Dodaj do ulubionych

ogrod ziemskich rozkoszy

23.12.07, 18:20
pieklo czy raj?
od wczoraj znow mysle o tym czego pragna ludzie
jak wielu znam takich ktorzy mowia ze nie chca isc do raju ani tworzyc raju ani zachowywac sie rajsko
gdyz raj jest nudny
nic tylko zadowolenie
ogladam obrazy boscha
w ktore zapadalam sie na dlugie chwile w dziecinstwie
www.museodelprado.es/en/bienvenido/15-masterpieces/ficha-obra/zoom/1/obra/the-garden-of-earthly-delights/oimg/0/
pieklo czy raj zrobic z tego ogrodu?
Obserwuj wątek
    • arsicilliana Re: ogrod ziemskich rozkoszy 27.12.07, 09:38
      ach, nie ma uniwersalnych rozwiazan
      z tego ogrodu mozna zrobic wszystko
      kazdy element podlega prawu relatywizmu

      ja mam swoj ogrod rozkoszy ziemskich i pielegnuje go z przyjemnoscia
      dla wielu osob zapewne bylby on jarmarcznym odpustem - dla wielu
      innych z kolei egzotycznym i nieosiagalnym cudem natury

      jest moj i to ja jestem naczelnym w nim ogrodnikiem ;)
      co w nim uprawiam nie zdradze, na tym wlasnie polega jego urok, ze
      wpuszczam don tylko godnych zaufania
    • female.psycho Re: ogrod ziemskich rozkoszy 27.12.07, 12:42
      :) Ja też jako nastolatka uwielbiałam analizować obrazy Boscha. Zafascynowały mnie, ponieważ fragment "Ogrodu Rozkoszy Ziemskich" tworzył okładkę jednej z płyt Dead Can Dance, a ja wtedy byłam Gotem:) Zadowolenie można odczuwać tylko jako kontrast niezadowolenia. Szczęście jako drugi biegun nieszczęścia itp. Dlatego wszystko jest potrzebne. Pisałaś wcześniej o kalejdoskopie, Lemur:) Wyobraźmy sobie kalejdoskop z jednym tylko kolorem szkiełka, choćby różowym. No, ale nie wiem. Może Stwórca chowa w rękawie jakiś nieznany nam dotąd wymiar kontrastu i to będzie raj?
      • szarylemur Re: ogrod ziemskich rozkoszy 27.12.07, 19:10
        :)
        ja wpatrywalam sie w obrazy jako dziecko - moja " nieszczesna maman"
        kochala sztuke i literature... dziwna
        co do raju:
        czy raj to kolor rozowy?
        nie, raj to " miejsce", w ktorym wyrzekamy sie wszystkiego co wiaze sie z agresja.
        niewinnosc.
        tylko tyle moge napisac o tym jak na razie.
      • aroden Aniele, nie przesadzaj z tym Kontekstem :) 27.12.07, 19:28
        On istnieje...
        jednakze nie przesadza Istoty Rzeczy.

        Piekno - jak antyteza brzydoty.
        Dobro - jako antyteza zla...

        to da sie obronic.

        I jedynie tezy:
        Prawda - jako anty-teza Klamstwa...
        obronic sie nie da...
        Prawda istnieje obiektywnie.
        jako potwierdzenie realnego spostrzezenia.
        klamstwo jest jedynie jej sluzacym :)))

        • female.psycho Re: Aniele, nie przesadzaj z tym Kontekstem :) 28.12.07, 12:33
          aroden napisał:

          > Prawda istnieje obiektywnie.
          > jako potwierdzenie realnego spostrzezenia.
          > klamstwo jest jedynie jej sluzacym :)))

          Dzięki za Anioła:)
          Prawda jako potwierdzenie realnego spostrzeżenia istnieje naprawdę. Gorzej, jeśli ma ktoś problemy z realnym postrzeganiem. Co wtedy?:) Nie wiem, czy istnieje raj, nie wiem, czy ma kolor różowy, tak sobie fantazjuję jak dziecko...
          • aroden Re: Aniele, nie przesadzaj z tym Kontekstem :) 28.12.07, 16:16
            female.psycho napisała:

            > aroden napisał:
            >
            > > Prawda istnieje obiektywnie.
            > > jako potwierdzenie realnego spostrzezenia.
            > > klamstwo jest jedynie jej sluzacym :)))
            >
            > Dzięki za Anioła:)
            > Prawda jako potwierdzenie realnego spostrzeżenia istnieje
            naprawdę. Gorzej, jeśli ma ktoś problemy z realnym postrzeganiem.
            Co wtedy?:)

            - To znany dylemat filozoficzny.
            Tak w gruncie, to wszystcy je mamy...
            mniejsze, lub wieksze...
            Stad widzimy tylko fragmenty Swiata , i/lub jego odbicia...
            widzimy prawde nieco w naszych oczach (i umyslach) wykrzywiona,
            badz niepelna...

            Nie zmienia o faktu, ze prawda OBIEKTYWNA istnieje,
            a tylko w czesci jest nam niedostepna, z racji powyzszych naszych
            ulomnosci...
            • szarylemur Re: Aniele, nie przesadzaj z tym Kontekstem :) 28.12.07, 16:20
              no, ale jesli czy powiedziec ze ta obiektywna prawda jest nam tylko w czesci
              dostepna nie bedzie tym samym co orzec, iz sa nam dostepne jedynie ulamki
              prawdy, tj : prawdy subiektywne i intersubiektywne, szczegolnie odnosnie
              dziedzin nieempirycznych?
    • renkaforever Re: ogrod ziemskich rozkoszy 28.12.07, 08:34
      Jest to jedna z wielu wersji ogrodu ziemskich rozkoszy w dodatku
      przerazajaca ostrymi krawedziami muszli, zebami drapieznych ryb.
      Dreszcz mna wstrzasa na mysl polaczenia takich elementow z
      jedwabista miekkoscia ludzkiego ciala.Moze Bosh chcial pokazac
      dwoistosc stanu rzeczy.Ludzkie emocje nie sa jednoznaczne, maja
      dwoista nature.
    • paavlo Re: ogrod ziemskich rozkoszy 28.12.07, 13:36
      Na pewno nuda i przymus zachowywania się w sposób 'rajski' są przykrymi
      uczuciami. A przecież w raju nie powinno być miejsca na cierpienie.

      A może człowiek zostanie w ogóle wyzwolony od tych ziemskich uczuć związanych z
      ciałem i materią... Tylko że takiego raju nie da się namalować ani nawet wyobrazić.
      • szarylemur Re: ogrod ziemskich rozkoszy 28.12.07, 15:10

        byc moze jesli czlowiek sam wyzwalalby sie od ziemskich uczuc zwiazanych z
        cialem i materia, dostapilby raju, w ktorym nuda stalaby sie pojeciem pustym a
        przymus zachowywania sie w sposob rajski stalby sie radosnie uswiadomionona
        koniecznoscia = wolnum wyborem?
        • renkaforever Re: ogrod ziemskich rozkoszy 29.12.07, 00:47
          Blablabla. Pojecie nudy jest wzgledne jak wszystko wokol nas.Pustka rowniez jest
          wzgledna.Rozkosz tez.JA mam swoja wizje a inni maja swoje wizje rozkoszy. Kazdy
          sobie skrobie.Niektorzy probuja to jakos usystematyzowac, polaczyc, porownac,
          ale przez takie systematyzowanie zanika oryginalnosc, pojawia sie tandeta,
          kicz.Wolny wybor nie istnieje w ogrodzie ziemskich rozkoszy, bo tez jest
          wzgledny jak i ten ogrod.
          • szarylemur Re: ogrod ziemskich rozkoszy 29.12.07, 01:43
            blablabla nawzajem!
            zupelnie nie zauwazam polaczenia miedzy porownywaniem, laczeniem i systemtyzowaniem a zanikiem oryginalnosci i pojawieniem sie tandety, kiczu.
            to ze wszystko jest wzgledne wynika , jak mi sie zdaje, z tego, iz wszystko postrzegamy przez pryzmat ego. jako ze nie ma dwoch identycznych osob, nie ma tez dwoch identycznych ego, wiec w kwestii wartosci mozemy jedynie dyskutowac, znajdujac podobienstwa i roznice, lecz wyjatkowo rzadko - jednosc. raj natomiast bylby miejscem gdzie mozesz spotkac sie z tymi, ktorych wizje czy drogi do raju okazaly sie ... obiektywnie prawdziwe.
            o wolny wybor batalii z toba toczyc nie bede, wedlug mnie moge tylko probowac "indoktrynowac" innych tresciami ktore mi wydaja sie sluszne i badac slusznosc idei zalewajacych mnie sama.
            wydaje mi sie takze, ze brak absolutnie wolnej woli nie musi wcale zamykac nas w jakims totalnym egocentrycznym relatywizmie. mozemy sluchac co mowia nam inni i probowac zyc inaczej niz nauczono nas tego na pierwszej lekcji w domciu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka