sdfsfdsf
16.05.08, 02:49
piekny wyraz
dla mnie niestety pusty
po tym cholernym zwiazku
pierwsze miesiace po zerwaniu to koszmar
codzienne picie i mysli samobojcze
teraz podobno czuje sie dobrze
ale nadal codziennie o niej mysle
rzucilem studia, stracilem apetyt na cokolwiek
moje cialo jest robotem a moj umysl z niechecia obserwuje
wydalanie i pochlanianie
niby cos zamierzam i o cos walcze
ale to juz tylko echo dawnego entuzjazmu
hmm to tak jakby ktos mi zabral ogien z duszy
biegne maraton w berlinie we wrzesniu
wczesniej bylbym pelen entuzjazmu i porzadnie bym sie przygotowal
ale teraz robie to na sile
zeby nie lezec codziennie i nie patrzec sie w sufit
ukradli mi cos i nie potrafie tego odzyskac
wiare w czlowieka
to jedyne w co wierzylem