Gość: smuteczek
IP: *.chello.pl
03.08.03, 12:38
Zimą miałam ciężką depresję, cztery miesiące wyrwane z życiorysu. Chodziłam
do psychologa, ale musiałam ukrywać to przed facetem i szybko zrezygnowałam z
terapii (brak kasy i okłamywanie). Zanlazłam pracę i to mnie trrochę
wyprowadzxiło z dołka. Niestety, nie udało mi się napisać pracy mag. i teraz
muszę się za nią wziąć. Pracę straciłam. Ostatnio pokłóciłam się z facetem,
chyba się rozstaniemy. Czuję, że znowu wpadam w stan depresyjny. W niczym nie
widzę sensu, brakuje mi sił do działania, boję się przyszłości. Nie mam na
kogo liczyć, zostanę więc ze wszystkimi problemami sama. Czytałam przed
chwilą wątek Wdrodze o samobójstwie. Mam zapas tabletek, jeszcze zimowy.
Myślę, że je wykorzystam. Nie mam kasy na psychologa, straciłam ubezpieczenie
na studiach (skończyłam 26 lat). Co robić...