Dodaj do ulubionych

Spróbujmy od nowa...

IP: 212.38.196.* 28.12.01, 14:45
Witam,
dziś ostatni raz jestem w mojej pracy, tak jakoś fatalnie zakończył się dla
mnie ten rok... Staram się jednak pielęgnować w sobie optymizm, czasem wbrew
wszystkiemu i wszystkim. Myślę, że może dobrze się stało, może tak musiało być,
abym mogła wkroczyć na nową drogę... A może to znak, aby w końcu zacząć
rozglądać się za twórczą pracą, którą wykonując, nie miałabym poczucia, że
trwonie życie... A może to czas dany mi po to, abym wreszcie zebrała siły i
dokończyła pracę magisterską, obroniła się wreszcie... Szukam jakichś
pozzytywnych sytron, bo boję się, że pewnego dnia znowu poczuję, że nie mam
powodów, aby wyjść z łóżka.
Trudno zaczynać wszystko znów od początku, ale jest w tym coś pociągającego,
nie sądzicie? Może czas zrobić coś, na co nigdy nie miało się odwagi? Może
warto postawić wszystko na jedną kartę? Jaka to karta?
Czytam Wasze posty i wyłaniają sie z nich niekiedy bardzo smutne historie (ile
rozwodów, rozstan, sytuacji bez wyjścia), SPRÓBUJMY zacząć od nowa, może nie
wszystko, ale COŚ, aby było nam lepiej, abyśmy w końcu doznali jakiegoś
spełnienia w Nowym Roku. Zawsze jest wyjście, trzeba tylko do niego dorosnąć!
Przepraszam, może przynudzam, ale dla mnie to szczególny dzień, chciałam sie
podzielić tym, co plącze mi się po głowie...
Masza
Obserwuj wątek
    • Gość: ida Re: Spróbujmy od nowa... IP: *.csk.pl 28.12.01, 15:39
      Masza, ja jak patrzę już z perspektywy czasu na różne sytuacje, które były dla
      mnie pod różnymi względami bolesne, to myślę, że bardzo dobrze się stało.
      No i konsekwencje takich przykrych doświadczeń, przynajmniej w moim przypadku
      są pozytywne. Z tym, że na stronę pozytywną trzeba niestety trochę poczekać.

      To nie ma tak, że jednego dnia postanawiasz, że od tej pory będziesz robić
      tylko to co sobie wymarzyłaś, i już od następnego dnia wszystko zaczyna się
      układać. Niestety, żeby robić to co się lubi(np jeśli chodzi o pracę) to też
      się trzeba najpierw trochę pomęczyć ale z czasem, faktycznie coraz więcej spraw
      zaczyna sie jakby samo układać. No i muszę dodać, że naprawdę warto jest się
      pomęczyć, bo satysfakcja z dokonań jest wtedy proporcjonalnie większa.

      Powodzenia i głowa do góry!
      • Gość: Masza Re: Spróbujmy od nowa... IP: 212.38.196.* 28.12.01, 15:56
        Tak Ida, wiem jeszcze długo może być niezbyt łatwo, że tak powiem delikatnie,
        ale mam nadzieję. Może małymi kroczkami dojdę do celu...
        Podobno, jak się szuka cel, to w końcu z całą pewności sie znajduje...
        Pozdrawiam
        • kwieto Re: Spróbujmy od nowa... 28.12.01, 18:52
          Znajduje sie, znajduje - tylko nie zawsze to, czego sie szukalo, hihi
          Na przyklad moja wymarzona praca - czasem mnie to przeraza :")))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka