13.07.08, 23:44
przed rozmowa, tancem, wzrokiem oraz komentarzem obcych, wyjsciem do ludzi, dzialaniem. Strach przed zyciem. Jak sie go pozbyc? W jaki sposob nabrac pewnosci siebie?
Czy naprawde nic mnie w zyciu juz nie czeka?
Mam dosc samotnosci. :(
Obserwuj wątek
    • wirginia-1 Re: Strach... 13.07.08, 23:57
      Czesto bywa tak, ze te elementy które tutaj podajesz sa nastepstwami
      depresii! Zastanów sie najpierw czy dopadla Cię kiedyś depresja? A
      jeśli tak, to co było jej powodem? Spobuj stopniowo przelamać się!
      Nie piszesz w jakim jesteś wieku? A to również ma znaczenie! Znajdź
      sobie jakieś zajęcie mobilizujące Cię do wyjścia wśród ludzi. Jaśli
      zamkniesz się w domu masz dużo mniejsze szanse na odnalezienie
      bratniej duszy! Zacie jest pałne niespodzianek, uwież mi!
      • twarz_bez_wyrazu Re: Strach... 14.07.08, 00:12
        Juz 25 rok zycia sie zbliza. Kilka lat temu mialem mocny atak fobii spolecznej, chociaz nie byla ona zdiagnozowana, ale objawy na to wskazuja. Trwalo to mniej wiecej przez dwa lata, a dopiero po tym okresie zdecydowalem sie(bylem zmuszony) wyjsc do ludzi. Chyba nie do konca mi to przeszlo, chociaz niezle sobie z tym radze.
        Probuje otwierac sie na ludzi, ale zbytnio mi to nie wychodzi. Jestem bardzo ograniczony, brak mi doswiadczenia, ja po prostu nie potrafie poznawac ludzi. Nie wiem na czym polegaja reguly tej zabawy, a nawet jezeli je znam, to napewno nie potrafie sie ich nauczyc. Kontakty z ludzmi mnie stresuja, pojawia sie lek, ktory powoduje, iz nie zachowuje sie tak jak bym chcial. Wiem, ze wzrok rozmowcow skierowany jest na mnie i nie wypada popelniac bledow, a tego boje sie najbardziej, chociaz sam nie wiem, dlaczego przeraza mnie ocena ze strony obcych mi ludzi? Moze przez kompleksy, ktorych mam mase.
        Chcialbym zaczac zyc, ale brak mi odwagi.
        Jak zaczac wierzyc w to, ze taka niespodzianka moze spotkac takze i mnie?
        • leda16 Re: Strach... 14.07.08, 08:44
          Kilka lat temu mialem mocny atak fobii spolecznej,
          > chociaz nie byla ona zdiagnozowana, ale objawy na to wskazuja. Trwalo to mniej
          > wiecej przez dwa lata, a dopiero po tym okresie zdecydowalem sie(bylem zmuszon
          > y) wyjsc do ludzi.


          Zaraz, zaraz, a z czego Ty facet żyłeś przez te 2 lata?! Nie mów, że zajmowałeś się łupaniem w komputer, TV i słuchaniem kretyńskich piosneczek, a rodzice na to harowali.


          Kontakty z ludzmi mnie stresuja


          Praca i nauka też Cię pewnie stresują? Przecież trzeba codziennie wyjść "do ludzi" na wykłady lub na budowę. Nawet cegły trzeba ludziom podawać... Taak, jeszcze więcej rozrywki, sportu i wałkonienia się, jak Ci tu pewna "nauczycielka" radzi. Ciekawe, kiedy starzy rodzice stracą cierpliwość lub po prostu umrą?


          dlaczego przeraza mnie ocena ze strony obcych mi l
          > udzi? Moze przez kompleksy, ktorych mam mase.


          Też bym miała kompleksy, gdybym jeszcze w 25-tym roku życia pasożytowała na rodzicach, a ocena takiego mojego postępowania przez otoczenie byłaby jednoznaczna - leń.


          > Chcialbym zaczac zyc, ale brak mi odwagi.


          Aż dziw, że masz odwagę codziennie wcinać papu postawione na stole przez matkę, korzystać z mediów i mieszkania za które Ona płaci. Jednak odważny jesteś chłopcze ;).
          • malakas Re: Strach... 14.07.08, 09:00
            Piona.
            Chciałbym również napomknąć, że bycie umiarkowanym mizantropem ma
            wiele zalet. Paru "ludziów", za to sensownych, w zupełności
            wystarczy. Reszta stanowić może po prostu neutralne tło. Nie
            przeceniałbym też wagi życia towarzyskiego. Bywa najczęściej
            powierzchowne i po pewnym czasie uciążliwe. Najlepszym przyjacielem
            człowieka jest on sam. Grunt to się ze soba nie nudzić :-)
          • spinline Re:Co ty pi.er.dolisz ty glucie! 14.07.08, 10:43
            Ty chyba nigdy od ludzi sie nie odp.redo.lisz. Ty stara krowo!
        • lola0071 Re: Strach... 14.07.08, 10:49
          Wiem, ze wzrok rozmowco
          > w skierowany jest na mnie i nie wypada popelniac bledow, a tego
          boje sie najbar
          > dziej, chociaz sam nie wiem, dlaczego przeraza mnie ocena ze
          strony obcych mi l
          > udzi?

          Dlatego przyjrzyj się osobom, które są sobą bez względu na to co
          myślą o nich inni. Wręcz traktuj ich jak autorytet (mam na myśli
          oczywiście olewnie opini innych). Na szalonych ludziach skupia się
          zazwyczaj duża uwaga. Więc spróbuj raz w jakiś sposób zaszaleć, a
          przekonasz się, że nikt Cię nie zje. Świat nie składa się z samych
          osób nadmiernie krytycznych i wrogo nastawionych.
    • aidka Re: Strach... 14.07.08, 00:11
      twarz_bez_wyrazu napisał:

      > przed rozmowa, tancem, wzrokiem oraz komentarzem obcych, wyjsciem
      do ludzi, dzi
      > alaniem. Strach przed zyciem. Jak sie go pozbyc? W jaki sposob
      nabrac pewnosci
      > siebie?
      > Czy naprawde nic mnie w zyciu juz nie czeka?
      > Mam dosc samotnosci. :(

      Witaj,
      fobia społeczna?
      lęki neurotyczne?
      epizod depresyjny?
      nie wiem...
      za mało danych
      ale
      na początek
      proponuję
      zmień swój nick...
      na pewno nie jesteś bez wyrazu
      nawet, jeżeli tak bardzo, bardzo Ci smutno...
      pozdrawiam serdecznie
      aidka
      /też jestem okropnie samotna
      od lat po różnych, dramatycznych zawirowaniach życiowych i też tak
      cięzko mi z tym.../

      • wirginia-1 Re: Strach... 14.07.08, 00:24
        Masz dopiero 25 lat!!!! Każdy ma jakieś lęki, obawy! Nie ma ludzi
        doskonalych! ...Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale Ty już
        wychodzisz na przeciwko innym, pisząc ten wątek na forum! Może od
        tego zaczni! Tzn. Zaczni wtrącać się w różne dyskusje na forum!!!
        Czasami ktoś Cię poprze, a czasami zaneguje! Za bardzo skupiasz sie
        nad tym co kiedyś było! Powinnaś wyciagnąć wnioski i działać dalej.
        zycie jest ciągła walka o wlasne Ja! Kompleksy? Hmmm... Nawet ja je
        mam, kazdy je ma! Musisz przestac traktowac siebie jako kogoś innego
        od reszty spoleczeństwa! Gdybyś wiedziała przezco ja przeszlam...
        Ale nie poddałam się, walczylam o swoje życie i udało się!
        • twarz_bez_wyrazu Re: Strach... 14.07.08, 00:34
          > Może od
          > tego zaczni! Tzn. Zaczni wtrącać się w różne dyskusje na forum
          Za duzo czasu poswiecam forum, filmom, muzyce, komputerowi. Nie chce dluzej tkwic w tym substytucie zycia.
          Duzo o tym mysle i probuje wyciagnac wnioski, ale im wiecej mysle tym mniej wiem coraz bardziej sie w tym wszystkim gubie.
          Boje sie, ze nie znajde drugiej polowy. W tym wieku kobiety szukaja odwaznych, pewnych siebie facetow, a ja jestem cichym, zakompleksionym, zagubionym chlopczykiem, ktory chyba boi sie kobiet.
          Jak zapewne juz zauwazylas nie jestem kobieta. :)
      • twarz_bez_wyrazu Re: Strach... 14.07.08, 00:27
        Stawialbym na fobie.

        > na pewno nie jesteś bez wyrazu

        Niestety. Bezradny, nieporadny czlowieczek, do tego stopnia bezbarwny, iz nie potrafilem w calym swoim zyciu znalezc chociaz jedna bliska sobie osobe.
        • aidka Re: Strach... 14.07.08, 00:53
          jesteś jeszcze bardzo młody
          ja parę bliskich osób znalazłam
          i straciłam
          to też jest straszne
          może straciłam, bo znalazłam zbyt szybko
          może Ty masz jeszcze czas
          ale
          faktycznie trzeba do tego zrezygnować z substytutów życia
          na korzyść prawdziwego świata
          /gadam tak, a sama też substytuty stosuję/

          masz straszliwie niską samoocenę - pewnie jest tak, że to ona Cię
          bardzo blokuje i jest jedną z ważnych przyczyn ewentualnej fobii
          społecznej
          pewno bardzo przydałaby Ci się terapia grupowa, która pomoże Ci to
          zmienić

          spróbuj też może na kartce papieru wypisac swoje plusy, życiowe
          osiągnięcia, dobre cechy swego charakteru, dobre uczynki - zrób to,
          proszę i powiedz, ile udało Ci się ich wymienić
        • leda16 Re: Strach... 14.07.08, 08:52
          Bezradny, nieporadny czlowieczek, do tego stopnia bezbarwny, iz nie p
          > otrafilem w calym swoim zyciu znalezc chociaz jedna bliska sobie osobe.


          Ojej, biedactwo, jak to się nad sobą rozczula...25-cio letni malutki, zagubiony chłopczyk w piaskownicy, zaraz się rozpłacze... :))). A może to teraz taka moda na internetowy podryw? Bo przecież nawet tutaj aż się rwią do pocieszania, wspierania, dowartościowywania. Tylko tak dalej facet, może Cię która na utrzymanie weźmie :).
    • saksalainen Re: Strach... 14.07.08, 01:00
      Idz do psychologa.

      Oni od tego są.


      A co do "drugiej połowki" - masz konto w jakims serwisie randkowym? Tam nie trzeba byc pewnym siebie, kontakty nawiazujesz przez maila albo przez forum. Potem jest pisanie, potem telefon - wszystko mozna powolutku. Kiedy pierwszy raz widzisz dziewczyne, własciwie juz ja znasz. Mozesz ja przygotowac na to ze jestes niesmiały.

      Przy czym to wcale nie znaczy ze musisz akurat w necie znalezc druga połowke - ale spotkasz sie z kilkoma dziewczynami, porandkujesz, nabierzesz wprawy, potem bedzie Ci łatwiej.
    • shangri.la Re: Strach ma wielkie oczy:) 14.07.08, 07:40
      Myślę, że Twoje fobie wynikają w dużej mierze z kompleksów, o których wspominasz.
      Popracuj nad sylwetką; siłownia, rower, pływanie.
      Po pewnym czasie zaczniesz się poruszać z większa pewnością siebie, spojrzysz na
      siebie z sympatią, nabierzesz przekonania o własnej wartości.
      Uprawianie sportu przyniesie Ci nie tylko satysfakcję z poprawy wyglądu
      zewnętrznego, ale otworzy też nowe możliwości. Może zaczniesz odnosić sukcesy,
      które są niezbędne do zbudowania pozytywnego obrazu własnej osoby. Może poznasz
      nowych , interesujących ludzi i nawiążesz nowe przyjażnie?
      W każdym z nas jest coś ciekawego, wartościowego, niebanalnego, ale Ty musisz to
      w sobie odszukać.
      Powodzenia:)
    • spinline Re: Majac strach tego typu 14.07.08, 10:12
      powinienes porozmawiac z kims profesjonalnym w tym psychologiem i
      lekarzem.

      czy z tego nie mozna wyjsc? Z wszystkiego mozna wyjsc jezlei sie
      nad tym pracuje.


      Gdzies w twojej rodzinie i posrod bliskich osob jest cos co napedza
      takiego typu stany i zachowanie.

      Wiec przeanalizuj i pracuj nad soba aby ci sie w zyciu wiodlo.
    • lola0071 Re: Strach... 14.07.08, 10:39
      Ja Ciebie rozumiem. Jako dziecko byłam chorobliwie nieśmiała, jakiś
      czas temu stwierdziłam, że to jest zaburzenie osobowości unikającej.

      Może wypatrz w swoim otoczeniu osoby szalone, pewne siebie, a
      zobaczysz że ich kompletnie NIC nie interesuje ludzka opinia.
      Zastanów się czemu nie możesz być taka jak one. Niech i Ciebie to
      nic nie obchodzi. Intelektualnie sobie to najpierw wytłumacz, a
      będzie Ci łatwiej. Ludzie nie zapatrują się tak bardzo na nasze
      potyczki. Brak pewności siebie bierze się z niskiej samooceny;
      postaraj się odszukać w sobie zalety (na pewno je masz) i
      przypominaj sobie ciągle o nich, a przekonasz się, że jesteś bardzo
      ważna. Masz jakichkolwiek znajomych?
      • lola0071 Re: Strach... 14.07.08, 10:41
        sorry, ważny*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka