markus.kembi
13.02.08, 23:48
Są ludzie, którzy całkowicie poświęcają się jakiemuś realizacji jakiegoś celu/zajęcia. Zdarza się czasem, że ktoś taki został zmuszony do rozstania się z tym, co było dla niego takie ważne, a wszystko, co taka osoba budowała, uległo zawaleniu. Taka osoba nie potrafi się w życiu odnaleźć, znaleźć dla siebie miejsca. Takie przypadki spotyka się czasem w prasie - emerytowani policjanci i żołnierze, którzy schodzą na drogę przestępczą, sportowcy, którzy od świata uciekali w alkohol, muzycy-narkomani i tym podobne - to są już oczywiście przypadki ekstremalne.
A teraz wyobraźmy sobie taką sytuację: ktoś nigdy nie posiadał w życiu takiego celu. Nie to, że posiadał, ale czasowo lub bezpowrotnie stracił, tylko nigdy po prostu go nie miał. I co w takiej sytuacji? Co taka osoba ma robić? Przecież cokolwiek zrobi, będzie źle. Jakąkolwiek ktoś taki podejmie pracę, będzie miał poczucie, że nie jest na właściwym miejscu. Może próbować, ale nigdy nie ucieknie od poczucie pustki i bezsensu.