nadja11
11.07.08, 18:42
Zaczynam miec dosc ludzi w okół siebie a wszystko dlatego ze
zauwazam i coraz bardziej sie utwierdzam ze jest pewna parwidłowosc -
tylko gdy spełniam ich okreslone oczekiwania są dla mnie
rzyczliwi , mili , dobrzy.O zgrozo nawet najblizszy mi facet -mąz
zachowuje sie w ten sposob , gdy jestem perfekcyja pania domu ,
wypieknie sie wypachnie ,wyciuchciam mieszaknie jego gacie dom, i
siebie nosi mnie na rekach gdy nie mam ochoty tego robic zaczyna
mnie traktowac beznadziejnie.Dlaczego tak jest? Dlaczego nikt nie
jest dobry tak poprostu bezinteresowanie? nawet najblizsi!Jestem
zdołowana...