Gość: Atenka
IP: *.gliwice.pl
17.08.03, 13:19
Wiem, że na wszystko można narzekać, ale w moim
przypadku jest akurat na co. Wolniutko wychodzę z
choroby nowotworowej a podczas mojej nieobecności
kontakty te dobre i te złe pourywały sie - jestem sama.
Małżeństwo chyli się ku nieuchronnemu upadkowi i nic
tego nie powstrzyma - jestem sama. Zawiodłam się już
tyle razy, że trudno o wszystkim tutaj wspominać.
Jestem sama i mam dziecko, które kocham najbardziej.
Ale brakuje mi ludzi, tak już jesteśmy skonstruowani.
Ludzie, gdzie jesteście????