saana
08.08.03, 02:45
zastanawiam sie jak wybrnac :
Moja tesciowa poniekad z bardzo sympatycznym stosunkiem do mnie, ma fatalny
zwyczaj dawania mi w prezencie ubran. czasem sa to prezenty a czasem jak
ostatnio poprosila mmmnie zebym przymierzyla jakies buty -nowe, potem
stwierdzila ze jezeli chce to moge je wziac bo ona sobie kupila ale cos tam.
Na moje stwierdzenie ze nie nosze takich butow bez piet stwierdzila a to
bedziesz miala do domu.
W efekcie ostatniej wizyty w podobny sposob dostalam plecaczek,te buty i
jeszcze naszyjnik. Jak sie domyslacie zadnej z tych rzeczy nie bede nosic bo
nie sa w moim stylu.
<I nie wiem jak jej kategorycznie odmowic nie robiac jej przykrosci. Jest
bardzo wrazliwa na tym punkcie- gdy Ona sama dostaje jakis prezent zawsze
potem go eksponuje, ma chyba liste co od kogo i zmienia dekoracje. Tak
przynajmniej sobie zartuje Maz. A ja z kolei zawsze mam swoje zdanie i nie
podoba mi sie takie wtrynianie i obrastanie w niepotrzebne rzeczy , normalnie
podalabym dalej ale a nuz bede musiala sie zaprezentwac.
Cala sytuacje komplikuje ze Ona Skandynawka ja Polka i oprocz kultury dzieli
nas mocno jezyk w ktorym ja nie moge sobie pozwolic na niuanse.