Dodaj do ulubionych

Przestac kochac....

06.10.07, 23:07
Nie umiem i byc moze nie chce przestac kochac....chialam zapomniec, chcialam nie myslec,zrobilam wszystko zeby w moim zyciu zmienic wszystko co z nim sie kojarzy....ale nie moge...mijam mijsca naszych spotkan....codzienie je widze.Slysze muzyke ktora nas laczyla,smak kawy.....i jego zdjecie ktore mam w komputerze,zloty pierscionek na palcu i jego cieply dotyk, sny w glownej roli razem z nim...nie umiem zapomnic i pragne czuc obok siebie jego bliskosc........Wspomnienia, najgoretsze, najpiekniejsze i rzeczywiste....ktore moglyby trwac cala wicznosc....To milosc....ktora zgubila sie ............gdzies
Obserwuj wątek
    • polska_potega_swiatowa milosc jest transferowalna :) 07.10.07, 09:51
      Jeszcze nie tak dawo, tak samo myslalem o mojej eks, z
      ktora "zwiazek" byl dla mnie jednym wielkim zawodem, z kilkoma
      malymi wyjatkami. Wiem ze dla ciebie na razie licza sie tylko "te
      dobre chwile" i je wciaz wspominasz, ale pomysl ile bylo tych zlych
      chwil, i dlaczego nie jestescie teraz razem...

      Pewnie powiesz ze zrobilas wszystko co w twoich silach, ze sie
      staralas, a od odszedl. Skoro odszedl, to nie mysl juz o nim jako
      o "utraconej milosci" tylko jako o facecie ktory nie jest tobie juz
      przydatny, bo przeciez nie robi dla ciebie juz nic.

      Nie mozna obwiniac siebie za wszystko, i z drugiej strony w milosci
      nigdy nie ma gwarancji ze sie zisci. Szukaj dalej, naprawde warto!

      • poleczka30 Re: milosc jest transferowalna :) 12.10.07, 09:35
        Nie jest latwo napewno przestac kochac, sama cos wiem o tym, mija
        czas a wspomnienia pozostaja,tez mam zloty
        pierscionek,kolczyki,kilka cennych dla mnie drobiazgow schowanych w
        szufladzie,jego zdjecie i kilka naszych wspolnych trzymam w
        kompie,nasza pizzerie omijam wielkim lukiem,kiedy przejezdzam obok
        parku gdzie wspolnie spacerowalismy trzymajac sie za rece,zawsze
        sciska mnie w dolku,kawiarenka w centrum stracila dla mnie swoj
        urok....Jest to bolesne szczegolnie dla singli....bo w pewnej chwili
        cos sie konczy zostaje pustka,zostajemy sami, chociaz wsrod nas sa
        przyjaciele i znajomi,rodzina, ale nikt nam nie jest w stanie zaszyc
        tej dziury, zacerowac jej tak zeby nie pozostal widoczny slad.
        Serduszko moge Tobie dac jedna rade,ciesz sie ze umiesz kochac tak
        mocno,to sztuka kochac bezinteresownie,ale pamietaj zyjesz dla
        siebie i to twoje szczescie sie teraz liczy,on gdzies jest bez
        ciebie i byc moze szczerze zaluje ,a moze nie wie ze inna kobieta
        nie pokocha jego tak jak ty.Napewno spotkasz mezczyzne ktory doceni
        sile twoich uczuc.... ja zyje taka nadzieja i byc moze tegorocznego
        sylwestra nie spedze sama...pozdrawiam cieplutko
    • veroy Re: Przestac kochac.... 07.10.07, 11:00
      po prostu przestan myslec. nie masz tyle silnej woli ?
      albo znajdz nową miłość, innego sposobu nie ma.
      mozna wspominac niemile chwile, ale i tak wiemy wtedy ze te niemile
      chwile bysmy byłej/byłemu wybaczyli.
    • zana18 Re: Przestac kochac.... 07.10.07, 15:20
      miałam bardzo podobny problem...

      ze wspomnieniami zmagałam się miesiąc. I przyjaciółka namówiła mnie na wyjazd.
      Zajmowałyśmy się tylko sobą, zabawą, zakupami, samymi przyjemnymi rzeczami.

      Powinnaś zrobić to samo. przede wszystkim pozbądź się pierścionka i zdjęcia. W
      innym wypadku nigdy nie przestaniesz o nim myśleć. Zacznij dbać o siebie: razem
      z koleżankami wybierz się na długie zakupy, do salonu kosmetycznego, i wszędzie
      tam gdzie będziesz miała ochote. Nie zaluj na to pieniędzy, zacznij myśleć o
      sobie. Znajdź sobie jakies hobby, które sprawi, że nie będziesz miała czasu
      rozmyślać nad przeszłością. I zacznij rozglądac się za nową miłoscią, bo to jest
      najlepszy lek na zranione serce.

      Pozdrawiam
      Zana.
      • aduerin Re: Przestac kochac.... 11.10.07, 20:23
        wybacz ale bzdury opowiadasz. Jesli ktos naprawde cierpi i stale
        mysli o utraconej milosci nic mu zaden wyjazd nie pomoze ani jakies
        glupie zakupy czy wizyta w salonie! Na wyjezdzie, na zakupach, a juz
        zwlaszcza w salonie gdzie sie dlugo siedzi i mozna oddac sie roznym
        myslom NIE zapomni sie o ukochanym i nie przestanie sie tesknic.
        Chyba ze jest sie pustakiem, ktoremu jakis ciuch czy pomadka
        przyslonia utracona milosc...
    • altinka Re: Przestac kochac.... 07.10.07, 15:36
      Ty nie chcesz przestać go kochać. Piszesz że zrobiłaś wszystko...A
      potem znow wróciłaś do jego zdjęcia (żeby patrzeć co dzień na niego)
      i pierścionka, by móc dotykać tego symbolu (uczucia), który łączył
      cię z nim ... Wspominasz wciąż to co było piękne. Ale z jakiegoś
      powodu nie jesteście już razem. Co ci daje dobrego trzymanie się
      tego uczucia? Z dnia na dzień nie przestaje się kochać, po
      miesiącach czasem też nie, czasem po latach jest trudno. To jakby
      proces. Ale podkręcanie się ciągłe i idealizowanie związku, którego
      już nie ma nie pomoże ci w niczym, zamyka ci drogę na coś nowego, na
      kogoś nowego. Możesz przegapić kogoś w swoim życiu bo nawet go nie
      zauważysz wzdychając do i trzymając się przeszłości. Przecież już
      przeszłości.
    • psychoguru Przedmioty zlikwidowac 07.10.07, 16:51
      maleserduszko napisała:

      > Nie umiem i byc moze nie chce przestac
      kochac....chialam zapomniec, chcialam ni
      > e myslec,zrobilam wszystko zeby w moim zyciu
      zmienic wszystko co z nim sie koja
      > rzy....ale nie moge...mijam mijsca naszych
      spotkan....codzienie je widze.Slysze
      > muzyke ktora nas laczyla,smak kawy.....i jego
      zdjecie ktore mam w komputerze,z
      > loty pierscionek na palcu i jego cieply dotyk,
      sny w glownej roli razem z nim..
      > .nie umiem zapomnic i pragne czuc obok siebie
      jego bliskosc........Wspomnienia,
      > najgoretsze, najpiekniejsze i
      rzeczywiste....ktore moglyby trwac cala wicznosc
      > ....To milosc....ktora zgubila
      sie ............gdzies

      To zaczyna wygladac na uzaleznienie. Tak jak
      pisza to inni bezwzglednie powinnac pozbyc sie
      przedmiotow zwiazanych z eksem. Wyjazd na urlop
      jest tez bardzo dobra propozycja. Gdyby sie
      okazalo ze po pol roku dalej twoj mozg jest
      dalej obsesysjnie nastrojony na eks to wskazana
      bylaby wizyta u terapeuty. Bez sensu jest
      tracenie zycia na iluzje wywolane zbyt trwalym
      nastrojeniem mozgu.
    • rtg0 Re: Przestac kochac.... 10.10.07, 15:30
      wiem tez cos na ten temat. zapewne jestes mezatka ,musisz zdecydowac i wybrac alboten albo ten .meczysz sie .a moze to jest tak,ze bylas tylko zabawka swego ukochanego, ktory tylko cie wykozystywal skoro go juz nie ma i zniknal a ty sie motasz .pomysl co jest warte zachodu co nie jesli jestes panna to sprawa jest prosta -bedzie nastepny i moze ten wlasciwy kto wie .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka