vengo1965
27.12.07, 18:44
To niestety, nie żarty.
To się dzieje naprawdę...
Otóż, mam 100% pewność, iż jestem ofiarą wielokrotnych prób otrucia
mnie. Było już wiele /tzn. ponad 40 !!!/ takich zdarzeń np.
smarowanie klamek, deski klozetowej jakąś trucizna kontaktową...
Trucizna była już dodawana mi do kawy, /myślałem wtedy, że umrę,
przez tydzień dochodziłem po tym do siebie/ spryskiwany trucizną
był mój chleb, moje meble, kołdry, ubrania, siedzenia w moim
samochodzie...
Cały ten dramat trwa już ponad rok...
Zdaję sobie sprawę, że cała ta sytuacja przypomina bardziej jakiś
tandetny horror, niźli normalne życie, ale niestety, przysięgam,
to się dzieje naprawdę...
Gwoli wyjaśnienia: w grę wchodzi sprawa dziedziczenia bardzo dużego
majątku...
Sytuacja jest teraz bardzo dramatyczna, bo akcje te się nasilają !
Sprawa jest oczywiście zgłoszona na policję, ale niestety nie
mam "żelaznych" dowodów, nikogo bowiem nie złapałem na tzw "gorącym
uczynku"...
Wrogie te działania, są bowiem prowadzone, kiedy mnie nie ma w domu,
a nie ma mnie raczej przez całe dnie, ponieważ dużo pracuję...
Nie chcę tu mówić o podejrzanych, ta kwestia jest już zgłoszona na
policji. Ostatnio, kilka dni po zjedzeniu chleba, /po którym od razu
bardzo źle się poczułem/ zaobserwowałem u siebie dziwne, ciemne
prążki widoczne pod paznokciami/ dołączę tu wkrótce link do tych
fotek/
Gdzieś, w necie, wyczytałem o tak zwanych: liniach Measa,
które są jednym z objawów podtruwania arszenikiem...
Prawie pół roku temu, kilka dni po wypiciu zatrutej kawy, kiedy
myślałem, że umrę /tak źle się czułem/ też wystąpiły u mnie takie
same czarne prążki pod paznokciami... Niestety, jeszcze wówczas tego
faktu nie skojarzyłem z owym zatruciem...
I tu serdeczna prośba do Państwa...
Bardzo chciałbym się dowiedzieć jak owe linie Measa wyglądają...
Mógłbym się wtedy upewnić i miałbym pierwszy dowód w mojej
sprawie... Czy nie mają Państwo może zdjęć owych linii Measa, lub
linków do takich zdjęć ?
W necie, niestety, nie mogę ich znaleźć..
Błagam o pomoc, o poradę co mogę zrobić,
lub choćby o jakiś kontakt, link do takich zdjęć lub telefon do
kogoś, kto może mi pomóc...
Skierowany z komisariatu policji do zbadania zatrucia organizmu w
szpitalu praskim zostałem z tamtąd odprawiony słowami:
my tu nie wykonujemy takich badań...
Cud, że mnie ten lekarz nie pobił...
Nieważne..
Ludzie, ratujcie, powiedzcie co mam robić....
????????????