Dodaj do ulubionych

Nie potrafię żyć wśród ludzi

06.11.07, 20:38
Tak jest odkąd pamiętam.
W szkole, jako dzieciak, początkowo miałam koleżanki i kolegów. Jednak z
czasem zaczęło sie to zmieniać. Nie podobały mi się zabawy rówieśników,
zupełnie co innego mnie interesowało. Zaczęłam być zupełnie sama.
W domu - ciągle tylko powtarzano ( i dzieje sie tak do dzisiaj ), że moje
koleżanki to, albo tamto, a ja jakaś dziwna. Że nie zwracam uwagi na modę, ze
nienawidzę dyskotek, "imprez", że ciągle jestem sama.
Bardzo dużo czasu spędzam ze zwierzętami, dużo poza miastem. Właśnie nie
potrafię funkcjonować w mieście. Nie potrafię sie zachować. Boję sie maszyn
budowlanych, boję się wszechobecnego betonu i tych tłumów ludzi na ulicach.
Nie umiem po prostu w tym wszystkim funkcjonować.

W ten weekend zaproszono mnie na taką klubową imprezę. Miałam nie isć, ale...
stwierdziłam, że spróbuję. Poczatkowo było dobrze. Ale z ubiegiem godzin -
potwornie drażniła mnie muzyka ( słucham zupełnie innego stylu ), te wszystkie
tańce - dla mnie coś głupiego ( nie chcę nikogo urazić, rozumiem ,ze ktos może
to lubić - ja nieznoszę ). Siedziałam sama w pokoju obok do momentu "przyjazdu
transportu".

W efekcie tych ostatnich wydarzeń, ludzie w pracy przestali ze mna rozmawiać.
Dziwnie patrzą, mam opinię totalnego odludka... Tylko ja nie lubię tego co
większość... Czy to tak bardzo jest złe ?

Czy jest jeszcze ktoś podobny do mnie ?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 06.11.07, 20:54
      Nie jest złe, każdy ma prawo żyć tak, jak mu się podoba. Ja też nie
      lubię "tego, co większość" i żyję po swojemu. A jak komuś się to nie
      podoba, to jego problem, nie mój.
      Widzisz, ludzie są często nieszczęśliwi, bo za bardzo starają się
      sprostać oczekiwaniom otoczenia. Są zagubieni, bo nie wiedzą, czego
      naprawdę chcą. A jak człowiek żyje po swojemu, to jest w zgodzie z
      samym sobą.
      • shangri.la Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 06.11.07, 21:33
        Zgadzam się z przedmówcą.
        Zachowaj indywidualność, bo ona oznacza prawdziwą wolność.
        Z czasem poznasz ludzi, którzy będą potrafili Cię zarówno zainteresować rozmową , jak i inspirować.
        Bądź sobą, chociaż to nie jest łatwe.
        Powodzenia:)
    • girlandy Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 07.11.07, 02:33
      Nie udawaj kogos kim nie jestes! Nie zmuszaj sie do udzialu w
      imprezach, ktorych nie lubisz. Szkoda tracic zycia na jakies gierki,
      udawanie, upodabnianie sie na sile do innych. Ja wiem, ze to moze
      bolec, gdy rodzina czy ludzie w pracy cie nie rozumieja, ale sprobuj
      pocieszyc sie tym, ze jest sporo ludzi innych!
    • szarylemur Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 07.11.07, 04:28
      jest sporo ludzi podobnych do ciebie!
      dziwne, ze nigdy ich nie spotkalas...
      gdybys spotkala ludzi podobnych do ciebie, latwiej byloby ci odnalezc sie
      spokojna pomiedzy tymi, ktorzy sa inni od ciebie, nawet gdy stanowia wiekszosc.
      pozdrawiam
    • wrzosowe_wzgorze Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 07.11.07, 10:01
      Jakbym czytała o sobie :).Literka w literkę. Pozdrawiam Cię
      serdecznie, nie jesteś sama w swych odczuciach.

      A tu ciekawe forum o fobii społecznej:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23191 i jeszcze jedno:
      www.phobiasocialis.fora.pl/ .
    • maria_antonieta Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 07.11.07, 10:04

      Twoja odmiennosc jest Twoim plusem:)Sama mowisz,ze nie luisz
      przebywac wsrod ludzi, wiecej czasu spedzasz ze
      zwierzaetami...Zazdrszcze, wszak gdybym miala taka mozliwosc, moje
      zycie ograniczylo by sie tylko i wylacznie do zwierzat:). Ja jestem
      osoba dosc towarzyska (tak sie przynajmniej o mnie mowi),generalnie
      ludzi nie lubie->oczywiscie sa pewne wyjatki, wole przebywac sama ze
      saba...Niemniej mam na tyle sily, aby sama wybierac sobie ludzi , z
      ktorymi chce przebywac. Jesli ktos mi sie nie podobna..., niestety,
      ale jest skreslony. Moze to zabrzmi wszystko dosc okrutnie,ale
      prowadznie osobistej selekcji, to najzdrowszy system dobierania
      sobie zyczliwych osob....

      Hehe, .a jesli Twoje otocznie dostrzega prowadzona przez Ciebie
      selekcje, samo bedzie walic drzwami i oknami, aby Ci sie
      przypodobac...!-> Jak dla mnie jest to dosc zabawne;)

      Jedyne co musisz bardziej oszlifowac, to Twoje niezaleznosc i
      innosc. Zrob z tego atut, a zobaczysz jak wtedy inni beda Cie
      postrzegac...


      Pozdrawiam
    • mskaiq Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 07.11.07, 10:13
      Kiedy nie akceptujesz tego jak inni sie bawia, ich muzyki wtedy
      zamykasz sie przed tymi ludzmi.
      To co otrzymalas od nich to zamkniecie sie na Ciebie.
      Kiedys robilem tak jak Ty, zamykalem sie. Jedyna osoba ktora na tym
      cierpiala bylem ja. Zmienilem to, otworzylem sie na ludzi,
      zaakceptowalem inny sposob zabawy, czy myslenia. W domyu moge
      sluchac innej muzyki, moje poglady moga byc diametralnie inne ale to
      nie przeszkadza mi akceptowac czlowieka myslacego czy bawiacego sie
      inaczej niz ja.
      Serdeczne pozdrowienia.


    • clarissa3 Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 07.11.07, 12:12
      nie lubisz bo sie lękasz, może?

      Patrząc wstecz, widzę kilka sytuacji które odrzuciłam twierdząc że
      ich nie lubię - teraz troszkę żałuję, trzeba było sie przyznać że
      się lękam, przemóc i wejść w nie - ciekawiej byłoby;-)
      • mskaiq Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 07.11.07, 12:41
        Mysle ze to kwestia krytyki. Na poczatku nie bylo zle, ale z czasem
        pojawiala sie coraz wieksza krytyka ktora w koncu zmienila sie w
        duza niechec do sposobu w jaki bawili sie koledzy.
        Albo zaakceptujesz i bawisz sie z ludzmi albo odrzucasz i wtedy taka
        zabawa staje sie nie do zniesienia.
        Serdeczne pozdrowienia.
    • jan_stereo Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 07.11.07, 13:01
      Ja mam proste pytania do Ciebie:
      Jakie zabawy lubisz,
      Jakiej muzyki sluchasz,
      Jak sie relaksujesz/odpoczywasz ?
      Lubisz cisze ?
      Lubisz wrzaskliwe zwierzeta ?
      Co Cie interesuje ?

      Jak sobie odpowiesz, wrzuc to w google, i znajdziesz ludzi/miejsca,
      ktorzy podzielaja Twoje zapatrywania, mozliwe ze wynikow bedzie
      wiecej niz sobie zyczysz.
      • darciak5 Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 08.11.07, 15:15
        ja też tak mam :)) żyje zupełnie w innym świecie niż wszyscy :))
        jestem typowym przykładem indywidualistki....wole spędzac czas sama
        niż w duzym gronie ludzi i na siłe sie smnaiać itp...trzeba byc
        soba....
        • jan_stereo Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 08.11.07, 15:32
          darciak5 napisała:

          > ja też tak mam :)) żyje zupełnie w innym świecie niż wszyscy :))
          > jestem typowym przykładem indywidualistki....wole spędzac czas
          >sama niż w duzym gronie ludzi i na siłe sie smiać itp...trzeba byc
          soba....

          Dzieci autystyczne tez tak maja, ciezko je jednak nazwac
          indywidualistami.Natomiast Ty jestes zwyczajnie typem samotnika :")
    • imagiro Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 08.11.07, 18:02
      neila79 napisała:

      > Tak jest odkąd pamiętam.
      > W szkole, jako dzieciak, początkowo miałam koleżanki i kolegów.
      Jednak z
      > czasem zaczęło sie to zmieniać. Nie podobały mi się zabawy
      rówieśników,
      > zupełnie co innego mnie interesowało. Zaczęłam być zupełnie sama.
      > W domu - ciągle tylko powtarzano ( i dzieje sie tak do dzisiaj ),
      że moje
      > koleżanki to, albo tamto, a ja jakaś dziwna. Że nie zwracam uwagi
      na modę, ze
      > nienawidzę dyskotek, "imprez", że ciągle jestem sama.
      > Bardzo dużo czasu spędzam ze zwierzętami, dużo poza miastem.
      Właśnie nie
      > potrafię funkcjonować w mieście. Nie potrafię sie zachować. Boję
      sie maszyn
      > budowlanych, boję się wszechobecnego betonu i tych tłumów ludzi na
      ulicach.
      > Nie umiem po prostu w tym wszystkim funkcjonować.
      >
      > W ten weekend zaproszono mnie na taką klubową imprezę. Miałam nie
      isć, ale...
      > stwierdziłam, że spróbuję. Poczatkowo było dobrze. Ale z ubiegiem
      godzin -
      > potwornie drażniła mnie muzyka ( słucham zupełnie innego stylu ),
      te wszystkie
      > tańce - dla mnie coś głupiego ( nie chcę nikogo urazić,
      rozumiem ,ze ktos może
      > to lubić - ja nieznoszę ). Siedziałam sama w pokoju obok do
      momentu "przyjazdu
      > transportu".
      >
      > W efekcie tych ostatnich wydarzeń, ludzie w pracy przestali ze mna
      rozmawiać.
      > Dziwnie patrzą, mam opinię totalnego odludka... Tylko ja nie lubię
      tego co
      > większość... Czy to tak bardzo jest złe ?
      >
      > Czy jest jeszcze ktoś podobny do mnie ?
      ****
      ja jestem, nie znosze kontaktow z ludzmi ... nic mi nie daja oprocz
      trosk i klopotow ... nie przejmuj sie, to oni sa rabnieci, nie ty ...
      • shangri.la Re:Imagiro.....:) 08.11.07, 19:00
        Nikt nie jest "rąbnięty", oprócz tych na prawdę rąbniętych.
        Autorka wątku nie była na imprezie w psychiatryku:)
        • imagiro Re:Imagiro.....:) 08.11.07, 19:20
          kochanie, ta cala planeta to wielki psychiatryk ... niektorzy, jak
          autorka watku, zdaja sobie z tego sprawe ...
          • shangri.la Re:Imagiro.....:) 08.11.07, 19:22
            Autorka wątku jest jeszcze młoda i być może nie poznała wielu wspaniałych, interesujących i porządnych ludzi, ale zarówno Ty jak i ja wiemy doskonale , że nie jest tak źle na tym świecie:)
            • imagiro Re:Imagiro.....:) 08.11.07, 19:31
              ja nic nie wiem na temat doskonalosci bycia na tym swiecie ...
              bierzesz mnie za kogos innego, np. za lutego
              • shangri.la Re:Imagiro.....:) 08.11.07, 19:42
                Hihih....Luty doświadczał stanów doskonoałości istnienia, ale na tamtym, albo jeszcze innym ze światów:)
    • piotr2284 Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 10.11.07, 20:44
      To na pewno nie czymś złym, że się jest trochę innym niż otoczenie. Ja też
      często mam takie wrażenie, że co innego mnie interesuje, bawi, niż większość
      osób, które spotykam. Może nawet takich ludzi jest więcej niż się wydaje, tylko
      że dostosowują się do grupy w obawie przed odrzuceniem.

      Problemem jest to, że otoczenie często nie akceptuje tej inności. I to powoduje
      rzeczywiste problemy, np. w pracy. Więc chyba jednak konieczny jest jakiś
      kompromis, zmuszenie się czasami do "dobrej zabawy".
    • hazzard Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 11.11.07, 17:39
      Jakbym czytała o sobie:-) też latami próbowałam dostosować się do ludzi-ale zwykle bezskutecznie, bo ludzie to widzieli. Przywdziewanie gęby nic nie daje. Rada jest prosta-bądź sobą, nie zmuszaj się do czegoś czego nie lubisz. Ale nie zakładaj z góry że na pewno coś się nie uda,że ludzie odtrącą,wyśmieją. Ja np.nie chodziłam na imprezy bo nie umiem tańczyć-ale poszłam,było super,nikt się nie śmiał
    • hazzard Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 11.11.07, 17:40
      Cd.poszukaj podobnych sobie ludzi. Napisz na hazzard@interia.pl pogadamy
    • mahadeva Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 11.11.07, 19:35
      dziecinko kazdy jest inny, rob to na co masz ochote :)
    • 10iwonka10 Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 11.11.07, 20:46
      Nie ma nic zlego w tym co robisz.Juz taka jestes.
      Wydaje mi sie ze jestes "samotnikiem" ale jesli jest ci z tym dobrze
      nie powinnas sie przejmowac tym co mysla inni.
      • piotr2284 Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 11.11.07, 21:29
        Tak, na pewno nie należy się zbytnio przejmować tym co myślą inni. Ale moim
        zdaniem konieczny jest jakiś kompromis, bo skupienie się tylko na tym co się
        lubi i izolowanie się od innych rzeczy po prostu bardzo utrudnia życie. Czasami
        opłaca się żeby zmusić się do czegoś, nie mówię że często, ale od czasu do
        czasu, gdy jest to konieczne.
        • 10iwonka10 Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 11.11.07, 22:51
          Taki kompromis moze czasem przychodzi z wiekiem...nie wiem. Ale to
          chyba zalezy od nastawienia danej osoby jesli chce sie byc
          zaakceptowanym w jakiejs grupie ( praca, szkola, uczelnia...) to
          czasem trzeba sie zmusic do rozmowy, wyjscia razem nawet jesli nas
          to nie bawi. Tak naprawde to chyba wiekszosc ludzi tak robi.
          Ale sa tez osoby ktore z zasady nie beda tego robic, odstaja od
          grupy..ekscentrycy, samotnicy. Tak do konca to nie wiem czy nie
          potrafia sie przelamac zeby sie zblizyc do ludzi czy tez nie maja
          takiej potrzeby.
          • piotr2284 Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 12.11.07, 21:55
            Może rzeczywiście takie podejście przychodzi z wiekiem :) Chociaż ja nie mam
            jeszcze trzydziestki, a żałuję że zbyt rzadko szedłem na takie kompromisy. Nikt
            chyba nie jest tak w stu procentach samotnikiem, każdy potrzebuje w jakimś
            stopniu towarzystwa, tylko jedni potrzebują bardzo dużo, a inni tylko trochę.
            • dzika.brzoza Re: Nie potrafię żyć wśród ludzi 12.11.07, 22:20
              Jasne, ludzie potrzebują towarzystwa, ale nie zawsze i nie
              wszystkich ;) Nic na siłę. Czasem za dużo towarzystwa może więcej
              zepsuć, niż poprawić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka