Dodaj do ulubionych

przyziemnie -tesciowa

08.08.03, 02:45
zastanawiam sie jak wybrnac :
Moja tesciowa poniekad z bardzo sympatycznym stosunkiem do mnie, ma fatalny
zwyczaj dawania mi w prezencie ubran. czasem sa to prezenty a czasem jak
ostatnio poprosila mmmnie zebym przymierzyla jakies buty -nowe, potem
stwierdzila ze jezeli chce to moge je wziac bo ona sobie kupila ale cos tam.
Na moje stwierdzenie ze nie nosze takich butow bez piet stwierdzila a to
bedziesz miala do domu.
W efekcie ostatniej wizyty w podobny sposob dostalam plecaczek,te buty i
jeszcze naszyjnik. Jak sie domyslacie zadnej z tych rzeczy nie bede nosic bo
nie sa w moim stylu.
<I nie wiem jak jej kategorycznie odmowic nie robiac jej przykrosci. Jest
bardzo wrazliwa na tym punkcie- gdy Ona sama dostaje jakis prezent zawsze
potem go eksponuje, ma chyba liste co od kogo i zmienia dekoracje. Tak
przynajmniej sobie zartuje Maz. A ja z kolei zawsze mam swoje zdanie i nie
podoba mi sie takie wtrynianie i obrastanie w niepotrzebne rzeczy , normalnie
podalabym dalej ale a nuz bede musiala sie zaprezentwac.
Cala sytuacje komplikuje ze Ona Skandynawka ja Polka i oprocz kultury dzieli
nas mocno jezyk w ktorym ja nie moge sobie pozwolic na niuanse.
Obserwuj wątek
    • matrek Re: przyziemnie -tesciowa 08.08.03, 05:22
      Skoro w innych sprawach jakoś sie dogadujecie, to pozwol jej na tę jedna małą
      wadę. To naprawde drobiazg, i ciesz sie ze jako tesciowa ma tylko tę "wadę".
    • mandaryn_ka Re: przyziemnie -tesciowa 08.08.03, 08:08
      Moja rada- spakuj w wielkie pudło wszystkie prezenty od teściowej, schowaj w
      ustronne miejsce tak, abyś nie musiała na nie na codzień patrzeć ( skoro tak
      bardzo drażni Cię ich widok). Jeśli nadarzy się okazja do spotkania rodzinnego
      z udziałem teściowej( a podejrzewam, że spotykacie się nieczęsto, skoro ona
      mieszka w Skandynawii) załóż jakiś drobiazg od niej na siebie, choćby i te
      korale. Myślę, że sprawisz jej dużą przyjemność, gdy zobaczy, że
      korale "przydały Ci się", a i Tobie nic sie nie stanie, gdy od czasu do czasu
      na wizytę do teściowej przyodziejesz coś , co nie leży w Twym guście. Może
      dzięki temu trochę zaszokujesz otoczenie, przez co, uznaję Cię za awangardową,
      oryginalną, no i ten błogi uśmiech na ustach teściowej. Wierz mi warto od czasu
      do czasu " pocierpieć" w imię idei...:-)
    • Gość: Pandora Re: przyziemnie -tesciowa IP: *.chr13.1000lecie.pl 08.08.03, 09:59
      dokladnie - czasem naloz cos na siebie - ale raczej polecalabym, skoro sie
      super dogadujecie, wspolna wizyte w sklepie, gdzie najlepiej wpadaj w zachwyt
      nad ulubionymi fasonami itp. Powinna zrozumiec :) Albo jeszcze lepiej -
      zaproponuj, ze chcesz dla niej zrobic podobny prezent, ale chcesz zeby sobie
      sama wybrala :) No ktora baba nie poleci na moznosc pogrzebania w ciuchcach :)
      Trzymam kciuki!
      • Gość: Mevillian Re: przyziemnie -tesciowa IP: *.blich.krakow.pl 08.08.03, 11:17
        ha :)
        cos jest chyba w tym, ze Twoja tesciowa jest Skandynawka :) Mama mojego
        chlopaka spedzila duzo czasu... w Skandynawii - dokladnie mowiac: w Szwecji.
        nie bylo co prawda az tak, jak w Twoim wypadku - trafialy sie po prostu czasem
        rzeczy niezgodne z moim stylem... ale jednak tez mnie to irytowalo.
        Podpisuje sie obiema lapami pod wczesniejszymi postami z poradami - u mnie
        poskutkowalo, i teraz Mama mojego chlopaka doskonale wie, co moze mi sie
        spodobac :)
        Mev
    • wannia Re: przyziemnie -tesciowa 08.08.03, 13:10
      ja cię doskonale rozumiem, bo też nie lubię dostawać niepotrzebnych pataroczy
      od bliskich ludzi i udawać, że mi się podobają. po prostu tego nie robię, bo
      moja natura nie pozwala mi na zachwycanie się, gdy widzę, że coś zupełnie nie
      jest w moim stylu i nie założę tego, czy nie postawię na komodzie. wybrnęłam z
      tego w ten sposób: wszystkim bliskim mówię wprost, czego potrzebuję i co
      najchętniej bym od nich dostała. może uznasz, ze to mało wyszukane czy
      niedelikatne, ale przynosi efekty. to wyłącznie kwestia umiejętnego załatwienia
      sprawy... zrób teściowej listę rzeczy, których potrzebujesz (zawsze się coś
      znajdzie) i wytłumacz po raz enty, że nie będziesz zadowolona, kiedy da ci coś
      innego. niech "realizuje" listę i nie obdarowuje cię innymi drobiazgami. nie
      wydaje mi się, żebyś musiała podczas jej wizyt u was, prezentować rzeczy, które
      ci ofiarowała. skoro ci się nie podobają, to najnormalniej w świecie nie chcesz
      sie nimi otaczać i tyle. to nie jest nieuprzejmość, tylko zdrowa asertywność. a
      jeśli masz kłopoty z wytłumaczeniem jej czegoś (kwestie językowe), to poproś o
      to męża.
      powodzenia!
      • saana Re: przyziemnie -tesciowa 08.08.03, 20:38
        pewnie macie racje brac z usmiechem to by nie powodowalo stresow. Ale czy Ona w
        ten sposob uzna gdzie sie zaczyna granica.
        z drugiej stony za te same pieniadze moglaby kupic naprawde cos co bym lubila.
        • kamfora Re: przyziemnie -tesciowa 08.08.03, 20:53
          saana napisała:

          > z drugiej stony za te same pieniadze moglaby kupic naprawde cos co bym
          lubila.

          Eee - to, co lubisz sama możesz sobie kupić! ;-)

          Przecież tak naprawdę - liczy się pamięć, liczy się chęć
          sprawienia Ci przyjemności niespodzianką. Rzecz darowana jest
          w tym wszystkim wtórna. Faktycznie - wydaje mi się rozsądne
          zebrać wszystkie dary od teściowej w jakieś gustowne
          pudełko i podczas dorzucania kolejnej rzeczy wspomnieć
          ciepło ofiarodawczynię :-)
          A tak na marginesie: moda i gusta zmieniają się co jakiś czas
          i być może te korale, czy inne buble dziś zupełnie nie
          do noszenia - Twojej córce wydadzą się szczytem mody?;-)
    • Gość: ryb Re: przyziemnie -tesciowa IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.08.03, 21:21
      Proste wyjscie. Co jakis czas oddaj te rzeczy na cele charytatywne. Moja zona
      tak robi, zawsze oddaje do sklepu prowadzonego przez jakas instytucje
      charytatywna. Zawsze dzwonia i dziekuja.

      A tesciowej narzekaj dalej, ze to nie w moim stylu itd. Ktoregos dnia napewno
      uda jej sie trafic w "Twoj" styl...:)


      ryb
      • saana Re: przyziemnie -tesciowa 09.08.03, 06:26
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Proste wyjscie. Co jakis czas oddaj te rzeczy na cele charytatywne. Moja
        zona
        > tak robi, zawsze oddaje do sklepu prowadzonego przez jakas instytucje
        > charytatywna. Zawsze dzwonia i dziekuja.
        >
        > A tesciowej narzekaj dalej, ze to nie w moim stylu itd. Ktoregos dnia
        napewno
        > uda jej sie trafic w "Twoj" styl...:)
        >
        >
        > ryb
        prezenty o.k ale po diabla jezeli kupuje sobie cos co jej nie lezy ja mam
        odziedziczac. Te buty no okazaly sie w domu nie dla niej bo ma jakies tam
        nogi, niewazne. A poza tym w takiej sytuacji czuje sie jak biedna krewna. Mam
        nadzieje ,ze nie traktuje tak wlasnej synowej.I tak wystarczy ze synowa Polka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka