Dodaj do ulubionych

jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie?

22.12.07, 17:48
witajcie
jak powiedziec czlowiekowi, ze sie go nie kocha i ma sie zamiar odejsc? jak to
zrobic by go bolalo jak najmniej? co zrobic, wy wyrzuty sumienia nie zawazyly
na kolejnym, zwiazku? to dobry czlowiek ale go nie kocham, nie chce go dalej
oklamywac...probowalam sie przemoc ale nie potrafie...
pomocy
Obserwuj wątek
    • havana06 Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 22.12.07, 18:05
      Musisz powiedzieć prawdę, bo tylko to Cię usprawiedliwia.
      Słowa jakich użyjesz nie sprawią, by ból i odrzucenie było łatwe do
      przyjecia. To są niezwykle trudne i bolesne decyzje. Czasami jednak
      konieczne, niestety.
      Znam to z autopsji.
      • owoc.dzikiej.rozy Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 22.12.07, 19:17
        to dobry czlowiek, kocha mnie ale nie rozumie
        jestesmy zbyt rozni, czuje, ze nie podazamy w jednym kierunku
        wiem jsk zareaguje i chyba przeczuwa, ze nie jest dobrze bo ostatnio bardzo sie
        stara poprawic nasze relacje
        nie chce mu psuc swiat, wiem jak sama kiedys to przezywalam wlasnie w boze
        narodzenie
        nie wiem co zrobic, by nie zalamal sie a jednoczesnie chcialabym utrzymac znajomosc
        nie wiem tylko czy to mozliwe..
        • nowainnaja13 Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 23.12.07, 08:54
          Myslę, że już jesteś wygrana bo podjełaś decyzję!
          Wiele osób ma ztym trudności i są w związkach bez przyszłości!
          W jakikolwiek sposób to zrobisz to i tak będzie bolało!
          Wiam czas świąt nie sprzyja...
          Daj sobie czas...
          I do dzieła... Wszyscy z tego wychodzą i on sobie poradzi
    • naprawdetrzezwy A co cię obchodzi ktoś, kogo nie kochasz? 23.12.07, 10:44
      Skoro nie potrafisz żyć uczciwie, to i to nie powinno być twoim
      zmartwieniem.
    • akwarysta84 Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 23.12.07, 13:04
      Ja mam mąły rozumek,jestem zgożkniały, a może mam za mało
      doświadczenia. Wytłumaczcie mi od kiedy zostawianie kogoś dla
      własnego emocjonalnego intersu jest odwagą? Ja odwagę rozumiem
      raczej jako zostanie przy kimś mimo przeciwności.

      Jak byś chciała zrobić coś naprawdę odważngo(na co 90 porc ludzi nie
      stety nie stać), to byś go pokochała. Miłść nie bierze się znikąd,
      tworzysz ją w swojej głowie, tworzysz ją wysiłkiem obojga.

      To taki wątek moralizatorski przed świętami:). Nie nadużywaj słowa
      odwaga.
      • nowainnaja13 Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 23.12.07, 19:38
        E...
        No co ty?
        Ma zmusić się do miłości! NiE tak to se nieda!

        Nic i tak by z tego nie było PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ BY WSZYSTO SIĘ
        ZAŁAMAŁO!!!
      • theraflu_69 Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 23.12.07, 20:45
        Trochę dziwne masz podejście. Czy wyobrażasz sobie, żebyś sam mógł się zakochać
        na zawołanie? Mi się wydaje, że tego stanu w żaden sposób nie da się wywołać w
        sobie siłą woli. Jestem o tym absolutnie przekonany.

        Jakby koleżanka chciała zrobić coś naprawdę odważnego, to by najlepiej jak
        najwcześniej powiedziała temu kolesiowi, że to nie ma sensu, że nic do niego nie
        czuje. Jeśli nie jest do tego przekonana, czy się boi, niech sobie pomyśli, że
        traci czas, bo przy kimś innym mogłaby być naprawdę szczęśliwa i nie będzie
        miała wtedy tego typu zmartwień. Nawet jeśli ten jest fajnym człowiekiem, nie
        warto. Jemu też to będzie na rękę. Trzeba wybierać, a nie brać tego, co się
        napatoczy (nie obrażając tamtego kolesia).
        Odwagi.
        • havana06 Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 23.12.07, 21:12
          Autorce pierwszego postu pisę razjeszcze jako osoba w dużym
          doświadczeniem.
          Nie bój się prawdy, choć moze być ona w Twoim przypadku bolesna .
          Będzie niezależnie" od Twojej woli". Badź wola od kłamstwa, choć
          prawda którą przekażesz swojemu partnerowi będzie trudna do
          zaakceptowania.
          Jasną jest rzeczą, że ....
          No i co dalej?
          Cokolwiek powiesz będzie bolało. Nawet bardzo.
          Mów prawdę.Bolesna prawda sprawi ulgę.Nawet po latach- jak to było w
          moim przypadku.
          Z sympatią. havana
          • bszalacha Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 23.12.07, 21:47
            Skoro to taki problem,przeczekaj.Nie dla "dobra drugiej osoby"ale
            dla rozeznania się w swoich motywacjach,czy aby nie jest to
            odreagowanie wczesniejszej utraty na pierwszym z kolei,jaki się
            trafił?Może trzeba się czemuś w sobie przyjrzeć,na przykład temu,że
            otaczasz się ludżmi,którzy cię nie satysfakcjonują i w ten sposób
            budujesz swój "niby wygrany"wizerunek.W gruncie rzeczy może boisz
            się być sama ze sobą,skonfrontować się z mechanizmem,który
            powoduje,że nie jesteś szczęśliwa.
            Pozdrawiam.
        • akwarysta84 Powrót po nieobecności 04.01.08, 00:34
          Troche dziwna mam podejście. No pewnie mam... To dlatego, że mi nic
          innego nie zostało. Ja nie wierze, że się zakocham - ot tak
          poprostu. To mi się nigdy nie udało ze wzajemnością(bardzo mnie
          ciekawi czy jakaś atrakcyjna dziewczyna mnie kiedyś zechce...hehe).
          Ale kocham kilka osób w mojim życiu ponieważ świadomie zaczołem
          ofiarowywać swoje uczucia tym, którym się to należy. Ja teraz wiem,
          miłość wymaga pracy i wtedy staje się coraz piękniejsza. To poprostu
          piękne uczynki dla drugiej osoby, to praca zrobiona dla niej nad
          sobą.

          Ty masz wybór możesz wybrać czy kochać czy nie, ja poprostu teraz
          staram się kochać tych których mi życie dało(tych co jeszcze się
          ostali) i robić to ułomnie ale najlepiej jak potrafię.

          Ech... dajcie mi cichy kwiat,a go pokocham. Miłość to zaufanie.

          • beanr Re: Powrót po nieobecności 04.01.08, 16:58
            Zgadzam się.
            Pod wpływem emocji, łatwo jest pomylić miłość z zakochaniem, chwilową
            namiętnością. A miłość, to postawa, wymaga czasu, czasem wymaga przyjrzenia się
            sobie, sięgnięcia wgłąb. Czasem wydaje się, że już jej nie ma, ale ona jest,
            tylko głęboko ukryta pod urazami, krzywdami ...
          • bszalacha Re: Powrót po nieobecności 12.01.08, 22:25
            jest jeszcze druga opcja:tak zrobić,żeby zainteresować sobą
            tych,którzy Ciebie interesują.Jeżeli to "za wysokie
            progi",trudno,bez wysiłku dostaje się wyłacznie jałmużnę.
    • owoc.dzikiej.rozy Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 24.12.07, 10:42
      dziekuje wszystkim za odpowiedzi
      dzis wigilia a ja wcale nie jestem w nastroju do swietowania
      powiem mu co czuje, nie zasluzyl by go oklamywac
      Wam zycze milszych swiat
      • ronja.r Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 24.12.07, 14:05
        Nie ma sensu aby go oklamywac. Zostajac z nim robisz krzywde i jemu i sobie.
        Czym wczesniej to utniesz tym lepiej. Daj sobie i jemu szanse.
        Powodzenia
      • oradea Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 05.01.08, 16:48
        mam identyczna sytuacje - jesli ktos z moich przyjaciol czytal Twoj
        watek, z pewnoscia pomyslal, ze to ja go napisalam...
        jesli to mozliwe i bedziesz miala ochote, napisz prosze, czy juz
        jestescie po tej rozmowie...
    • solaris_38 Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 04.01.08, 21:18
      dlazcego tak sie litujesz nad nim ?
      czy on jest tak godny litości?

      to facet

      daj mu szanse zmierzyć z sie z tym ze chcesz odejść

      będzie bolec bo zawsze boli tym bardziej jesli wcześniej kłamałaś że wszystko w
      porządku (aby go nie ranić ??)

      uwierz w niego

      jest duży

      da sobie radę

      powiedz mu prawdę

      zrób to z szacunkiem
    • jan_stereo Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 05.01.08, 19:46
      Napisz do niego piekny list i ladnie go opraw/zapakuj, slowo czytane tez lepiej dociera do umyslu, a i dowod stanowi niebywaly, jako ze iluzja slowna nie zawsze zapada w pamieci nalezycie mocno i poprawnie.
    • sigrid.storrada Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 05.01.08, 22:18
      ja nie popieram absolutnej szczerości. To nic nie pomoże, tylko doda bólu.
      Powiedz mu, że idziecie w różnych kierunkach. Że nie będziesz dla niego dobrym
      wsparciem. To nie będzie kłamstwo, ale powiedziane łagodnie.
      Byłam kiedyś w podobnej sytuacji, ale po tej drugiej stronie. Nie powiedział mi
      prawdy prosto w oczy. Rany się zagoiły, po jakimś czasie zrozumiałam, że po
      prostu nie pasowaliśmy do siebie, nie kochał mnie. Nie mam do niego żalu.
    • owoc.dzikiej.rozy Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 12.01.08, 18:27
      zrobilam to, powiedzialam...
      byl w szoku...
      nie mogl zrozumiec, szalal
      teraz juz jest lepiej, powiedzial mi, ze wybaczyl i rozumie bo lepiej teraz niz
      po slubie i gdy beda dzieci
      powiedzial, ze nie chce bym zywila uraze do niego po tym jak sie zachowal,
      przeprosil i zaproponowal bysmy utrzymali kontakt chocby towarzyski
      wiem, ze nadal mnie kocha, dodal tez, ze zawsze bede jego idealem
      nie wiem jak potoczy sie moje zycie, moze kiedys pokocham kogos ze wzajemnoscia
      tak jak on mnie kochal
      • havana06 Re: jak zdobyc sie na odwage i rozstac sie? 12.01.08, 20:31
        Dobrze, że zdobyłaś się na prawdę. Po takim wyznaniu szoku mogłaś
        się spodziewać.
        Tylko kontakt po rozstaniu... Zastanów się czy jest sens.
        Lepiej będzie dla niego jak kontakt zerwiecie definitywnie, tylko że
        zrozumie to później a teraz może żyć złudzeniami...
        Ale, to już Twój wybór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka