedziała, że
jestem szczera, stawiam sprawy jasno, więc każdy ma wybór, ale w
porę - potem może żałować (wyjątek, to ta z gimnazjum - jakoś, na
odległość nie wzbudza złości). Wtedy, byłam już po depresji. Dobrze
jej się ze mną rozmawiało, paliło,... raz jej zaimponowałam. Dlatego
mnie lubiła, widziała, że ze mną warto się zadawać, jeśli chodzi o
jej potrzeby - takie podejście, snobistyczne. O nas, można by
napisać przynajmniej nowelkę, ale po wielu perypetiach (w między
czasie, wpędziła mnie w depresję) - poszła do diabła. Był to typ,
takiego biednego człowieka, który potrafi tylko lizać tyłki -
inaczej, nie przeżyła by. Wiele razy mnie oszukała (choć wiedziała,
że nie toleruję kłamstwa), Jako jedyna poznała powód, przez który
miałam pierwszą depresję - i tu, lubiła sobie używać. Miała
pretensję, że mi się to nie podoba! Wie, że za to odpokutuje - a
mogła, od razu, trzymać się z daleka - wiedziała z kim zadziera.
Ludzie, chorzy na depresję, nie są temu winni. Przy pierwszej
depresji, kiedy próbowałam coś z tym robić, jeszcze bardziej
przekonywałam się, że najlepsze jest samobójstwo. Przy drugiej,
nawet rozmowy z psychologiem, bardziej utwierdziły mnie w tym, że
ludzie są źli, a te szmatę ("przyjaciółkę" z liceum) muszę
zniszczyć, bo tylko na to zasługuje.
Zawsze, stawiam sprawy jasno: jak wygląda sytuacja, co mogę dać
komuś i chcę wiedzieć, co ta osoba może dać od siebie. Nie ma
przymusu - każdy się określa sam. I ma świadomość, że za kłamstwa
się pokutuje. Logiczne.
Większość ludzi nie jest specjalnie dojrzała, więc stać ich jedynie
na to, aby być dodatkiem do wesołego życia innych. O ile, mają tego
świadomość, można to zrozumieć. Ale, kiedy obiecuje się miłość lub
przyjaźń, oznacza to, że jesteśmy w stanie wspierać tę osobę w
najgorszym piekle. Ta osoba nam ufa i od tej pory jesteśmy za nią
odpowiedzialni. Oczywiście, nie musimy znosić znęcania fizycznego
bądź psychicznego, ale czyjaś depresja NIE JEST ZNĘCANIEM! Taka
osoba sama cierpi, a pomóc jej mogą, tylko bliscy - o ile, są! A
stwierdzenia typu: "Zabiję się", "Mam wszystkiego dość" - to
informacja a nie szantaż. A ci, co nie potrafią tego zrozumieć, to
zwyczajni imbecyle, którzy jeszcze dołują osobę cierpiącą.
Smutna prawda: WIĘKSZOŚĆ Z WAS, TO POSPOLITE ŚCIERWA! MIEJCIE, CHOĆ
TROCHĘ SZACUNKU I ODPIEPRZCIE SIĘ OD OSÓB CIERPIĄCYCH! ŁATWO SOBIE
UŻYWAĆ NA LUDZIACH, Z KTÓRYCH WIĘKSZOŚĆ NIE POTRAFI SIĘ BRONIĆ.
ŁATWO TAKICH WINIĆ O WASZE NIEPOWODZENIA ŻYCIOWE, TYLKO ŻE WIĘKSZOŚĆ
Z WAS, PRZYCZYNIŁA SIĘ DO NIESZCZĘŚĆ TYCH OSÓB. DEPRESJA SIĘ Z
POWIETRZA NIE BIERZE!!

Wyjaśnienia:
ZDZIRA (i synonimy) - osoba nie stała w uczuciach;
BESTIA - ofiara, która nie ma litości dla katów, ale nie szkodzi
innym;

Darujcie sobie posty, w których będziecie obrażać osoby z depresją.
Dużo takich osób czyta forum, choć nawet się nie wypowiadają. Skoro,
nie lubicie takich osób, trzymajcie się od nich z daleka - jak,
zaznaczycie jasno, że nie darzycie ich sympatią, one też nie podejdą.

Nie odpowiadam na głupie posty ludzi, którzy nie potrafią czytać ze
zrozumieniem, typu:

"Czemu, 'ofiara' znęca się nad 'katem', skoro taka dobra?"
- Ofiara się mści i ma prawo.

I jeszcze inne:
- Honorowy człowiek, od razu się określa, co może innym dać, a nie
spieprza, jak się pojawią problemy.

Obserwuj wątek
    • dr.hook [...] 03.09.07, 14:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • e_w_a_g_5 Re: Moze jednak skocz z tego okna. 03.09.07, 14:10
        masz jakąś obsesje, albo inną psychoze maniakalną, to juz nudne
    • ja_adam Re: Jesteście zerami! 03.09.07, 14:11
      Z depresją jest jak z antysemityzmem w Polsce- jest, ale ze Semitami nie ma nic
      wspólnego, pewnie stąd każda domniemana depresja jest traktowana (także przeze
      mnie) jak smucenie, zawracanie gitary.

      Tutaj (na forum) nie ma miejsca na szukanie wsparcia w pokonaniu depresji nawet
      gdyby 99% z nas było osobami dojrzałymi, kompetentnymi i nie wiadomo jakimi naj,
      eh, że hej.

      Każda depresja jest indywidualna, to co mnie przerasta, zwala z nóg, dla kogoś
      innego może wydać się śmiesznym problemem i czasami umiejętność wczuwania sie w
      położenie innych, zaangażowanie nie przynosi efektów.

      Nawiasem jak ktos postanowił żyć z depresją, sorry ide dalej a często mam
      wrażenie, że depresja w znacznej mierze to kwestia WYBORU niż poważnego stanu
      chorobowego.

      nawiasem - jakie było pytanie?
      • nangaparbat3 Re: Jesteście zerami! 03.09.07, 16:15
        Ogladałam depresje z bliska u paru osob.
        To nie jest kwestia wyboru.
        w kazdym razie świadomego - tak samo jak rak, cukrzyca czy wrzód żołądka.
        • ja_adam Re: Jesteście zerami! 03.09.07, 16:22
          mówimy o depresji?
          pl.wikipedia.org/wiki/Depresja_(choroba)
          czy mówimy o zawracaniu gitary na forum?
          • ja_adam Polecam 03.09.07, 16:25
            www.depresja.net.pl/leczeniedepresji.php
            elektrowstrząsy...:)
            • nangaparbat3 Re: Polecam 03.09.07, 16:28
              Ja czytuję ksiazki. Nie musze korzystac z wikipedii.
        • shangri.la Re: Jesteście niedoinformowani i stad Wasz strach. 03.09.07, 17:14
          Ja znam depresję z autopsji. Bywa różnie, ale przeważnie to stan obniżonego nastroju. Frustracja wywołuje czasem agresję, ale głównie wobec siebie samego, dlatego wśród depresantów taki duży odsetek samobójców.
          Pomijając wszytkie książkowe mądrości, depresja jest obiżoną tolerancja na stress, niemal zerową. To również mój główny problem. Znakomicie daję sobie radę z życiu, ale nikt nie wie, tak naprawdę , ile mnie to kosztuje.
          Mnie depresja dotknęła dopiero około 40tki, Fale miała pecha rozchrować się dużo, dużo wcześniej.....
          Jest setki, może nawet tysiące nastolatków cierpiacych na depresję....to przerażające , bo nam naprawdę nikt nie jest w stanie pomóc.
          Chyba , że ktoś pokocha....bezwarunkowo i do samego końca.

          Poczytajcie i doinformujcie się. Ludzie boją się zwykle nieznanego.
    • kryzolia Re: Jesteście zerami! 03.09.07, 14:32
      Jak ja mam depresję, to nie idę na forum wściekać się na innych,na to że mnie
      nie rozumieją.
      Poza tym takie wściekanie nie wyglada na objaw depresji... wybacz, w takich
      chwilach mam ochotę zniknąć z tego świata a nie czepiać się innych , że mnie nie
      rozumieją.
      Poza tym nigdy nie obwiniam innych za moją sytuację...
      I jeszcze jedno: ludzie mają wiele chorób, i jeśli im szczególnie zależy aby
      inni byli w tym względzie dla nich delikatni, muszą o tym wiedzieć... a nie
      zgadywać...
      Wyglada na to, ze ktoś w dyskusji bronił swoich racji z którymi TY się nie
      zgadzasz bo masz depresję.....
      • synvilla Re: Jesteście zerami! 03.09.07, 14:39
        No wiec wlasnie:=)))

        Wyglada na to, ze ktoś w dyskusji bronił swoich racji z którymi TY
        się nie
        zgadzasz bo masz depresję.....
      • nangaparbat3 Kryzolia 03.09.07, 16:18
        wsciekanie się, wybuchy zlości ponad miarę NALEżą DO OBJAWóW DEPRESJI.
        Mnie tez było w pierwszej chwili trudno uwierzyc.
        • fale_morskie Re: Kryzolia 03.09.07, 16:39
          nangaparbat3 napisała:

          > wsciekanie się, wybuchy zlości ponad miarę NALEżą DO OBJAWóW
          DEPRESJI.
          > Mnie tez było w pierwszej chwili trudno uwierzyc.

          Wiesz, oni zrozumieli, co mam na myśli, a chodziło m.in. o te
          dziewczynę, którą chce rzucić chłopak z innego wątku. Ale, kat to
          kat, nie można wymagać rozumu. Tylko, że jak taki naskakuje, to jest
          to irytujące. Ja bynajmniej, nie szukam wsparcia na forum, gdzie
          większość to hieny :)
        • synvilla Re: Ale my na tym forum nie leczymy depresji. 03.09.07, 16:44
          wsciekanie się, wybuchy zlości ponad miarę NALEżą DO OBJAWóW
          DEPRESJI.

          ..................................
          Ani tez nie jestesmy workami na smieci, aby ktos wyrzucal swoje
          frustracje i chamstwo.
          Sa normy zachowania w spoleczenstwie. I jezeli ktos jest chory na
          depresje i ma potrzebe ciskania zlosci na innych to niech ten ktos
          leczy sie farmakalogicznie.
          Inaczej jest na to paragraf prawny. Po tym jak osoba stanie przed
          sadem i dostanie wyrok sadu za to co robi w stanie depresji, to
          zacznie swoja depresje traktowac serio, czyli sie leczyc.
          • fale_morskie Re: Ale my na tym forum nie leczymy depresji. 03.09.07, 19:21
            Nikt nikomu na forum, nie każe leczyć czyjejś depresji! Poprostu,
            szanujcie taką osobę i się nie czepiajcie! I nie tylko taką. Ale, tu
            się o byle co zaczynają kłótnie, a kiedy ktoś się łatwo irytuje, to
            nie będzie słuchał złośliwości, tylko wybucha.
            • synvilla Re: Ale my na tym forum nie leczymy depresji. 03.09.07, 20:25
              Z tego co rozumiem nie dostałas tego o co tak bardzo ci chodzi,
              czyli przewagi nad TWOIM ROZMOWCĄ. Stąd biorą się twoje frustracje
              i niewybredne słownictwo pod adresem ludzi nad, którymi kontroli
              nie mozesz zdobyc.

              Są przed tobą dwie scieżki, bo widzę ześ jeszcze bardzo młoda, albo
              twoja nieujarzmiona złość zostanie w konstruktywny sposób
              rozładowana. I nauczysz się sublimowac swoje uczucia w dopuszczalny
              dla ogółu sposób.
              Albo... twoja żłość na ludzi i chęć zemsty doprowadzi,ze
              zrealizujesz kiedyś swój destruktywny pomysł, czym skończy sie dla
              ciebie tym,że agresja eskaluje.
              W najlepszym wypadku ktos madry skieruje cie na przymusowe
              leczenie do zakładu psychiatrycznego. Gdzie poznasz życie z trochę
              innego punktu widzenia.I gdzie koniec w koncu zrozumiesz, ze w
              zyciu nie jestes pępkiem świata i świat wokoł ciebie się nie kręci.
              Szukaj pomocy dla siebie. Mozliwe ze tearpia u dobrego terapeuty-
              zadziała, czego ci życzę.
              • shangri.la Synvilla, jad kupujesz na litry czy na kg? n/t 03.09.07, 20:30

                • synvilla Re: Synvilla, jad kupujesz na litry czy na kg? n/ 03.09.07, 20:37
                  Nie troluj.
              • fale_morskie Re: Ale my na tym forum nie leczymy depresji. 04.09.07, 01:33
                synvilla napisała:

                > Z tego co rozumiem nie dostałas tego o co tak bardzo ci chodzi,
                > czyli przewagi nad TWOIM ROZMOWCĄ. Stąd biorą się twoje frustracje
                > i niewybredne słownictwo pod adresem ludzi nad, którymi kontroli
                > nie mozesz zdobyc.
                >
                > Są przed tobą dwie scieżki, bo widzę ześ jeszcze bardzo młoda,
                albo
                > twoja nieujarzmiona złość zostanie w konstruktywny sposób
                > rozładowana. I nauczysz się sublimowac swoje uczucia w
                dopuszczalny
                > dla ogółu sposób.
                > Albo... twoja żłość na ludzi i chęć zemsty doprowadzi,ze
                > zrealizujesz kiedyś swój destruktywny pomysł, czym skończy sie dla
                > ciebie tym,że agresja eskaluje.
                > W najlepszym wypadku ktos madry skieruje cie na przymusowe
                > leczenie do zakładu psychiatrycznego. Gdzie poznasz życie z trochę
                > innego punktu widzenia.I gdzie koniec w koncu zrozumiesz, ze w
                > zyciu nie jestes pępkiem świata i świat wokoł ciebie się nie kręci.
                > Szukaj pomocy dla siebie. Mozliwe ze tearpia u dobrego terapeuty-
                > zadziała, czego ci życzę.

                Wiesz, ćpunką nie jestem.
                Gdyby, nie można było żądać sprawiedliwości, nie skazywało by się,
                nawet morderców niewinnych dzieci. Nie potrafisz zrozumieć ofiar,
                ale katów bronisz, bo jesteś jednym z nich.
                Odwal się ode mnie, bo się ciebie brzydzę. OK?
                >
          • fale_morskie Re: Ale my na tym forum nie leczymy depresji. 04.09.07, 01:40
            synvilla napisała:

            > wsciekanie się, wybuchy zlości ponad miarę NALEżą DO OBJAWóW
            > DEPRESJI.
            >
            > ..................................
            > Ani tez nie jestesmy workami na smieci, aby ktos wyrzucal swoje
            > frustracje i chamstwo.
            > Sa normy zachowania w spoleczenstwie. I jezeli ktos jest chory na
            > depresje i ma potrzebe ciskania zlosci na innych to niech ten ktos
            > leczy sie farmakalogicznie.
            > Inaczej jest na to paragraf prawny. Po tym jak osoba stanie przed
            > sadem i dostanie wyrok sadu za to co robi w stanie depresji, to
            > zacznie swoja depresje traktowac serio, czyli sie leczyc.


            A powiedz tak szczerze: dlaczego uważasz, że powinno się przebaczać
            katom? Hm?
            >
    • synvilla Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 14:33
      I jak czytam tego typu watki to dochodze do wniosku, jak to dobrze,
      ze tacy ludzie jak ty, fale, wladzy nie maja.
      • fale_morskie Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 15:11
        Dalej, nic nie rozumiecie. Chodziło tylko o to, aby nie używać sobie
        na ludziach cierpiących - OGÓŁEM.
        • ja_adam Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 15:35
          Zrozum że nie będą traktowani poważnie a jesli już to szalenie wątpię w pomoc im
          udzielona tu na forum...
          nie ma tu miejsca dla ludzi z depresjami
          • e_w_a_g_5 Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 15:57
            jak funkcjonuje Twoje forum Adamie?
            • ja_adam Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 16:01
              uczy pokory, bowiem 1 na 1000 jest zainteresowanych psychologią.
              ale nie spieszę się...właśnie uszczupliłem listę uczestników o 90% :)
              Forum musi rodzić się w bólach jeśli ma być na poziomie.
              • nangaparbat3 ja-nanga do ja-adam 03.09.07, 16:25
                radze Ci przyjrzeć sie forum "dyskryminacja rasowa" (prywatne, społeczeństwo),
                adminka nazywa się Ijaw.
                To było niegdys wspaniałe, kipiace zyciem forum.
                teraz adminka gada sama ze sobą.
                To los admina, który przecenia swoja rolę.
                • ja_adam Re: ja-nanga do ja-adam 03.09.07, 16:26
                  radzę ci się zająć własnymi sprawami
                  • nangaparbat3 Re: ja-nanga do ja-adam 03.09.07, 16:29
                    ja_adam napisał:

                    > radzę ci się zająć własnymi sprawami

                    No widzisz - jedyne co umiesz, to wykluczać.
          • nangaparbat3 Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 16:21
            ja_adam napisał:

            > Zrozum że nie będą traktowani poważnie a jesli już to szalenie wątpię w pomoc im
            > udzielona tu na forum...
            > nie ma tu miejsca dla ludzi z depresjami

            Wykluczyć - najłatwiej.
            Pamiętaj tylko, ze prędzej czy później każdy z nas wpisuje sie w jakąś kategorię
            wykluczanych.
        • kryzolia Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 18:16
          Jesli sie ktos z Toba nie zgadza, tzn. że znęca sie nad TObą, czyli
          osoba cierpiącą i z depresją. A ja sądziłam , że w dyskusji można
          przestawiać swoje racje. Najwyraźniej chcesz wykorzystac jako
          argument depresję. Mało tego, tym którzy się z TObą nie zgadzają
          poprostu ubliżasz i czynisz ich winnymi porzucenia nieznanej nam
          tak naprawdę dziewczyny z innego wątku, która istnieje dla nas
          czysto teoretycznie...
          • fale_morskie Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 19:22
            kryzolia napisała:

            > Jesli sie ktos z Toba nie zgadza, tzn. że znęca sie nad TObą,
            czyli
            > osoba cierpiącą i z depresją. A ja sądziłam , że w dyskusji można
            > przestawiać swoje racje. Najwyraźniej chcesz wykorzystac jako
            > argument depresję. Mało tego, tym którzy się z TObą nie zgadzają
            > poprostu ubliżasz i czynisz ich winnymi porzucenia nieznanej nam
            > tak naprawdę dziewczyny z innego wątku, która istnieje dla nas
            > czysto teoretycznie...

            Nie rozumiesz. Było o dziewczynie, która cierpiała na depresję i nie
            kryła tego, więc wszyscy na nią najeżdżali, że chce innych
            szantażować. Ludzie się boją tematów tabu!
      • fale_morskie Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 16:41
        synvilla napisała:

        > I jak czytam tego typu watki to dochodze do wniosku, jak to
        dobrze,
        > ze tacy ludzie jak ty, fale, wladzy nie maja.

        Nie bądź taka pewna, he he:)
        Możesz jeszcze, kiedyś, skowyczeć. Ja mam czas...
        • synvilla Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 17:08
          Nie mam zwyczaju skowyczec.
          Jest to cos co robia ludzie w depresji?
          • fale_morskie Re: Przebrenalam przez post. 03.09.07, 19:23
            synvilla napisała:

            > Nie mam zwyczaju skowyczec.
            > Jest to cos co robia ludzie w depresji?

            Nie. Tak robią kaci, którzy płacą za swoje czyny.
    • jan_stereo Nie jestem pewien czy masz depresje czy.. 03.09.07, 16:52
      tez zwyczajnie lekko nierowno pod sufitem. Skoro i ja miewam
      depresje to chyba mi wolno tak Ci napisac,depresja mnie rozgrzesza
      ze wszystkiego, moze nawet pewnego dnia kogos zaciukam przez te
      depreche,kata jakiegos naturalnie.
      Ludzie bez depresji tez cierpia,tak samo jak depresanci,zatem osoby
      w depresji powinny sie wedlug Twej logiki odpieprzyc od osob,ktore
      cierpia z ich powodu. Niczyje cierpienie sie nie bierze z powietrza,
      tak samo cierpienie tego chlopaka z watku obok nie jest wydumane.
      • nangaparbat3 :))) nie rzucam sie z pazurami 03.09.07, 17:00
        Kiedy przeczytałam tekst Fal rozpoczynajacy watek przypomniały mi sie takie
        słowa: Badź dobry. Kazy, kogo spotykasz, prowadzi ciezki bój.
        Jakos tak to szlo, na pewno troche przekrecam, i nie pamietam, kto napisal.
        Ale mi sie skojarzyło.
        I odpłynęło, gdy czytałam odpowiedzi - do Fali.
        • nangaparbat3 ojojoj!!!! 03.09.07, 17:01
          Te pazury to radosna twórczość komputera, sam dopisał, z innego watku, z innego
          forum.
        • jan_stereo Re: :))) nie rzucam sie z pazurami 03.09.07, 17:05
          nangaparbat3 napisała:

          > I odpłynęło, gdy czytałam odpowiedzi - do Fali.


          Sa przyplywy i odplywy,tak jak fale...niechec przeplata sie z
          litoscia, a litosc z wsciekloscia, to naturalne...:"))
    • shangri.la Re: Fale..... 03.09.07, 17:28
      Wyluzuj dziewczyno, oni i tak wiedza swoje i nic, oprócz samej depresji nie zdoła ich skłonić do zmiany zdania o ludzich takich jak Ty, ja i tysiące innych.
      Mnie też zbulwersował tamten wątek, a zwłaszcza wypowiedzi niektórych osób, zadufanych w sobie i bezlitosnych....rzymski tłum z kciukami w dół.
      Strach tych ludzi spowodowany jest brakiwem wiedzy, doświadczenia, empatii, wrażliwości, ale mogą być specjalistami w swoich dziedzinach, lwami salonowymi i Bóg wie kim jeszcze....brak im tylko jednego, człowieczeństwa.
      Niech sobie tacy będą.
      To forum publiczne i każdy może tu pisać.

      Trzymaj sie Fale i nie pozwól, aby głupi wątek beznadziejnego dupka, który sam nie wie jeszcze , co go w życiu czeka, zepsuł Ci nastrój i wytrącił z równowagi, o którą walczyć musisz każdego dnia.
      • ja_adam D..jak 03.09.07, 17:34
        depresja?
        www.youtube.com/watch?v=UJsybbSHfx4&mode=related&search
        The King of D...
        może tak na koncercik? - oderwać się od depresji, zaczerpnąć innych wibracji?
        • shangri.la Re: D..jak 03.09.07, 17:37
          Byłeś kiedyś na forum Depresja?
          Ja bywałam jakieś dwa lata temu, ale uciekłam dość szybko.
          Człowiek pogrążony w depresji jest skupiony tylko i wyłącznie na samym sobie i cały świat go nie obchodzi.
          Pozbądż się cynizmu, uśmiechnij się życzliwie i przejdż obok, jeśli nie możesz napisać nic budującego.
        • ja_adam a może depresję usmiercić w kuchni? 03.09.07, 17:42
          www.youtube.com/watch?v=Z7h8qkMBE_E
      • jan_stereo Shangria 03.09.07, 17:48
        Przyznam ze nie widze, czlowieczenstwa w Twoich wypowiedziach
        odnosnie tego chlopaka, ani grama, nie widze tez zrozumienia, mam
        Cie posadzic o brak wiedzy. Ja mialem depresje (cale szczescie, ze
        nie schizofrenia sie to nie skonczylo) przez kilka lat szkoly
        podstawowej, a mimo topisze to co pisze. Kompletnie nie ogarniacie
        calosci problemu, tu nie chodzi o brak wsparcia osoby cierpiacej,
        proba tegoz byla popelniona wielokrotnie przez wspomniana osobe
        (watek Marcinka). Chodzi o to, by te probe szczerze w dobroci
        wlasnego serca poczynic,nim sie stwierdzi ze dam rade, badz nie dam
        rady. I uczciwie bez napietnowania, rozgrzeszony jest kazdy kto
        sprobowal i uznal ze nie podola. Nikt nie ma obowiazku sie wykonczyc
        dla ratowania drugiego czlowieka, bo to nie jest ratowanie drugiego
        czlowieka,tylko wykanczanie sie obu w imie glupoty,nie milosci...
        • shangri.la Re: Shangria 03.09.07, 18:01
          Czego więc oczekujesz ode mnie, że go rozgrzeszę?
          Że powiem, tak, możesz ją opuścić, chociaż w tej konkretnhej chwili życia , jesteś jej potrzebny , jak inny na świecie?
          Twoim zdaniem , mnie barkuje człowieczeństwa?
          Cóż, masz prawo mysleć sobie o mnie co chcsz, ale nie proś mnie o wyrozumiałosć dla kata , takiego samego jak mój własny, bezlitosny i egocentryczny.

          Czy ten człowiek wie, co go czeka za tydzień , miesiac , rok?
          Czy nie zdaje sobie sobie sprawy, że na skutek jakiegoś nieszcześliwego wypadku, choroby itp to właśnie on będzie potrzebował pomocy, opieki, zainteresowania, akceptacji?
          Przecież to samo może spotkać Ciebie, mnie i każdego innego na tym świecie.....
          Jestem wierząca, jak Ci wiadomo, i wierzę również w to , że na każdym etapie życia Bóg daje nam pewne zadania do spełnienia.
          Jeśli staniemy na ich wysokości zyskujemy coś bezcennego, wiarę w siebie i własne możliwości.
          Ten człowiek i tak ja porzuci , bo jest słabym, beznadziejnym dupkiem a nie prawdziwym meżczyzną, ale po co ta fala nienawiści, skakanie sobie do oczu i inne przejawy urtaty zmysłów przez "zdową" część forum, do której sam się zaliczasz?
          To jego zadanie i albo wejdzie na wyższy poziom człowieczeństwa , albo nie będzie sobie mógł wybaczyć do konca życia.....
          • jan_stereo Re: Shangria 03.09.07, 18:27
            Oczekuje od Ciebie niczego, to bylo by bardziej obiektywne niz
            polajanki katowskie. Natomiast mylisz dwie sprawy od samego
            poczatku, to ze ona uwaza (albo Ty tak uwazasz) ze potrzebuje jego
            osoby, nie znaczy ze jego wlasnie osoba jest najlepszym rozwiazaniem
            dla tej sytuacji. Wrecz przeciwnie, jest jednym z najgorszych. To
            tak jak kazac hydraulikowi przeprowadzic operacje na otwartym
            sercu,dlatego ze zwiazal sie z osoba chora na serce. Glupota
            wielka,mimo nawet najwiekszej milosci i checi szczerozlotych nie
            powinien sie on imac tej operacji, do czego Ty bys go naklaniala w
            imie milosci i lojalnosci,wiary i bog wie czego jeszcze...to jest
            zupelnie nietrafione.
            Ja natomiast nie jestem wierzacy jak Ci wiadomo i nie wierze w to co
            piszesz odnosnie boskich aspiracji itp.,ale to rozumiem.
            • shangri.la Re: Shangria 03.09.07, 18:38
              Dzięki za tolerancję dla moich przekonań religijnych:)
              To fakt, że my nie mamy pojęcia, czy ta kobieta kocha tego dupka i rzeczywiście widzi w nim COŚ, czego my nie możemy zauważyć.
              Tylko , że człowiek w depresji, zwłaszcza podczas pierwszego tzw epizodu, jest kompletnie zdezorientowany i zagubiony, bo nie rozumie mechanizmów i tego, co naprawdę sie z nim dzieje.
              Jeśli jest przy nim ktoś dobry, cierpliwy i wyrozumiały....depresja się oddala bez antydepresantów, psychoterapii i dramatów.
              Wystarczy tylko odrobina miłości...szczerej, serdecznej, ciepłej a będziesz miał w depresancie największego i najwierniejszego przyjaciela.
              Boże, gdyby ludzie wiedzieli, że depresja wcale nie musi byc chorobą społeczną , jedną z największym wskażnikiem zachorowań z tendencją wzrostową.....
              Gdyby ludzie poświęcali sobie chociaż odrobinę czasu, uwagi, zainteresowania....
              • jan_stereo Re: Shangria 03.09.07, 18:44
                shangri.la napisała:


                > Tylko , że człowiek w depresji, zwłaszcza podczas pierwszego tzw
                epizodu, jest kompletnie zdezorientowany i zagubiony, bo nie rozumie
                mechanizmów i tego, co nprawdę sie z nim dzieje.

                Dlaczego zalozylas, ze u niej jest to poczatek, a nie zwyczajnie
                ciaglosc depresji z dawien dawna, w ktorej srodku zwyczajnie pojawil
                sie ktos jeszcze ?

                > Jeśli jest przy nim ktoś dobry, cierpliwy i wyrozumiały...depresja
                się oddala bez antydepresantów, psychoterapii i dramatów.

                Bzdura, to jest dobre dla 'przyglupow' zwlaszcza na dluzsza mete,
                wiem cos o tym, ta milosc kompletnie nie pomagala, wrecz (o dziwo po
                Twych slowach, dolowala jeszcze bardziej).Mozliwe ze uogolniasz swoj
                przypadek na wszystkich ludzi, to blad, jako ze nie jestes
                wszystkimi ludzmi w depresji,zareczam.

                > Wystarczy tylko odrobina miłości...szczerej, serdecznej, ciepłej a
                będziesz miał w depresancie największego i najwierniejszego
                przyjaciela.

                co mam powiedziec,to nie dziala tak latwo, chyba ze Twoja depresja
                wynikla z braku milosci, w innych przypadkach,to nie tak bajkowo :"))

                > Gdyby ludzie poświęcali sobie chociaż odrobinę czasu, uwagi,
                zainteresowania...

                Nie wazne ile poswiecaja, wazne co w tym czasie dostrzega i zrobia,
                mozna poswiecic cale zycie i nic nie zobaczyc.
                • shangri.la Re: Shangria 03.09.07, 18:54
                  Po pierwsze , zakładam , że to początek , bo reagowałaby inaczej, on też coś by już na ten temat wiedział, a oboje wydają się zaskoczeni sytuacją i sprawiaja wrażenie ludzi młodych.
                  Ale to tylko mój własny wniosek.

                  Po drugie, miłość i poświęcenie dla drugiej osoby nie są "dla przygłupów"....przygłupy uciekają od wyzwań, jakie niesie życie a czoła stawia człowiek szlachetny i kochający.

                  Tak, żródłem mojej depresji jest chroniczny brak miłości, ale nie jestem odosobniona wśród depresantów pod względem genezy choroby.
                  Można poswiecić życie w różny sposób.....nie chcę już przywoływać Oświęcimia, ale wystarczy Westerplatte, Katyń i Powstanie Warszawskie.
                  Tam nie było miejsca dla przgłupów, ale dla ludzi honoru.
                  • synvilla Re:Powodem depresji jest twoj 03.09.07, 20:36
                    Po drugie, miłość i poświęcenie dla drugiej osoby nie są "dla
                    przygłupów"....przygłupy uciekają od wyzwań, jakie niesie życie a
                    czoła stawia człowiek szlachetny i kochający.

                    Tak, żródłem mojej depresji jest chroniczny brak miłości, ale nie
                    jestem odosobniona wśród depresantów pod względem genezy choroby.
                    • shangri.la Re Ucz się Synvila:) 03.09.07, 20:41
                      pl.wikipedia.org/wiki/Hetera
                      Posługujac się językiem polskim sprawdż znaczenie trudnych słów:)
                      • ja_adam siebie warte 03.09.07, 20:44
                        www.krzyzowki.info/hetera
                        • synvilla Re: siebie warte 03.09.07, 21:05
                          A co ty Adam ode mnie chcesz?

                          Ponoc expertem w psychologii chcesz być.
                          • ja_adam Re: siebie warte 03.09.07, 21:12
                            siebie warte..miałem na myśli wikipediowską słownikową wersję Hetery jak i
                            wersję krzyżówkową...
                            do Was?
                            ja was wszystkie kocham, jesteście dla mnie, takie tryliardowe a nie jakieś tam
                            zera...
                      • synvilla Re: Tak dla mnie jestes heterą! 03.09.07, 21:04
                        I to w tym najgorszym, bo prymitywnym wydaniu.
                        Jestes zwykłą pospolitą, wypraną z rozsądku i ludzkiej
                        inteligencji,malutką osóbką, która za wszelka cenę chce się podszyć
                        pod te swoje niby to "lepsze oblicze", którego po prostu nie
                        posiada.I to cała shangari.la

                        Do tego uczy w szkole! O zgrozo! Czego ty mozesz uczyc dzieci i
                        młodzież? Jakim jesteś przykładem dla nich? Z tak ogromnym brakiem
                        wyrozumiałosći i tolerancji, agresją, i ograniczonym tokiem
                        myslowym?.
                        Ciebie nikt nie wyleczy, bo to nie jest depresja. Twoje schorzenie
                        to co innego.A na bordeline nie ma lekarstw.
                        • szarylemur Re: Tak dla mnie jestes heterą! 04.09.07, 01:40
                          dlaczego wy sie tak tym blotem obrzucacie? czy to jest fajne? podnosi poziom
                          adrenaliny?
                          podnosi, wiem, wiem.
                          ale nie warto
                          • ja_adam Re: Tak dla mnie jestes heterą! 04.09.07, 01:51
                            nie obrzucaja sie błotem.
                            oni powiązali swoje serducha słowami, otwarli puklerze, stąd każdej akcji
                            towarzyszy reakcja.
                            Czasem najlepszy seks wygląda "brudno"
                            • synvilla Re: Tak dla mnie jestes heterą! 04.09.07, 09:17
                              Zaczynasz przechodzić siebie samego.
                              • e_w_a_g_5 Re: Tak dla mnie jestes heterą! 04.09.07, 10:22
                                chodź Ela do Ali i na Ocean, bo tu straszno i głupio.
                                Pomiedzy takimi obsesyjnymi frustracjami, mozna dostac samemu depresji, albo
                                innego świnstwa
                                • synvilla Re: czesc Ewa;=))) 04.09.07, 11:17
                                  Pogielo mnie troche, musze sie wyprasowac.;=)))
                                  U Ali jest swietnie. A i ocean jest mila przystania.:=))
                                  • synvilla Re: PS: 04.09.07, 11:19
                                    W sumie zal mi tych ludzi, nawet pomimo,ze jedna z tych osob
                                    to ...tyran.:=))))
                          • fale_morskie Re: Tak dla mnie jestes heterą! 04.09.07, 01:54
                            szarylemur napisała:

                            > dlaczego wy sie tak tym blotem obrzucacie? czy to jest fajne?
                            podnosi poziom
                            > adrenaliny?
                            > podnosi, wiem, wiem.
                            > ale nie warto

                            To nie jest fajne, ale jak ktoś się przyczepia, to trudno nie
                            odpowiedzieć. Jeżeli, ktoś nie potrafi zrozumieć cudzych przeżyć, to
                            niech się nie wtrąca, ale tu jest dużo osób, które lubią sprowokować
                            innych do rozpoczęcia podobnego wątku. Twoim zdanie, powinno się
                            takich ignorować?
                          • synvilla Re: Drogi szarylemur. 04.09.07, 09:16
                            szarylemur napisała:

                            > dlaczego wy sie tak tym blotem obrzucacie? czy to jest fajne?
                            podnosi poziom
                            > adrenaliny?
                            > podnosi, wiem, wiem.
                            > ale nie warto
                            .......................
                            Tak, to prawda osoba pod nickiem shangari.la potrafi spacerować
                            innym
                            po nerwach. A czy robi to z perfidią? Raczej nie. Wynika to z
                            ubytków i kompletnego braku fantazji.
                            Przerażają mnie takie osoby, która uczą w szkole dzieci i młodzież.
                      • synvilla Re: To znaczenie mialam na mysli 03.09.07, 21:44
                        sjp.pwn.pl/lista.php?co=hetera

                        Na tyle powinnas znac swoj wlasny jezyk,
                      • wszystkiegodobrego Re: Re Ucz się Shangri.la:) 04.09.07, 13:46
                        Nauczycielu ucz się sam. Cytuję jeden z twoich postów: "Ubiesz
                        kaganiec".
                        • e_w_a_g_5 czasem, nie chce sie wierzyc 04.09.07, 14:35
                          że sa na świecie, takie porabane jednostki, ja m.inn. autorka watku
                          skazone złem, hodujace zło, winiace i osadzajace cały świat o własne
                          niewydolności

                          cyt.> ludzie są źli, a te szmatę ("przyjaciółkę" z liceum) muszę
                          zniszczyć, bo tylko na to zasługuje.

                          a kim ty kurde jestes, żeby sobie dawac prawo, do niszczenia drugiego
                          człowieka???? co???

                          Nic tylko ZŁA
                          ZŁY
                          KAT
                          OFIARA
                          JA POKRZYWDZONA

                          rzygac sie chce
                          • fale_morskie Re: czasem, nie chce sie wierzyc 04.09.07, 16:46
                            Skoro, ktoś coś zrobił mi, to ja ma mam prawo się zemścić! JASNE!
                            I pisałam już, abyś się odwaliła!
                            • ja_adam Re: czasem, nie chce sie wierzyc 04.09.07, 16:47
                              czy nadejdzie kiedyś taki dzień, że po wrzuceniu krawężnika do wody nie
                              powstanie żadna fala. Marzę o tym!
                  • jan_stereo Re: Shangria 03.09.07, 20:58
                    shangri.la napisała:


                    >Po drugie, miłość i poświęcenie dla drugiej osoby nie są "dla >przygłupów"....przygłupy uciekają od wyzwań, jakie niesie życie a czoła stawia >człowiek szlachetny i kochający.

                    Owszem, I ten chlopak (caly czas ten sam)postapil szlachetnie I honorowo, poniewaz staral sie niesc pomoc, ale braklo mu umiejetnosci,takiej od natury, a tego sie nie da przeskoczyc w zaden sposob. Zwlaszcza tak by komus pomoc a samemu nie zostac zniszczonym, bo przeciez o to chodzi.


                    > Można poswiecić życie w różny sposób.....nie chcę już przywoływać >Oświęcimia, ale wystarczy Westerplatte, Katyń i Powstanie >Warszawskie.Tam nie było miejsca dla przgłupów, ale dla ludzi honoru.

                    Wybacz Shani,ale to powyzej to strasznie nieprzemyslane bylo, juz wyjasniam. Ludzie w Oswiecimiu (troche ich obrazilas tym co napisalas) nie mieli zadnego wyboru. Tak samo jak za przeproszeniem owce nie gina z honorem (bo miejsca na honor nie bylo), tak owi ludzie zostali zarznieci, to samo Katyn. Westerpatte to inna sprawa. Co wiecej w Oswiecimiu gineli roznie ludzie, przyglupy,ludzie honoru, ludzie bez honoru, kochajacy,nienawidzacy, tam ich wszystkich zrownano bez wyjatku.

                    Natomiast ten kto wymyslil (badz byl pomyslodawca politycznym) Powstanie Warszawskie, to byl najwiekszym sadysta tamtego okresu,nawet Hitler i Stalin mogli by sie z nim/nimi rownac, to byla najwieksza glupota pod kazdym wzgledem, strategicznym,politycznym i militarnym. Z gory skazana na porazke, kosztem zycia niewinnych osob. Zupelna pomylka.
                    • shangri.la Re: Shangria 03.09.07, 21:11
                      Pozwól, że odniosę się jedynie do drugiej cześci Twojego postu, ponieważ nasze opinie na temat postawy autora wątku różnią się diametralnie i możemy poprzestać na różnicy zdań.

                      O Oświęcimiu była mowa wcześniej i stąd moje nawiązanie z zaznaczeniem, że wyrażnie odcinam się od porównań z tym miejscem(!)
                      Ale czytając Twój post doszłam do wniosku, że nie do końca, ponieważ "na rzeż" też różnie ludzie szli i nie wszyscy dawali się sprowadzić do poziomu "owiec", a z całą pewnościa Twoje porównanie nie dotyczy polskich oficerów wymordowanych w Katyniu i wszytkich innych podobnych miejscach.
                      Natomiast w kwestii oceny sensu wybuchy Powstania Warszawskiego nie ma miedzy nami żadnej różnicy poglądów, jak i zapewne w ocenie postaw jej uczestników, którzy oddawali swoje młode życie z pełnym przekonaniem i wiarą w sens walki.
                      Tego bohaterstwa nie można kwestionować.
                      • jan_stereo Re: Shangria 03.09.07, 21:16
                        shangri.la napisała:

                        > Tego bohaterstwa nie można kwestionować.

                        Ja nie bohaterstwo kwestionuje,ale jego zbednosc zupelna, to jak zaplacic calym zdrowiem swej rodziny za tuzin kartofli i umrzec. Tak wlasnie postrzegam rowniez bohaterstwo na innych polach, jak chociazby rzeczonej walki z depresja przez ludzi,ktorzy walczyc z nia nie potrafia, choc okazuja wielka odwage i zapal. Nie potrafie jakos sie z tego cieszyc i napawac tymze, sorki.
                        • shangri.la Re: Shangria 03.09.07, 21:27
                          A ja wychodzę z założenia, że wszystkie zadania, jakie Bóg nam "zleca" do wykonania SĄ NA MIARĘ naszych realnych możliwości, zdolności, umiejętności a także potrzeb(sic!)
                          Nie wiem, czy jest sens rozwijać tą myśl, mając na uwadze Twój agnostycyzm.
                          • jan_stereo Re: Shangria 03.09.07, 21:36
                            shangri.la napisała:

                            > A ja wychodzę z założenia, że wszystkie zadania, jakie Bóg nam "zleca" do wykonania SĄ NA MIARĘ naszych realnych możliwości, zdolności, umiejętności a także potrzeb(sic!)

                            Wiesz dlaczego jest to nieprawda conapisalas, ze gdyby tak bylo, wszystko co nas spotyka na miare naszych mozliwosci tomy bysmy sobie z tym poradzili. I moge Ci odpowiedziec inaczej, widocznie wszystko co Cie spotyka jest na miare Twych mozliwosci i Bog wlasnie tak Ci to zaplanowal, a Ty nieladnie psioczysz na panow bedaych jeno elementem swietej ukladanki bozej wobec Twej osoby. To jestes wierzaca czy nie jestes :"))

                            > Nie wiem, czy jest sens rozwijać tą myśl, mając na uwadze Twój agnostycyzm.

                            Co za brak zrozumienia z Twej strony, czy musze wierzyc w rzeczy o ktorych rozmawiam by mialo to sens ?
                            • shangri.la Re: Shangria 03.09.07, 21:49
                              Gdybyś wierzył w jakiegokolwiek Boga i boski plan ( nie predestynację!) nigdy nie pozwoliłbyś sobie na takie cyniczne skwitowanie mojego postu.
                              Nie stawiałbyś też pytania o wiarę osobie , która jak widzisz, dawno uporała się z dylematami obecności cierpienia w jej życiu.
                              Głupio zabrzmi "ja już to wszytko rozumiem", ale taka jest prawda:)
                              • jan_stereo Re: Shangria 03.09.07, 21:55
                                shangri.la napisała:

                                > Gdybyś wierzył w jakiegokolwiek Boga i boski plan ( nie predestynację!) nigdy nie pozwoliłbyś sobie na takie cyniczne skwitowanie mojego postu.

                                Gdybys Ty wierzyla prawdziwie w Boga, nigdy bys tego jako cyniczne nieodebrala.

                                > Nie stawiałbyś też pytania o wiarę osobie , która jak widzisz, dawno uporała się z dylematami obecności cierpienia w jej życiu.

                                Uporanie sie z dylematami obecnosci cierpienia w zyciu nie wiaze z wiara,jako ze ja bez wiary rowniez je pokonuje, stad takie pytanie jest mi naturalnym.

                                • shangri.la Re: Shangria 03.09.07, 22:06
                                  Jestem pełna szacunku wobec Twoich duchowych osiągnieć.
                                  Dobranoc:)
                                  • jan_stereo Re: Shangria 03.09.07, 22:09
                                    Spij juz..
                                    • shangri.la Re:Nie ma mnie kto przytulić!!!!! :( n/t 03.09.07, 22:11

                                      • synvilla Re:Do słupa z żelbetonu się przytul. 03.09.07, 22:52
                                        to cię ogrzeje, taką lodowatą zołzę.
    • asidoo Re: Jesteście zerami! 03.09.07, 18:45
      Do dzisiaj dobrze cię odbierałam a tu - zrypany mocno beret!
      • shachar Re: Jesteście zerami! 03.09.07, 19:14
        dlatego dobrze ja odbieralas ;)
      • fale_morskie Re: Jesteście zerami! 03.09.07, 19:27
        asidoo napisała:

        > Do dzisiaj dobrze cię odbierałam a tu - zrypany mocno beret!

        Przykro mi, ale sami do tego doprowadzili. Tak już jest, że broni
        się katów, ale to tylko potwierdza, że mam rację.
    • fale_morskie Re: Jesteście zerami! 04.09.07, 17:49
      Widzę, że większość nie potrafi czytać ze zrozumieniem (pani od
      polskiego, miała rację - szacunek). Od teraz, nie odpowiadam na
      posty w tym wątku lub związanymi z tym wątkiem. Zagryźcie się
      nawzajem!

      Pozdrawiam, te kilka osób, które potrafiły mnie szanować. Przede
      wszystkim, shangri. lę :)
      • shangri.la Re: Dzięki Fale:) 04.09.07, 17:54
        Trzymaj się dziewczyno i badż zawsze sobą, nawet jeśli całemu światu się to nie podoba.
        Szczęścia życzę i spokoju:)
        • synvilla Re: Wartość podziękowań shangri.la. 05.09.07, 10:21
          Jest tyle warta- co nic.
          Zostałaś użyta przez jedną z największych manpulantek, jakie można
          spotkać, nie tylko na forum, ale w życiu prywatnym- w realu.

          Dla wspracia swoich koszmarnych wyssanych z fantazji ideologii,
          będzie się umiżdżać do kazdego, kto choć na chwilę myśli podobnie
          jak ona i daje jej poczucie własnej wartości.

          Ona NIE MYŚLI O TOBIE! Ona nie widzi w jakim psychicznym dołku się
          znajdujesz. To człowiek, który myśli JEDYNIE O sobie i dla swoich
          egositycznych celów UŻYJE nawet nieszczęsnej zagubionej i chorej
          osoby. Którą zwyczajnie jak papierem toalaetowym podetrze sobie te
          swoje duze dupsko i na tym się KOŃCZY.Pozniej ci wysle durny post z
          podziekowaniem! I na tym tyle.Tyle jestes dla nie warta.

          fALE MOZRSKIE- PRZECZYTAŁĄM KILKA tWOICH TEKSTÓW, Ale to co
          czytałam daje mi jedynie obraz człowieka - chorego, w poważnym
          kryzysie. Potrzebującego SZYBKIEJ pomocy profesjonalnej, u kogoś
          kto jest przygotowany w udzielaniu pomocy ludziom w sytuacjach
          kryzysowych.
          Twoje teksty mówia więcej niż ty mogłas byś powiedziec.
          Więc jako ktoś dosc obiektywny, radzę ci szukac pomocy. Nie
          zostawaj siebie w takim stanie psychicznym nie leczonym. Bo to się
          samo nie leczy.
          Napisałam w ten sposób bo mi sumienie nie pozwalało patrzeć jak sie
          sama ze sobą "miotasz".
          Szukaj pomocy, bo jest pomoc.
          A ludzi typu shangri.la nie uważaj za przyjaciół.

      • ja_adam Jedna ważna rzecz!! 04.09.07, 18:03
        TO NIE JEST ISTOTNE CO MÓWISZ I JAK MÓWISZ
        WAŻNE

        JAK ZOSTANIESZ ZROZUMIANA!!!

        jeśli nikt ciebie nie rozumie...
        • shangri.la Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 18:05
          A tak poważnie, niestety to niewykonalne, bo WRAŻLIWOŚCI nauczyć się nie sposób.
          Nie szkodzi, każdy ma miejsce na tym świecie:)
          • ja_adam Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 18:13
            Każdy z nas jest człowiekiem wrażliwym na wiele czynników.
            Jeśli jest zdrowy może tą wrażliwość przejawiać bądź nie, kwestia wyboru.
            • shangri.la Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 18:18
              Lepiej się czujesz "nie przejawiając wrażliwości"?:)
              Taki ważniak, macho z Ciebie.....ech;(
              • ja_adam Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 18:21
                Gdy z kimś bywam pierwszy raz daję mu kawałek mojej duszy.Zakładam że kazdy jest
                człowiekiem wspaniałym o boskim cudownym wnętrzu.
                Juz na drugi dzień wiadomo czy warto było być człowiekiem przejawiającym wrażliwość.
                Wybór!
                • ja_adam Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 18:22
                  a teraz idę na rowerek, wzięło mnie...
                • shangri.la Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 18:24
                  Wrażliwość albo się ma , albo nie.
                  Nie można jej ukrywać lub decydować czy warto w tej sytuacji ją okazać.
                  • ja_adam Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 18:28
                    A ja mowię że każdy normalny człowiek ja ma
                    I można ją przejawiać na zewnątrz albo nie - kwestia wyboru.
                    No kurcze, czy muszę to pisać: że mam inne zdanie!
                    • shangri.la Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 18:30
                      Ja też mam inne:)

                      P.S U mnie leje jak z cebra:(
                      • e_w_a_g_5 Re: Jeśli ktoś nie rozumie, niech się douczy:) 04.09.07, 20:20
                        dopóki bedziesz na forum publicznym, dawala sobie prawo, do ZNISZCZENIA drugiego
                        czlowieka (który ma takie samo prawo, ja ty i ja, do zycia),
                        to sie nie odwale.
                        Normalny, etyczny i nieporypany czlowiek, takich pie..nie opowiada
                        przed gremium czytelników

                        Troche konsekwencji zycze niektórym w przestrzeganiu tego prawa, nie tylko,
                        wybiórczo. Taka WYBIÓRCZA etyka, jest po prostu g.. warta
                        • shangri.la Re: Adam....?:) 05.09.07, 07:00
                          Czy Ty czujesz się "zniszczony"?:)
                          Jeśli tak, to co ja mam z tym wspólnego?
                          A jeśli nie, to o czym pisze ta osoba powyżej?
                          • ja_adam shangri.la....?:) 05.09.07, 13:21
                            pomidor
                            • e_w_a_g_5 tak to wyglada synvilla 05.09.07, 13:34
                              nic dodać ...(chyba, że pomidora ;))
                            • shangri.la Re: Adam....;( 05.09.07, 16:40
                              ja_adam napisał:

                              > pomidor.....może być najwyżej zmiażdżony:)

                              Ale filozoficzny sens powyższej odp wskazuje na osiągniecie wyższego stanu świadomości, hihihihi
    • szarylemur Re: Jesteście zerami! 06.09.07, 02:10
      dzisiaj jestem w stanie sie z toba, fale zgodzic. jestem zerem, nie znacze nic.
      daje soba pomiatac silniejszym, sprytniejszym ode mnie.
      akceptuje z bolem to ze swiat jest jaki jest - niedoskonaly i zabojczy dla
      idealistow.
      jestem jak krowa, wiele wysilku trzeba abym ruszyla do walki.
      lecz z mojej krowiej perspektywy twoja msciwosc to nieporozumienie. spalasz sie
      i zatruwasz siebie.
      pozdrawiam po raz kolejny
      • e_w_a_g_5 Re: Jesteście zerami! - ale z jedynka :) 06.09.07, 09:25
        100
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka