nabokoff 26.08.03, 21:10 ...surferem starającym się utrzymać pion na niezależnej od jego woli fali swego ciała, która wzrasta, pieni się dojrzałością i opada tak czy siak na koniec ryje się zębami w piach... brzegu? jakiego brzegu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
komandos57 Re: człowiek jest... 26.08.03, 22:00 Pierdolisz jak zwykle.Ni skladu ni ladu pojebie.Prometeuszu,zamien sie w cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: człowiek jest... 26.08.03, 23:30 mysle ze czlowiekiem.Moze ty nie jestes,ale pal szesc.Lubie zwierzeta. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: człowiek jest... 26.08.03, 23:33 malwinko,ty stara purchaweczko,lubisz mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: człowiek jest... IP: *.d1.club-internet.fr 26.08.03, 23:36 uwielbiam gra ? znajdz se jakas dziewuche albo okret z zapalek zbuduj zrob cos sytuacja nagli M. (i nie rzucaj lajnem bo cie ukarze !) Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: człowiek jest... 26.08.03, 23:39 Ja ciebie kocham i nikogo innego.Ojejciu,mowie prawde!Mialem 13 lat.Ojejciu,dla ciebie pokocham cie inaczej.Ja kocham inaczej.Zawsze w walonkach.Ojejku,tak!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: człowiek jest... IP: *.d1.club-internet.fr 26.08.03, 23:31 brzegu ? niee drabki Odpowiedz Link Zgłoś
jajako Re: człowiek jest... 27.08.03, 00:33 ...a potem go nie ma. Koniec bajki. Pstryk. jajako ja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: człowiek jest... IP: *.neb.rr.com 27.08.03, 01:14 nabokoff napisał: > ...surferem starającym się utrzymać pion na niezależnej od jego woli fali > swego ciała, która wzrasta, pieni się dojrzałością i opada > > tak czy siak na koniec ryje się zębami w piach... > > brzegu? jakiego brzegu? no, nabokoff, troche zaczynasz kapowac. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze I tu się mylisz... 27.08.03, 03:59 Sam tytuł jest mylący - człowieka nie ma. Jest tylko fala. I głosy... Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: I tu się mylisz... 27.08.03, 07:41 maly.ksiaze napisał: > Sam tytuł jest mylący - człowieka nie ma. Jest tylko > fala. I głosy... No, Mości Mały Książę - po co te "głosy"?. Przecie głos to też fala ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina czlowiek jest ... IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 27.08.03, 08:59 adolescencji nie skonczyles ? co cie obchodzi jaki jest czlowiek ? no i co to znaczy ? jaki czlowiek ? nelson mandela czy bocassa ? psu na bude takie dywagacje TY jaki jestes czas wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: człowiek jest... 28.08.03, 00:00 a moze nie na brzeg, ino w glebi na koniec sie zanurza? nabokoff napisał: > tak czy siak na koniec ryje się zębami w piach... > > brzegu? jakiego brzegu? Odpowiedz Link Zgłoś
jasmintea A gdzie dusza?:) 28.08.03, 00:23 To brzmi tak jakby czlowiekiem rzadzila jego cielesnosc - nieodwolalnie i ostatecznie? Osobiscie nie sadze. Zreszta nie jestem w tym pogladzie odosobniona:) Czlowiek jest czyms wiecej niz tylko cialem, powloka. Nawet zwierzeta maja ograniczona swiadomosc siebie. A czlowiek - jako zwierze doskonalsze mimo wszytsko - nie porusza sie tylko w ostrych granicach swojego ciala - ale wychodzi poza siebie cielesnego. Moze dlatego wlasnie jest czlowiekiem? To jak dla plaszczaka spojrzenie w trzeci wymiar:) I moze czlowiek niekoniecznie ku czwarteku i n-temu wymiarowi dazy - ale ta czesc szumnie zwana dusza - mysla, swiadomoscia - wykracza poza.. A to ,ze cialo wyznacza ramy zycia fizycznego..? Zawsze zostaje swiadomosc ,ze energia przeplywa..:) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: A gdzie dusza?:) 28.08.03, 00:26 jasmintea napisała: > To brzmi tak jakby czlowiekiem rzadzila jego cielesnosc - nieodwolalnie i > ostatecznie? > Osobiscie nie sadze. > A to ,ze energia przeplywa..:) > > Pozdrawiam. vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv Masz racje jasiu.slusznie.racja. Odpowiedz Link Zgłoś
jasmintea Re: A gdzie dusza?:) 28.08.03, 00:31 No patrz. A mnie - jak juz to napisalam - wydalo sie pseudointelektualnym belkotem:))) Pozdrawiam sennie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Re: człowiek jest... IP: *.dialsprint.net 28.08.03, 00:45 nabokoff napisał: > ...surferem starającym się utrzymać pion na niezależnej od jego woli fali > swego ciała, która wzrasta, pieni się dojrzałością i opada > > tak czy siak na koniec ryje się zębami w piach... > > brzegu? jakiego brzegu? Sw. Ksiega mowi: Sprawiedliwy upada siedem razy dziennie. a s.p. Kardziolek Wyszynski w pewnym modlitewniku dawal taka rade dla upadajacych: Byleby sie podnosic. Za wlosy, za wlosy ciagnij sie do gory, z powrotem w pion, jak Baron Munchausen wydobywajacy sie z glebii oceanu! Odpowiedz Link Zgłoś