Gość: Psychoza
IP: *.MAN.atcom.net.pl
22.09.03, 13:38
Współczuję wszystkim Paniom znajdujacym sia na pozycji "tej drugiej". Ale
chyba wiedziałyście w co się same pakujecie. I tak się właśnie zastanawiam,
co jest gorsze. Być zdradzoną żoną, czy nieszcześliwą i samotną kochanką..hmm
Co byście zrobili, gdyby po 25 latach małżeństwa wyszło na jaw, że mąz miał
romans, którego owocem jest w tej chwili kilkunastoletnie dziecko?