Dodaj do ulubionych

Miłość, a przyjaźń

05.07.08, 01:26
Co robić gdy on/ona proponuje przyjaźń a my ją/jego kochamy?
Dla przykładu chodziłem z nią 3 lata, po czym nastąpiła mała kłótnia
i koniec. Nie obchodzą mnie odpowiedzi typu nie pasowaliście do
siebie bla bla bla, chodzi mi o pomysły motywacyjne. Z góry dzięki
za udział. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 02:02
      Ale jak to pomysły motywacyjne. Do czego?
      • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 09:53
        Chodzi mi o to czy jest coś co mógłbym zrobić by zmienić jej
        nastawienie.
        • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 10:21
          Z pewnością dużo takich drobiazgów można znaleźć w sobie, ale za mało o sobie
          napisałeś, by można było interpretować Ciebie, ją, was....
          • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 10:38
            Mówisz że drobiazgi? hmmmm a co byś chciałą wiedzieć o mnie?
            • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 10:52
              Nie, nie, to nie tak, ze jestem ciekawa :) Chcesz wskazówek, ale musisz
              dookreślić nieco sytuacje. Na razie wiem tylko, ze chciałbyś być z nią dalej.
              Wnioski: musisz ja kochać, musi ci imponować, musi ci podobać się. Ale to nadal
              jest jednostronne. Powinieneś TY jakos zadziałać....i tu potrzebna jest większa
              wiedza, jak było, co było, co sie porobiło .....między wami.

              To sa te moje drobiazgi :)
              • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 11:16
                Mnie się wydaje, że było ok, ale pewnie się mylę. Pokłóciliśmy się,
                ona wyszła bez słowa, po czym po kilku dniach oznajmiła że lepiej
                jak odpoczniemy od siebie. No i gdy tak odpoczeliśmy, zapytałem ją o
                zdrowie, a ona że już za późno hah Ni rozumiem jak można się
                odkochać po 3 latach bycia razem w tak krótkim czasie. Na myśl
                przychodzi mi tylko jedno: nie kochała mnie.
                • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 11:25
                  Nie możesz poprosić ja o poważną rozmowę? Ale wyjść na początku nie z
                  pytaniem:dlaczego. Tylko - co możesz TY zmienić, by być może chciała wrócić do
                  ciebie.
                  • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 11:47
                    No tak, ale czy warto skoro mnie nie kocha? Wiem co musiałbym
                    zmienić, ale to przeczy mojej naturze. Jestem typem samotnika i
                    lubię często być sam. Nie rozumiem jej podejścia do tzw. "wspólnej
                    nauki" ok. tłumaczę jej to co umiem, ale czasem okazuje się że ona
                    nawet nie potrafi podstaw i wtedy dostaje białej gorączki m.in. o to
                    się ostatnio pokłóciliśmy.
                    • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 12:23
                      Eeee, to jak wy jesteście na etapie kłótni o braki w wiadomościach, to znaczy,
                      ze jesteście oboje strasznie młodzi! i albo znów wrócicie do siebie, albo każde
                      z was znajdzie sobie kogoś innego.

                      A przyjaźń? - jeśli ona tego chce, to znaczy że potrafi się z tobą kolegować
                      "po", a jeśli i ty dasz radę, to chyba dobrze?

                      Nie gniewaj się, ale powiem szczerze: jakiej naprawdę szukasz porady, skoro z
                      góry zakładasz, ze nie jesteś w stanie iść na żadne ustępstwa?
                      • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 12:34
                        Zastanawiam się gdzie to wyczytałaś, że nie chcę iść na ustępstwa?:)
                        • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 14:58
                          Wiem co musiałbym zmienić, ale to przeczy mojej naturze. - ...... to ja powinnam
                          odebrać te słowa?
                          • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 14:58
                            jak?
                          • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:00
                            Nie chcę być tylko pionkiem w tym związku.
                            • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:04
                              A to nie tobie bardziej w tym momencie zależy? I czy kompromis to bycie
                              pionkiem? Polemizowałabym :)
                              • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:08
                                W tym przypadku tak wciąż ja szłem na kompromis.
                                • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:14
                                  Skoro szedłeś na kompromis i to nic nie dało, to powiedz, czego od niej jeszcze
                                  oczekujesz? Ja już lekko zaczynam się gubić.
                                  • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:17
                                    Rozumiem że mam dać sobie spokój.
                                    • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:32
                                      Jeśli próbowałeś wszystkiego, łącznie ze staniem w nocy pod jej oknem....:) i to
                                      wszystko naprawdę nie daje efektu, to powiedz - masz inne wyjście?

                                      Chciałabym napisać ci: będzie dobrze. Ale nie wiem, czy tak będzie. Niech
                                      będzie! to tak, tego życzę.

                                      Mnie się wydaje, ze ty potrzebujesz sie wygadać, nie jest tak?
                                      • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:38
                                        Możliwe, że by mi to pomogło, ale zawsze starałem się radzić sobie
                                        sam. W każdym razie dziękuje za wszystko. A czy będzie dobrze? czas
                                        pokaże. Szczerze mówiąć nie widzę światła w tunelu póki co więc nie
                                        wierze w nic.
                                        • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:44
                                          Więc wygaduj się. Po to tu sie pisze. Albo inaczej - ja uważam, ze pisanie tutaj
                                          pomaga. Wiem, ze jest ci ciężko - przeszłam przez coś w miarę podobnego i trudno
                                          jest się pozbierać. Ale powiedz, czy jest inne wyjście? Chyba nie ma. Jesli jest
                                          ci zbyt trudno bez choćby widoku jej, to zgódź się na przyjaźń. A jeśli cię rani
                                          - to odetnij się raz na amen.
                                          • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:49
                                            Raczej rani, ale ciężko tak uciąć na amen wszystkie wspomnienia.
                                            Cały czas pewnie będę tęsknił.
                                            • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 15:59
                                              To odpowiem ci na poważnie.
                                              Tak, będziesz tęsknił. Jesli to było u ciebie prawdziwe, to szybko pozbierać sie
                                              nie można, nie powinno nawet. Ale możesz jakoś sobie dopomóc. Masz naukę? to
                                              postaw sobie jakiś osiągalny cel. Nie wiem, zdaj egzaminy w jakimś czasie,
                                              powalcz o stypendium. Masz jakieś zainteresowania? jak tak, to im poświęć czas.
                                              Jeśli nie - to pomyśl, może jakieś trafi do ciebie. Masz znajomych? Jesli tak,
                                              to wyjdź do nich, wręcz trzymaj się ich. Jeśli nie, to poszukaj sobie jakiejś
                                              niszy - wszędzie są ludzie, w wszędzie można kogoś spotkać na swojej drodze....

                                              No tak, rady dawać jest łatwo, no ale cóż...? :)
                                              • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:04
                                                Waśnie. Niestety nie uczę się, bo już skończyłem. Staram się
                                                wychodzić do ludzi, biegam za piłką, ale potem topie smutki w
                                                C2H5OH. Najgorsze, że w moim środowisku nie ma dziewczyn:(
                                                • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:05
                                                  A co to za środowisko?
                                                  • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:06
                                                    Osiedlówka:)
                                                  • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:14
                                                    a praca?
                                                  • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:17
                                                    Praca jest ale, sami faceci. Jeżdżę w transportach sanitarnych, więc
                                                    raczej z usług korzystają osoby starsze:)
                                                  • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:27
                                                    Cos ci fajnego opowiem:


                                                    kilka miesięcy temu, ale na pewno w tym roku - 2008, czytałam w Wyborczej fajny
                                                    artykuł. dziewczyna zawezwała karetkę do babci, która jej zasłabła. Z tego co
                                                    pamiętam, sytuacja była naprawdę ciężka, a dla tej dziewczyny chyba ta babcia
                                                    była jedynym bliskim człowiekiem. Otóż, wpadała w jakiś szok, niewiele pamięta,
                                                    tylko jedno - pomógł jej - dziewczynie! (babcią już zajmował się lekarz) - ktoś
                                                    z ekipy. Przyciągnął do siebie, przytulił, pogłaskał, jakimś słowem uspokoił.
                                                    Nie pamiętam już co dalej, ale ta dziewczyna na wszelkie możliwe sposoby, także
                                                    poprzez gazetę, poszukuje tego chłopaka. Nie wiem, czy zakochała sie w nim, czy
                                                    ujął ja i zainteresował swoją dobrocią, czułością? Dość, ze pragnie go poznać,
                                                    odszukać, znów sie spotkać. Mało pamiętam, wiem tyle, ze opisała dziennikarce
                                                    zdarzenie z nadzieją, ze może w ten sposób go odnajdzie.

                                                    A tak w ogóle to nie tylko starsi korzystają. Mnie w sumie trzy razy karetka
                                                    wiozła! :)))
                                                  • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:34
                                                    Tak tylko, że pogotowie, a transport sanitarny to 2 różne pary
                                                    kaloszy i uwierz mi, że ktoś kto korzysta z usług transportu to
                                                    osoby w posdeszłym wieku lub osoby niepełnosprawne. A swoją drogą
                                                    nie odważyłbym się przytulić obcej osoby:)
                                                  • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:36
                                                    OK, nie rozróżniam. tylko podpowiadam wszystkie możliwe pozytywne okoliczności,
                                                    które mogą się zdarzyć. A netu próbowałeś?
                                                  • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:41
                                                    Ta o której pisaliśmy była z netu:) Na kolejny cud nie licze.
                                                  • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:47
                                                    no trudno. Jeśli raz się udało, to nie wiesz tego na pewno, ze nie uda sie
                                                    kolejny raz.

                                                    Moze teraz popracuj jednak nad sobą? pójdź na siłownię, basen. Zyskasz
                                                    endorfiny, a może w zamian przestaniesz topić smutek w butelce.
                                                  • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 16:51
                                                    Nic dwa razy się nie zdarza:) W każdym razie dzięki za wszelkie
                                                    porady i sugestie.
                                                  • gapuchna Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 17:12
                                                    :))
                                                    Nic dwa razy się nie zdarza
                                                    i nie zdarzy. Z tej przyczyny
                                                    zrodziliśmy się bez wprawy
                                                    i pomrzemy bez rutyny.

                                                    Choćbyśmy uczniami byli
                                                    najtępszymi w szkole świata,
                                                    nie będziemy repetować
                                                    żadnej zimy ani lata.

                                                    Żaden dzień się nie powtórzy,
                                                    nie ma dwóch podobnych nocy,
                                                    dwóch tych samych pocałunków,
                                                    dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

                                                    Wczoraj, kiedy twoje imię
                                                    ktoś wymówił przy mnie głośno,
                                                    tak mi było, jakby róża
                                                    przez otwarte wpadła okno.

                                                    Dziś, kiedy jesteśmy razem,
                                                    odwróciłam twarz ku ścianie.
                                                    Róża? Jak wygląda róża?
                                                    Czy to kwiat? A może kamień?

                                                    Czemu ty się, zła godzino,
                                                    z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
                                                    Jesteś - a więc musisz minąć.
                                                    Miniesz - a więc to jest piękne.

                                                    Uśmiechnięci, współobjęci
                                                    spróbujemy szukać zgody,
                                                    choć różnimy się od siebie
                                                    jak dwie krople czystej wody.
                                                  • gapuchna ale można i tak: 05.07.08, 17:13


                                                    Tyle było dni do utraty sił

                                                    Do utraty tchu tyle było chwil

                                                    Gdy żałujesz tych , z których nie masz nic

                                                    Jedno warto znać , jedno tylko wiedz , że



                                                    Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy

                                                    Ważnych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy



                                                    Pewien znany ktoś , kto miał dom i sad

                                                    Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł

                                                    Choć majątek prysł , on nie stoczył się

                                                    Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie że



                                                    Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy

                                                    Waznych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy



                                                    Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy ?

                                                    Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych?

                                                    Jak oddzielić nagle serce od rozumu?

                                                    Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?



                                                    Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy?

                                                    Jak pozbierac myśli z tych nie poskładanych?

                                                    Jak odnależć nagle radość i nadzieję ?



                                                    Odpowiedzi szukaj , czasu jest tak wiele ...



                                                    Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy

                                                    Ważnych jest kilka tych chwil na które czekamy ..




    • mesgo Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 10:55
      chyba powinienes sobie rozwazyc czy potrafisz byc z nia w przyjazni,
      mimo ze ja kochasz
      • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 11:03
        Chyba nie potrafię. Nigdy nie miałem przyjaciół, conajwyżej kolegów
        i to mnóstwo. Owszem za każdym razem gdy będzie w potrzebie jej
        pomogę, ale chyba nic więcej...
        • mesgo Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 12:19
          tak, rozumiem. zbyt duza bliskosc za bardzo boli,za wiele sie
          widzi...wie...
          • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 12:37
            Cieszę się że rozumiesz:) Nauczyłęm się sam walczyć z problemami.
    • kinokio81 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 11:45
      Przyjaźń zaczęta od kłótni? To chyba musiałaby być bardzo "szorstka" przyjaźń :-]
      • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 12:23
        Myślę, że raczej żal jej, albo nawet czuje się winna dlatego
        proponuje przyjaźń.
        • kinokio81 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 12:47
          Przyjaźń jako substytut związku albo uboczny efekt wyrzutów sumienia?
          • gaugan4 Re: Miłość, a przyjaźń 05.07.08, 12:50
            Trafnie to ująłe/aś aczkolwiek myślę, że to drugie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka