Narzekacze

23.07.08, 15:29
Ostatnio zauważyłam, że bardzo denerwują mnie osoby, które stale
narzekają i zamartwiają się. Szczególnie te narzekające mnie
wkurzają, ostatnio całkiem przypadkowo miałam okazję spędzić trochę
czasu z taką jedną panią, która obiektywnie nie miała złej sytuacji,
a na wszystko narzekała, na pracę, na warunki wypoczynku itd.
Najgorzej, że był to jeden z dwóch tematów jej rozmów - drugi to
chwalenie się genialnym synkiem (nota bene zaburzonym emocjonalnie).
Może to problem leży we mnie, może powinnam była jej powiedzieć
wprost, że męczy mnie to ciągłe jej narzekanie.

Podobnie z osobami, które ciągle czegoś się boją, wręcz panikują, i
nie przyjmują pozytywnych sugestii.

Po takich rozmowach czuję się rozbita psychicznie - czy to ja jestem
za słaba, czy to sa może te słynne "wampiry energetyczne"?
    • malawinka Re: Narzekacze 23.07.08, 15:32
      proszę pani,nie ma żadnych wampirów,energetycznych też,chyba,że ktoś
      podłączy się do licznika na schodach,ludzi trzeba słuchać,aleczasami
      na zasadzie brzęczenia piły i to wszytko.
    • mona.blue Re: Narzekacze 23.07.08, 15:39
      Ale jak ta piła jest taka zanadto brzęcząca, to mam ochotę uciec
      czym prędzej, długo w towarzystwie takich osób nie wytrzymuję. ;)
      • fiufiubeau Re: Narzekacze 23.07.08, 16:05
        mona.blue napisała:

        > Ale jak ta piła jest taka zanadto brzęcząca, to mam ochotę uciec
        > czym prędzej, długo w towarzystwie takich osób nie wytrzymuję. ;)

        to uciec, nie wytrzymywać
    • kryzolia Re: Narzekacze 24.07.08, 11:22
      rozum mówi żeby taką osobę omijać z daleka,
      nie warto natomiast dyskutować, wprowadzać na dobrą drogę, uświadamiać..
    • mariagerita Re: Narzekacze 24.07.08, 15:44
      Z narzekaczami jest taki kłopot, że oni generalnie SZKODZĄ:

      - sobie, ponieważ skupiają się na negatywach - myślą o negatywach, mówią o negatywach, czują się źle - i w efekcie żyją w negatywnym świecie; koło się zamyka - żyją w negatywnym świecie gdzie w zasadzie pozytywów brak więc jak mogą myśleć o nich czy czuć się dobrze?

      - innym - jeżeli ktoś wejdzie z nimi w taką dyskusję, to już ma przekierowaną uwagę na negatywy i jakby nie wiem ile argumentów miał przeciwko to rozmowa i tak kręci się wokół nich; w efekcie taki "złapany" rozmówca czuje sie fatalnie, wyprany doszczętnie z energii;

      - światu - skupiając się na negatywach "produkują kolejne" i taki łańcuszek negacji i złego samopoczucia rośnie.


      To, co możemy robić to za żadne skarby nie dać się złapać na haczyk tych negatywnych rozważań. A na omjanie takich haczyków kilka fajnych sposobów :)
      • mona.blue Re: Narzekacze 24.07.08, 19:43
        mariagerita, bardzo fajnie to ujęłaś. O to mi chodziło, że czuję się
        wyprana z energii ;)

        Ale jakie masz sposoby?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja