Dodaj do ulubionych

babskie gadanie

04.05.08, 15:11
Ostatnio duzo jeżdżę samochodem z mamą i z moja przyjaciolką. Obie są naprawdę
madrymi osobami. Jednak kiedy jedziemy, bez przerwy mowia. Kiedy podróz trwa 3
godziny - gadaja przez trzy godziny.
Czasem nie wytrzymuje i proszę, zeby przestały, chce sie przez chwile
skoncentrowac na jeździe i wlasnych myslach.
Czy wiecej kobiet tak ma, czy tylko one dwie? A moze to nie cecha kobiet,
tylko ludzi w ogole, a poza norma to ja jestem?
Obserwuj wątek
    • gadagad Re: babskie gadanie 04.05.08, 15:28
      Wszystkie.Podstawowa cecha "kobiecej natury" o głębokim ewolucyjnym
      uzasadnieniu.Indywidualne natężenie potrzeby komunikacji werbalnej bywa
      różne,ale "milczka" to odchylenie od zdrowej normy.
      • ko-ka Re: babskie gadanie 04.05.08, 15:51
        Gadają bo poprzez ta chcą zagłuszyć strach przed jazdą z Tobą albo w ogóle
        samochodem .Wiem coś o tym:)
        Gadają bo taka maja naturę i robią to wszędzie.
        Gadają bo uważają ,że tak należy np .w podróży ,wtedy czas szybciej biegnie:)
        Najprościej uzmysłowić to tym osobom gdyż podejrzewam nie są tego
        świadome.Miałam podobne sytuacje jestem kierowca i pasażerem i teraz zwracam na
        to uwagę.
      • bene_gesserit Re: babskie gadanie 04.05.08, 22:25
        gadagad napisała:

        > Wszystkie.Podstawowa cecha "kobiecej natury" o głębokim
        ewolucyjnym
        > uzasadnieniu.Indywidualne natężenie potrzeby komunikacji
        werbalnej bywa
        > różne,ale "milczka" to odchylenie od zdrowej normy.

        A mnie zawsze takie poglady dziwia, bo wsrod wielu ludzi, ktorych
        spotkalam, gadatliwosc rozkladala sie rowno na obie plcie, zreszta
        nie byla czesto wystepujaca cecha.

        Skad masz te dane, gadagad?

        • gadagad Re: babskie gadanie 04.05.08, 23:37
          Nie potraktowałam tego jako różnicy "mózgów".Warunki i potrzeby wszelkiego
          rodzaju sprawiły,że ogólnie kobiety mają tę cechę wykształconą lepiej,jak
          również chęć i potrzebę używania.Natomiast możliwości obu płci nie są zasadniczo
          odmienne.Najlepiej komunikują typy androgyniczne.
          • bene_gesserit Re: babskie gadanie 05.05.08, 01:07
            gadagad napisała:

            > Nie potraktowałam tego jako różnicy "mózgów".Warunki i potrzeby
            wszelkiego
            > rodzaju sprawiły,że ogólnie kobiety mają tę cechę wykształconą
            lepiej,jak
            > również chęć i potrzebę używania.

            Noale to by sugerowalo, ze kobiety maja jakis 'gen gadatliwosci',
            jesli nie pisalas o roznicy mozgow.

            Natomiast możliwości obu płci nie są zasadnicz
            > o
            > odmienne.Najlepiej komunikują typy androgyniczne.

            Ale nie chodzi o jakosc komunikacji, ale jej ilosc.

            Nie spotkalam sie z badaniami, ktore by potwierdzaly
            stereotyp 'gadatliwych bab', a dodatkowo moje doswiadczenia temu
            przecza. Dlatego moje pytanie: czy to twoje wlasne obserwacje czy
            opierasz to przekonanie na jakis danych typu badania naukowe. Jesli
            tak, to ktorych?
            • gadagad Re: babskie gadanie 05.05.08, 01:54
              No niestety,było,podobało mi się,ale już gdzieś wsiąkło,może lepiej,bo różnice w
              poglądach naukowców są skrajnie podzielone,tak że spokojnie można walczyć o to
              które bliższe prawdy. "Gadane" to dla mnie to umiejętność
              nabywana,przekazywana,ale i utrwalana w rozwoju,bo nie tylko uwarunkowania
              kulturowe,socjalnie istnieją,ale to w końcu rodzaj żeński przekazuje wiedzę
              potomstwu,tworzy stada w przyrodzie.Może Y tę umiejętność wyhamowuje.
              • bene_gesserit Re: babskie gadanie 05.05.08, 02:07
                gadagad napisała:

                > No niestety,było,podobało mi się,ale już gdzieś wsiąkło,może
                lepiej,

                Ja slyszalam o badaczce, ktora sie powolywala na wyniki takich
                badan, ale potem okazalo sie, ze byly wyssane z palca (chodzi o
                dane, ktore opublikowala w swojej zawierajacej nota bene wiele
                innych przeklaman ksiazce Louann Brizendine).
                Innych danych szukalam, ale jakos nie znalazlam.

                bo różnice
                > w
                > poglądach naukowców są skrajnie podzielone,tak że spokojnie można
                walczyć o to
                > które bliższe prawdy.

                Niby tak, niby nie.
                Zawsze to jakos 'uobiektywnia'. Zreszta - nie znam danych ani 'za',
                ani 'przeciw'.

                "Gadane" to dla mnie to umiejętność
                > nabywana,przekazywana,ale i utrwalana w rozwoju,bo nie tylko
                uwarunkowania
                > kulturowe,socjalnie istnieją,ale to w końcu rodzaj żeński
                przekazuje wiedzę
                > potomstwu,tworzy stada w przyrodzie.Może Y tę umiejętność
                wyhamowuje.

                No tak, ale to jest gdybanie.
                Jakos nie wierze w to, zeby chromosomy plciowe byly odpowiedzialne
                za uruchamianie/hamowanie tej cechy, bo znam, jak wspomnialam,
                kilku co najmniej ultragadatliwych facetow.
                Co do wplywow kulturowych - przeciez istnieje przyslowie 'kot musi
                byc łowny, a chłop - mowny'. I 99,9% hip-hopowcow, ktorych sztuka
                polega na 'posiadaniu flow' - czyli spontanicznej umiejetnosci
                tworzenia na poczekaniu rymowanych dlugich wypowiedzi to faceci.
                • gadagad Re: babskie gadanie 05.05.08, 02:16
                  Tak,ale słowotok,czy przekazywanie to nie momentalna komunikacja.
                  • bene_gesserit Re: babskie gadanie 05.05.08, 02:26
                    Moge sie zgodzic tu z kims, kto pisal, ze gadatliwosc kobiet
                    wynikac moze z agresji.
                    Kobiety bowiem 'moga', kutlurowo rzecz ujmujac, byc agresywne tylko
                    werbalnie. Wiec zapewne i gadatliwosc moze byc sposobem na
                    agresywne zaznaczenie swojej obecnosci.
                    Ale to samo moze dotyczyc malo odwaznych mezczyzn, ktorych nie stac
                    na agresywne odruchy fizyczne. A jest ich imo wspolczesnie wielu.
                    Wiec poglad 'kobiety duzo gadaja, mezczyzni sa bardziej milczacy' w
                    mojej opinii opiera sie jedynie na stereotypie.

                    Chyba, ze przypomnisz sobie te dane, chociaz nazwiska badaczy :)
    • moon_witch Re: babskie gadanie 04.05.08, 21:52
      Mowi sie o agresji o egotyzmie, spotkalam pare osob zwiazanych
      zawodowo z psychologia, wiec takie okreslenie mialy w zwiazku z
      gadulstwem.
      Kobiety sa bardziej werbalne niz mezczyni i ponoc w gadulstwie
      manifestuje sie "agresja" kobiet.A jest to zapewne sposob na
      rozladowanie pewnych napiec. Zauwaz ze po dluzszym gadaniu czujemy
      sie " rozbrojeni" czy nie masz podbnie?
      Inna sprawa czesto zauwazylam osoby bardzo "egotyczne", ze sa
      gadulskie.A moze to jest taka ucieczka przed soba.
    • wilczeoko Re: babskie gadanie 07.05.08, 19:52
      Jednak kiedy jedziemy, bez przerwy mowia. Kiedy podróz trwa 3
      godziny - gadaja przez trzy godziny.


      hehe..TO TAK JAK JA..
      nie wyobrazam sobie przestać mówić...
      Wciaż nawijam...Noc, poranek....No ok , kiedy śpie jest CICHO...
      To przeszkadza zdaje sobie z tego sprawe, ale ja nie umiem siedziec cicho..
      To jest dziedziczne..
      Mam to po tacie..
      potrafie gadac o byle czym, żeby tylko mowić/móc mowic
      cisze lubie ale kiedy jestem sama ze soba
      a w dwójke NIE NIE...trzeba rozmawiać...
      nie tylko inteligentnie
      o byle czym również
      to spala związki (działa flustrujaco co bardzo lubie, moja gadanina doprowadzać
      mego lubego do flustracji) he...

      w końcu ktoś musi mówić...

      Czasami sie zastanawiam jak można (bo czasem jestem o to proszona)nie odzywać
      sie do siebie idac np. z facetem gdzieś tam(kino , piechota 30min)...????w
      pełnej ciszy???

      ja nie umiem.DLA MNIE TO JEST KARA.
      KARA BOSKA...

      • wilczeoko Re: babskie gadanie 07.05.08, 19:58
        AAa propo agresji...
        ja jestem spokojna...
        nie no poważnie..bo tu teraz czytam że moze to wynikać z .....
        agresja???
        NIE....
        W żADNYM WYPADKU..
        zawsze byłam gaduła, i nikt tego nie zmieni....TO JEDNO SIE WE MNIE NIE
        ZMIENIłO...fakt faktem że nawijam tylko w wybranym towarzystwie, bo powiedzmy
        sobie szczerze nie z kazdym mozna sobie pogadac, nie kazdy jest gotowy na OGROM
        MEGO PRZEKAZU...zawsze sobie kogos znajde..komu musze potruć.
        musze!!!
        chce
        i lubie...
        ja sie w ten sposob nie rozładowuje. nie mam takiej potrzeby
    • jan_stereo Re: babskie gadanie 07.05.08, 20:46
      nie wiem,ale mam wrazenie, ze istnieje jakies takie niepisane odczucie u ludzi, ze nalezy w czyims otoczeniu bedac nawiazywac owa rozmowe i utrzymac az do rozstania, w ramach kulturalnego zachowania sie, obycia. Meczy mnie czasem jak ktos sie wysila w mojej obecnosci zagadujac nienaturalnie i usilnie o byle pierdoly. Jak czasem nie czuje potrzeby to zwyczajnie mowie, ze nie chce mi sie rozmawiac (wiem, ze to raczej zle jest odbierane), tyle ze jakos ta druga strona nawet milczac sie nerwowo zachowuje, meczy (przestrasza ?) ja ta cisza czy jak ?

      ta Twoja sytuacja, to jednak jeszcze inny przyklad, wzajemnego nakrecania sie rozmowcow, tez tak czasem mam z wlasciwymi ludzmi :"))
    • spinline Re:Mezczyzny im brak. 07.05.08, 20:57
      Na drugi raz wez ze soba jakiegos meskiego autostopowicza.
      Zobaczysz co bedzie sie dzialo:=)
    • panismok Re: babskie gadanie 08.05.08, 10:33
      Zgadzam się z Janem, że niektórzy gadają, bo "tak wypada", a milczenie w towarzystwie odbierają jako "dziwne". Poza tym, wielu ludzi unika sytuacji, w których są sami, w ciszy, z własnymi myślami. Czytałaś "Nowy wspaniały świat"? Tam przebywanie w samotności, nicnierobienie i milczenie są wynaturzeniem, zagrożeniem dla "idealnie" funkcjonującego społeczeństwa.
      A po cichu uważam, ze ludzie zwykle boją się tego, co mogliby w samotności/ciszy we własnej głowie znaleźć - więc zagłuszają, gadają,przykrywają ten garnek ;-) i to chyba niezależnie od płci
    • kimmie_baby Re: babskie gadanie 10.05.08, 04:10
      czyż nie lepiej by było pojechać sobie spokojnie autobusem a nie
      wozić się z nimi? nie tak coś usłyszysz to wtedy od razu wysiadasz
      albo okno awaryjne i masz spokój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka