egzystencja

16.05.08, 02:49
piekny wyraz
dla mnie niestety pusty
po tym cholernym zwiazku
pierwsze miesiace po zerwaniu to koszmar
codzienne picie i mysli samobojcze
teraz podobno czuje sie dobrze
ale nadal codziennie o niej mysle
rzucilem studia, stracilem apetyt na cokolwiek
moje cialo jest robotem a moj umysl z niechecia obserwuje
wydalanie i pochlanianie
niby cos zamierzam i o cos walcze
ale to juz tylko echo dawnego entuzjazmu
hmm to tak jakby ktos mi zabral ogien z duszy
biegne maraton w berlinie we wrzesniu
wczesniej bylbym pelen entuzjazmu i porzadnie bym sie przygotowal
ale teraz robie to na sile
zeby nie lezec codziennie i nie patrzec sie w sufit
ukradli mi cos i nie potrafie tego odzyskac
wiare w czlowieka
to jedyne w co wierzylem
    • shachar cynikalia 16.05.08, 04:52
      czyli z roznej perspektywy
      nie lec w maratonie, zadedykuj jej to nielecenie
      wez jej wszystko zadedykuj
      jak pajac gratulujacy lalkarzowi na koniec festiwalu teatrzykow
      lalkowych
    • shangri.la Re: egzystencja 16.05.08, 06:25
      To depresja....tylko i aż depresja.
      Walcz o swoją egzystencję! Jesteś w dobrym towarzystwie ludzi wrażliwych i
      skrzywdzonych, oni też walczą każdego dnia...
      Trzymaj się:)
    • jazzowa Re: egzystencja 16.05.08, 07:41
      rozumiem.
      jeszcze tydzien temu krztusilam sie lzami myjac rano zeby.
      nadal zrywam sie o 5 z uczuciem jakby ktos skoczyl mi na klatke, oddech
      splycony, zeby za duzo mysli sie nie rodzilo.
      pisze prace magisterska, kazde zdanie sila niemal z siebie wyciskam. normalnie
      bylby to dla mnie taki Twoj maraton, cieszylabym się z tego pisania, chciala
      pochwalic wiedzą, dazyla do wyniku.
      teraz kazde slowo to zmaganie z soba.

      egzystensja jest sucha, jalowa, ja tez sie czuje taka niesoczysta
      to trudne, ale kiedy juz sie wyplacze pirannie i wyzloszcze na ten stan to
      wstaje z lozka
      lubie zycie i chce przywrocic mu kolory i wlasciwie je nasycic, znowu zaczac
      odbierac zmyslami
      • mruff Re: egzystencja 16.05.08, 07:46
        Dlaczego swój cały świat zbudowałeś wokół niej?

        Jeśli jest Ci tak źle może idź do psychiatry po jakies farmaceutyki

        Może daj sobie czas rekonwalescencji właśnie do tego maratonu
        i niech ten maraton będzie nowym etapem w Twoim życiu

        Znam pewnego maratończyka
        miał żonę sportmenkę
        zmarła zaraz po porodzie
        wychowywał sam to dziecko
        po kilku latach ożenił się ponownie
        i miał z nią kolejne dzieci :)

        Na studia możesz wrócić
        jest 20 mln kobiet w Polsce

        • markus.kembi Re: egzystencja 16.05.08, 10:48
          mruff napisała:

          > (...)
          > jest 20 mln kobiet w Polsce
          ________________________

          Skąd wzięłaś takie dane?
        • paco_lopez Re: egzystencja 16.05.08, 11:10
          20 mln to za dużo. poza tym część jest zajęta albo za stara albo za
          młoda. tych w sam raz to jest podobno więcej. a co sie tyczy sdeefa,
          to jak można się rozstac na wiosne. przeciez to dla narządów
          niebezpieczne.
    • ja_adam Re: egzystencja 16.05.08, 11:23
      użalanie się nad sobą
    • ja_adam Re: egzystencja 16.05.08, 11:28
      Wszystkie Twoje problemy sam sobie nałożyłeś na jarzmo.
      Upajasz się tym!
      Jesteś w tym dobry, tak dobry że w ciągu dosłownie 1 dnia jesteś wstanie to
      wszystko zwyciężyć, powalić.
      Straciłeś wiarę?- śmiem twierdzić, że nigdy jej nie miałeś bo to jedyna rzecz
      jaką nie można nam odebrać. Chyba, że od samego poczatku była to iluzja.

      Egzystencja
      Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy - tajemnicą. Dzisiejszy jest -
      darem.
Pełna wersja