skoczek301
19.03.08, 09:39
Jak długo wytrzymałybyście bycie z kimś bez żadnej gwarancji,
obietnic, deklaracji z jego strony ?? Ja męczyłam się rok....facet
był kochany, czuły,dobry, zawsze przy mnie gdy go potrzebowałam,
przyjaciel i kochanek w jednym,ale nie usłyszałam żadnej deklaracji,
żadnych wspólnych dalekosiężnych planów....ja czekałam,bo jego
zachowanie wystarczało,ale do czasu....kretynka ze mnie,bo nie umiem
rozmawiać, przeraża mnie to,wolę uciekać....więc ja nie
pytałam,wolałam żyć w nieświadomości niż wiedzieć na czym
stoję....tak bardzo boli mnie ewentualne odrzucenie.Taka kobieta jak
ta jest wymarzona dla faceta,który nie szuka stałego zwiazku
prawda ? Nie docieka na czym stoi,nie męczy pytaniami....byłyście w
takich "związkach -nie związkach" i jak długo ?