alexanderson
21.05.08, 17:10
Zadajcie mi jakiekolwiek pytanie odnośnie mojej osoby, a na każde
odpowiem: Nie wiem.
Niezdolny do pracy, do nauki, do uczuć, do kontaktów, rozmów,
zabawy, seksu, wysiłku, podróży, wszystkim z samym życiem na czele
znudzony - wypala się coś we mnie i po kolei wygasa, zanim zdążyłem
czegokolwiek doświadczyć. Moja obojętność rani mnie jeszcze bardziej
niż tych, których ją obdarzam. Tyle tylko jest we mnie ludzkiego...
Trzeba by mnie czym prędzej oswoić, lecz już zdziczałem na dobre.