Dodaj do ulubionych

autyzm u synka potrzebuje wsparcia

19.01.08, 21:15
Przepraszam ze wszystkim zawracam glowe, ale...
Czasami opadaja mi rece...
nie mama sily walczyc i podszebuje komus sie wyzalic
jestem sama z tym problemem...
Maz nie widzi wiekszego problemu, wydaje sie mu ze dziecko poprostu
nie chce wykonywac polecenia, a cala jego rodzinka porownuje moje
dziecko do innych dzieciakow z domu (tesciowa ma juz 15wnukow) a
mieszkam z jego rodzicami i rodzenstwem (bylo ich10 7siostr i
2braci) uwaza ze to ja jestem winna tego ze nie nauczylam dziecko
podstawowych rzeczy takich jak:

zalatwiania sie na nocnik ( codziennie slysze komentaze w domu ze
niby jak to tak dziecko moze sikac do pampersa w wieku 2,5lat,trzeba
do dzieckasa mowic i tlumaczyc mu co sie dzieje a ja nie moge go
nauczyc i sie nim wogole nie zajmuje bo jest mi niby bardziej
wygodnie zmienic pampers jak wyprac mokre rajtki...

utrzymanie porzadku w pokoju: synkowi przeszkadza poskladana posciel
na lozku odrazu rozwala a klocki z pudelka odrazu wywala i nie
pozwala sobie zlozyc z powrotem do pudelka, krzyczy histeryzuje...
Na dol do tesciow przestalam schodzic bo zawsze krytykuja mnie ze
dziecko sie nie slucha, siedzimy w pokoju 12m kw i nie wychodzimy na
pole bo Marcinek kwiatki przed domem depcze...
A jak bym chciala isc z nim na plac zabaw to boje sie o jego
bezpieczenstwo, on nie ma strachu, nie chodzi za reke a leci przed
siebie i to nie wazne chustawka samochod czy cos innego... O
przetrzymaniu go nie ma mowy odrazu histeria krzyk, a wszystcy
dookola patrza na mnie jak na wyrodna matke ktora robi krzywde
dziecku... Boje sie takich sytuacyj unikam ich i wszystko dookola...

oczywiscie jestem zla matka bo nie potrafie dziecko nauczy
podstawowych rzeczy, a za sciana mieszka kuzynka Marcinka 2 miesiace
mlodsza i wola na nocnik a jak bawisie jedna zabawka odkalada ja na
miejcsce a dopiero wtedy bierze kolejna nie rozwala nie niszczy nie
wspina sie a sie grzecznie bawi
presja z ich strony jest nie do wytrzymania
ja wiem ze mam dziecko inne
ale powiedz mi skad mam wziasc sile?
Obserwuj wątek
    • anna_k1221 Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 19.01.08, 21:50
      Tetiano!!Strasznie to trudno dzwigac ciezar, jakim są problemy
      rozwojowe synka samemu...bez wyrozumiałości najbliższego
      otoczenia....wychowanie dziecka jest duzym wyzwaniem, poświeceniem,
      zdrowe czy chore odwraca zycie kobiety do góry nogami...tak nie do
      końca powinno być ..nie powinnas zmagać sie z tym sama, masz męża,
      rodzinę...ich niezrozumienie i brak akceptacji wiąże sie w znacznym
      stopniu z niewiedzą..nie rozumieją istoty zaburzeń autystycznych u
      Waszego Dziecka, tego ze nie znosi zmian w otoczeniu, poczucie
      bezpieczeństwa daje mu przywiązanie sie do stałych, niezmiennych
      rzeczy w jego najbliższym otoczeniu, jego rytuałów, problemów w
      werbalnym porozumieniu sie z nim, zaburzonej zdolności do
      nawiązywania więzi, zaburzeń mowy, rozwoju psychofizycznego...no bo
      jak to rozumieć, kiedy wychowywało sie własne dzieci, niedotknięte
      takimi problemami rozwojowymi, wychowywało sie intuicyjnie, bez
      teoretycznej wiedzy.
      Radziłabym Pani próbę rozmowy na ten temat z rodziną, poczytajcie
      moze wsopólnie o autyzmie, prosze zaangażować rodzinę do
      rehabilitacji malucha, opieki...moze wówczas nawiąża z małym więź,
      nie beda go odrzucać, a Pani krytykować..
      Moze pomocą w psychicznym radzeniu sobie byłyby dla Pani grupy
      wsparcia, może działają takie w Pani mieście, fora dyskusyjne w
      internecie zrzeszajace rodziców autystycznych dzieci...izstnieją
      fundacje pomocowe, w których młodzi ludzie pomagają w opiece, są to
      m.in.studenci kierunków psychologicznych, pedagogicznych...Pani
      nieco odbarczona opieką, też łatwiej będzie znosiła codzienność..
      Zycze odwagi, dużo siły i wytrwałości!!

      www.poradnia-psychologiczna.pl
      • tetiana Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 19.01.08, 23:01
        wlasnie o to chodzi najbardziej
        nie moge porozmawiac z rodzinka meza
        Maz twierdzi ze nikt tego nie zrozumie i nasze dziecko do konca
        zycia beda traktowali jak PRZYGLUPA
        i ze lepiej im nic nie mowic na temat autyzmu
      • ensoleillement Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 21.01.08, 16:44
        Czy na tym Forum jest moderator? A jeśli tak, to dlaczego nie kasuje postów
        użytkownika anna_k1221, który w sygnaturce reklamuje swoje pseudopsychologiczne
        usługi? To jest zakazane przez regulamin Forów gazety.
        • anna_k1221 Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 21.01.08, 17:12
          do ensoleillment:
          Obawiasz się konkurencji?:/
          Jeśli ktos nie jest zainteresowany nie czyta...pozdrawiam!
          • ensoleillement Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 21.01.08, 17:19
            Konkurencji?? Pani jest żałosna, niestety. Przez moment było mi po prostu wstyd,
            ale jak już gdzieś pisałam- wśród psychologów tyle samo szuj i oszustów co
            wszędzie indziej.

            Jeśli nie przemawia do Pani Kodeks Etyczny o Zawodzie Psychologa, to nie ma sie
            co dziwić, że nie obchodzi Pani netykieta.

            "Niedopuszczalne jest również umieszczanie przez uczestników na łamach Forum
            Gazeta.pl przekazów reklamowych."

            Pozostaje mi liczyć na moderatora, ale nie jestem pewna czy jest tu taka osoba..
            • anna_k1221 Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 21.01.08, 17:43
              Załosna wydaje się Pani nieco paranoiczna postawa wobec
              rzeczywistości i brak dystansu.Niepotrzebne epitety i ocenianie
              człowieka z góry...no cóż...
              • ensoleillement Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 21.01.08, 20:05
                Dystansem nazywa Pani wykorzystywanie czyjegoś zagubienia, nieszczęścia i
                niewiedzy do robienia pieniędzy?? Jeżeli tylko naprawdę jest Pani magistrem
                psychologii, w co nawet nie chcę wątpić- wie Pani o dużo lepiej ode mnie, że
                pomoc przez Internet NIE JEST MOŻLIWA. A pobieranie pieniędzy za taką usługę
                jest nieetyczne, pomijając fakt, że może Pani tylko zaszkodzić radami opartymi
                na diagnozie "na odległość".

                Ciekawa jestem, jak na Pani działalność zapatrują się znajomi ze studiów,
                promotor i inne osoby związane ze środowiskiem psychologów.

                szczerze mówiąc nie chciałam wdawać się w dyskusję na ten temat, domyślam sie,
                że zaraz zostanę skrytykowana zarówno przez Panią jak i innych Forumowiczów, bo
                przecież "każdy może robić co chce". Jeśli ma Pani takie poglądy a nie inne jako
                dojrzała osoba to ja już ich nie zmienię.

                Jedyne, co chcę osiągnąć to kasowanie postów rażąco łamiących regulamin forum.
                • ensoleillement Bardzo przepraszam Autorkę wątku za OT n/t 21.01.08, 20:18
                  • anna_k1221 Re: Bardzo przepraszam Autorkę wątku za OT n/t 22.01.08, 10:18
                    Również nie miałam ochoty dyskutowac z Panią na ten temat, uważam
                    jednak ze jest Pani w błędzie wypowiadając takie ad hoc rzucone
                    zarzuty.

                    Czytając Pani maile można wywnioskować ze jest Pani jeszcze młodą
                    osobą bez zawodowego praktycznego doświadczenia..
                    Po pierwsze Pani negacja pomocy on-line jest nieuzasadniona.Widać
                    nie czytała Pani ogromnej masy publikacji psychologów praktyków w
                    tej dziedzinie, w tym mojego promotora, prekursora pomocy on-line w
                    Polsce, profesora z ogromnym doświadczeniem klinicznym.W trakcie
                    studiów( a kończyłam je juz dobrych parę lat temu) dał nam duże
                    przygotowanie teoretyczne, a zwłaszca praktyczne w pomocy przez
                    internet.Gdyby zapoznała sie Pani szerzej z tym tematem wiedziałaby
                    Pani jaka jest róznica między psychoterapią stricte a poradnictwem(
                    co zreszta powinna Pani wiedziec jako studentka psychologii).
                    Ryzyko ze psycholog mógłby w jakis sposób zaszkodzic pacjentowi jest
                    tak samo duze jak w bezpośrenim kontakcie.
                    Wypowiadając sie w ten sposób w pewnym sensie obraza Pani całą
                    rzesze psychologów świadczących pomocy on-line, jak i grono ich
                    pacjentów.

                    Widac również ze nie zna Pani jeszcze realiów życia w Polsce jezeli
                    chodzi o zarobkowanie.Służba zdrowia niestety nie zapewnia takich
                    środków które umożliwiałyby spokojne utrzymanie sie i dalsze
                    kształcenie psychologa( szkolę sie również w psychoterapii).
                    Czy równiez oskarza Pani lekarzy którzy korzystają z wielu
                    możliwości zarobkowania, by utrzymać rodzinę???czy konieczność
                    zarabiania w swoim zawodzie jest taka sprzeczna z Kodeksem Etycznym
                    o Zawodzie Psychologa?Nawet lekarz czy psycholog z najwiekszego
                    powołania otzrymuje pieniadze za świadczenie swoich usług, czy
                    powinien sie tego wstydzic????

                    Prosze sie wiec tak nie oburzac i nie martwic o dobro moich
                    pacjentów.Uwazam ze kilkuletnie doświadczenie w pracy jako
                    psycholog w Wojewódzkim Ośrodku Lecznictwa Psychiatrycznego daje mi
                    pewne prawo wypowiadać sie na temat pomagania psychologicznego...

                    Pozdrawiam!
    • asidoo Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 19.01.08, 22:17
      Może skontaktuj się z nimi:
      www.autyzmpomoc.org.pl/
      • olejowy.bogacz Re: przykra sytuacja dla dziecka 23.01.08, 21:16
        Niestabilni rodzice w trudnej sytuacji, zwazaja na opinie innych
        zamiast troszczyc sie o dziecko i sie wspolnie dla jego dobra i
        przyszlosci odnalezc. Grupa wsparcia dobrze prowadzona i terapia
        obowiazkowo dla rodzicow a nie dla rodziny, sasiadow itd. Zmienic
        siebie a nie swiat albo dziecko. Trzymam kciuki, za dziecko
        oczywiscie. Oj Polska, Polska, masakra i zascianek.
        • bszalacha Re: przykra sytuacja dla dziecka 23.01.08, 22:33
          Swięta prawda.No i trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie:co ja na
          to,że ludzie gadają"bo wg.mnie walczycie między sobą dziećmi.
    • arwen8 Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 23.01.08, 21:27
      Tetiana, skąd Twoje przekonaie o autyzmie synka? Nigdzie w swoim
      poście nie napisałaś o tym.
    • mona.blue Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 23.01.08, 22:08
      Tetiana, potrzebujesz dobrej terapii dla siebie, męża i dla dziecka.
      To zbyt poważny i długotrwały problem, nawet żeby przyjaciele
      pomogli na dłuższą metę, nie mówiąc o znajomych. Poza tym, jeżeli
      ktoś nie miał do czynienia z chorymi dziećmi na ogół nie zrozumie
      problemu i nie będzie umiał pomóc.
      • renkaforever Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 24.01.08, 06:03
        Madra terapia daje efekty. Widzialam film oparty na faktach autentycznych.
        Dziecko zachowywalo sie identycznie. Dzieki niezmiernie spokojnej i pelnej
        milosci konsekwencji matki i ojca, a sytuacje byly naprawde szokujace i
        wyprowadzilyby kazdego z rownowagi, osiagneli to,o czym marzyli, czyli zeby
        stal sie zwyczajnym, sprawnym i pelnoprawnym czlonkiem spoleczenstwa. Skonczyl
        nawet college. Rodzina kierowal terapeuta. Najwazniejsza czescia terapii byl
        pies, zywy piesek, ktory stal sie jakby "mostem" w komunikacji chlopca z
        rodzicami.I cala rodzina lacznie z dziadkami naprawde chciala zeby to dziecko
        wynormalnialo. Byly trudne momenty, nawet ojciec chcial odejsc i dac sobie
        spokoj z tym calym stresem, ale milosc zyciezyla jak zawsze.
        • mona.blue Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 25.01.08, 22:14
          Moja córka kończy gimnazjum integracyjne, mam nadzieję, że pójdzie
          do lieum integracyjnego, chociaż musiała powtarzać zerówkę, a na
          początku szkoły podstawowej sugerowano jej szkołę specjalną.

          W klasie mojej córki najzdolniejsza jest dziewczynka autystyczna
          (ale nie zawsze tak jest, są dwa rodzaje autyzmu, a moja córka miała
          naprawdę bardzo poważne kłopoty z nauką, częściowo nadal je ma, ale
          jest już o wiele lepiej).
    • akwarysta84 Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 25.01.08, 22:07
      Nie musisz jej brać , masz ją w sobie. Jest w tobie najsilniejsza
      gdy patrzysz jak spi i czujesz, żę chciała byś mu podarować wszystko
      co najlepsze na świecie, czujesz ogrom napełniającej cie matczynej
      miłości.

      Dasz radę bo jesteś dużo silniejsza niż ktokolwiek z nas na tym
      forum.
      • tetiana Re: autyzm u synka potrzebuje wsparcia 28.01.08, 18:48
        dziekuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka