apogeum77
11.10.07, 18:15
Dziś w pracy nie wyhamowałam i wkurw...łam sie na gościa, dając temu
upust w kierunku jego osoby. Niestety, powód można było zignorować,
jednak nie dałam rady wyhamować. Przeprosiłam go 10 razy,
wyjaśniłam, że jestem cholerykiem i zwyczajnie czasem jakieś
końcówki nerwów zrobią zwarcie, a potem może być już tylko gorzej.
Ku....najgorsze, że gość jest ok, a takie "zajścia" zawsze gdzieś
tam zostają... Mam sp....lony wieczór. Golnąć sobie coś??