Dodaj do ulubionych

radość życia

01.04.08, 21:05
jestem mało atrakcyjna,ani figura,ani twarz,jeszcze okulary -3,5,
mój facet też przeciętny,ale z pozycją,dużo trudu kosztowało mnie
złapanie go i trzymanie,postawił warunek,żadnych dzieci,przynajmniej
nie teraz,może kiedyś i nie wiem,czy ten związek ma jakąś przyszłość
dobrze,że jest,niż miałoby go nie być,bo dużo mi daje,ale czasami
myślę,co będzie,gdy któregoś dnia on mi powie,że to koniec,bo ma już
inną.Zatruwa mi to życie,jak się tego pozbyć ?
Obserwuj wątek
    • mariamariia Re: radość życia 01.04.08, 22:40
      Tu chyba nie o faceta chodzi tak naprawde, chyba ze to on Cie do takiego stanu
      doprowadzil...

      Nie piszesz nic o uczuciach, a przeciez to wazne, czy sie kogos kocha, czy nie.
      Zatem nie wiadomo, czy jestes z nim, bo uwazasz to za praktyczne rozwiazanie,
      czy dlatego, ze go kochasz i dobrze Wam razem, tyle ze ma lekkie odchyly, a Ty
      sie boisz zdrady.

      Raczej optuje za tym drugim - jesli Wasz zwiazek bylby ok, to nie czulabys
      nieatrakcyjna, okluray -3,5 by Ci zwisaly... A gdybys nawet miala jakies
      watpliwosci, to powinnas czuc, ze mozesz swobodnie ze swoim facetem na ten temat
      rozmawiac...

      Przede wszystkim nalezaloby sie zastanowic, gdzie tkwi przyczyna Twojego
      poczucia "przecietnosci". (Glowe dam, ze przecietna nie jestes.) No i stamtad
      zaczac. A z facetem porozmawiac o swojej niepewnosci - niekoniecznie o lekach
      zwiazanych ze zdrada, ale ogolnie o tym, jak sie wobec siebie czujesz. Partner
      powinien byc przyjacielem, umiec czlowieka wesprzec, troszczyc sie. Jesli tego
      nie chce robic, to znaczy, ze nie jest wart tego, zeby go zatrzymywac.

      Moje 3 grosze :)
      • malawinka Re: radość życia 02.04.08, 09:54
        jestem zadowolona,że z nim jestem,bo w koncu udało mi się,ale nie
        wiem czy to miłość,czy wogóle jakieś większe uczucie,lubię go na ty
        le,że mogę z nim być razem,on mówi,że był zakochany,może to i praw-
        da.Nie przesadzam z tym brakiem atrakcyjności,jestem nijaka,nikt na
        wet na mnie nie spojrzy,po prostu tak wyglądam,nawet gdybym nie wiem
        jak ubrała się.
    • marzenkazmetra Re: radość życia 01.04.08, 23:02
      idz do psychiatry , może Cię wyleczy .... z głupoty.
    • solaris_38 Re: radość życia 02.04.08, 09:57
      nie uzależniać swoje szczęścia od bycia z nim

      szczęście tzreba generować we własnej istocie

      inaczej człowiek jest wiecznie przestraszony i pełen lęku
      i nie potrafi sie cieszyć życiem
    • mruff Re: radość życia 02.04.08, 10:03
      malawinka napisała:


      > mój facet też przeciętny,ale z pozycją,

      Co rozumiesz pod pojęciem przeciętny/a?

      >dużo trudu kosztowało mnie
      > złapanie go i trzymanie,
      Bardzo smutno to brzmi"złapanie go"
      Jak myślisz, jak długo utrzymasz go jeżeli to kwestia trzymania a
      nie chęci bycia razem?
      Dlaczego go trzymasz?
      Bo masz na dobry krem czy dlatego, że boisz się być sama, nie
      wierzysz w siebie?
      A może to i to?
      Czy czujesz,że jemu na Tobie zależy, czujesz, że Ciebie kocha?

      >postawił warunek,żadnych dzieci,przynajmniej
      > nie teraz,może kiedyś i nie wiem,czy ten związek ma jakąś
      przyszłość

      Jeżeli dwoje ludzi ma te same priorytety życiowe to związek ma szanse
      Zatem jeżeli dla Ciebie nie jest ważne by być matką to związek ma
      szanse, ale jeżeli trzymasz się go kurczowo i bycie razem zależy
      od "trzymania" go to jest mało optymistycznie

      > dobrze,że jest,niż miałoby go nie być,bo dużo mi daje,

      Czego dużo Ci daje?


      > ale czasami myślę,co będzie,gdy któregoś dnia on mi powie,że to
      koniec,bo ma już
      > inną.

      Okaże się,że świat istnieje nadal, że świeci słońce itd
      że to ostatnie pudełko kremu Diora

      Będzie tak jak z setkami innych kobiet, mężczyzn. Nikt nie da Tobie
      gwarancji, że Twój facet nie odejdzie.
      Nikt nikomu nie daje takich gwarancji. Składa się obietnice które we
      współczesnym świecie są w 90% tyle warte co ogryzek w koszu.
      Ciesz się każdą wspólną chwilą
      Bo nie wiesz czy obudzisz się jutro
      Nikt tego nie wie
      Nastaw się optymistycznie, nawet jak przyjdzie pat
      to będziesz miała na koncie szczęśliwe chwile z przeszłości
      Póki co skup się na teraźniejszości
    • mskaiq Re: radość życia 02.04.08, 11:16
      Masz bardzo niska samoocene, nusisz ja poprawic. Wcale nie jestes
      taka bezbarwna jak piszesz bo inaczej nie mialabys chlopaka.
      Twoje watpliwosci czy zostanie z Toba biora sie z tego ze uwazasz ze
      nie zasluzylas na niego, ze jestes brzydka i nie masz zadnych atutow
      ktore moglyby go zatrzymac.
      Poza tym nie kocha sie za cos, na przyklad za to ze sie jest pieknym
      czy ma dobra figure. Milosc czesto nie ma przyczyny ale za to moze
      byc zniszczona przez niska samoocene.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • mruff Re: dp mskaiq 02.04.08, 11:55
        mskaiq napisał:

        > Poza tym nie kocha sie za cos,

        Mogłabyś to bardziej rozwinąć? Ciekawa toeria...

        Wg mnie oczywiście,że kocha się za coś



        • solaris_38 mrufka 02.04.08, 20:10
          dla mnie też to oczywiste :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka