Dodaj do ulubionych

Jak rzucić palenie?

03.04.08, 23:13
Próbowałam już wszystkiego.
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Zyban 04.04.08, 00:15
      mnie pomógł zyban
      lekarz to przepisuje
      to wielka pomoc
      choć rzucasz sama ale to JEST pomoc

      z nią się da

      tylko nie próbuje nikotyny w gumach czy plastrach
      bo to tak jakby odzwyczajać alkoholika wstrzykiwaniem mu alkoholu

      wiec polecam
      • calineczka50 Re: Zyban 04.04.08, 00:21
        przepisuje lekarz rodzinny?
        duzo paliłas/es?bardzo ciezko jest?
        • bradz Re: Zyban 04.04.08, 11:07
          Ja rzucałam 3 razy hi, hi.
          Raz - 3 lata bez papierosa, potem 4 lata, i teraz, mam nadzieję i
          pewność - na zawsze. Za trzecim razem było najtrudniej (paliłam
          wtedy ponad paczkę). Zmniejszałam liczbę papierosów (bez sensu - i
          tak było trudno, a nadal byłam osobą palącą, a nie o to mi
          chodziło). Pomagałam sobie gumą z nikotyną, była ohydna.
          Już nigdy w życiu nie chciałabym i nie będę "rzucać", wykluczone,
          mowy nie ma! Było tak trudno, że na ani jeden raz więcej "rzucania"
          mnie nie stać.
          Nawet nie wiem, ile teraz nie palę, może 7 lat?? Nie ma to dla mnie
          już znaczenia, jako dla osoby niepalącej.

          Jak to zrobiłam? Poddałam sie i powiedziałam sobie jasno, że jestem
          uzależniona, a więc bezsilna wobec tego, że mój mózg działa
          przeciwko mnie samej.
          A wtedy postanowiłam: no to zobaczymy!!! Popatrzyłam na siebie i
          wreszcie jasno zobaczyłam, że moje zachowanie jest koszmarnie
          absurdalne. Wciąganie dymu do płuc?? Wydawanie na to kasy?? Makabra
          jakaś.
          Męczyłam się okrutnie i za każdym razem, gdy mialam ochotę zapalić
          wytrzymywałam napięcie (mówiłam: "przecież musi minąć", i oczywiście
          tak było), mówiłam: przecież jestem osobą niepalącą i jestem z tego
          dumna.
          Po około pół roku miałam "wpadkę", przy alkoholu zapaliłam.
          Smakowało jak nie wiem co. Ale następnego dnia rano miałam do siebie
          takie pretensje, takiego "kaca moralnego", że do przenigdy tego
          uczucia nie zapomnę.
          Potem, pamiętająca tę nauczkę, już nigdy więcej nie miałam ochoty
          zapalić. Stałam się wolna, nie musiałam, nie chciałam..

          Myślę, że każdy ma trochę inną drogę wychodzenia z nałogu. Dlatego
          trzeba znaleźć swoją własną, aż do skutku.

          Są dziesiątki tysięcy takich osób uwolnionych, dlaczego Tobie
          miałoby się nie udać...?
          Od nikogo innego to nie zależy. Trudna nauka odpowiedzialności za
          własne życie i zdrowie.

          Nie wiem, czy pomogłam, ale mam nadzieję, że przynajmniej - nie
          zaszkodziłam :)). Cóż, powodzenia
        • solaris_38 Re: Zyban 04.04.08, 22:39
          dużo paliłam i ciężko było
          ale bardzo bardzo chciałam

          sama nie dałabym rady
          może keidyś ..

          po prostu mi pomógł

          pali sie normalnie i bierze lekarstwo
          w trakcie trochę mniej smakuje
          trochę jakby ... irytuje?

          wtedy trzeba sie na palenie wkurzyć ale dalej palić dwa tygodnie

          potem DA SIĘ rzucić ten okropny nałóg


    • veroy Re: Jak rzucić palenie? 04.04.08, 12:39
      łatwiej bylo nie zaczynac.
      a teraz palacze maja przechlapane az milo popatrzec.
    • anmar123 Re: Jak rzucić palenie? 04.04.08, 14:36
      Mnie pomogła w rzuceniu nałogu małżonka i koledzy z pracy. Paliłem ponad 20 szt dziennie - klubowe i giewonty (takie kedyś były). Zachorowałem na jakieś przeziębienie. Byłem na L4 ok 2 tygodnie. Prosiłem swoją Pierwszą Połowę, żeby kupiła mi papierosy (jak juz doszedłem troche do siebie). Mówiłem, że umrę, jak nie kupi. A ona:umieraj ale nie pal! Te dwa tygodnie jakoś wytrzymałem. Poszedłem do pracy i kolegom powiedziałem, że przestałem palić. Skwitowali to śmiechem i opdowiednim komentarzem. Wtedy ja się zawziąłem i postanowiłem, że im pokaże, co znaczy moje postanowienie. I tak nie palę już 22 lata. A paliłem 20 lat.
      Po jakimś czasie od zaprzestania tego zgubnego nałogu gdy widziałem w tv palącego papierosa to mi śmierdziało dymem!
      Wcześniej też próbowałem różnych sposobów. Były takie tabletki TABEX. Ale nie pomogły. Tylko silna wola!
      • anmar123 Uzupełnienie 04.04.08, 14:38
        Pięć lat po zaprzestaniu fajczenia kupiłem pierwszy samochód. Tyle mogłem zaoszczędzić na papierosach albo tyle przepalałem!!!
    • jackulus A tego, próbowałaś ??? :-) 04.04.08, 16:44
      zenforest.wordpress.com/2008/02/23/palenie-papierosow-a-medytacja/
    • wadirum Re: Jak rzucić palenie? 08.04.08, 00:46
      kochałem palenie, nie mogłem pracowac bez białych malborasów, a że
      pracowałem bardzo dużo...

      Ale każda praca kiedyś się kończy - ze starej mnie wylali, nową
      miałem zacząc za 3 miesiące. Pomyślałem - teraz, albo nigdy!
      Poszedłem na imprezę - wziąłem dwie paczki, do rana piłem i
      paliłem... Żeby miec dośc...
      Miałem dośc. Rano mnie nie ciągnęło.
      Przez kilka dni czułem się przepalony.
      Nie miałem ochoty palic. Potem ciągnąłem ten stan niepalenia...
      Parę dni temu minęło dwa lata.. Udało się! :-)

      Równocześnie nie chciałem utyc jak świnia. Zacząłem jeździc na
      rowerze, potem basen, w zimie bardzo intensywne bieganie na nartach.
      Bardzo mnie to wciągnęło. Wykształciłem w sobie nowe, zdrowe nawyki,
      sportowe. W dwa lata nie tylko, pomimo rzucenia fajek, nie utyłem,
      ale schudłem 10 kilogramów.

      Czuję się świetnie! :-)
      Pozdrawiam
      L.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka