Dodaj do ulubionych

zakochanie od n-tego widzenia?

07.01.08, 14:05
przydarzyło mi się coś dziwnego i nie wiem co o tym sądzić. Otóż
spotkałam ponownie kogoś, z kim znam się od lat i kogo widuję
sporadycznie. Nigdy jednak nie czulam do niego nic wiecej niz coś co
nazwać mozna kolezeństwem. Od lat jednak czulam jego zainteresowanie
swoją osobą, co pozostawało mi głeboko obojętne. Po ostatnim
spotkaniu jednak... to dziwne zaczęłam widziec go jakby w innym
swietle. Nie wiem czy to mozliwe by zakochać się w kimś po tak
długim czasie? zawsze zakochiwałam sie od pierwszego wrażenia i na
umór.. zresztą to co czuję, to chyba nie jest, nie moze być
zakochanie, ale.. sama nie wiem co to jest... czy ktos z was przeżył
cos podobnego? co powinnam robić dalej z tą znajomością???
Obserwuj wątek
    • angery Re: zakochanie od n-tego widzenia? 07.01.08, 14:15
      nie przeżył,ale ludzie z czasem dojrzewają i inaczej patrzą na życie
    • psychoguru A moze jest w innym stylu 07.01.08, 16:14
      wlasnieteraz napisała:

      > długim czasie? zawsze zakochiwałam sie od
      pierwszego wrażenia i na
      > umór.. zresztą to co czuję, to chyba nie
      jest, nie moze być
      > zakochanie, ale.. sama nie wiem co to
      jest... czy ktos z was przeżył
      > cos podobnego?

      W twoim mozgu dziala na poziomie
      podswiadomym dziala wiele systemow
      opracowujacych informacje z otoczenia:
      system planowania aktywnosci zyciowej,
      system doboru partnerow. Powiazane sa one z
      podstawowymi funkcjami biologicznej
      egzystencji (praca, jedzenie, rozmnazanie).

      Te systemy dzialaja w niezwykle wyrafinowany
      sposob, podsuwajac gotowe wyniki do poziomu
      swiadomego mozgu.

      W twoim przypadku system podswiadomy doboru
      partnera, ktory dziala rowniez na podstawie
      informacji pochodzacej z historii twojego
      zycia, wypracowal decyzje ze osoba dlugo ci
      znana jest potencjalnie dobrym kandydatem na
      partnera. Ta informacja pojawila sie w twoim
      mozgu na poziomie swiadomym a jednoczesnie
      dzialanie mozgu zostalo przestrojone w
      kierunku skoncentrowania na tej osobie i
      redukcji zainteresowania innymi ludzmi, to
      jest cos co nazywa sie poczatkiem uczucia.

      To ze dotychczas zakochiwalas sie
      spontanicznie i na umor moglo miec oczywisty
      wplyw na dzialanie systemu doboru partnera.
      Bo co z tego ze zakochiwalas sie
      blyskawicznie i do szalenstwa jesli na
      przyklad na dluzsza mete wynikaly z tego
      rozczarowania i problemy a w koncu
      zostawalas na lodzie? Nastapilo wiec w koncu
      przestrojenie systemu doboru partnera z
      brania pod uwage informacji powierzchownej
      jaka jest tylko dostepna przy blyskawicznym
      dzialaniu na rzecz informacji swiadczacej o
      dlugotrwalym zainteresowaniu.


      >co powinnam robić dalej z tą
      znajomością???

      Na pewno mozna sprobowac zobaczyc jak ta
      znajomosc sie rozwinie. Bardzo wazny bedzie
      test czy ta osoba kreci cie coraz bardziej
      oraz jesli jestes wyposzczona seksualnie czy
      pojawia sie napiecie erotyczne. Jesli tak
      bedzie to perspektywy sa pomyslne.

      Trzeba tu jednak dodac ze podswiadomy system
      doboru partnera w swym blyskawicznym
      dzialaniu prawdopodobnie identyfikuje
      partnerow o duzym dopasowaniu genetycznym i
      dlatego sa oni bardzo przyciagajacy. Wiec z
      tym obecnym potencjalnym partnerem poziom
      nakrecenia moze nie byc taki wysoki jak z
      poprzednimi ale oczywiscie w zamian zwiazek
      moze byc o wiele bardziej stabilny.
      • listopadowalza Re: pytanka dla psychoguru 07.01.08, 19:01
        wbieje sie w nie swój wątek

        mam do psychoguru takie oto pytanka:

        - w jaki sposób działają mózgi osób które łaczy tylko fascynacja
        erotyczna, czyli które spotykają sie wyłacznie dla seksu i czym
        działanie tych wszystkich systemów w ich mózgach różni sie od tych
        zakochanych?
        - co z tymi osobami które nigdy nie zakochują sie od pierwszego
        wrażenia (czyżby mieli wadliwe instynkty?)
        - co z tymi co w ogóle nigdy sie nie zakochują?
        - no i wreszcie jezeli dwoje ludzi łączy pożądanie i przyjaźń mogło
        by sie wydawać że to właśnie jest miłość ale wcale tak nie jest ( no
        więc co sie tam dzieje w tych dziwnych mózgach?)
    • stokrootka40 Re: zakochanie od n-tego widzenia? 07.01.08, 18:44
      a może to jest wreszcie ta właściwa osoba???

      POwodzenia, będę trzymać kciuki.
      • angery Re: zakochanie od n-tego widzenia? 07.01.08, 18:45
        pa,pa ,całusów 102 :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka