wlasnieteraz
07.01.08, 14:05
przydarzyło mi się coś dziwnego i nie wiem co o tym sądzić. Otóż
spotkałam ponownie kogoś, z kim znam się od lat i kogo widuję
sporadycznie. Nigdy jednak nie czulam do niego nic wiecej niz coś co
nazwać mozna kolezeństwem. Od lat jednak czulam jego zainteresowanie
swoją osobą, co pozostawało mi głeboko obojętne. Po ostatnim
spotkaniu jednak... to dziwne zaczęłam widziec go jakby w innym
swietle. Nie wiem czy to mozliwe by zakochać się w kimś po tak
długim czasie? zawsze zakochiwałam sie od pierwszego wrażenia i na
umór.. zresztą to co czuję, to chyba nie jest, nie moze być
zakochanie, ale.. sama nie wiem co to jest... czy ktos z was przeżył
cos podobnego? co powinnam robić dalej z tą znajomością???