15.01.08, 00:01
Aktualna sprawa w tutejszej prasie, to slynny spiewak operowy
pochodzenia chilijskiego, Tito Beltram i oskarzenie go, ze roku w
1999 zgwalcil - 18 letnia wtedy dziewczyne do pilnowania dzieci
jednej z aktorek. Dosc znanych osobistosci bylo duzo, ktore
wypowiadaja sie na temat. Sam Tito zaprzecza jakoby to zrobil.
Jednak podejrzenie rzuca sie zawsze na faktach i dowodach
rzeczowych. Takim dowodem byly jakoby majteczki, a w nich ciecz z
DNA Tito. Czyli dosc konkretny dowod, ale .....

I teraz zaczyna sie caly dramat, to nie film, to nie gra, to
starszna rzeczywistosc. Cala kariera swiatowa owego czlowieka sie
wali, po takim skandalu jak gwalt- idzie na odstawke.

I teraz sedno sprawy, zona Tito dosc piekna mloda kobieta, ktora
uwaza, ze jej maz jest nieslusznie oskarzony na podstawie klamstw
ludzi, ktorzy chca mu zaszkodzic.
Czyzby Tito byl niewinny? A jest jedynie ofiara zlych ludzi, ktorzy
mszcza sie na nim?Tylko za co komu przeszkadza kariera Tito?

WATPIE.... zastanawia mnie jedynie slepota kobiet, ktore nie chca
zauwazyc prawdy,ze choc piekna to maz i tak ja zdradzi dla zabawy.
Znacie to skads?
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: Gwalt 15.01.08, 00:05
      sluchaj. gwalt, jezeli ma byc wiarygodny w oskarzeniu zglasza sie
      najpozniej w tydzien po zajsciu. inaczej nawet takie majtki swiadcza
      przeciwko. bo dlaczego nie powiedziala od razu? no, byla w szoku.
      ale szok nie przeszkodzil jej trzymac nieprane majtki przez 8 lat?
      zapewne jeszcze w jakiej lodowce czy czyms zeby sie material
      genetyczny nie schrzanil? to powie kazdy obronca i nie sposob
      przyznac temu logiki.
      • synvilla Re: Gwalt 15.01.08, 00:10
        Obronca dziewczyny jest byly minister sprawiedliowsci w Szwecji, z
        ostaniej kadencji socjaldemokratow.

        Sprawa jest tutaj i w Chile bardzo glosna.

        Tutaj jest inne prawo i sprawa jeszcze nie jest przedawniona.
        Gdyby mnie to spotkalo to watpie czy ktos by mnie wzial w obrone,
        ale sa to ludzie z tzw, elity artystycznej tego kraju.
        • gadagad Re: Gwalt 15.01.08, 00:16
          Nie rozumiem-jaka ślepota.Dalej-gwałt to gwałt.Zdrada to zdrada.Pojęcie zdrady
          wypływające z seksualnych tabu danej kultury,też się nijak ma do myślenia- o czym ?
      • bszalacha Re: Gwalt 20.01.08, 02:31
        wiesz co?Dobry biegly psycholog czy psychiatra zobaczy skutki gwaltu
        znacznie pozniej.Tylko,że to trwa.Ludzie nieraz pisza,że wziąl ktoś
        500 zl.za opinięa nie pytaja ile godzin badal,myslal nad
        wynikami,pisał.
    • shangri.la Re: Gwalt 15.01.08, 08:08
      Gwałt nie ma nic wspólnego z seksem , a jest wyłącznie aktem przemocy. Sadyści
      potrafią się doskonale maskować, nawet przed najblizszymi, więc nic dziwnego ,
      że żona może nie mieć pojęcia o odchyleniach tego pana. Jeśli jednak
      zaobserwowała u niego sadystyczne skłonności , staje w obronie własnego statusu,
      również materialnego i nie zdziwiłabym się, gdyby po sprawie rozwiodła się z nim.
    • mskaiq Re: Gwalt 15.01.08, 10:52
      Synowilla napisala
      >WATPIE.... zastanawia mnie jedynie slepota kobiet, ktore nie chca
      > zauwazyc prawdy,ze choc piekna to maz i tak ja zdradzi dla zabawy.
      Ona Go kocha a nie ma milosci bez wiary w czlowieka ktorego sie
      kocha.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • gadagad Re: Gwalt 15.01.08, 11:03
        Brak "wiary" w zachowania drugiego człowieka wynika z braku wiary w siebie.
      • shangri.la Re: Gwalt 15.01.08, 11:15
        Msk, co Ty wypisujesz?!
        Jak można kochać sadystę?!
        • mskaiq Re: Gwalt 15.01.08, 11:53
          Jestes matka Shangri.la. Czy przestalabys kochac Swojego Syna gdyby
          zostal oskarzony o gwalt.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • shangri.la Re: Gwalt 15.01.08, 13:09
            Nie, ale w takiej sytuacji nie mogłabym kochać żadnego innego mężczyzny, który
            nie był by moim synem.
            Ta miłość nie jest równie bezinteresowna ,jak macierzyńska.
          • synvilla Re: Nie zgodze sie z toba msaiq 15.01.08, 21:01
            Ze milosc to tak jak do dziecka. Bezwarunkowa i oddana
            bezgranicznie.

            Milosc do dziecka tez ma swoje granice.

            czesto tez bywa ze dziecko nie kocha swoich rodzicow. I vice
            versa...
      • synvilla Re: problem w tym,ze=) 15.01.08, 20:57
        W tym nie ma wiary. jest to tym bardziej slepe,ze dowody mowia
        przeciw niemu.

        Milosc jest tam gdzie sie wie wszystko o czlowieku cala prawde, a
        nie wierzy slepo w zmyslona historie bo tak najprosciej. Inaczej
        caly ten domek z kart padnie.
    • asidoo Re: Gwalt 15.01.08, 13:41
      Biorę pod uwagę, że facet może zdradził, ale że gwałcił? Wątpię w to.
      • gadagad Re: Gwalt 15.01.08, 15:00
        Wykorzystał swoją pozycję nakłaniając pracownika do współżycia,nawet jeśli czuł
        się uwodzony.Do tego mógł to być gwałt.Może być to potraktowane jako zdrada.
    • mskaiq Re: Gwalt 16.01.08, 09:43
      Shangri.la napisala
      >Nie, ale w takiej sytuacji nie mogłabym kochać żadnego innego
      >mężczyzny, który nie był by moim synem.
      Bo nigdy nie kochalas zadnego mezczyzny tak jak Swojego Syna. Taka
      milosc Shangri.la jest mozliwa ale pojawia sie bardzo rzadko. Na
      przeszkodzie stoi strach. Boimy sie ze mozemy zostac oszukani, ze
      mozemy cierpiec.

      Synvillo, milosc nie ma ograniczen kiedy nie ma strachu. To on
      ogranicza, jest czesto nasza filozofia ograniczen i braku
      mozliwosci.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • shangri.la Re: Ech Msk....:) 16.01.08, 12:02
        Sorry, ale tym razem przesadziłeś z wnioskami:)
        Miarą prawdziwej miłości jest zdolność do poświęcenia dla drugiego człowieka np
        oddania życia za niego ,a nie jak sugerujesz , gotowaość do akceptacji zła,
        przemocy, sadyzmu.
        Oddam życie za ukochanego faceta, ale nie będę akceptować jego kłamastwa,
        hipokryzji i żadnej formy przemocy.
        Pozdrawiam:)
        • mskaiq Re: Ech Msk....:) 18.01.08, 12:25
          Ale zrobilabys to dla wlasnego dziecka, nie wyrzeklabys sie go,
          nadal kochalabys dziecko. Milosc nie oznacza akceptacji zla,
          przemocy ani sadyzmu, oznacza kochanie drugiej osoby bez wzgledu
          jaka jest.
          Nigdy nie kochalas mezczyzny taka miloscia, w Twojej milosci do
          drugiego czlowieka (poza synem) dominuje strach i nieufnosc.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • synvilla Re: Ech Msk....:) 19.01.08, 13:37
            Milosc nie oznacza akceptacji zla,
            przemocy ani sadyzmu, oznacza kochanie drugiej osoby bez wzgledu
            jaka jest.
            ...........................................

            Dla wielu osob jest to patalogiczne,ze tak powiem.
            Przeciez nie bedziesz kochal swojego oprawcy, nie bedziesz kochal
            kogos kto ci robi krzywde.
            W milosci tez sa granice.
            • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: Ech Msk....:) 19.01.08, 13:43
              A o syndromie sztokholmskim słyszałaś Synvillo? A o
              współuzależnieniach?
              To patologia, oczywiście, ale tym samym jest miłość do wroga.
    • spinline Re:Tito Beltran skazany za gwalt. 12.02.08, 15:16
      2 lata wiezienia dla tego slynnego spiewaka operowego. Znanego na
      calym swiecie tenora.

      Nie bylo zadnego dowodu technicznego. Zadnych majtek ze sperma.

      Wystarczyly opowiadania poszkodowanej i swiadkow!
      Co wy na to?
      • gadagad Re:Tito Beltran skazany za gwalt. 12.02.08, 16:33
        A dlaczego miałyby nie wystarczyć?
        • spinline Re:Tito Beltran skazany za gwalt. 12.02.08, 20:29
          gadagad napisała:

          > A dlaczego miałyby nie wystarczyć?
          ...
          Jakis dowod na to powinien byc. rzeczowy. jak inaczej skazywac
          kogos na podstawie jedynie czyjejs opini slownej.
          • gadagad Re:Tito Beltran skazany za gwalt. 12.02.08, 20:42
            No to biedny facet,służąca go uwiodła i wykorzystała ,w jego własnym domu i
            podczas pracy.
            • spinline Re:Tito Beltran skazany za gwalt. 12.02.08, 20:49
              Winny jestes wtedy gdy ci to prokuratura udowodni. Do tego czasu
              masz prawo sie bronic.Aby cie oskarzyc potrzebne sa dowody
              rzeczowe.

              Mozliwe ze jest winny, ale nie podoba mi sie ten caly najazd na
              niego i skazywanie czlowieka bez DOWODOW konkretnych.
              mam nadzieje ze pojdzie do Europejskiego sadu, gdzie szwedom
              przykroca te swawole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka