Dodaj do ulubionych

cyber zdrada ?

13.09.03, 11:10
Człek ze mnie na wskroś techniczny , tedy nie rozeznaję się w tych wszystkich
socjo... i psycho... . A problema mam prostego : czy na stałym kontakcie (GG)
słowa "chciałabym czuć Twoje ręce na mym ciele" to jeszcze flirt czy już
obietnica ? A po zdaniu "jesteś moją pierwszą prawdziwą miłością" należy prać
po szczękach , czy tylko z uśmiechem na pysku przeprosić za wścibstwo ?
Mam już czterdzieści lat i nie rozumiem własnej żony .
Obserwuj wątek
    • ireen Re: cyber zdrada ? 13.09.03, 12:39
      Twoja zona takie rzeczy na gg wypisuje...? Ja nie zrobilabym czaegos takiego,
      niewazne czy mezowi, czy narzeczonemu,czy chlopakowi. I nie wiem jak bym
      zareagowala na cos takiego z jego strony. Pewnie, ze mozna sie tlumaczyc, ze to
      tylko zabawa... ale dla mnie to cos wiecej, zdrada zaczyna sie w myslach,a tu
      juz sa mysli wypowiedziane...
      Pozdrawiam
    • joanna_1 Re: cyber zdrada ? 13.09.03, 12:49
      Twoja żona potrzebuje więcej Twojej uwagi. Oh! tylko na miłośc, nie odczytuj
      tego jako "zwiększona kontrola", bo zaraz tu nam nadfrunie spadająca gwiazda i
      będzie telefony komórkowe wciskać do ręki z koniecznością przetrzepania listy
      kontaktów.
      Zmodernizuj system komunikacji ze ślubną.

      Joa_technolog_jakiśtam
    • Gość: girlfriend Re: cyber zdrada ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 13:58
      Ludzie robia takie rzeczy w internecie, bo nie mają pojecia o psychologii netu.
      Wydaje im się, że jak sobie popiszą i poczytają "kochm cię" to nic nie będzie
      znaczyć, dostaną czego potrzebowali, nie zdradzą (bo czy to zdrada przez
      pixele?), otrzepią się i pójdą.
    • Gość: oak Re: cyber zdrada ? IP: iB.rudanet.com:* 13.09.03, 14:06
      kpr.nobby napisał:

      > Człek ze mnie na wskroś techniczny , tedy nie rozeznaję się w tych wszystkich
      > socjo... i psycho... . A problema mam prostego : czy na stałym kontakcie (GG)
      > słowa "chciałabym czuć Twoje ręce na mym ciele" to jeszcze flirt czy już
      > obietnica ?

      to jest kurestwo, tyle tylko że wirtualne. niestety żyjemy w czasach w których
      można mieć najpodlejsze intencje byle tylko się ich nie zrealizuje to wszystko
      jest w porządku. Innymi słowy jesli kiedyś przyjdzie Ci kiedyś ochota kogoś
      zamordować i będziesz miał pecha bo niedoszła ofiara zamorduje Ciebie, będziesz
      bidna ofiara nadużycia prawa do obrony, tego broniągo się psychopaty.

      A po zdaniu "jesteś moją pierwszą prawdziwą miłością" należy prać
      > po szczękach , czy tylko z uśmiechem na pysku przeprosić za wścibstwo ?
      > Mam już czterdzieści lat i nie rozumiem własnej żony .

      błagać na kolanach o przebaczenie za niedyskrecję. Jak śmiesz ograniczać swą
      nędzną osobą horyzonty Swej żony. Toż to zaborczość :-)
      • Gość: girlfriend dobry jesteś , oak, dawaj dalej, pliz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 14:20
        doradź mu żeby spakował jej walizki i wystawił za drzwi, ha ha ha :)
        • Gość: oak Re: dobry jesteś , oak, dawaj dalej, pliz :) IP: iB.rudanet.com:* 13.09.03, 15:14
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > doradź mu żeby spakował jej walizki i wystawił za drzwi, ha ha ha :)

          e tam.... jeszcze bym dokupił bilet by jej ułatwić rzeczywiste poczucie tych
          jego rąk na jej ciele. Skoro kobitka ma takie a nie inne marzenia to
          wszystkiego najlepszego, a co za psa ogrodnika teraz ma facet robić i wpędzać
          się w poczucie małej wartości własnej z każdym razem gdy dotknie jej "nie tymi
          dłońmi" ? Nie rozumiem dlaczego z uporem miałby stać na czyjś drodze do
          szczęścia. Poboli i przestanie ...
          • Gość: girlfriend Re: dobry jesteś , oak, dawaj dalej, pliz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 15:55
            przecież ona tych rąk nie widziała, ha !
            ona mówi o abstrakcyjnych rękach, ha!
            on powinien sam usiąść do kompa i tak z nia gadac, ot co!

            :)
            • m.malone Re: dobry jesteś , oak, dawaj dalej, pliz :) ++ 13.09.03, 16:24
              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              > przecież ona tych rąk nie widziała, ha !
              > ona mówi o abstrakcyjnych rękach, ha!
              > on powinien sam usiąść do kompa i tak z nia gadac, ot co!
              >
              > :)
              Ha! Wirtualne ręce!:D
              Muszę powtórzyc tu ruskie przysłowie (gdzies juz tu cytowałem) I niech Alfika
              mi wybaczy:

              "Po tieliefonu goworili
              A wsio taki dieti u nich byli"
              Pozdrowienia
              MM

              • Gość: girlfriend :DDDDDDD oj, poczekaj Malone! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 16:34
                podoba ono mi się tak , jak ten nagrobek, co gdzieś na nie pomnę jakim Forumie
                postawiłeś i ja go chyba chcę, hi hi :))))))
                niech Cię :DDDD
                pozwolę sobie rozkolportować :)

                i dzień dobry w ogóle :)
                • m.malone Re: :DDDDDDD oj, poczekaj Girl! 13.09.03, 16:39
                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                  > podoba ono mi się tak , jak ten nagrobek, co gdzieś na nie pomnę jakim
                  Forumie
                  > postawiłeś i ja go chyba chcę, hi hi :))))))
                  > niech Cię :DDDD
                  > pozwolę sobie rozkolportować :)
                  >
                  > i dzień dobry w ogóle :)

                  :DDDDDD!
                  Kolportuj prosze bardzo do woli - nie chronia tego prawa do własnej
                  intektualności. Co prawda nie pamiętam, o który idzie, bo postawiłem chyba
                  kilka.

                  Miło VCie widzieć8)
                  MM

                  • Gość: girlfriend Re: :DDDDDDD oj, poczekam, poczekam :DDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 17:44
                    ten co się kończy "przechodniu zmów paciorek", hi hi hi :D !

                    wpisałbyś się w pamietniku gęsi, co?
                    chcemy dobić do tysiąca, ha ha :D
                    • m.malone Re: :DDDDDDD oj, poczekam, poczekam :DDDDDD 13.09.03, 17:53
                      Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                      > ten co się kończy "przechodniu zmów paciorek", hi hi hi :D !
                      >
                      > wpisałbyś się w pamietniku gęsi, co?
                      > chcemy dobić do tysiąca, ha ha :D

                      No nie wiem. Tam dziewczyny rzucają jakimś malonem, inne sie obrażają, w każdym
                      razie miło, że jestem "somebody's kind":)) i wdzięcznie.
                      Ale jeśli chcesz, mogę popisać. A jak głuptoty będę wypisywał?? Toż imydż można
                      stracić, nieprawdaż? A co mi tam zresztą. Biskup Krasicki mnie obronią.
                      MM
                      ps. O mrówkojadzie, to KIG.
                      a tu:
                      Tu leży wieszcz
                      Przechodniu nie ....:))
                      • Gość: girlfriend Re: :DDDDDDD oj, poczekam, poczekam :DDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 18:08
                        pisz pisarzu, pisz na gęsi, ku chwale tego forum :))))
                        ja już się muszę pozbierać out :(

                        acz niestety wrócę, ha ha :)

                        ale Wy sie coś Kolego wykręcacie sianem z tym nagrobkiem...muszę poszpiegować :D


                        p.s.zważywszy, że gęś jakieś 200 postow wstecz napisała "q..., dość!" bedzie
                        nietęgo zdziwiona jak tu jeszcze wpadnie :DDDDD
                        • m.malone Re: :DDDDDDD oj, poczekam, poczekam :DDDDDD 14.09.03, 00:20
                          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                          > pisz pisarzu, pisz na gęsi, ku chwale tego forum :))))
                          > ja już się muszę pozbierać out :(
                          >
                          > acz niestety wrócę, ha ha :)
                          >
                          > ale Wy sie coś Kolego wykręcacie sianem z tym nagrobkiem...muszę
                          poszpiegować :
                          > D
                          >
                          >
                          > p.s.zważywszy, że gęś jakieś 200 postow wstecz napisała "q..., dość!" bedzie
                          > nietęgo zdziwiona jak tu jeszcze wpadnie :DDDDD


                          Jakie siano, jakie siano???8-[{>
                          Proszę, podaję na telerzu:
                          "Tu leży mrówkojad
                          Jadł, jadł aż się dojadł
                          Zgubiła go golonka
                          Przechodniu zmów paciorek"
                          KIG - "Listy z fiołkiem" (chyba - bo cytowane z pamieci)
                          • m.malone Re: :DDDDDDD oj, poczekam, poczekam :DDDDDD 14.09.03, 03:40
                            PS. Ponadto

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=7795265
                            Tam są epitafia. Ale proszę Cię, abyś:
                            - maski (masek) mi nie zrywała (chyba, że już to zrobiłaś pokątnie) Sam zdejmę:)
                            - czasem tripletowego helixa zakręciła
                            - i choć nomadyczna, byś czasem tu zajrzała.

                            Chyba że to wszystko całkiem niemożliwe
                            rpMM
                            • Gość: girlfriend Re: :DDDDDDD oj, poczekam, poczekam :DDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 16:43
                              Mersiboku :)))))

                              Toż kręcę i kręcę, nic tylko kręcę ;)
                              re maska: ha! sam zdjąłeś, hi hi :))))))))))

                              no teraz to już chyba napewno idę do roboty ;)
          • owszem Re: dobry jesteś , oak, dawaj dalej, pliz :) 13.09.03, 15:57
            Sarkazm sarkazmem drodzy państwo...Nie jestem tylko pewna czy porady w
            stylu "olej ją, bo się puszcza, a Tobie rogi....itd" jest słuszna. Mało tego,
            gratuluję śmiałości w ocenie moralności żony i empatii wobec autora postu.
            Na pańskim miejscu, proszę Pana należałoby się chyba raczej zastanowić nad
            przyczynami zaistniałej sytuacji? Zdrada to zdrada, nieuczciwość to
            nieuczciwość, powiedziałby ktoś i miałby w pełni rację...Myślę jednak, że nasze
            pragnienia wiążą się z, ogólnie rzecz ujmując, braków. Braków w sferze
            emocjonalnej, a to już chyba nie tylko wina owej pani?
            Hipokrytą będzie ten, który powie, że nawiązując bliską znajomość z kimś w
            necie, nie ma mowy o odczuciach, pragnieniach, aluzjach. W rezultacie granice
            chętnie się zatrą jeśli im tylko na to pozwolimy, na chwilę się zapomnimy.
            Pozwolę sobie na truizm pewien...Wina NIGDY nie leży po jednej stronie.
            Jeszcze jeden....Nie powinno wyprowadzać się z domu, który wymaga remontu, a
            naprawiać...nigdy nie ma pewności dokąd się wyprowadzimy...i tak to jest z
            małżeństwem.
            Z pozdrowieniami


            owszem
            • owszem Re: dobry jesteś , oak, dawaj dalej, pliz :) 13.09.03, 15:58
              brakami, rzecz jasna, brakami, proszę wybaczyć błędy
            • Gość: girlfriend niezupełnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 16:06
              nikt, kto nie ma wiedzy lub osobistego doświadczenia z relacjami w necie nie
              wie (nie ma powodu by zakładać że ta pani miała) do czego prowadzić może
              czatowanie, a zwłaszcza przejscie na skrzynki.

              Ja bym tę panią rozgrzeszyła nieco, a temu panu powiedziała, że gdyby żona
              naprawdę chciała innych rąk w realu, to by ich w realu poszukała.
              Ale, że w ogóle szukała to i należałoby właśnie się zastanowić (a najlepiej
              zapytać) czemu.
              • owszem Re: niezupełnie 13.09.03, 16:16
                I o tym mówiłam. Zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą. Dlaczego pytasz o
                to, czy to już zdrada czy jeszcze flirt?! Flirt jest w czymś lepszy od zdrady?
                Mniejsze zło? Coś co da się zaakceptować? W zdrowym związku nie akceptuje się
                ani jednego ani drugiego. Może dlatego, ż takie zjawiska po prostu nie występują

                owszem
                • Gość: girlfriend jak zwykle niezupełnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 16:31
                  Co to dla ciebie zdrada? Bo dla mnie 2 są rodzaje zdrady - nazwijmy to -
                  erotycznej:
                  1.przespać się z innym
                  2.przesypiając się z tym samym wyobrażać sobie innego (oj, nie wiem, czy nie
                  gorsza ta)

                  Co to jeste flirt i jakie są jego granice?
                  Czy damsko-meskie wygłupy na Forum Psychologia mozna sklasyfikować jako flirt?

                  Proponuje nastepujaca dystynkcję:
                  1.flirt = sztuka dla sztuki
                  2.uwodzenie = flirt z konkretnym ;) celem
                  • m.malone Re: jak zwykle - do Girl 13.09.03, 16:43
                    1.przespać się z innym
                    2.przesypiając się z tym samym wyobrażać sobie innego (oj, nie wiem, czy nie
                    gorsza ta)

                    Co jeszcze gorsza, niw wiadomo, która częstsza:)
                    MM
                  • owszem Re: jak zwykle niezupełnie :) 13.09.03, 16:55
                    No...ja tu nie mówiłam o fizycznej zdradzie. Mówiłam o oddaniu swojego umysłu
                    komuś innemu ( sorry za brak polszczyzny) Flirt to do tego preludium. Najgorsze
                    jest chyba to, że nie działamy do końca świadomie, albo tłumaczymy sobie, że to
                    tylko kolega, bo przecież ja mam męża.
                    Uuu...i tu biegnę zaznaczyć, że nie miałam na myśli wygłupów damsko-męskich na
                    forum czy na czacie. Miałam na myśli widywanie się dzień po dniu, spędzanie
                    kilku godzin w sieci z kolegą miast mężem i takie tam inne. Różnica między
                    kolegą a "kolegą" jest znaczna. wiem co mówię niestety i nie pytajcie skąd.

                    owszem
            • Gość: oak Re: dobry jesteś , oak, dawaj dalej, pliz :) IP: iB.rudanet.com:* 13.09.03, 16:16
              owszem napisała:

              > Sarkazm sarkazmem drodzy państwo...Nie jestem tylko pewna czy porady w
              > stylu "olej ją, bo się puszcza, a Tobie rogi....itd" jest słuszna.

              wiem, wiem powinienem zgodnie z tradycją tego miejsca zaproponować slalom po
              poradniach małżeńskich etc.

              > Mało tego, gratuluję śmiałości w ocenie moralności żony i empatii wobec
              > autora postu.

              oh, doprawdy nie zasłużyłem na te gratulacje i empa.. co ?Aaaa ....tak mam parę
              empetrójek mogę Ci podesłać, chcesz ?

              > Na pańskim miejscu, proszę Pana należałoby się chyba raczej zastanowić nad
              > przyczynami zaistniałej sytuacji?

              chcesz to się zastanawiaj, ja mam dzisiaj dzień odpoczynku i mi się nie chce.
              Nigdzie nie napisalem, że przyczyny leżą tylko po Jej stronie. W ogóle o
              przyczynach nie wspominałem i nie ocenialem.

              Zdrada to zdrada, nieuczciwość to
              > nieuczciwość, powiedziałby ktoś i miałby w pełni rację...Myślę jednak, że
              > nasze pragnienia wiążą się z, ogólnie rzecz ujmując, braków. Braków w sferze
              > emocjonalnej, a to już chyba nie tylko wina owej pani?

              no przecież do Jej pragnień odniosłem się jak najbardziej życzliwie.
              Nieżyczliwie zaś do tego, że robi ze swego chlopa wała. Widzisz róznicę ?

              > Hipokrytą będzie ten, który powie, że nawiązując bliską znajomość z kimś w
              > necie, nie ma mowy o odczuciach, pragnieniach, aluzjach. W rezultacie granice
              > chętnie się zatrą jeśli im tylko na to pozwolimy, na chwilę się zapomnimy.
              > Pozwolę sobie na truizm pewien...Wina NIGDY nie leży po jednej stronie.
              > Jeszcze jeden....Nie powinno wyprowadzać się z domu, który wymaga remontu, a
              > naprawiać...nigdy nie ma pewności dokąd się wyprowadzimy...i tak to jest z
              > małżeństwem.

              śliczne, .... niech ktoś obetrze mi łzy. No to jak jest z tym netem ? Ona
              chciała tych dłoni czy nie ? No i "ta pierwsza miłość" ... chlip, chlip, to co
              mąż jej się trafił w trybie nakazowo-rozdzielczym czy jak ?

              > Z pozdrowieniami
              > owszem

              pa, pa darz Wam czaty :-) udanych lovów :-)
              cmok, cmok

              oak


              • owszem Re: dobry jesteś , oak, dawaj dalej, pliz :) 13.09.03, 16:25
                Pomijając fakt, iż moje słowa skierowane były do pana, który ma ten problem,
                odpowiem Ci na jedno pytanie, no! może na dwa. Empetrójki z dziką chęcią.
                Pytałeś też jak to jest z tym netem. Chciała dłoni, chociaż całkiem możliwe, że
                w rzeczywistości by się na nie nie zdecydowała i chce miłości. A że szuka jej
                nie tam gdzie trzeba...to kwestia do zastanowienia się, dla męża rzecz jasna,
                Ty pewnie masz własne problemy.
                Lubię złośliwostki, pozdrawiam zatem

                owszem

                a z tym...no.....wałem...tej postawy nie broniłam, to nadinterpretacja;P
        • m.malone Re: dobry jesteś , oak, Dobra, dobra... 13.09.03, 16:19
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > doradź mu żeby spakował jej walizki i wystawił za drzwi, ha ha ha :)

          Hej sobotnie:)

          Ale:
          Kobiety nie bij nawet kwiatem
          Nie tylko gdy deszcz pada

          Pozdrowienia
          spóźniony MM

    • vaunti Re: cyber zdrada ? 13.09.03, 14:35
      Ex panna mojego chłopaka właśnie w taki sposób przyprawiała mu rogi. Gdy tylko
      się dowiedział zerwal kontakty z ta panna. Znajomość nie była krótka.
      Myślę, że ja postapiłabym TAK SAMO.
    • cossa Re: cyber zdrada ? 13.09.03, 16:58
      zainteresuj sie zona
      prawdopodobnie czegos potrzebuje
      czegos jej brak i szuka

      a na gg wypisuje sie rozne bzdury

      pozdrawiam
      cossa

      kpr.nobby napisał:

      > Człek ze mnie na wskroś techniczny , tedy nie rozeznaję
      się w tych wszystkich
      > socjo... i psycho... . A problema mam prostego : czy na
      stałym kontakcie (GG)
      > słowa "chciałabym czuć Twoje ręce na mym ciele" to
      jeszcze flirt czy już
      > obietnica ? A po zdaniu "jesteś moją pierwszą prawdziwą
      miłością" należy prać
      > po szczękach , czy tylko z uśmiechem na pysku
      przeprosić za wścibstwo ?
      > Mam już czterdzieści lat i nie rozumiem własnej żony .
      • m.malone Re: cyber zdrada - do Cossy 13.09.03, 17:09
        Witaj:))) i co dobrego? I gdzież bywałaś przez tych kilka dni (jeśli wolno
        wiedzieć). GG samo w sobie chyba nie jest takie złe

        Pozdrowienia uspecjalne
        MM
        • cossa Re: M.Malone 13.09.03, 17:24
          wieczorkiem wszystko bedziesz wiedzial ;)
          pozdrawiam
          cossa
          • m.malone Re: Cossa 13.09.03, 17:37
            :))) dzięki za 4 słowa!!!
            Pozdrawiam
            MM
            ps.racja! out&over
            • m.malone Re: Cossa 13.09.03, 17:40
              PPS. Wszystko? A czy mi starczy gigabajtów w głowie???:D
              MM
    • sdfsfdsf suka 13.09.03, 17:02
      suka,suka,suka,suka stalem sie zbyt monotematyczny
      • m.malone Re: suka 13.09.03, 17:11
        Ale chociąż bisylabiczny:)
        Pozdro
        MM
    • alfika Re: cyber zdrada ? 13.09.03, 19:32
      Bałabym się rozmowy na ten temat, ale że nie znajduję innego sposobu na
      rozwiązanie problemu - i głupich maili, i własnego strachu - rozmowa byłaby
      jedyną możliwością, by nie trwać w niezdrowej sytuacji i nie generować w głowie
      rozwiązań, które wcale nie muszą być dobre czy mądre.

      Dlatego też nie lubię flirtów na necie - jeśli jest się z kimś - to może
      naprawdę zaboleć.
      Mnie by bolało okrutnie.
      • m.malone Re: cyber zdrada ? 13.09.03, 20:12
        Pełna zgoda - zupełnie poważnie.
        Jeśli pomyśli się właśnie tak:"czy mnie by to nie bolało?" , z reguły wie się
        jak postąpić. Tylko Alfiko, to nie tyle do autora wątku, ile do jego
        żony/parnerki/dziewczyny, prawda
        Kłania się
        MM
        • alfika Re: cyber zdrada ? 13.09.03, 20:35
          Druga część mojej wypowiedzi bardziej była do rozmowy z Girl o flirtach w sieci.
          Do autora watku to to nie było na pewno, moje wygodnictwo nie rozdzieliło
          odpowiedzi :(
          Jeśli uraziłam, to naprawdę przepraszam.

          Rozmowa to punkt wyjścia, jak sądzę. A może i rozwikłanie problemu?
          Czego z całego serca naprawdę życzę.
          • m.malone Re: cyber zdrada ? 14.09.03, 00:10
            alfika napisała:

            > Druga część mojej wypowiedzi bardziej była do rozmowy z Girl o flirtach w
            sieci
            > .
            > Do autora watku to to nie było na pewno, moje wygodnictwo nie rozdzieliło
            > odpowiedzi :(
            > Jeśli uraziłam, to naprawdę przepraszam.
            >
            > Rozmowa to punkt wyjścia, jak sądzę. A może i rozwikłanie problemu?
            > Czego z całego serca naprawdę życzę.

            Alfiko, jeśli to tylko do mnie, nie przepraszaj. To co powiedziałaś wpasowuje
            się w ten wątek. I to ja powinienem przeprosic o przebaczenie za nieprecyzyjne
            sformulowanie.
            Gdyby żona Nobby'ego zadała sobie pytanie "czy mnie by...itd?". O to mi szło
            MM
            I też życzę im by rzecz w spokojnej rozmowie rozwiązali
            • alfika Re: cyber zdrada ? 15.09.03, 10:55
              Przeprosiny były jak najbardziej ogólne.
    • jmx Re: cyber zdrada ? 13.09.03, 23:44
      Ano nie rozumiesz...
      Powinieneś z nią porozmawiać, pewnie się czuje samotna i opuszczona przez
      Ciebie. Na początek przyjęłabym wersję optymistyczną (flirt) a nie
      zakładałabym chęci zdrady u żony (obietnica), z tym, ze jak jest naprawde to
      tylko ona sama może Ci powiedzieć. Ale jak tu rozpocząć poważną rozmowę o
      związku i przyszłości małżeństwa gdy się czyta cudzą (żony) korespondencję?
      • Gość: Malwina Re: cyber zdrada ? IP: *.d1.club-internet.fr 14.09.03, 00:21
        nie moge nie wspomniec o mozliwosci zabawy i kpiny z chmary kretynow
        przebywajacych ciagiem i w duzych ilosciach (kupami ;-) na necie.
        Uwzglednil taka mozliwosc ? nie ? no to niech o tym pomysli.
        • Gość: oak Re: cyber zdrada ? IP: iB.rudanet.com:* 14.09.03, 00:37
          no, no za chwilę dojdziemy do tego, że kobitce medal się należy "za walkę z
          internetowymi ero-gawędziarzami" ))). Ech, Bidulka - Winkelried (czy jak mu
          tam) naszych czasów. Siedzi, niszczy sobie oczka, poświęca czas ... w imię
          czystości netowej.
          Uczcijmy to minutą ciszy.
          • jmx Re: cyber zdrada ? 14.09.03, 01:12

            Pewnie, że tak! (medal) Nawet nie wiesz jaki to ciężki kawałek chleba...
            Chyba, ze próbowałeś? ;-D
    • Gość: gaga Re: cyber zdrada ? IP: *.kobierzyn.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 08:45
      cóż.... kiedyś byłam tą drugą stroną czyli osobą nagabywaną przez czyjegoś męża
      przez sieć (dodam, że znam tego męża osobiście i nie doszło między nami do
      niczego) Żona przeczytała korespondencję męża i zareagowała bardzo ostro wobec
      niego i mnie. Dziś żona nadal dręczy męża tym tematem, zamiast usiąść i
      zastanowic się gdzie leży przyczyna takiego zachowania męża. Żony i mężowie-
      poświęcajcie więcej uwagi swoim drugim połowom. Jeśli między ludźmi jest więź i
      szczere rozmowy i chęć bycia razem nie potrzebują oni szukać żadnego
      zastępstwa. Jest jeszcze coś co mnie niepokoi-czyżby nie obowiązywała już
      tajemnica korespondencji?? Czy w tym przypadku cel uświęca środki???
      • tea_time Re: cyber zdrada ? 15.09.03, 09:35
        Nie oceniaj, zanim nie poznasz. Widze, ze zwlaszcza mezczyznom przychodzi to
        nader latwo. A odpowiedzi moga byc rozne, a prawdziwa okazac sie moze mysl,
        ktorej nikt nie pomyslal. Porozmawiaj z nia. Pozdrawiam. Tea
    • mary_ann Re: zdrada jak kazda inna... 15.09.03, 10:15
      ... tyle tylko, że o taką łatwiej. Wsio.
      • Gość: Panterka Re: zdrada jak kazda inna... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 10:53
        Zapytaj ją, dlaczego to robi... Może czuje zbyt mało miłości od Ciebie i
        dlatego szuka jej u kogoś wirtualnego, kogo prawdopodobnie nigdy nie spotka...
        Może brakuje jej czułych słówek i dotyku Twoich dłoni??

        Może po prostu jest znudzona i szuka nowych wrażeń...

        Może Ciebie nie kcoha i chce przeżyc coś wspanialego z nowym facetem...

        Może sobie tylko robi jaja z nudów...

        Przyczyn może być mnóstwo- proponuję zapytaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka