Dodaj do ulubionych

Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem

24.07.08, 18:19
To apropo tematu, który pojawił sie w jednym z programów
telewizyjnych.

Jestem atrakcyjną kobietą, ładną, wykształconą, pracują i jestem
niepełnosprawna (wózek). Pochodzę z rodziny patologicznej, gdzie
ojciec jest alkoholikiem i znęca sie nad całą rodziną psychicznie i
fizycznie: despota, awantury, krzyki, szantaże emocjonalne,
manipulacje, wpedzanie w poczucie winy za całe zło tego świata itp.
Dodatko, społeczeństwo odrzuca niepełnosprawnych, więc jako
kobieta....... Takie kobiety wysłuchują teksty/opinie na swój temat
czesto gorsze od samego gwałtu, albo w ogóle nie ma opinii na ich
temat, są po prostu pomijane...

Te dwa czynniki wywołały we mnie lęk przed mężczyznami, których
darzę głębszym uczuciem, Gdy sie zakochuję wywołuje to we mnie
płacz, strach, drżenie, atak paniki, zanim ON się w ogole o tym
dowie...

Nie stronie od towarzystwa mężczyzn, uwielbiam flirty itp..
No i jeszcze chciałam dodać, że ojciec co jakiś czas powtarza mi, że
niszcze mu życie... choć pomaga mi... nie moge tego zrozumieć...
Obserwuj wątek
    • demi77 czy ktoś mi coś doradzi? 24.07.08, 20:26
      ...
      • nienill Re: czy ktoś mi coś doradzi? 24.07.08, 21:18

        jestes DDA i wiele takich osób potrzebuje terapii lub jakiejs innej
        formy pomocy i wsparcia. szczególnie to zdanie moze swiadczyć o tym,
        ze jednak potrzebujesz rozmowy na temat tego co dzialo sie w twoim
        zyciu:
        No i jeszcze chciałam dodać, że ojciec co jakiś czas powtarza mi, że
        niszcze mu życie... choć pomaga mi... nie moge tego zrozumieć...

        poczytaj cos w necie, moze poszukaj jakichś ksiażek...
        mozesz pogadac z jakims psychologiem, ale ja juz boję sie wysyłac do
        nich ludzi z forum, bo mozna trafic na naprawde okropną i
        niekompetentną osobę


        po przeczytsniu twojego postu nie do konca wiem czego oczekujesz
        (jak chcesz to napisz na maila gazetowago)
        • demi77 Re: czy ktoś mi coś doradzi? 24.07.08, 21:47
          wiem, że jestem DDA i wiem, że terapia jest tu niezbędna :)
          Po forum oczywiście nie spodziewam się profesjonalnej terpaii, tylko
          liczę na to, że inni podzielą się swoim doświadczeniem na
          ten/podobny temat...
          • wredzioszek Re: czy ktoś mi coś doradzi? 25.07.08, 12:59
            hm, to zrozumiale ze odczuwasz takie emocje po tym jak mialas taka sytuacje w
            domu. pytanie tylko czy potrafisz sobie sama z tym poradzic, to przepracowac, by
            umiec zyc w zgodzie sama ze soba. co do psychologow, to rzeczywiscie trzeba
            uwazac i szukac renomowanych, z odpowiednimi kwalifikacjami i doswiadczeniem, bo
            rozni "psychologowie" bywaja. nie jestem psychologiem, ale mysle ze moze to co
            dzialo sie w domu utrwalilo Ci w podswiadomosci nieakceptacje jak wyrazal Twoj
            tata. po prostu Twoje rany otwieraja sie na nowo gdy dotyka ich chocby promyk
            albo zwiastun milosci. mysle , ale to tylko moje zdanie, ze dobrze by bylo abys
            najpierw uleczyla swoje rany, czyli doszla do ladu z sama soba, terapia .ale tez
            nie zamykaj sie na to co niesie Ci zycie. wazne bys miala swiadomosc ze Twoje
            reakcje sa wynikiem przeszlosci (masz juz chyba te swiadomosc), wiec teraz przed
            Toba zadanie by rozprawic sie z tymi uczuciami ktore sa w Tobie po tym
            wszystkim. moim zdaniem, terapia moglaby Ci pomoc.
    • anaisanais Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 25.07.08, 09:42
      Mysle ze lek pojawia sie przed nieznanym, kobieta ktora nie zaznala
      nigdy milosci i co wazniejsze nie obdarzala nigdy miloscia, po
      prostu boi sie nowego, silnego uczucia.
      Poza tym lek przed "jak to bedzie" - ona niepelnosprawna, czy ja
      zaakceptuje, czy pokocha, czy ona zasluguje na te milosc?
      Bardzo trudne dla niej, przede wszystkim musi nauczyc sie okazywac
      milosc, czego nikt jej pewnie nie pokazal i ja brac, do czego tez
      nigy pewnie nie bylo okazji.
    • mskaiq Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 26.07.08, 03:06
      Strach przed mezczyznami ltorych sie kocha albo moglibysmy kochac to
      bardzo powszechny problem. Kiedy pojawia sie milosc to zaraz obok
      pojawia sie strach ktory nie pozwala rozwijac sie temu uczuciu.
      To nie jest tylko problem DDA ale bardzo wielu osob po nieudanym
      zwiazku z mezczyzna czy kobieta.
      Jedyny sposob to kochac wbrew strachowi, mozma go pokonac i pozbyc
      sie tego problemu.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • mar.lena Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 26.07.08, 13:40
      Poza problemem DDA, moze byc jeszcze jedna sprawa.

      Na ogol dziewczynki ucza sie tego jak sa postrzegane przez mezczyzn
      w na przykladzie swojego ojca. To on zaczyna traktowac je jak male
      kobietki kiedy maja pierwszy raz okres, on mowi im, ze sa ladne i
      jest zazdrosny, chocby w zartach, o pierwsze zaloty do nich. itd.

      Tego prawdopodobnie nie zaznalas, wiec nie podbudowalas moze swojego
      poczucia kobiecosci. Nie mowie, ze w ogole, ale na pewno cos
      szwankuje, bo ojciec przeciez powtarza Ci, ze niszczysz mu zycie a
      nie, ze "jestes jego mala sliczna krolewna". Wiem, ze to przykre,
      ale nie jestes pierwsza z tym problemem, wiec masz takie same szanse
      poradzic sobie z nim jak kolezanki bez wozka. Moze nawet wieksze, bo
      z pewnoscia bardziej Cie zycie zahartowalo.

      Pamietaj, ze inni beda wierzyc, ze jestes atrakcyjna, wesola i
      super, wtedy, kiedy Ty sama mocno w to bedziesz wierzyc. To jest
      zarazliwe.

      Z calego serca zycze powodzenia w zyciu.
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 27.07.08, 18:59
      pisze się "a propos"!
      • ca-ti Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 27.07.08, 19:20
        ksieni_smutnego_pierdofonu napisała:

        > pisze się "a propos"!


        Dorosłym osobom nie wytyka się błędów ortograficznych i językowych,
        tak nakazuje savoir vivre.
        Skoro Ciebie on nie dotyczy, czym dałaś/eś wyraz pisząc to co
        powyżej, podpowiem Ci, iż zapomniałaś/łeś o apostrofie...

        Pozdrawiam.
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 27.07.08, 19:31
          twój savoir-vivre (a propos - zapomniałaś o myślniku) mam głęboko w doopie.
          nieuctwo trzeba tępić
          • ca-ti Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 27.07.08, 20:09
            ksieni_smutnego_pierdofonu napisała:

            > twój savoir-vivre (a propos - zapomniałaś o myślniku) mam głęboko
            w doopie.
            > nieuctwo trzeba tępić


            Tępić a pomocą chamstwa?
            • demi77 Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 27.07.08, 23:12
              a chamstwo trzeba ignorować, aaa sorki:

              hamstfo czeba ignorować i mieć głemboko w doooooooopie i niech sobie
              smutnie pierdofą....

              Ignorować, naprawdę :)
    • mona.blue Re: Boje się mężczyzn, których obdarzam uczuciem 27.07.08, 23:15
      Uwierz w siebie, w to,że jesteś godna miłości i szacunku.
      • shangri.la Re: Mona już uwierzyła i to był jej błąd!:) n/t 27.07.08, 23:16

        • demi77 Dlaczego to miałoby być błędem? 27.07.08, 23:40
          • mona.blue Re: Dlaczego to miałoby być błędem? 28.07.08, 20:09
            Nie jest błędem. Jeżeli jest Ci ciężko uwierzyć, że jesteś warta
            uczucia wspaniałego mężczyzny to może pomyśl o terapii.
            Takie myślenie bardzo ogranicza, sprawia, że decydujemy się na
            związki z mężczyznami, których nie kochamy, tylko dlatego, że
            okazali nam sympatię, trochę uczuć. I nie jesteśmy zdolne związać
            się z tymi mężczyznami, którzy naprawdę nam się podobają, nie możemy
            uwierzyć w ich miłość do nas, jesteśmy o nich obsesyjnie zazdrosne,
            boimy się, że nas porzucą.

            Mona
    • demi77 Odpowiedź na Wasze opinie 02.08.08, 19:28
      Moi Kochani,

      Raz jeszcze odpowiadam, bo widzę, że przy okazji został usunięty mój
      post (niemniej dziękuję za reakcję.....)

      „Mała śliczna królewna" w życiu czegoś takiego nie usłyszałam.
      Zazdrość o kolegów? Nie przypominam sobie. Pamiętam za to dobrze,
      jak upokarzał mnie przed znajomymi. Udowadniał im, że sam wie
      najlepiej jak obchodzić się z wózkiem, a reszta to
      matoły. „Dowartościowywał” mnie intelektualnie: „Ty jesteś
      mądrzejsza od tych wszystkich matołów, będziesz zasiadać w
      parlamencie w Brukseli”. Generalnie mój ojciec nienawidzi kobiet, bo
      jego matka go krzywdziła. Jest nas 3 kobiety w domu, wszystkie nas
      poniża, wyzywa itp. Siostra w dodatku była bita. Najgorsze jest to,
      że to on potrzebuje terapii, ale on uważa się za ideała i to my
      jesteśmy winni (a zwłaszcza moja mama) za zło w rodzinie. Mam już
      wszystkie namiary, gdzie można go zgłosić na przymusowe leczenie,
      ale to wszystko strasznie pochlania czasu, energii, a my chcemy się
      od tego odciąć.
      Jeśli chodzi o niepełnosprawność to uwielbiałam chodzić do knajp,
      klubów, chociażby dlatego, że spotykałam mężczyzn, którzy widzieli
      we mnie kobietę, mówili mi jaka jestem ładna i jak fajnie, że ‘tu’
      jestem. Wiem, że dla niektórych to brzmi jak dziecinny banał, ale
      mnie to było bardzo ważne. Ale to już późniejszy etap (lata 20-te).
      Jako nastolatka …. Nie wspomina dobrze tego etapu.
      Terapia jest niezwykle pomocna, pomaga uporządkować sprawy, poprawić
      relacje, uświadamia wiele rzeczy, a przede wszystkim pomaga wyjść z
      poczucia winy… Bardzo dziękuję za te słowa „masz takie same szanse
      poradzic sobie z nim jak kolezanki bez wozka”. Przez całe życie
      zwalałam winę tylko na moja niepełnosprawność za nieudane relacje z
      mężczyznami.
      • leda16 Re: Odpowiedź na Wasze opinie 02.08.08, 20:05
        Bardzo dziękuję za te słowa „masz takie same szanse
        > poradzic sobie z nim jak kolezanki bez wozka”.


        Jak i takie same szanse trafić szóstkę w toto-lotka :))).

        Przez całe życie
        > zwalałam winę tylko na moja niepełnosprawność za nieudane relacje z
        > mężczyznami.


        A teraz na co i na kogo będziesz zwalać niechęć mężczyzn do pchania aż po grób twojego wózka inwalidzkiego?
        • demi77 Re: Odpowiedź na Wasze opinie 02.08.08, 20:24
          > A teraz na co i na kogo będziesz zwalać niechęć mężczyzn do
          pchania aż po grób
          > twojego wózka inwalidzkiego?

          noo też bym się wkurzała.... nawet niektore niepełnosparwne mają
          chlopaków/partnerow, a niektóre sprawne nie.....
          współczucia ;)

          Nie wszyscy męzczyźni są niechętni niepelnosparwnym kobietom,
          niektorzy wolą je od sprawnych paskud ;)

          Pozdrawiam Leda, żal mi Cię...
          • leda16 Re: Odpowiedź na Wasze opinie 02.08.08, 21:01
            demi77 napisała:



            nawet niektore niepełnosparwne mają
            > chlopaków/partnerow, a niektóre sprawne nie.....
            >

            Do czasu, jak wszystko na tym najlepszym ze światów. Ale jeżeli Twoim celem życiowym jest mieć chłopaka, to zdrowia życzę, bo na rozum za późno :)
            >
            > Nie wszyscy męzczyźni są niechętni niepelnosparwnym kobietom,
            > niektorzy wolą je od sprawnych paskud ;)


            A coś takiego jak sprawna paskuda istnieje? Przecież to też niepełnosprawna estetycznie :))). W sumie każda potwora znajdzie swojego amatora, czego i Tobie życzę :).

            >
            > Pozdrawiam Leda, żal mi Cię...


            I vice versa, chociaż mnie Ciebie żal nie jest, bo niby czemu?
            • demi77 Re: Odpowiedź na Wasze opinie 02.08.08, 21:53
              > Do czasu, jak wszystko na tym najlepszym ze światów. Ale jeżeli
              Twoim celem życ
              > iowym jest mieć chłopaka, to zdrowia życzę, bo na rozum za
              późno :)

              mój cele to moja sprawa. Wszystko już osiągnęłam: wyksztalcenie,
              praca, podróże, realizacja pasji...
              • spinline Re: Odpowiedź na Wasze opinie 02.08.08, 21:58
                Demi nie wchodz w dyskusje z ta kobieta.Szkoda czasu.
              • leda16 Re: Odpowiedź na Wasze opinie 03.08.08, 10:11
                Wszystko już osiągnęłam: wyksztalcenie,
                > praca, podróże, realizacja pasji..


                Nie prawda. Nie założyłaś rodziny, więc wg. mnie nie masz tego, co w życiu każdej kobiety najważniejsze. A upatrywać sensu własnego istnienia w jakimś przypadkowym chłopie, to dopiero jest kalectwo... Mimo tego, co piszesz, a zresztą może właśnie z uwagi na to, uważam Cię za nieszczęśliwą osóbkę, z osobowością bierno-agresywną, łasą na tanie komplementy. Wykształcenie - góra średnie (jak i wyimaginowana atrakcyjność)zawodowe, raczej ekonomiczne bądź ścisłe - z uwagi na nieporadnosć stylistyczną, widoczną w Twoich tekstach, mało finezyjne, powierzchowne oceny, zależnośc od opinii innych oraz mało wybredny sposób spędzania wolnego czasu (jeżdżenie po knajpach, nawiązywanie przypadkowych znajomości). Z reakcji na moje posty wnioskuję, iż jesteś wysoce neurotyczna, zakompleksiona. Szukasz potwierdzenia swojej wartości w przypadkowych kontaktach z facetami, wobec których masz minimalne wymagania (byle był). Oczywiście boisz się odrzucenia a nie samych mężczyzn, o co nadzwyczaj łatwo, jeśli rzeczywiście zachowujesz się wobec nich tak, jak napisałaś: "... Gdy sie zakochuję wywołuje to we mnie
                płacz, strach, drżenie, atak paniki, zanim ON się w ogole o tym
                dowie..." Czyli co - najpierw beczysz, trzęsiesz się na tym wózku jak galareta, a potem oznajmiasz obiektowi swoich uczuć, że to z miłości do niego??? Nie dziwię się, że wieją od Ciebie, aż się kurzy :))). Zapewne brak kontaktów erotycznych kompensujesz marzeniami z których również te "miłości" wypływają. Z uwagi na rodzaj inwalidztwa możesz nawet nie być do tych kontaktów zdolna. Oczywiście sama pewnie wiesz, że wartość osób z tym typem inwalidztwa na rynku matrymonialnym (bo to jednak rynek rządzący się prawami popytu i podaży) leży w granicach błędu statystycznego. Pojedyncze przypadki potwierdzają regułę. Więc raczej przechwalasz się niż piszesz prawdę. Podróże? Hmmm... tylko kto ten nieszczęsny wózek upychał w samolotach, tatuś alkoholik? Pasje? Jakież to, łażenie po knajpach? Praca? z dochodami pozwalajacymi na zwiedzanie świata, kupno mieszkania? Oj, fantazjujesz dziewuszko i to zdrowo...
                • spinline Re: Mara, mara 03.08.08, 12:01
                  Nie prawda. Nie założyłaś rodziny, więc wg. mnie nie masz tego, co
                  w życiu każdej kobiety najważniejsze.

                  ..................................................

                  Według opinii powyższej i w ogole całego wątasa, który ledka letką
                  niewrażliwą ręka wyskrobała, nalezy ci się zastrzyk w dupę na
                  uśpienie, tak jak niepotzrebnemu kotu, czy psu, bo juz wiecej z
                  siebie nie jesteś w stanie wykrzesać według opinii niejakiej ledy.
                  Według ledy:
                  Twoje zycie skończyło sie wraz z wózkiem inwalidzkim, bo
                  wiesz /według ledy/ to tak jak w czasach Sparty, kopnąć w zadek i
                  niech sie toczy czlowiek z górki 50 m w dół. Bo to nie jest już
                  czlowiek, a istotka na równi z zerem, kotem, czy psem. Wiedz ze
                  ludzie pokroju ledy, nie widza człowieka w człowieku. Nie wchodzac
                  w dyskusje kim są ludzie pokroju ledy, powiem krótko są to ludzie
                  intelektualnie - bardzo ograniczeni. W momencie, gdy nieszczęscie
                  losowe ich samych dotyka, padają w dół jak na beton.Leda, nigdy w
                  podbnej sytuacji losowej nie byłaby tak silna umiejąca ubrać
                  uczucia w słowa, optymistyczna jak ty. Ludzie pokroju ledy zyją w
                  domku z kart.
                  Gdy padają nie podnosząc się nigdy.

                  Na swiecie zyje ogrom ludzi z jakimś tam stopniem kalectwa, a
                  kulture spoleczenstwa pozanje sie po stosunku do ludzi - kalekich.

                  Osoby kalekie, nazwijmy je tak, potrafia zyc i szukac swojego
                  szczescia i na ogol je znajduja w znacznie szerszym pojeciu, niz na
                  ogol ludziom jest dane pojąc ten aspekt.

                  Nie daj sie zalamc ludziom ograniczonym podlym i zlym, spotkasz
                  takich wielu,zwłaszcza w Polsce gdzie model dysfunkcyjnej rodziny
                  ukształtował i wyprodukował maszynę, ale nie człowieka z uczuciami
                  i wrazliwością.

                  Przed toba w zyciu jest mozliwość wszystkiego, o czym zapragniesz
                  milosci tez i tylko ty sama mozesz postawic sobie granice! I nikt
                  wiecej.
                  Zycze ci wszystkiego najlepszego i nigdy nie poddawaj, ani nie
                  dawaj zlu, szczegolnie od ludzi z problemami typu leda, ktorzy sami
                  ze sobą czują się żle więc zrobią, ze i ty sie zle poczujesz. To
                  jest ich problem i oni sami musza sobie ten problem rozwiązać.
                  Jezeli komuś tu współczuć to nie tobie, bo jesteś silna, w moim
                  pojęciu, a ludziom pokroju ledy, za tzw. talibanizm umysłowy.
                  • demi77 Re: Mara, mara 03.08.08, 15:51
                    spinline napisała:

                    > Na swiecie zyje ogrom ludzi z jakimś tam stopniem kalectwa, a
                    > kulture spoleczenstwa pozanje sie po stosunku do ludzi - kalekich.

                    wiem droga Spinline :) ale problem w tym, że gdy w grę wchodzi
                    miłość, nie chce od mężczyzny, aby mnie chciał, bo to ędzie
                    świadczyło o jego kulturze. Polecam Ci artykuł
                    kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53664,5197110.html
                    Świetnie napisany :)
                    Moim zdanie jednym z powodów takiego podejścia jest brak obecności w
                    mediach atrakcyjnych niepełnosprawnych osób

                    Jeśli chodzi o dyżurnego pajaca tego forum - Lede, to powiem Ci, że
                    dawno sie tak nie uśmialam jak czytając jej wypociny... widać, że
                    chce robić za wróżke albo analityka psychiki ludzkiej (tu porażka).
                    Brak logiki w jej wypowiedziach, jedno przeczy drugiemu (kolejna
                    rzecz do poprawy - zacząć myśleć nad swoimi wypowiedziami). Osoby
                    jej pokroju mogą mi naprawdę podskoczyć.
                    Widać, że ubodło ja to, że napisałam, że jestem ładna i mężczyźni to
                    widzą, czego pewnie ona może tylko pozazdrościć. :)

                    • leda16 Re: Mara, mara 03.08.08, 23:41
                      Na swiecie zyje ogrom ludzi z jakimś tam stopniem kalectwa, a
                      > > kulture spoleczenstwa pozanje sie po stosunku do ludzi - kalekich.
                      >
                      > wiem droga Spinline :)


                      Oooo, czemu tu nie wywrzaskujesz pretensji do Admina Forum GW , że spinline Cię obraża nazywając kaleką? Czemu nie żądasz wyciągnięcia wobec niej konsekwencji, skasowania postu. Chyba wiem - nienasycona potrzeba klakierstwa ;).


                      > Moim zdanie jednym z powodów takiego podejścia jest brak obecności w
                      > mediach atrakcyjnych niepełnosprawnych osób


                      Może Ty się zgłosisz? Ponoć taka jesteś atrakcyjna...no i ten wózek. W sumie same atuty. Na pewno TV da Ci stały, cotygodniowy program, w godzinach największej oglądalności :).

                      >
                      > Jeśli chodzi o dyżurnego pajaca tego forum - Lede, to powiem Ci, że
                      > dawno sie tak nie uśmialam jak czytając jej wypociny...> Widać, że ubodło ja to, że napisałam, że jestem ładna i mężczyźni to
                      > widzą, czego pewnie ona może tylko pozazdrościć :).


                      A jednak chcesz się dowartościować. Niestety, nie masz nic, czego bym pragnęła. Miło mi, że się uśmiałaś, bo pewnie rzadko masz ku temu okazję. Zwykle kochasz i beczysz, zanim "On" się o tym dowie. Jak zrozumiesz, że wartość człowieka, również kobiety, nie leży w urodzie, staniesz się doświadczoną partnerką w dyskusji.
                  • leda16 Re: Mara, mara 03.08.08, 23:51
                    Według opinii powyższej i w ogole całego wątasa, który ledka letką
                    > niewrażliwą ręka wyskrobała, nalezy ci się zastrzyk w dupę na
                    > uśpienie, tak jak niepotzrebnemu kotu, czy psu, bo juz wiecej z
                    > siebie nie jesteś w stanie wykrzesać według opinii niejakiej ledy.


                    Już ci kiedyś napisałam, że rozumujesz jak 100% kobieta. Wyciągasz błędne wnioski z nie istniejących faktów. Demi77 na pewno ci tej "kobiecości" zazdrości :). W dodatku nie odróżniasz wątku od postu. Fe :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka