kvinna
21.09.03, 15:42
Widziana ładnych kilka lat temu, na letnim spotkaniu ekumenicznym w
rozpalonej Francji. Miała wykład na temat celibatu osób świeckich. Potem
widziałam ją w otoczeniu mężczyzn, przed namiotem wykładowym. Przyjrzałam
się jej z bliska. Wyciszona, uśmiechnięta. Wysoka. Obiło mi się o uszy
nazywanie takich kobiet "przystojnymi". Piękna. W białej bluzce i
ciemniejszej spódnicy, fajnie opinającej zgrabne biodra (Girlfriend, wiem,
że kicz, ale fakt!)
I męźczyźni, chłonący każde jej słowo...
Kim ona była? Femme Fatale, którą można tylko podziwać?
Nieosiągalną Kobietą, a przez tak zdumiewająco pożądaną?
p.s. "Ty wiesz kto", nie psuj mi, proszę wątku. Nakrzycz na mnie, jeśli
musisz, na priva!!! Poznam Cię, bo jak na razie ksywkę masz zwyczajnie
głupią.