Gość: nike IP: *.larr.lodz.pl 14.12.01, 16:34 Czy zgadzacie sie ze stereotypem ze mezczyzna kocha kobiete za jej wyglad, a kobieta kocha mezczyzne za jego pieniadze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Andrzej Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: *.unl.edu 14.12.01, 16:42 zadek, a ona go kocha za przodek. hihihi Pozdr, Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elektra Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: 213.158.197.* 14.12.01, 16:54 Gość portalu: nike napisał(a): > Czy zgadzacie sie ze stereotypem ze mezczyzna kocha kobiete za jej wyglad, a > kobieta kocha mezczyzne za jego pieniadze? Oczywiscie, ze nie. Po pierwsze - to nie jest milosc, tylko raczej zadza... Posiadania :( Po drugie - nie kocha sie za zalety, tylko pomimo wad. nie ja to wymyslilam (szkoda :)), ale w zupelnosci sie zgadzam. pozdrawiam, Elektra Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto pomimo? 14.12.01, 17:21 A ja bym kogos, kto wymyslil to stwierdzenie najchetniej powiesil, zeby nie robil wody z mozgu bogu ducha winnym ludziom... nie kocha sie ani za zalety, ani pomimo wad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elektra Re: pomimo? IP: 213.158.197.* 14.12.01, 17:24 kwieto napisał: > A ja bym kogos, kto wymyslil to stwierdzenie najchetniej powiesil, zeby nie rob > il wody z > mozgu bogu ducha winnym ludziom... nie kocha sie ani za zalety, ani pomimo wad. kwieto1 Wyluzuj :)) Po co powiesil? Kolega jest agresywny :))) fascynuja nas w kims jego zalety - a kiedy poznajemy go/ja blizej widzimy wady. To normalne... Nie mozna kogos kochac, nie akceptujac go. A wiec nie tolerujac jego wad. Zgodzisz sie ze mna? E. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: pomimo? 14.12.01, 17:53 Owszem, ale jak mi ktos mowi, ze kocha sie "pomimo wad" to ja widze oczyma duszy taka kobietke, ktora maz na dzien dobry trzy razy pasem i glowa o sciane, a ona na to, ze kocha sie "pomimo wad"... Kocha sie bo ktos po prostu na m odpowiada, widzi sie jego wady widzi sie jego zalety, i kocha sie caly agregat zalet i wad (a juz mi sie pisalo "walet i zad", hihi). Natomiast w moich uszach wolanie "kocha sie pomimo wad" to jest zwykle nawolywanie do cierpietnictwa i masochizmu - patrz przyklad wyzej. Nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: pomimo? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 10:22 Zgadza sie Kwieto:), faktycznie ma to wydzwiek cierpietniczy, nie kocha sie pomimo wad, ale dlatego, ze obiekt milosci ma takie wady, ktore nam nie przeszkadzaja... Czy rozrzucanie uzywanych skarpetek po mieszkaniu jest wadą? Dla mnie jest...:) ale nie doprowadza mnie to do szalu, tylko lekko denerwuje.Przy calym garniturze zalet mego meza jest to drobnostka. Ale gdyby moj partner przychodzil pijany, zazygany nad ranem, palil trawke, zdradzal z kim popadnie, niepotrafilabym go kochac mimo tych wad, widzac rownoczesnie zalety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elektra Re: pomimo? IP: 213.158.197.* 17.12.01, 18:15 Oczywiscie, ze nie uwazam... Nie ma w tym nic z cierpietnictwa.. oczywiscie, jak sie chce - to wszystko po dane zdanie mozna podciagnac, ale nie o to chyba chodzi.... z tym biciem to troche przegiales... masz takie kontrowersyjne, skarjne skojarzenia :)) uuuch... pozdraiwam, E. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: pomimo? 17.12.01, 18:42 Bo to ladnie ilustruje temat :"))) Ale soso z tym Wartburgiem w kolorze "trophy" zamiast Landrovera tez dal ladny przyklad - no wlasnie. Landrovera mozna kochac nawet jesli sie okaze, ze ma lakier zarysowany i zarowke przepalona... A Wartburga ciezko jakos :"))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Poprawka 17.12.01, 18:44 Oczywiscie nie Soso mialem na mysli, a Seboca, pardon. Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. 14.12.01, 18:27 > Po drugie - nie kocha sie za zalety, tylko pomimo wad. To już jest natrętne! A jaka to potworna bzdura. To tak, jakbym marząc o land roverze, kochał swojego wartburga w kolorze camel-trophy. On, pomimo swoich, nelicznych, ale jednak zalet powędrował na złom. Odpowiedz Link Zgłoś
sabe-na Stereotypy. 14.12.01, 18:58 Gość portalu: nike napisał(a): > Czy zgadzacie sie ze stereotypem ze mezczyzna kocha kobiete za jej wyglad, a > kobieta kocha mezczyzne za jego pieniadze? Sa rozne uklady. Znam przypadki ze to kobieta jest "kochana" za jej pieniadze a on jest pieknis :) Wszystko zalezy na czym komu zalezy (uups to chyba nie mialo byc do rymu) A jezeli sa ze soba mimo ze "wyglada" na uklad niezdrowy? I szepcza wkolo inni i gadaja coraz glosnie ze dla pieniedzy ze nic nie warta - a oni obchodza kolejna rocznice i maja to w nosie? Moja kolezanka mowi wtedy: zazdrosc przez was przemawia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elektra Re: Stereotypy. IP: 213.158.197.* 17.12.01, 18:19 > A jezeli sa ze soba mimo ze "wyglada" na uklad niezdrowy? I szepcza wkolo inni > i gadaja coraz glosnie ze dla pieniedzy ze nic nie warta - a oni obchodza kolej > na > rocznice i maja to w nosie? to maja za soba kolejny stracony rok spedzony w falszu i zludzeniu czegos, co powinno byc miloscia a jest jej namiastka. > > Moja kolezanka mowi wtedy: zazdrosc przez was przemawia! Wyrazy wspolczucia dla kolezanki. Wolalabym byc sama niz w takim ukladzie. E. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frene Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 19:35 Gość portalu: nike napisał(a): > Czy zgadzacie sie ze stereotypem ze mezczyzna kocha kobiete za jej wyglad, a > kobieta kocha mezczyzne za jego pieniadze? Prościej chyba powiedzieć ,że Ona kocha pieniądze, a On ładne obrazy, z tym ,ze antyki go pewnie nie interesują, gustuje w sztuce nowoczesnej :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: *.home.cgocable.net 14.12.01, 20:37 Sa rozni mezczyzni, jedni kochaja obrazy, inni zjezdzanie na nartach z lawina.., a jeszcze inni lubia slinic palce i liczyc papiery.. Nie wiem , za co mezczyzna kocha kobiete.Za piekno, za rozkosz , za wsparcie, za szalenstwo, za dojrzalosc, za dziwnosc, za madrosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna27 Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: *.244.210.73.Dial1.Washington2.Level3.net 14.12.01, 23:24 W moim przypadku odpada kochanie faceta za pieniadze. On zas twirdzi, ze moja uroda to byloby za malo na milosc. Albo jestem szkarada, albo on z tych, co lubia prowadzic dlugie polsko-amerykanskie rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roseanne Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: 65.92.5.* 14.12.01, 23:53 kobieta kochana za urode....? interesujace, a jak sie troszke postarzeje, zmieni sylwetke (np po dziecku) to juz trzeba ja rzucic? kocha sie miedzy innymi za to,co ona /on tobie daje, co czujesz bedac blisko- spokoj, cieplo, zrozumienie.... a faceta kocham, bo jest niezly w te klocki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: 65.128.157.* 15.12.01, 04:25 lego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: 65.128.157.* 16.12.01, 01:31 nie wiem, tak mi sie przypomnialo:) Odpowiedz Link Zgłoś
anomen Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. 17.12.01, 02:57 Nie. Mężczyzna kocha kobietę za to, że go szanuje i jest mu oddana. Taka kobieta jest dokochana i zadbana - stąd koniec konców piękna. Kobieta kocha mężczyznę za to, że jest odpowiedzialny, czyli potrafi się nią zaopiekować. Taki meżczyzna ma w niej oparcie, by wierzyć że potrafi - i sie stara. To się nakręca pozytywnie - jedno wprawia w ruch w drugie i następuje rozwój. Jest też drugi kierunek - kobieta zrzędzi i narzeka; mezczyzna czuje się do dupy i odpuszcza sobie - skutkiem tego kobieta sie nie czuje bezpieczna i jeszcze bardziej narzeka... i w kółko macieja. Po jakims czasie to się konczy rozstaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: *.zrz.TU-Berlin.DE 17.12.01, 11:07 A co to znaczy ze jest mu oddana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso nie kocha sie 'za' IP: 195.41.66.* 17.12.01, 11:19 Nie kocha sie 'za' bo jak 'za' znika to co wtedy? Stare i brzydkie kobiety na smietnik, mezczyzni z oproznionymi (przez partnerki :-) portfelami w odstawke? Kocha sie czlowieka jakim jest i kocha sie jego czlowieczenstwo, slabosci i przewagi ale jako doswiadczenie emocjonalne. Od szukania 'za co go kocham?' tylko krok od kolejnych, zaskakujacych krokow. Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: nie kocha sie 'za' 17.12.01, 11:25 I wlasnie dlatego zlamalam sobie nogi....:-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: nie kocha sie 'za' 09.03.02, 21:15 soso napisał(a): > Nie kocha sie 'za' bo jak 'za' znika to co wtedy? Stare i brzydkie kobiety na > smietnik, mezczyzni z oproznionymi (przez partnerki :-) portfelami w odstawke? > Kocha sie czlowieka jakim jest i kocha sie jego czlowieczenstwo, slabosci i > przewagi ale jako doswiadczenie emocjonalne. Od szukania 'za co go kocham?' > tylko krok od kolejnych, zaskakujacych krokow. podpisuje sie rekami i nogami ;o))))))) czaro Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy niektórzy z was to z księżyca spadli 17.12.01, 12:38 wybaczcie, że nie będę palcem pokazywał. Ja kocham za to jaka jest. Uroda jest najważniejsza na początku. Przepraszam te mniej atrakcyjne, ale do nich nie startuję. No po prostu atakowałem te ładne. Więc też nie mogę powiedzieć czy brzydkie są mądrzejsze od ładnych ;) Nie mam porównania. To ja z pszczołą, która siada na ładne kwiaty, ale jak w nich nie ma nektaru to szybko odlatuje. Z kolei idealizaje o człowieczeństwie, pięknie, całościowości też mi są obce. Życie niesie nam tyle niespodzianek, że schylcie czoło przed przyszłością o niepokorni i proście o łaskę zmienną fortunę. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: niektórzy z was to z księżyca spadli IP: 195.41.66.* 17.12.01, 14:12 Chudy Ygreku, Podoba mi sie ta zasada, ze jestes jak pszczolka i wybierasz tylko ladne kwiatki. Dla mnie bardzo odkrywcze i chyba madre. Ale i tak nie ustrzezesz sie zapewne przed trwalym zwizkiem z jedna z dlugonogich pieknosci. No i wtedy mozesz trzymac sie przyziemnosci i unikac czychajacych w zyciu niebezpieczenstw poprzez dodawanie do wszystkiego odrobiny cynizmu. To moze dobra taktyka obronna. Ale dlaczego nie pojsc na calosc? Wiesz, trudno jest pisac o takim zwiazku o jakim marzymy inaczej niz wlasnie uzywajac moze nieco patetycznych slow. Ale to tez jest czesc zycia, o ktorym mowisz i tez zdarza sie a nie jest tylko idealem (w domysle czyms, czego nie da sie osiagnac). Lubie wzniosle slowa w stosunku to wielkich nadziei, spraw, w stosunku do ludzi w koncu bo sa bardzo niezwykli, wiesz to chyba po sobie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_asia Re: niektórzy z was to z księżyca spadli 17.12.01, 18:53 Wredna kocha za poczucie humoru i intelektualizm. Plec partnera obojetna, bo Wrednej chodzi bardziej o czlowieka niz o genitalia. Wrednej albo nie kocha sie wcale, albo bardzo za to, ze jest taka silna. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. 09.03.02, 16:54 a kocha sie ZA COŚ ???? hm ... Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. 09.03.02, 17:49 Zawsze się za coś kocha, choć nie przyrównujmy tego do bazarowego handlu,(bo jest to co prawda handel ale bardziej subtelny). Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. 09.03.02, 17:51 hookean napisał(a): > Zawsze się za coś kocha, choć nie przyrównujmy tego do bazarowego handlu,(bo > jest to co prawda handel ale bardziej subtelny). zawsze? hm ... trza mi bylo powiedziec wczesniej ... ja wiele lat kochalam MIMO pozdrawiam ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. 09.03.02, 18:07 Tak naprawdę gdyby nie było tego MIMO nie wiem czy byś tego kogoś pokochała, bo przecież z czegoś ta miłość się wzięła, inaczej ja kochałbym wszystkich. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka mimo ..... 09.03.02, 21:08 hookean napisał(a): > gdyby nie było tego MIMO nie wiem czy byś tego kogoś pokochała, bo > przecież z czegoś ta miłość się wzięła, inaczej ja kochałbym wszystkich. mylisz sie bardzo .. to MIMO nastapilo, jak juz go kochalam .... pozdrawiam ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: mimo ..... 10.03.02, 01:04 hookean napisał(a): > Pokochałaś go za wygląd??? nie, nie pokochalam go ZA COŚ ... po prostu go pokochalam ..... przyszla milosc ... nie bylo zadnego ZA (to nie handel) a wyglad ... bardzo dlugo nie uwazalam, ze ma cokolwiek interesujacego w wygladzie (do dzis nie powiem, ze jest przystojny) ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Re: mimo ..... 10.03.02, 01:25 Potrafiłabyś, zatem tak po prostu pokochać każdego faceta jak Twojego męża? Niczy się pozytywnym dla Ciebie od innych facetów nie wyróżnia? Nie ma dla Ciebie znaczenia, że jest dla Ciebie czuły, wyrozumiały, delikatny, wrażliwy pozwala Ci czuć spokój, podniecenie itd. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: mimo ..... 10.03.02, 01:41 hookean napisał(a): > Potrafiłabyś, zatem tak po prostu pokochać każdego faceta jak Twojego męża? > Niczy się pozytywnym dla Ciebie od innych facetów nie wyróżnia? > Nie ma dla Ciebie znaczenia, że jest dla Ciebie czuły, wyrozumiały, delikatny, > wrażliwy pozwala Ci czuć spokój, podniecenie itd. 1) kto powiedzial ze pokochalabym kazdego? ja mowie tylko o jednym facecie!!!!! jednym, jedynym!!!! jego nie pokochalam ZA COS ..... ;o))) 2) kto powiedzial, ze to moj maz? ;oP 3) wyroznia sie, jasne ze sie wyroznia, ale nie o tym jest ten watek (jesli taka twoja wola, to zaloz watek "co wyroznia twojego mezczyzne sposrod tlumu innych mezczyzn?") ;o)) pozdrawiam serdecznie ;o))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Re: mimo ..... 10.03.02, 01:51 1) kto powiedzial ze pokochalabym kazdego? ja mowie tylko o jednym facecie!!!!! jednym, jedynym!!!! jego nie pokochalam ZA COS ..... ;o))) Sama prawie to powiedziałaś bo za NIC można kochać każdego przecież a za coś tylko tego jedynego. 2)ok. nie ma znaczenia mąż czy nie przepraszam. 3) wyroznia sie, jasne ze sie wyroznia, ale nie o tym jest ten watek (jesli taka twoja wola, to zaloz watek "co wyroznia twojego mezczyzne sposrod tlumu innych mezczyzn?") ;o)) Pytałem czy się wyróżnia bo piszesz tak jakby to czy jest lepszy od innych nie miało wpływu na to że jesteś z nim. Pytałem czy, Nie ma dla Ciebie znaczenia, że jest dla Ciebie czuły, wyrozumiały, delikatny, wrażliwy pozwala Ci czuć spokój, podniecenie itd. Dalej jestem Ciekaw jeśli można? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: mimo ..... 10.03.02, 02:18 hookean napisał(a): > Sama prawie to powiedziałaś bo za NIC można kochać każdego przecież a za coś > tylko tego jedynego. ----------> jak go pokochalam to prawie go nie znalam, zdarzyla nam sie rzecz .. hm .. powiedzmy "metafizyczna" nieeee...... jak to za nic mozna kochac kazdego? ja nie kocham kazdego - czy jakos odstaje od normy???? ;o((( > Pytałem czy się wyróżnia bo piszesz tak jakby to czy jest lepszy od innych nie > miało wpływu na to że jesteś z nim. ----------> slowiczku, to ze jestem z nim wynika z milosci, acz nie tylko,a watek glowny dotyczy "kochania ZA COS", a nie "bycia z kims z powodu tego czy owego" ;o) > Pytałem czy, > Nie ma dla Ciebie znaczenia, że jest dla Ciebie czuły, wyrozumiały, delikatny, > wrażliwy pozwala Ci czuć spokój, podniecenie itd. > Dalej jestem Ciekaw jeśli można? ----------> jasne ze ma znaczenie - czytaj tez wyzej ;o)) (czy zaspokoilam twa ciekawosc? hehe) ;oP rowniez pozdrawiam ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Re: mimo miłości 10.03.02, 02:35 Naturalnie, że nie kochasz wszystkich, bo za NIC nie można kochać jak sama zauważasz. Potrafisz pokochać kogoś, kogo nie znasz czy też raczej się zauroczyć wpierw ?. Mogę też pomyśleć, że pokochałaś go za tą metafizyczność, którą wywołał u Ciebie, przyznaj czy gdyby ona nie nastąpiła też byś go pokochała? Jestem też ciekaw czy byłabyś wstanie go pokochać gdyby nie był dla Ciebie: czuły, wyrozumiały, delikatny, wrażliwy, kochający itd. To, że kochamy kogoś za coś nie przynosi przecież ujmy to wręcz normalne każdy musi na miłość zasłużyć inaczej nasze postępowanie nie miałoby znaczenia, bo i tak przecież będziemy pokochani, więc nie musimy nawet ofiarować naszej miłości itd. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: mimo miłości 10.03.02, 13:57 hookean napisał(a): > Naturalnie, że nie kochasz wszystkich, bo za NIC nie można kochać jak sama > zauważasz. ---------> nie, to ZUPELNIE nie tak, buuu ;o( kocham wszystkich ludzi, kocham wszystkie dzieci za co? ano wlasnie za nic .... po prostu za to, ze sa ludzmi, za to ze sa dziecmi .... czy to jest ZA COS ??? - wedlug mnie nie, ale mzoe masz inna definicje ... ;o) > Potrafisz pokochać kogoś, kogo nie znasz czy też raczej się zauroczyć wpierw ?. -------> obawiam sie, ze ja go pokochalam zanim go spotkalam (stad ta "metafizycznosc" ;o) (wyrazenie "obawiam sie" to moje podkreslenie mojego argumentu w naszej dyskusji, nie dotyczy ono mojego zwiazku z tym facetem) ;o)) > Mogę też pomyśleć, że pokochałaś go za tą metafizyczność, którą wywołał u > Ciebie, przyznaj czy gdyby ona nie nastąpiła też byś go pokochała? --------> czytaj wyzej ;o)) > Jestem też ciekaw czy byłabyś w stanie go pokochać gdyby nie był dla Ciebie: > czuły, wyrozumiały, delikatny, wrażliwy, kochający itd. -----> pokochac - tak, byc z nim - NIE > To, że kochamy kogoś za coś nie przynosi przecież ujmy to wręcz normalne każdy > musi na miłość zasłużyć inaczej nasze postępowanie nie miałoby znaczenia, bo i > tak przecież będziemy pokochani, więc nie musimy nawet ofiarować naszej miłości ----> zasluzyc????????????? mammamia ..... zalsuzyc na milosc??? kazdy?? buuuu a dzieci? czy dzieci (mam na mysli wlasne, rodzone - co prawda nie posiadam, ale sama bylam dzieckiem) tez sie kocha za cos? ja myslalam ze za sama obecnosc ... za fakt bycia dzieckiem ...... widze, ze bardzo roznimy sie w pogladach na kochanie .... moze to dobrze? .. kto wie .. > Pozdrawiam -----> ja rowniez ;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka nie: mimo miłości, tylko: MIMO ..... czegostam 10.03.02, 14:06 ech hookean'ie, dopiero teraz zobaczylam JAKI nadales tytul ;o( Odpowiedz Link Zgłoś
hookean MIMO ..... czegostam:) 10.03.02, 14:36 hookean napisał: > To, że kochamy kogoś za coś nie przynosi przecież ujmy to wręcz normalne każdy > musi na miłość zasłużyć inaczej nasze postępowanie nie miałoby znaczenia, bo i > tak przecież będziemy pokochani, więc nie musimy nawet ofiarować naszej miłości czarodziejko napisałaś: zasluzyc????????????? mammamia ..... zalsuzyc na milosc??? kazdy?? buuuu a dzieci? czy dzieci (mam na mysli wlasne, rodzone - co prawda nie posiadam, ale sama bylam dzieckiem) tez sie kocha za cos? ja myslalam ze za sama obecnosc ... za fakt bycia dzieckiem ...... widze, ze bardzo roznimy sie w pogladach na kochanie .... moze to dobrze? hookean: Znam wiele osób, które nie kochają własnych dzieci(różnych 5, 15,25 letnich),natomiast dla mnie dziecko(to niepełnoletnie) zasługuje na miłość za swą bezbronność za to, że jesteśmy mu najbliżsi nawet i za to, że jest nasze, więc chcąc nie chcąc za coś zostaje pokochane chociażby i za to, że jest dzieckiem. Natomiast rozróżniam znaczenie "pokochania kogoś za coś" i "kochania kogoś za NIC". Tyle, że z tym kochaniem kogoś za NIC to też nie jest tak do końca NIC, bowiem wzbudza ta osoba u nas dalej różne emocje (czujesz chyba mówiąc „kocham” jakieś?) i właśnie za nie wciąż nie potrafimy przestać tej osoby kochać. Pozdrawiam i cieszę się jak dziecko, że się nie zgadzamy bo tak pysznie się z Tobą wymienia poglądy. ps. Mam dla Ciebie milutki prezencik :))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: MIMO ..... czegostam:) 10.03.02, 14:50 hookean napisał(a): > Znam wiele osób, które nie kochają własnych dzieci > dla mnie dziecko(to niepełnoletnie) zasługuje na miłość za > swą bezbronność za to, że jesteśmy mu najbliżsi nawet i za to, że jest nasze, > więc chcąc nie chcąc za coś zostaje pokochane chociażby i za to, że jest > dzieckiem. --------> ech .... wiem: sa matki porzucajace swoje dzieci, ojcowie opuszczajacy swe dzieci ;o( podajac argument o milosci DO dziecka, mialam na mysli MILOSC do dziecka, nie rozpatrujmy TUTAJ za co NIE KOCHA swego dziecka ten czy tamten? mowimy o milosci, nie o jej braku ;o) natomiast kochanie dziecka ZA to, ze jest dzieckiem nie jest kochaniem ZA COS w moim mniemaniu .... ....... ..... bo to nie jest zasluga tego dziecka, ze jest dzieckiem, bo to dziecko nie musi sie starac, zeby byc dzieckiem ;o)) > Natomiast rozróżniam znaczenie "pokochania kogoś za coś" i "kochania kogoś za > NIC". > Tyle, że z tym kochaniem kogoś za NIC to też nie jest tak do końca NIC, bowiem > wzbudza ta osoba u nas dalej różne emocje (czujesz chyba mówiąc „kocham > 8221; > jakieś?) i właśnie za nie wciąż nie potrafimy przestać tej osoby kochać. -------> troche sie nie zgadzam, troche sie buntuje, ja nie chce pracowac na milosc do mnie, nie chce zasluzyc na nia, chce by mnie kochano DLA MNIE SAMEJ ot co ... i jako dziecko i jako kobiete ...... ot co ;o)))) > Pozdrawiam i cieszę się jak dziecko, że się nie zgadzamy bo tak pysznie się z > Tobą wymienia poglądy. -----> ;o)))) uwielbiam dziecieca ciekawosc, dzieciecy zachwyt, dzieciece zainteresowanie, dziecieca radosc (mowie o prawdziwych dzieciach, ale jesli ktos dorosly ma te cechy, to chwala mu za to) ;o)) mniam ;o))) podobno nadaje na tych samych falach co dzieci ;oP > ps. Mam dla Ciebie milutki prezencik :))) -----> wow ;o) wow? a czymze "zasluzylam" ? ;oP hihi sloneczne usmiechy (w okno mi zaglada sloneczko cudowne, po gradzie to mile) ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Prezencik :)) 10.03.02, 15:04 > ps. Mam dla Ciebie milutki prezencik :))) wow? a czymze "zasluzylam" ? ;oP hihi Biorąc pod uwagę, że to Ty powinienem powiedzieć, że NICZYM zasłużyłaś, ale nie potrafię(nienawidzę tej swojej upartości:)), więc wyjaśniam: Zasłużyłaś sobie tym, iż wyobrażam sobie Ciebie jako "duże małe dziecko" buszujące po składzie forum i wygrzebujące z wypiekami na twarzy, co fajniejsze zapomniane już tematy, których teraz często brak. Za tą Twoją pracę chciałbym,(choć nie jestem władny, więc czysto prywatnie) nadać Ci tytuł " kustoszki zaczarowanego archiwum forum":))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Prezencik :)) 10.03.02, 15:21 hookean napisał(a): > wyobrażam sobie Ciebie jako "duże małe dziecko" > buszujące po składzie forum i wygrzebujące z wypiekami na twarzy, co fajniejsze > zapomniane już tematy, których teraz często brak. > Za tą Twoją pracę chciałbym,(choć nie jestem władny, więc czysto prywatnie) > nadać Ci tytuł " kustoszki zaczarowanego archiwum forum":))) ;o)))) milo mi niezmiernie ;o)))) kilka slow wyjasnienia: nie uwazam, ze teraz brak waznych tematow, ale .... jestem dosc "nowa" na forum, wiec "buszuje" sobie po "starych" watkach i czasem czuje, ze po prostu MUSZE sie dopisac ;o) czasem uwazam, ze rzeczywiscie warto "odgrzebac" niektore watki (wiele nie stracilo nic na aktualnosci) tak, sporo we mnei dziecka - uwazam to za zalete ;o) pozdrawiam zza zakurzonych watkow (hihi) ;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
vincenta Re: Moze troche inaczej... 10.03.02, 00:25 Gość portalu: nike napisał(a): > Czy zgadzacie sie ze stereotypem ze mezczyzna kocha kobiete za jej wyglad, a > kobieta kocha mezczyzne za jego pieniadze? Kobieta przyciągnie uwagą mezczyzny, jesli jest piekna, a mezczyzna zaimponuje kobiecie pozycją zawodową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia28 Re: Moze troche inaczej... IP: *.atol.com.pl 10.03.02, 01:07 A mnie przypomniały sie słowa z jakiegoś filmu:" Kocham cię pomimo twoich wad i dlatego, ze je masz". Mnie się podoba i często mojemu tak mówię:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Moze troche inaczej... 10.03.02, 01:09 kasia28 napisał(a): > A mnie przypomniały sie słowa z jakiegoś filmu:" Kocham cię pomimo twoich wad > i dlatego, ze je masz". Mnie się podoba i często mojemu tak mówię:) no wlasnie, no wlasnie tez tak mowilam, ze nie kocha sie za cos, mozna ewentualnie pomimo (np. wad) pzdrwm ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rene Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.02, 01:09 Kobiet nie kochamy za ich wyglad, tylko za to, ze potrafia byc wspaniale i umilaja nam zycie!!! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia28 Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: *.atol.com.pl 10.03.02, 01:15 To np. kapcie też powinieneś kochać. Też potrafią byc wspaniałe i umilać życie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rene Re: Mezczyzna kocha kobiete za.. IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.02, 01:21 Nie calkiem tak! Kapcie nam tylko sluza i po pewnym czasie wyrzucamy je! Mozemy je nabyc za grosze, a kobiete, zeby byla dla nas mila musimy ja najpierw zdobyc - i w tym rowniez jest spora przyjemnosc!!! :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia28 Re: do Rene 10.03.02, 01:30 Niektórzy też, jak im się kobieta "odsłuży" wyrzucaja ją:) No a jak bys chciała takie wyszywane, atłasowe...to za grosze bys nie kupił, oj nie:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hookean Kasiu 10.03.02, 01:36 Masz rację Kasiu mężczyzna ZA NIC kocha kobietę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rene do Kasi28 IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.02, 01:39 Wiesz Kasiu, chyba masz racje, ze niektorzy mezczyzni swoje kobiety kiedy im sie "wysluza" wyrzucaja je niczym wychodzone kapcie. Ale taka jest prawda, ze te kobiety czasami tak wygladaja i nie robia nic w tym kierunku, zeby siebie zmienic.:) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś