Dodaj do ulubionych

Wolnosc i Iluzja

15.06.08, 15:02
Wolnosc - to uswiadomiona koniecznosc

Kazdy posiada tylko wzgledna wolnosc
- gdyz zawsze jest ona w pewnych "ramach".
Mozemy, (a nawet powinnismy) te ramy poszerzac,
ale musimy miec swiadomosc, ze one zawsze beda.

To elementarz racjonalizmu. Jego przeciwienstwem jest Swiat Iluzji.

Czy racjonalista moze sie zywic Iluzja?
Czasem tak.
Gdy Iluzja utrudnia nam zycie - jest szkodliwa i nalezy ja porzucic.

Jezeli jednak upieksza i wzbogaca nam nasze zycie,
nalezy sie jej trzymac.

I dlatego brzmi, Iluzjo, dziwnie
- gdy mowisz mi - "definitywnie" :)
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 15:09
      Definitywna Iluzja wzbogacająca szkodliwe życie trzyma brzmienie dziwnej mowy.
      Konieczność elementarnych ram spowinowacona porzuconą świadomością względności
      racjonalnie utrudnia wolność
      -czy coś pomyliłem?
      • firenziano Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 15:13
        ja_adam napisał:

        > Definitywna Iluzja wzbogacająca szkodliwe życie trzyma brzmienie
        dziwnej mowy.

        - cieplo, cieplo :)

        > Konieczność elementarnych ram spowinowacona porzuconą świadomością
        względności racjonalnie utrudnia wolność
        > - czy coś pomyliłem?

        pomylki tu nie widze, raczej celowy przekret :)
        gdyz, gdy porzucimy swiadomosc wzglednosci, to chyba to raczej
        ulatwi, a nie utrudni wolnosc ? :)))
    • gapuchna Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 17:42
      Nie mamy nawet względnej wolności. Wolność musi być wolnością, całkowitą. Nie ma
      czegoś takiego, jak pół-wolność, ćwierć- wolność... nie ma. Wolność musi być
      całością. Dla mnie to imperatyw. I tego właśnie nie mamy. Nigdy i w niczym. Tak,
      iluzja jest... moze być wolnością. Jest złudna, podobnie jak nasze wyobrażenie o
      wolności.
      • firenziano Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 18:13
        gapuchna napisała:

        > Nie mamy nawet względnej wolności. Wolność musi być wolnością,
        całkowitą. Nie ma czegoś takiego, jak pół-wolność, ćwierć-
        wolność... nie ma. Wolność musi być całością. Dla mnie to imperatyw.
        I tego właśnie nie mamy. Nigdy i w niczym. Tak iluzja jest... moze
        być wolnością. Jest złudna, podobnie jak nasze wyobrażenie
        o wolności.


        To kwestia definicji.
        Nie ma czegos takiego, jak wolnosc nieograniczona
        Nawet (teoretycznie) nasz Stworca nie ma nieograniczonej Wolnosci,
        gdyz tworzac Universum i nas, nie moze go ot tak, w dowolnym
        momencie zniszczyc, gdyz... zaprzeczylby sam sobie, zaprzeczylby
        sensowi swego wlasnego dzialania.

        Nigdzie nie jest powiedziane, ze Wolnosc z definicji wiaze sie
        z nieograniczonoscia...
        Chociaz fakt, ze Pani Iluzja potrafi nas wszystkich czasem pieknie
        czarowac i nam to niekiedy wmawia :)

        A tak powaznie - istnieje jedna Wolnosc nieograniczona.
        - To wolnosc naszych mysli.
        Nie kazdy potrafi po te wolnosc siegnac
        Ale tez nikt nie jest w stanie
        (poza naszym wlasnym lenistwem)
        nam w tym przeszkodzic.

        Najblizsze jest mi podejscie kantowskie - ze "Wolnosc, to mozliwosc
        spowodowania okreslonego stanu rzeczy".
        A przeciez w sensie praktycznym nasze mozliwosci w tym zakresie
        sa ograniczone.
        A wiec w zgodzie z definicja Kanta, wolnosc jest STOPNIOWALNA.
        pl.wikipedia.org/wiki/Wolno%C5%9B%C4%87


        No ale Ty nie musisz byc "Kantystka" :)))

        • mona.blue Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 19:02
          Też mi się podoba ta definicja Kanta ;)
        • gapuchna Re: Wolnosc i Iluzja - w moim ujęciu oczywiście... 16.06.08, 08:30
          No ale Ty nie musisz byc "Kantystka" :)))
          - chyba to nie jest z twojej strony zarzut?
          Aha, jest uśmiech - dobrze!......

          Tak, nie jestem filozofem, a nauka ta była mi bliska kiedyś, w latach młodości.
          Takiej bardzo wczesnej. Dziś swoistą filozofię "życia" przechodzę na własnej
          skórze i właśnie poznaję smaki "wolności". Po raz pierwszy w życiu poczułam, ze
          jestem człowiekiem całkowicie zniewolonym. Dlatego tak kategorycznie podchodzę
          do twierdzeń. Po prostu posiadłam już swój odcinek wiedzy, swój, bolesny - a
          taka nauka działa najpiękniej..... bo wtapia się w umysł, duszę i niszczy, albo
          buduje człowieka. Co do mnie, to jeszcze nie wiem, co będzie, bo na razie jest
          tylko ból. I ta moja wolność - czyt. jej całkowity brak - jeszcze mnie nie
          ukształtowała.

          W strefy Stwórcy nie wkraczam, nie z moim doświadczeniem, przeżyciami, lękami.
          Ale teoretyzując, to jednak Jemu dałabym wolność całkowitą, absolutną. Czy jest
          cokolwiek, co Go ogranicza? Czy nie może nas zniszczyć? Może. Jak? Bo dał nam tę
          biblijną "wolność", która Jego zwalnia od odpowiedzialności w naprawdę dużym
          stopniu.
          Zauważ - wolność rodzi się wtedy, kiedy ją zrzucimy na innych. Wtedy stajemy się
          naprawdę ludźmi wolnymi.... rozkładamy ręce ... i nic już nie musimy..... i to
          jest wolność. Chyba niechcąco doszłam do niezbyt pozytywnego stwierdzenia, że
          wolność to wyplątanie się od jakiejkolwiek odpowiedzialności.

          Fikcja? Iluzja? Marzenia? Sny? Najgorsze jest, kiedy świat pod powiekami zaczyna
          być jedynym źródłem spełnienia. Tylko co wtedy z realnym życiem?

          Wiem, smutno piszę, bo i jestem smutna. Ale dziękuję ci za te kilka mądrych
          słów. Jest wytchnieniem czytać mądre posty!
    • brak-chmur Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 18:00
      Wolność jest iluzją...dla niewolników.
      • ja_adam Wolność do i wolność od 15.06.08, 18:10
        Rozróżniam dwa rodzaje wolności
        1
        Wolność debili, śmierdzących leni, podludzi. Ich wolność polega na tym że nic
        nie muszą, nie muszą pracować, starać się, pracować nad sobą. Są wolni OD
        wszystkiego.
        Tyle, że owszem nic nie muszą ale i także nic nie potrafią...

        2
        Wolność ludzi, którzy podejmują wyzwania, ludzi którzy biorą na siebie
        konsekwencję swoich pomyłek, problemów a także losu. Ci ludzie MUSZĄ wiele
        rzeczy robić, ale i ci ludzie jednocześnie mogą wszystko.
        Są wolni, bo mogą osiągnąć, zrealizować każde marzenie. Są wolni DO wszystkiego...
        • brak-chmur Re: Wolność do i wolność od 15.06.08, 18:11
          Definicja pierwsza opisuje niewolnictwo:)
          Druga jest OK:)
      • firenziano Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 18:26
        brak-chmur napisała:
        Wolność jest iluzją... dla niewolników.

        ze pewnoscia...
        dla jasnosci dodam, ze rozpatruje znaczenie slowa "Iluzja" na dwoch
        poziomach - - dla ludzi czesciowo wolnych (tak, jak my wszyscy ,
        zgodnie z definicja Kanta).

        a) Iluzja wlasna - i czy poszerza, czy ogranicza nasza wolnosc?

        b) Iluzja obca - iluzja stwarzana celowo (manipulacja),
        przez inne osoby.

        czy przypadek b) jest zawsze negatywny?
        zgodnie z definicja - tak.
        a ja uwazam, ze nie.
        i kiedy mamy do czynienia z "manipulacja pozytywna"?

        Przyznaje, ze przypadek manipulacji pozytywnej jest najciekawszy :)
        • brak-chmur Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 18:34
          ad a) Iluzja włąsna nie ma żadnego wpływu na wolność jednostki, bądż jej brak.
          ad b) Pojęcie "manipulacja" wyklucza słowo "pozytywny"
          • firenziano niezupelnie 15.06.08, 18:44
            brak-chmur napisała:
            > ad a) Iluzja własna nie ma żadnego wpływu na wolność jednostki,
            bądż jej brak.

            - czy aby napewno?

            gdy wmawiasz sobie, ze jestes w czyms lepszy, niz istotnie jestes
            (w rozsadnych granicach) - to zwie sie to motywacja :)
            ktora pomaga i rozszerza Twoja wolnosc,
            a gdy odwrotnie - to przeszkadza :)

            > ad b) Pojęcie "manipulacja" wyklucza słowo "pozytywny"

            - to podrecznikowy stosunek do sprawy...
            Czasami zdarza sie, ze manipulujacy osiaga efekty, o ktorych mu sie
            nie snilo, ze miast wlasnych korzysci przysparza rowniez korzysci
            manipulowanym. I co wtedy?
            Jak to nazwac?
            Teatrem moze i przedstawieniem?

            Czekam zreszta, co powie n/t Pani Iluzja :)
            • brak-chmur Re: niezupelnie 15.06.08, 18:55
              ad a) Motywacja nie ma nic wspólnego z iluzją , ani też "wmawianiem sobie"
              czegokolwiek.

              ad b)Manipulacja jest złem , które ogranicza wolność jednostki, więc nie ma mowy
              o jej pozytywnym wymiarze.
              • firenziano zgoda na niezgode :) 15.06.08, 19:12
                brak-chmur napisała:

                > ad a) Motywacja nie ma nic wspólnego z iluzją , ani
                też "wmawianiem sobie" czegokolwiek.

                - oj, niekiedy, miewa :)
                >
                > ad b) Manipulacja jest złem , które ogranicza wolność jednostki,
                więc nie ma mowy o jej pozytywnym wymiarze.

                Nie mowilem o pozytywnym WYMIARZE manipulacji, lecz o jej pozytywnym
                wyniku :)

                Nikt, nawet manipulujacy, nie ma pelnego ogladu sytuacji.
                Moze sie zdarzyc i tak, z korzysci, jakie manipulujacy zamierzal
                osiagnac, zostaly osiagniete, a manipulowany wcale na tym nie
                stracil, lecz zyskal :)

                Prosze o wiecej dystansu do pogladow innych.
                A zatem zgodzmy sie moze co do tego - ze sie nie zgadzamy :)))
                • brak-chmur Re: Nie zgadzam się tobą. n/t 15.06.08, 19:16

                  • firenziano wreszcie 15.06.08, 19:27
                    sie zdecydowanie z czyms nie zgadzamy :)
            • mona.blue Re: niezupelnie 15.06.08, 19:01
              firenziano napisała:

              > Czasami zdarza sie, ze manipulujacy osiaga efekty, o ktorych mu
              sie
              > nie snilo, ze miast wlasnych korzysci przysparza rowniez korzysci
              > manipulowanym. I co wtedy?
              > Jak to nazwac?

              Mam do czynienia z "manipulacją pozytywną" (jak niestety również
              negatywną, nawet tu na forum) i dzięki za takie przedstawienie
              sprawy, to mi wyjaśnia dylemat, który od dawna tkwił w mojej głowie
              i wydawał mi się nierozwiązywalny.

              Serdeczne dzięki :)
            • tugenna tugenna vel iluzja 16.06.08, 08:35
              firenziano napisała:

              > brak-chmur napisała:
              > > ad a) Iluzja własna nie ma żadnego wpływu na wolność jednostki,
              > bądż jej brak.
              >
              > - czy aby napewno?


              biorac pod uwage sam fakt, ze np ( calkiem banalny i popularny
              eksperyment pana A !)ludzie te same dwa odcinki postrzegaja jako
              roznej dlugosci,
              ze
              niemal kazdy mieszkaniec Meksyku widzial Ufo a wielu Polakow duchy z
              kolei

              widzimy, co nastepuje:
              iluzja jest obecna w kazdym z nas :)))

              przykro mi brak-chmur
              ale brak Ci swiadomosci ;)




              >
              > gdy wmawiasz sobie, ze jestes w czyms lepszy, niz istotnie jestes
              > (w rozsadnych granicach) - to zwie sie to motywacja :)
              > ktora pomaga i rozszerza Twoja wolnosc,
              > a gdy odwrotnie - to przeszkadza :)
              >
              > > ad b) Pojęcie "manipulacja" wyklucza słowo "pozytywny"




              NIE WYKLUCZA
              manipulacja moze byc pozytywna
              jak najbardziej

              jestes nauczycielka, czytalam
              zapewne znane sa Tobie eksperymenty
              przeprowadzane w srodowisku szkolnym
              a majace badac np zjawisko stygmatyzacji, etykietowania...

              pokrotce:
              nauczycielom- nowym, nie znajacym zupelnie hierarchii klasowej
              przedstawiano opinie o uczniach
              losowo przyporzadkowanych
              czyli
              np zdarzalo sie, ze klasowy przecietniak stawal sie wg opinii
              prymusem

              zapewne spodziewasz sie, albo i nie...
              ze owi nauczyciele
              zaczynali prace z klasa majac w glowie
              dostarczone im opinie
              i oceniac zaczynali mlodziez wg tychze

              ale
              przy okazji
              okazalo sie

              a bylo to zjawisko wtorne
              ze ci slabsi
              zaczynali wierzyc w siebie
              i starajac sie, podejmujac wysilek
              stwali sie lepsi


              tak wiec
              etykietowanie w tym wyp.
              czy manipulacja z nim zwiazana
              nie musi byc zla

              wrecz przeciwnie
              doswiadczony pedagog
              czy rodzic
              stosuje manipulacje pozytywna
              z dobrymi skutkami




              >
              > - to podrecznikowy stosunek do sprawy...
              > Czasami zdarza sie, ze manipulujacy osiaga efekty, o ktorych mu
              sie
              > nie snilo, ze miast wlasnych korzysci przysparza rowniez korzysci
              > manipulowanym. I co wtedy?
              > Jak to nazwac?
              > Teatrem moze i przedstawieniem?



              aktorstwo, manipulacja
              otwierac moze furtke do wolnosci
              a jakze
              pozytywny aspekt wewnetrzny to jedno
              stajemy sie bardziej swiadomi siebie
              wchodzac w role, tak jak aktor przezywamy konkretne sytuacje
              stany psychiczne
              wspolodczuwamy

              nie zamykamy sie egoistycznie
              przed swiatem w realiach naszego codziennego bytowania

              aspekt zewnetrzny czyli stosunek do manipulujacego/manipulowanego
              moze sie tak zdarzyc, ze manipulujacy i manipulowany
              w tym rozumieniu
              staja po dwoch stronach lustra i spotykaja sie gdzies
              w srodku ;)))



              >
              > Czekam zreszta, co powie n/t Pani Iluzja :)

              nie mozesz beze mnie zyc, czyz nie?

              • firenziano Tugenna vel Iluzja 16.06.08, 12:50
                tugenna napisała:
                > widzimy, co nastepuje:
                > iluzja jest obecna w kazdym z nas :)))

                - no, nie w kazdym. sa zatwardziale racjonalistyczne wyjatki.


                > manipulacja moze byc pozytywna
                > jak najbardziej
                >
                - Tak oczywiscie. Tylko zwyklismy nazywac ja wtedy inaczej np.
                motywowaniem, sztuka itd... A przeciez, w sensie systemowym,
                to jest czysta manipulacja.

                >> zapewne spodziewasz sie, albo i nie...

                - poniewaz rozmawiamy, jak nauczyciel, z nauczycielem
                dalej juz komentowac tej kwestii nie musze :)

                > staja po dwoch stronach lustra i spotykaja sie gdzies
                > w srodku ;)))
                >
                - naprzyklad... wlasnie...

                > nie mozesz beze mnie zyc, czyz nie?
                >
                - Alez moge. Z racji alergii - od paru ladnych lat musze zyc
                bez piwa. I jakos ciagne. Tylko co to za zycie? :)

                (PS. To nie jest uwaga zlosliwa. Nie stawiam tych dwu spraw na
                rownym poziomie. Porownuje tylko charakter problemow, a nie ich
                waznosc.)

                Pytania odwrotnego nie stawiam.
                Poniewaz, jak mniemam, nie jestes na odpowiedz gotowa?
                • tugenna Re: Tugenna vel Iluzja 16.06.08, 13:12
                  firenziano napisała:

                  > tugenna napisała:
                  > > widzimy, co nastepuje:
                  > > iluzja jest obecna w kazdym z nas :)))
                  >
                  > - no, nie w kazdym. sa zatwardziale racjonalistyczne wyjatki.


                  ok, przyznaje racje
                  tyle, ze te najbardziej zatwardziale racjonalistyczne wyjatki
                  potwierdzaja regule



                  >
                  >
                  > > manipulacja moze byc pozytywna
                  > > jak najbardziej
                  > >
                  > - Tak oczywiscie. Tylko zwyklismy nazywac ja wtedy inaczej np.
                  > motywowaniem, sztuka itd... A przeciez, w sensie systemowym,
                  > to jest czysta manipulacja.

                  i tak tez ja rozumiem a reszta to tylko frazeologia


                  >
                  > >> zapewne spodziewasz sie, albo i nie...
                  >
                  > - poniewaz rozmawiamy, jak nauczyciel, z nauczycielem
                  > dalej juz komentowac tej kwestii nie musze :)

                  ale ale...post ten kierowalam do brak-chmur
                  bo to ona , nie Ty nie uznaje istnienia tzw pozytywnej manipulacji


                  >
                  > > staja po dwoch stronach lustra i spotykaja sie gdzies
                  > > w srodku ;)))
                  > >
                  > - naprzyklad... wlasnie...
                  >
                  > > nie mozesz beze mnie zyc, czyz nie?
                  > >
                  > - Alez moge. Z racji alergii - od paru ladnych lat musze zyc
                  > bez piwa. I jakos ciagne. Tylko co to za zycie? :)
                  >
                  > (PS. To nie jest uwaga zlosliwa. Nie stawiam tych dwu spraw na
                  > rownym poziomie. Porownuje tylko charakter problemow, a nie ich
                  > waznosc.)


                  oczywiscie, rozumiem

                  >
                  > Pytania odwrotnego nie stawiam.
                  > Poniewaz, jak mniemam, nie jestes na odpowiedz gotowa?

                  po czym wnosisz, ze nie jestem na odpowiedz gotowa ?

                  • firenziano Re: Tugenna vel Iluzja 16.06.08, 13:22
                    tugenna napisała:
                    > po czym wnosisz, ze nie jestem na odpowiedz gotowa ?
                    >
                    - Nie wnosze, a tylko przypuszczam (jak widac po pytajniku)
                    I nie bylo to pytanie retoryczne.
                    Lecz to nie rozmowa na ekran.
                    pa.
                    • tugenna Re: Tugenna vel Iluzja 16.06.08, 13:42
                      pa
                    • tugenna Re: Tugenna vel Iluzja 17.06.08, 09:19
                      firenziano napisała:

                      > I nie bylo to pytanie retoryczne.
                      > Lecz to nie rozmowa na ekran.
                      > pa.

                      Mimo tego odpowiem
                      tu, na ekranie

                      Moge zyc
                      a rozmow innych nie bedzie
                      prywatnych tym bardziej

                      dawno zreszta juz nie powinno ich byc ;D



                      • shangri.la Re: Tugenna ... 17.06.08, 09:23
                        Nie pozwól się wykorzystywać kłamcom i oszustom netowym. Za taką iluzję płaci
                        się bardzo wysoką cenę.
                        • tugenna Re: Tugenna ... 17.06.08, 09:30
                          Shangrila
                          mam doswiadczenia w tej materii
                          Jesli bywam Pania Iluzja to tylko z wlasnej potrzeby :)

                          jednak rozumiem, co masz na mysli :)
                          chcialabym przeczytac Twoja opowiesc kiedys
                          tutaj na forum

                          czyzbys byla 'nieswiadoma' na poczatku?
                          no tak, ale cene zaplacic moze nawet profesjonalny aktor -swiadomy
                          odgrywania roli




                          • brak-chmur Re: Tugenna ... 17.06.08, 09:43
                            Od samego początku byłam nie tylko nieświadoma, ale ZMANIPULOWANA, celowo i
                            bezwględnie wykorzystywana, dla realizacji jego własnych , brudnych celów.
                            Byłam wówczas w głębokiej depresji, on "podał mi rękę", "troszczył się,
                            interesował", stowrzył mi teatr, który niedługo potem stał się sceną do
                            odegrania jego dance macabre..."czas leczy rany, ale blizny rosną wraz z nami".
                            Moją historię piszę tutaj już trzeci rok....trochę dla wszytkich kobiet,ku
                            przestrodze przed nim i jemu podobnymi a trochę dla siebie samej.
                            Pozdrawiam i życzę szcześcia w realnym życiu:)
                            • tugenna Re: Tugenna ... 17.06.08, 09:52
                              Widzisz, ze mna bylo nieco inaczej kilka lat temu
                              bowiem ja bylam swiadoma
                              a jednak
                              nie udalo sie uniknac przykrosci
                              na pewnym etapie


                              interesuje mnie jednak ten 'cel'
                              jaki brudny cel masz na mysli?

                              czy to zwykla paranoja
                              i niezaspokojona potrzeba 'wladzy'
                              zmusila Twojego 'oprawce'
                              do takich a nie innych dzialan
                              czy tez inne kwestie

                              cenie to, co piszesz tutaj Shangrila
                              jednak na jedna rzecz chcialabym zwrocic uwage
                              nie uzywaj wulgaryzmow
                              nie obrazaj nawet wroga

                              dajesz mu tym, co to masz najcenniejszego
                              swoja uwage i czas
                              no i pewnie niezla satysfakcje

                              pozdrawiam


                              • brak-chmur Re: Tugenna ... 17.06.08, 10:08
                                Sądzę, że on ma głęboką satyfakcję z samego faktu, że wciaż tutaj piszę o nim.
                                Kilka dni temu dał tego dowód, ale od dawna jest dokładnie obojętne to, co on
                                sobie myśli lub nie myśli....
                                On nie działał sam, a cel był trywialny, zysk finansowy. Tyle mogę Ci tutaj
                                powiedzieć.
                                Pozdrawiam, ale muszę znikać:)
                                • brak-chmur Re: Do autora wątku. Pilne:) 18.06.08, 05:01
                                  Fiere/Luty, dla mnie od początku oczywisty jest twój udział w procederze
                                  niszczenia kobiet prowadzonym tu przez wampira i a36.
                                  W jakim celu wysyłasz mi bezsensowne maile, skoro przekonałeś się już , że ja
                                  nie dam się zastrzaszyć, vide baskervil:)
                                  A zarzut "udawania" nawiedzonej netomanki z drugiego końca Polski to jakaś nowa
                                  próba manipulacji?
                                  Nie rozśmieszaj mnie...:)))
                                  • shachar Re: Do autora wątku. Pilne:) 18.06.08, 05:25
                                    tobie szangrila juz totalnie wali w dekiel.
                      • firenziano no kapiczi 17.06.08, 10:50
                        tugenna napisała:
                        > Moge zyc

                        - Nie rozumiem. A nie zyjesz?

                        > a rozmow innych nie bedzie

                        - w ogole?

                        > prywatnych tym bardziej

                        - a one (te prywatne) jakies "gorsze" sa, Mila?
                        • tugenna Re: no kapiczi 17.06.08, 13:45
                          firenziano napisała:

                          > tugenna napisała:
                          > > Moge zyc
                          >
                          > - Nie rozumiem. A nie zyjesz?

                          odpowiedz byla nawiazaniem do pytania: czy mozesz...
                          a wiec odpowiadam:
                          moge i zyje :)


                          >
                          > > a rozmow innych nie bedzie
                          >
                          > - w ogole?

                          w ogole -to chyba fizycznie niemozliwe
                          chyba, ze i Ty wole ma podzielasz
                          poza tym
                          na forum trudno o to ' w ogole'
                          jak wiesz

                          >
                          > > prywatnych tym bardziej
                          >
                          > - a one (te prywatne) jakies "gorsze" sa, Mila?

                          sa gorsze o wiele, wiele bardziej
                          bo zbyt dotykaja prywatnosci
                          a tego nie pragne
                          nie interesuje mnie Twoja prywatnosc naprawde
                          a i ja swoja chce zachowac tylko dla siebie
                          wiesz o tym

                          a poza tym
                          'no future'
                          bezsens i absurd w rozmowach 'prywatnych'
                          jest bardziej namacalny
                          anizeli tu,
                          na forum




                          • firenziano Non capisco, ulteriore 17.06.08, 13:58
                            tugenna napisała:

                            bardziej
                            > bo zbyt dotykaja prywatnosci
                            > a tego nie pragne
                            nie interesuje mnie Twoja prywatnosc naprawde
                            > a i ja swoja chce zachowac tylko dla siebie
                            > wiesz o tym

                            - to moge zrozumiec, ale...
                            - to znaczy, ze dla Ciebie to byl tylko teatr,
                            to wszystko, tak?
                            >
                            > bezsens i absurd w rozmowach 'prywatnych'
                            > jest bardziej namacalny anizeli tu, na forum

                            - A tego to nie rozumiem. To szczera prawda moze byc wiekszym
                            bezsensem i absurdem, niz fikcja i fantazja?
                            • tugenna Re: Non capisco, ulteriore 17.06.08, 14:33
                              firenziano napisała:


                              > >
                              > > bezsens i absurd w rozmowach 'prywatnych'
                              > > jest bardziej namacalny anizeli tu, na forum
                              >
                              > - A tego to nie rozumiem. To szczera prawda moze byc wiekszym
                              > bezsensem i absurdem, niz fikcja i fantazja?

                              mysle, ze prawda
                              przewijala sie z fikcja
                              a to niedobrze
                              jak za dlugo trwa ;)

                              czytanie miedzy slowami
                              nie dostarcza mi juz
                              przyjemnosci
                              od dawna

                              nie potrzebuje
                              zadnych kontaktow
                              'prywatnych'
                              w sieci

                              wole zwykle
                              ludzkie
                              realne
                              masz problem dzwonisz
                              ja mam problem dzwonie
                              chcesz sie umowic na kawe
                              to sie umawiamy
                              potrzebujesz pomocy
                              prosisz o nia
                              etc
                              takie kontakty juz mam


                              a te w sieci (kontakty)
                              nie koncza sie dobrze
                              poza tym
                              jak juz wielokrotnie
                              powtarzalam
                              nie szukam
                              wirtualnych kochankow czy kochanek!!!


                              • firenziano adesso già meglio 17.06.08, 15:01
                                tugenna napisała:
                                > mysle, ze prawda
                                > przewijala sie z fikcja
                                > a to niedobrze
                                > jak za dlugo trwa ;)

                                - tak bylo (i jest) tylko na ekranie, do czego (w ramach wolnosci
                                slowa) oboje mamy niezbywalne prawo :)))
                                - co do korespondencji prywatnej, uwazam te Twoje domniemania za
                                krzywdzace. Nikomu (nie tylko Tobie) nie sprzedaje prywatnie fikcji.
                                Takie po prostu mam zasady.
                                Prywatnie zawsze rozmawiam z konkretnymi ludzmi, nie z nickami.

                                > czytanie miedzy slowami
                                > nie dostarcza mi juz
                                > przyjemnosci
                                > od dawna
                                >
                                - to rozumiem. mnie nadal dostarcza
                                - ale podkreslam: tylko na ekranie.
                                >
                                > a te w sieci (kontakty)
                                > nie koncza sie dobrze

                                - to tylko Twoje domniemanie.
                                moglbym podac przeklady na odwrotna teze.

                                > poza tym
                                > jak juz wielokrotnie
                                > powtarzalam
                                > nie szukam
                                > wirtualnych kochankow czy kochanek!!!

                                - ja rowniez wielokrotnie powtarzalem,
                                ze jezeli szuka sie kochanka, to tu nie jest dobre miejsce,
                                wchodzi sie na GG i szuka kogos w poblizu :)))

                                w wirtualne kochanie tez nie bardzo wierze...
                                dalej jednak uciekasz od clou sprawy.
                                i zeslizgujesz sie na kwestie poboczne.

                                ale nie zmuszam do jej/jego drazenia :)))


                              • firenziano adesso già meglio 17.06.08, 15:01
                                tugenna napisała:
                                > mysle, ze prawda
                                > przewijala sie z fikcja
                                > a to niedobrze
                                > jak za dlugo trwa ;)

                                - tak bylo (i jest) tylko na ekranie, do czego (w ramach wolnosci
                                slowa) oboje mamy niezbywalne prawo :)))
                                - co do korespondencji prywatnej, uwazam te Twoje domniemania za
                                krzywdzace. Nikomu (nie tylko Tobie) nie sprzedaje prywatnie fikcji.
                                Takie po prostu mam zasady.
                                Prywatnie zawsze rozmawiam z konkretnymi ludzmi, nie z nickami.

                                > czytanie miedzy slowami
                                > nie dostarcza mi juz
                                > przyjemnosci
                                > od dawna
                                >
                                - to rozumiem. mnie nadal dostarcza
                                - ale podkreslam: tylko na ekranie.
                                >
                                > a te w sieci (kontakty)
                                > nie koncza sie dobrze

                                - to tylko Twoje domniemanie.
                                moglbym podac przeklady na odwrotna teze.

                                > poza tym
                                > jak juz wielokrotnie
                                > powtarzalam
                                > nie szukam
                                > wirtualnych kochankow czy kochanek!!!

                                - ja rowniez wielokrotnie powtarzalem,
                                ze jezeli szuka sie kochanka, to tu nie jest dobre miejsce,
                                wchodzi sie na GG i szuka kogos w poblizu :)))

                                w wirtualne kochanie tez nie bardzo wierze...
                                dalej jednak uciekasz od clou sprawy.
                                i zeslizgujesz sie na kwestie poboczne.

                                ale nie zmuszam do jej/jego drazenia :)))


                                • tugenna forumowe spa 17.06.08, 15:49
                                  moze dajmy mozliwosc interpretacji
                                  forumowiczom
                                  jak zdiagnozuja taki przypadek?

                                  swiezosc spojrzenia
                                  to jak pobyt w spa
                                  • firenziano quale? 17.06.08, 16:01
                                    czyj?

                                    Twoj?
                                    Moj?
                                    czy Nasz?

                                    Uwazam, ze sa sprawy, ktore roztrzasa sie, jesli juz,
                                    to tylko - tete a tete.
                                    A czynie to publicznie tylko z koniecznosci, poniewaz nie mam
                                    mozliwosci czynic tego inaczej.

                                    pa, musze znickac, ale...:)
                                    www.kleverkonfis.de/images/bumerang.gif
                                    • tugenna przykro mi 17.06.08, 16:52
                                      nie wiem nic a nic
                                      jestem prosta dziewczyna
                                      byc moze ten nasz przypadek
                                      polega na tym,
                                      ze, jak cytujac Irvinga
                                      z jego Alice
                                      'nie mozna przehthtac'

                                      a 'przehthtac' nalezy im predzej tym lepiej ;)

                                      poza tym biore na siebie cala wine :)
                                      nie martw sie :)

                                      p.s. bumerang w tym kontekscie tez nie bardzo na miejscu
                                      • firenziano prosta - jak rogalik :) 17.06.08, 20:41
                                        tugenna napisała:

                                        > nie wiem nic a nic
                                        > jestem prosta dziewczyna

                                        - tak tak, viem.
                                        jestes prosta, jak rogalik :)

                                        Mam przypomniec (Ci) "Mleczna Droge" z 2005 ?

                                        > poza tym biore na siebie cala wine :)
                                        > nie martw sie :)

                                        - nieslusznie.
                                        wina jest bardziej po mojej stronie.
                                        to oczywiste - viem.

                                        > p.s. bumerang w tym kontekscie tez nie bardzo na miejscu

                                        - brak zgody
                                        Ktos pilnie zadzwonil. Dla osczednosci czasu musialem wyskoczyc
                                        przez okno i (tez) ta droga wrocic.
                                        A ze fruwac jako i ten bumerang w przestrzeni potrafie,
                                        to wrocilem caly i zdrowy :)
                                        • tugenna Re: prosta - jak rogalik :) 18.06.08, 07:50
                                          firenziano napisała:

                                          > tugenna napisała:
                                          >
                                          > > nie wiem nic a nic
                                          > > jestem prosta dziewczyna
                                          >
                                          > - tak tak, viem.
                                          > jestes prosta, jak rogalik :)
                                          >
                                          > Mam przypomniec (Ci) "Mleczna Droge" z 2005 ?

                                          och, Mleczna Droga 2005...

                                          >
                                          > > poza tym biore na siebie cala wine :)
                                          > > nie martw sie :)
                                          >
                                          > - nieslusznie.
                                          > wina jest bardziej po mojej stronie.
                                          > to oczywiste - viem.

                                          ok, i Ty i ja jestesmy winni
                                          jesli uwazasz, ze bardziej Ty
                                          to zgoda

                                          >
                                          > > p.s. bumerang w tym kontekscie tez nie bardzo na miejscu
                                          >
                                          > - brak zgody
                                          > Ktos pilnie zadzwonil. Dla osczednosci czasu musialem wyskoczyc
                                          > przez okno i (tez) ta droga wrocic.
                                          > A ze fruwac jako i ten bumerang w przestrzeni potrafie,
                                          > to wrocilem caly i zdrowy :)

                                          no wiesz, dla mnie to akurat nic dziwnego
                                          ja tez to potrafie
                                          a bumerang przewrotnie odczytalam

                                          odpisalam Ci na mail
                                          zeby nie bylo...
                                          wiem, ze lubisz takie maile


    • mona.blue Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 18:58
      Ostatnio też mnie intersuje wolność, tym bardziej, że w ostatnim
      czasie bardzo poszerzył się zakres mojej wolności i to jest
      wspaniałe odczucie.

      Myślę, że powinniśmy dążyć do tego, aby uwalniać się z naszych
      zniewoleń, lęków, niekorzystnych uwarunkowań. Być wolnym w myśleniu,
      odczuwaniu. Uczyć innych (szczególnie nasze dzieci) tej wolności,
      dając im wolność oczywiście w rozsądnych do wieku granicach.

      Iluzja natomiast wydaje mi się czymś niedobrym, od iluzji też
      powinniśmy się uwalniać i dążyć w stronę
      prawdy.
      • firenziano out of thema 15.06.08, 19:26
        mona.blue napisała:
        Iluzja natomiast wydaje mi się czymś niedobrym, od iluzji
        też
        > powinniśmy się uwalniać i dążyć w stronę prawdy.

        tak, lecz z wyjatkami:

        a) gdy Twoja sytuacja jest tragiczna, czy bez wyjscia (ciezka
        choroba np.) zycie iluzja (czyli np. nieuprawniona medycznie
        nadzieja) pomaga zyc. Jest wiele przypadkow wyjscia z raka
        wskutek sily woli, mimo ze lekarze nie dawali zadnych szans

        NOE :)


        b) przedstawienie teatralne, ktore przeciez pozoruje rzeczywistosc,
        lecz nia nie jest, jest tego dobitnym przykladem.
        daje mi ono radosc i przyjemnosc :)

        nie jestem kinomanem, gdy kino to fikcja od a do z,
        ktora nie udaje rzeczywistosci, gdyz nie moze.

        jestem teatromanem, lubie fikcje wygladajaca na prawde.

        PS. Pisze to uwage bez podtekstow.
        A do Pani Iluzji : wobec Pani nie gram.
    • solaris_38 Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 21:53

      "I dlatego brzmi, Iluzjo, dziwnie
      - gdy mówisz mi - "definitywnie" :)"

      fantastyczna fraszka

      tym bardziej ze typową iluzją jest ... obietnica nieskończoności

      czy to w religii czy to w romansach tradycyjnie udających miłość
      • firenziano Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 22:27
        solaris_38 napisała:
        "I dlatego brzmi, Iluzjo, dziwnie
        > - gdy mówisz mi - "definitywnie" :)"
        >
        > fantastyczna fraszka

        aaah...
        dziekuje za przyrownanie mnie (omalze)
        do Sztaudyngera :)

        jednakze...
        w zamierzeniu... nie byla to fraszka.
        byl to cytat z wypowiedzi Pani Iluzji.
        • solaris_38 hłe hłe 17.06.08, 23:15
          zbiegi okoliczności bywają niezwykle .. inspirujące :) ;)

          chcący czy nie

          wyszła super fraszka :)

          • tugenna Re: hłe hłe 18.06.08, 07:44
            solaris- dlaczego tak skromnym postem nas tu obdarzasz ?
            zazwyczaj piszesz duzo duzo wiecej :)



            • solaris_38 troszkę więcej ... 18.06.08, 21:15

              Iluzja to zwykle twór bardzo złożony
              ma w sobie także okruchy prawdy
              trudno lub nie da się ich wyłowić
              lecz są
              a te są życiodajne

              myślisz ze to iluzja a tam okruszek prawdy pozwala ci przeżyć

              ...

              osobiście boję sie iluzji
              które stawia się na piedestał
              wtedy małe ziarnko prawy zatrute jest taką dawką stężonego kłamstwa że ...
              skutki sa katastrofalne



    • kobieta.z.ikra Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 22:24
      Od dłuższego czasu kręciło mi się coś koło Wolności, do ktorej - uwaga - dorasta się niełatwo, łapiąc po drodze jej Iluzję. Mój Mistrz, jednak tak, Fromm, napisał piekne studium "Ucieczka od wolności", rozróżnia tam własnie czym wolność jest. My zazwyczaj uważamy, że "uświadomioną koniecznością", w potocznym słowa rozumieniu. To jednak całkiem nie tak - człowiek jest Wolny DO - nie OD... Zrozumienie tej prawdy jest niezmiernie trudne, dlatego też tak wiele cierpienia bezsensownego wokół.
      Gonimy za pseudowolnością całkowicie uzależnieni od posiadania rzeczy, od materialnej strony życia, zatracając w tym pościgu siebie wraz z wartościami, które są bliskie wszystkim. Nie jesteśmy Panami siebie, kręci nami wielka machina i ludzkie języki:) Wcale nie Wolne, stąd ucieczka w Iluzoryczny świat, który jest próbą ocalenia Wiary.
      Może tak więcej odwagi? A, jeszcze jedno - Iluzja wie, kiedy powiedzieć "dość":)))



      • firenziano Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 22:29
        kobieta.z.ikra napisała:
        człowiek jest Wolny DO - nie OD...

        Alez tak.

        Sa jedna dwa ograniczenia:

        czas i materia.
        • kobieta.z.ikra Re: Wolnosc i Iluzja 15.06.08, 22:32
          firenziano napisała:

          > kobieta.z.ikra napisała:
          > człowiek jest Wolny DO - nie OD...
          >
          > Alez tak.
          >
          > Sa jedna dwa ograniczenia:
          >
          > czas i materia.

          Czasu nie ma. Materia zaś jest nietrwalością, przemijamy...
          Zaś My - ludzie - nikt nie udowodnił, żeśmy tylko matrią, prawda?
          "Na dnie pucharu mieszka Bóg"
          :)
          • mona.blue Re: Wolność do.. 16.06.08, 12:57
            Przyznam ze wstydem, że choć słyszałam o tej wolności DO, to nie
            bardzo wiem, co to oznacza ;)

            Czy ktoś mógłby mi to wytłumaczyć, please.
            • shangri.la [...] 16.06.08, 13:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • tugenna z jakiego powodu wypowiedz shangrili zostala 16.06.08, 14:11
                usunieta?
                prosze o odpowiedz moderacje :)
              • mona.blue Dziękuję moderacji 16.06.08, 14:21
                • tugenna Re: Dziękuję moderacji 16.06.08, 14:39
                  nie zdazylam przeczytac
                  ale sadzac po podziekowaniach Mony
                  bylo to cos obrazliwego?
                  • mona.blue Re: Dziękuję moderacji 16.06.08, 14:58
                    Tak dwa obraźliwe epitety.
                    • shangri.la Re: Proszę moderacji...:) 16.06.08, 16:24
                      Było całkiem nieobrażliwe słowo "zmanipulowana", bo przecież "manipulacja
                      poztywna istnieje", jak twierdzi autor wątku, hih
                      Jak sam kiedyś zostanie zmanipulowany, to się przekona...:)

                      A "niedouczona" jest tylko stwierdzeniem faktu, skoro kilka postów wyżej pisze
                      wyrażnie to, o co pytasz lecz brak ci umiejętności czytania ze zrozumieniem lub
                      wzrok szwankuje(?)

                      P.S. Siwa , dlaczego ty nigdy mnie nie rozczarujesz?!:)
            • firenziano sprobuje :) 16.06.08, 13:05
              mona.blue napisała:

              > Przyznam ze wstydem, że choć słyszałam o tej wolności DO,
              to nie bardzo wiem, co to oznacza ;)

              1. Wolnosc "OD" (od ucisku politycznego, od glodu...)

              dla jednostki ma (rzecz jasna) wymiar pozytywny.
              dla jej otoczenia - w zasadzie obojetny

              jednosta jest tu raczej "biorca" impulsow.

              2. Wolnosc "DO" jest zyciowo, mentalnie i filozoficznie
              o wiele ciekawsza...

              Jednostka jest tu "dawca" . Moze cos dobrego (a czasami i zlego)
              stworzyc, czy tylko zrobic... a czasem i sknocic :)))
              gdy ma ku temu warunki i WOLE dzialania.

              A teraz jakas gratfikacje poprosze.
              W przyrodzie nic za darmo :)
              • mona.blue Re: sprobuje :) 16.06.08, 13:12
                Czy dziękuję wypowiedziane z wdzięcznością wystarczy? :)

                Ale w zasadzie jako "dawca" to masz satysfakcję z samego dawania,
                nieprawdzaż?

                Mona
                • firenziano Re: sprobuje :) 16.06.08, 13:17
                  mona.blue napisała:
                  > Ale w zasadzie jako "dawca" to masz satysfakcję z samego dawania,
                  > nieprawdzaż?


                  Nie jestem idealem. Tak maja tylko istoty Boskie.
                  W moim przypadku to "dawanie" - daje mi 2/3 satysfakcji
                  A pozostala 1/3 jednak interakcja - chocby i w formie podziekowania:)
                  • mona.blue Re: sprobuje :) 16.06.08, 13:28
                    firenziano napisała:


                    > Nie jestem idealem. Tak maja tylko istoty Boskie.
                    > W moim przypadku to "dawanie" - daje mi 2/3 satysfakcji
                    > A pozostala 1/3 jednak interakcja - chocby i w formie
                    podziekowania:)


                    Za to też dziękuję :) To jest dla mnie też ważne, a może nawet
                    ważniejsze, bo zastanawiałam sie ostatnio jak to jest z tym
                    bezinteresownym dawaniem i oskarżałam się, że tak zupełnie
                    bezineresownie to nie potrafię. Ale ciągle zapominam, że jesteśmy
                    wszyscy "tylko" ludźmi :)
            • kobieta.z.ikra Re: Wolność do.. 16.06.08, 20:46
              mona.blue napisała:

              > Przyznam ze wstydem, że choć słyszałam o tej wolności DO, to nie
              > bardzo wiem, co to oznacza ;)
              >
              > Czy ktoś mógłby mi to wytłumaczyć, please.

              ależ proszę...

              www.freewebs.com/ucieczka/
              • mona.blue Re: Wielkie dzięki kobieto.z.ikrą 16.06.08, 22:33
                • kobieta.z.ikra ależ proszę.. 16.06.08, 23:14
                  Mona.blue:)
    • exclamation.point Re: Wolnosc i Iluzja 16.06.08, 22:06
      Nie rozumiem was...
    • spinline Re: Wolnosc i Iluzja 16.06.08, 22:40
      Wolnosc - to uswiadomiona koniecznosc

      ..................................
      Czego koniecznosc?
      • firenziano Re: Wolnosc i Iluzja 16.06.08, 23:31
        spinline napisała:
        > Czego koniecznosc?

        Koniecznosc wlasnych i zéwnetrznych Ograniczen :)
        • mona.blue Re: Wolnosc i Iluzja 16.06.08, 23:33
          firenziano napisała:

          > spinline napisała:
          > > Czego koniecznosc?
          >
          > Koniecznosc wlasnych i zéwnetrznych Ograniczen :)

          Mam problem z odczuwaniem tych ograniczeń, tak jakbym ich nie
          uznawała.To chyba nie najlepiej? ;)
          • firenziano gratuluje :) 16.06.08, 23:35
            mona.blue napisała:
            > Mam problem z odczuwaniem tych ograniczeń, tak jakbym ich nie
            > uznawała. To chyba nie najlepiej? ;)

            Gratuluje.
            To wlasnie klinicznie-pozytywny
            przypadek Iluzji :)
            • mona.blue Re: gratuluje :) 16.06.08, 23:38
              firenziano napisała:

              > mona.blue napisała:
              > > Mam problem z odczuwaniem tych ograniczeń, tak jakbym ich nie
              > > uznawała. To chyba nie najlepiej? ;)
              >
              > Gratuluje.
              > To wlasnie klinicznie-pozytywny
              > przypadek Iluzji :)

              To była ironia? Trochę jużpóźno, jestem zmęczona i "nie łapię" ;)
            • kobieta.z.ikra firenziano... 16.06.08, 23:46
              .. nie dołuj!!!
              Bo klaps!
              :)
    • kobieta.z.ikra Bardzo Osobiscie... 17.06.08, 00:14
      Był czerwiec 1997 roku, a ja w depresji po stracie Syna - z drugim zyciem obok siebie. Mimo wszystko - zagubiona, tęskniąca i niepogodzona wtedy. Zalamalam się, bo już Ci najbardziej na świecie nie umialam pojąc sensu takich śmierci - dziecka, o ktore tak dbałam. Zreszta nie tylko ja...

      Jakos te slowa JPII - okay, zwiazanego z Instytucja, co do ktorej nie mam przekonania - podniosly mnie. Dlaczego? W swej metaforycznoisci i tym samym paraboli ludzkiego życia - tchnęly prawdą, i do dziś nie zatracily swej mocy, bez wzgledu na przynależność DO lub Nie:)

      " Skierujmy raz jeszcze nasz wzrok na jezioro Genezaret i płynącą po nim łódź Piotrową. Jezioro kojarzy się z obrazem świata - również i świata współczesnego, w którym żyjemy. (...) Ten świat stanowi dla człowieka wyzwanie, tak jak jezioro stanowiło wyzwanie dla Piotra. Było mu ono bliskie i znane jako miejsce codziennej pracy rybaka, a z drugiej strony był to żywioł, z którym trzeba było konfrontować swe siły i doświadczenie.

      Człowiek musi wejść w ten świat, poniekąd musi się w nim zanurzyć, ponieważ otrzymał od Boga polecenie, aby przez pracę - studia, trud twórczy - czynił sobie „ziemię poddaną" (por. Rdz 1, 28). Z drugiej strony nie można zamknąć człowieka wyłącznie w obrębie świata materialnego z pominięciem Stwórcy. Jest to bowiem przeciwko naturze człowieka, przeciw jego wewnętrznej prawdzie, gdyż serce ludzkie - jak powiedział św. Augustyn - jest niespokojne, dopóki nie spocznie w Bogu (por. Wyznania).

      Osoba ludzka, stworzona na obraz i podobieństwo Boga, nie może stać się niewolnikiem rzeczy, systemów ekonomicznych, cywilizacji technicznej, konsumizmu, łatwego sukcesu. Człowiek nie może stać się niewolnikiem swoich różnych skłonności i namiętności, niekiedy celowo podsycanych. Przed tym niebezpieczeństwem trzeba się bronić.

      Trzeba umieć używać swojej wolności, wybierając to, co jest dobrem prawdziwym. Nie dajcie się zniewalać! Nie dajcie się zniewolić, nie dajcie się skusić pseudowartościami, półprawdami, urokiem miraży, od których później będziecie się odwracać z rozczarowaniem, poranieni, a może nawet ze złamanym życiem.

      W przemówieniu, które kiedyś wygłosiłem w UNESCO, powiedziałem, iż pierwszym i zasadniczym zadaniem kultury jest wychowanie człowieka. A w wychowaniu chodzi głównie o to, ażeby „człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej »był«, a nie tylko więcej »miał« - ażeby poprzez wszystko, co »ma«, co »posiada«, umiał bardziej i pełniej być człowiekiem - to znaczy, żeby również umiał bardziej »być« nie tylko »z drugimi«, ale także i »dla drugich«" (2 VI 1980 r.)."

      Piekny kawal tekstu do myslenia.
      • shangri.la Re: Dziękuję Kobieto:) 17.06.08, 07:17
        W imieniu kilku osób, dla których te słowa mogą stać sie drogowskazem, oraz
        swoim własnym, za ich publikację, dziękuję Ci;)

        kobieta.z.ikra napisała:
        > Trzeba umieć używać swojej wolności, wybierając to, co jest dobrem prawdziwym.
        > Nie dajcie się zniewalać! Nie dajcie się zniewolić, nie dajcie się skusić pseud
        > owartościami, półprawdami, urokiem miraży, od których później będziecie się odw
        > racać z rozczarowaniem, poranieni, a może nawet ze złamanym życiem.
        >

        Powyższe słowa stanowią przestrogę, ale dają też nadzieję prawdziwej wolności,
        pozbawionej iluzji. Kiedy pisałam tutaj wątki przestrzegające przed manipulacją
        i ludżmi nią się popsługującymi, o NLP oraz ten pt "Kobieto , szanuj się",
        kierowałam się powyższymi słowami. Chociaż myśl JPII nie jest tutaj przyjmowana
        przychylnie, wierzę , że przynajmniej niektórych skłoni do reflekcji nad własnym
        życiem.
      • akwarysta84 Szkoda 17.06.08, 10:02
        Szkoda tylko, że trzeba dopiero samobójstwo bliskiej osoby pomaga
        nam dostrzec tak jasno najbardziej podstawowe z prawd:(

        Wiecie co jest największą próbą człowieczeństwa? Jest to póba próba
        miłosierdzia, ale próba miłosierdzia dokonywana bez sztucznego
        bagażu i bicza religii. Czasami potrzeba dużo czasu i doświadczeń
        by to zrozumieć.
        • brak-chmur Re: Szkoda 17.06.08, 10:10
          Pozdrawiam i dziękuje za wszystko , co robisz dla mnie i dla P, Akwarysto:)
          Uciekam do pracy i proszę, trzymaj rękę na jego pulsie!
      • mona.blue Re: Bardzo Osobiscie... 17.06.08, 12:00
        Te słowa sąfaktycznie piękne, ale dla mnie ich przesłanie sąchlebem
        powszednim odkąd wstapiłam do neokatechumenatu. Tam właśnie mogą
        odzyskać, albo zyskać wiarę, Ci, którzy jej nie mają, albo mają
        bardzo mało.

        Jakie to ważne widzę naocznie teraz, gdy odchodzi na raka nasza
        koleżanka ze wspólnoty. Codziennie u niej ktoś z nas jest, wczoraj
        nasz (otrzymał powołanie we wspólnocie) młody ksiądz odprawił u niej
        w pokoju szpitalnym Eucharystię, na której też byłam. Ona była
        niewierząca, dzięki temu, że przyszła do wspólnoty mogła przystąpić
        do chrztu, nawracać się, a teraz nie umierasamotnie w szpitalnym
        łózku.
        • mona.blue Re: Bardzo Osobiscie... 17.06.08, 12:09
          Dodam jeszcze, że chociaż ma 48 lat i zostawia 15-letniego syna (a
          jest rozwódka)umiera pogodzona ze śmiercią i z pokorą. Ostatnio
          często u Niej jestem w szpitalu i ani razu nie widziałam, żeby
          płakała albo narzekała na swój los, a bardzo cierpi.

          To już Jej ostatnie chwile i mamy godzinne dyżury przy jej łóżku,
          aby nie umierała samotnie i bez modlitwy.
    • akwarysta84 Re: Wolnosc i Iluzja 17.06.08, 15:14
      Z racji tego, że zawsze miałem nature filozoficzną od małego
      zatanawiałem się nad tą cholerną wolną wolą, wolnością.
      Kiedy byłem , mały jak chyba każemu wydawało mi sie,że moge zdobyć
      cały świat, ze nie bedzie trudności których nie mógł bym pokonać i
      spełnie wszystkie mażenia. Powiedziałem, że w życi nie będe takim
      frajerskim Wokulskim. Dlaczego w końcu miał bym być, myśle
      racjonalnie, pieprze lale typu Łęckiej, mam siłę, wolność i umysł.
      A co ztego wyszło? Gó..! Moje rozumienie kobiet pozostaje na
      poziomie Wokulskiego, los raczej nie jest lepszy.

      I gdzie do cholery jasnej ta wolna wola, wolność?
      A jeszcze 10 lat temu założył bym sie z każdym , że w życiu nie będe
      takim frajerem jak Wokulski, to był mój punkt honoru.
      I co z tego? Nic, bo los chciał inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka