Dodaj do ulubionych

stosujecie afirmacje?

03.08.08, 11:37
Jak w temacie;)

Obserwuj wątek
    • ca-ti Re: stosujecie afirmacje? 03.08.08, 11:46
      Oczywiście. A Ty nie? Przecież całe nasze życie, to co manifestujemy
      na zewnątrz, a więc wszystkie nasze decyzje, czyny, zaniechania...są
      wynikiem takiej czy innej afirmacji. Czy zawsze świadomej, to już
      inna sprawa...
    • malawinka Re: stosujecie afirmacje? 03.08.08, 18:59
      tak,codziennie powtarzam,że jestm nikim i poza nickiem nie istnieję
    • mona.blue Re: stosujecie afirmacje? 03.08.08, 19:07
      Kiedyś przez krótki czas stosowałam, ale takie sensowne,
      zaczerpnięte z kiążki Anselma Gruna "Autosugestie" (dokładnie nie
      pamiętam tytułu) i chyba do nic wrócę ;)
    • lifeisaparadox Re: stosujecie afirmacje? 03.08.08, 19:56
      Ja tam tez stosuje afirmacje rozne, czasem nie takie jak powinienem, no ale
      ogolna refleksja - trzeba miec kierunek - polecam pozytywny, taki z premedytacja
      - zeby cos zrealizowac pomimo oporu z zewnatrz.
      Duzo osob, bedac realistami, nie osiaga tego co che, tylko bierze to co sie da
      wziasc.
      Pesymisci zas wszystko odrazu traca, maja negatywna afirmacje i widzac 100zl na
      chodniku, nie wezma, bo wydaje im sie to nieadekwantne do ich wizji zycia w
      ubostwie i rozpaczy. Po prostu odrazu wiedza ze to sztuczny banknot lezy i ktos
      sobie z nich jaja robi, pewnie jest przyklejony do chodnika a w krzakach obok
      siedza dzieciaki z kamera i robia ponizajacy filmik na youtuba.

      Nie polecam takich afirmacji.
      • malawinka Re: stosujecie afirmacje? 03.08.08, 20:59
        negatywna afirmacja jest najlepsza
      • i.see.you.baby Re: stosujecie afirmacje? 03.08.08, 22:00
        'Pesymisci zas wszystko odrazu traca, maja negatywna afirmacje i widzac 100zl na
        chodniku, nie wezma, bo wydaje im sie to nieadekwantne do ich wizji zycia w
        ubostwie i rozpaczy. Po prostu odrazu wiedza ze to sztuczny banknot lezy i ktos
        sobie z nich jaja robi, pewnie jest przyklejony do chodnika a w krzakach obok
        siedza dzieciaki z kamera i robia ponizajacy filmik na youtuba.'

        hahahahahaha, chyba znales mojego exa, rasowego pesymiste, napawajacego sie
        swoim pesymizmem i celebrujacym go. ech, bylby bliski idealu gdyby nie to...

      • gapuchna Re: stosujecie afirmacje? 16.11.08, 09:41
        Tak, ale jak wyjść z nieustannego pesymizmu?
    • ocochodzi81 Re: stosujecie afirmacje? 05.08.08, 13:38
      jakies 2 tyg temu znalazlem ksiazke potega podswiadomosci i po przeczytaniu
      zaczalem stosowac afirmacje wizualizacje itd
      moim zdaniem to dziala
      wczesniej nie wiedzac nawet ze to sie tak nazywa tak robilem i wiele rzeczy sie
      spelnia ale naprawde trzeba miec dobre intencje zeby osiagnac sukces :)czyli
      spelnienie
      • malakas Re: stosujecie afirmacje? 11.11.08, 14:14
        Niczym p. Jourdin mówiący prozą :-)
        Możesz przyblizyc, skoro juz swiadomie stosujesz afirmacje, swoje
        sukcesy?
    • mahadeva nie, ale czytam Sekret :) 05.08.08, 13:54
      • golonqa Re: nie, ale czytam Sekret :) 11.11.08, 10:22
        polecam artykuł o samodzielnym tworzeniu afirmacji, pisaniu, oglądaniu itp.
        www.solaris-rozwojosobisty.pl/MAPA_MARZEN_beata_markowska_AFIRMACJE.html
    • moon_witch Mona, 11.11.08, 10:30
      afirmacje to ciekawy temat o ile dzialaja. Ale chyba nie dzialaja.
      • mona.blue Re: Moon_witch 11.11.08, 13:43
        w tamtym okresie, gdy je stosowałam, byłam w dużym stresie,
        zmieniałam pracę i naprawdę mi bardzo pomogły. Ale to nie były takie
        proste afirmacje typu "jesteś wpaniała" :) tylko takie optymistyczno-
        realistyczne widzenie świata.

        Ale na codzień już nie są mi konieczne.
        • xcvfpedsczjx Re: Moon_witch 11.11.08, 13:57
          to chyba blad?
          nie lepiej by bylo to stosowac zapobiegawczo?
          • mona.blue Re: Moon_witch 11.11.08, 16:06
            Alenie widzę już takiej ptrzeby, może jedną mogłabym powtarzać jak
            mantrę: "Poradzę sobie" :)
    • elielieli Re: stosujecie afirmacje? 11.11.08, 17:32
      Oczywiscie, kocham Luise L.Hay. Tak sobie czasami mysle ze sam czas
      spedzony na czytaniu pisaniu i medytowaniu nad afirmacjami, to juz
      b.dobrze spedzony czas.Mnie to bardzo relaksuje. Od kiedy
      zauwazylam ze dzialaja, zaczelam myslec ze udawac sie na gleboka
      wode bez afirmacji to tak jak kupic sobie dobrego kompa i nie miec
      dobrego softwearu.Pozniej w szkole naczytalam sie artykulow o
      programacji lingwistycznej no i moge spokojnie wyslac do diabla
      tych, ktorym sie cos w afirmacjach nie podoba.Mysle tak calkiem na
      serio, ze moga pomodz bardzo w zmienianiu niefunkcjonalnych
      schematow myslowych.Moga korzystnie wplynac na zmiane zachowan,
      moga pomodz w leczeniu nalogow.A w terapii moze nawet mogly by
      skrocic czas jej trwania, to tak jak robienie pracy domowej przez
      pacjenta.Oczywiscie nie ma badan naukowych na ten temat, bo wielu
      uwaza je za temat wstydliwy i niegodny uwagi naukowcow.
      Tak jak wszystko musza byc stosowane z wlasciwym zrozumieniem i
      umiarem w wierze w to ze sa wszechmogoce i rozwiaza natychmiast
      *kazdy* problem.
      Dla mnie to taki "integrator" witaminowy.Nie zaszkodzi a pomodz
      moze.
      • meg-gy Re: stosujecie afirmacje? 11.11.08, 17:53
        Kiedyś mając problem zwierzyłam sie znajomej, która zajmuje
        się ezoteryką. I stwierdziła, że jakieś myślokształty są
        przyczyną mojego złego samopoczucia. Doradziła mi afirmacje.
        Tekst miałam powtarzać sobie minimum trzy razy dziennie.
        Wyszłam od niej z brakiem wiary w takie hokus-pokus. Jednak
        nazajutrz postanowiłam spróbować. Pomogło, poprostu już
        wieczorem poczułam się tak jakby słońce zaświeciło i coś
        ciężkiego spadło z moich pleców. Dlatego jak coś
        mnie "gniecie" w środku powtarzam tą wypróbowaną afirmację i
        za każdym razem działa.
      • yriane Re: stosujecie afirmacje? 11.11.08, 21:16
        A tak konkretnie, to w jakiej sytuacji Ci pomogły afirmacje ?
        • brak-chmur Re: Średniowieczne ludziki....:) 11.11.08, 21:20
          Taaaa.....abra kadabra , ale tylko o północy i przy pełni księżyca:)
          • efekt_publicznosci Re: Średniowieczne ludziki....:) 11.11.08, 22:11
            > Taaaa.....abra kadabra , ale tylko o północy i przy pełni księżyca:)
            hahahahaha
            • yriane Re: Średniowieczne ludziki....:) 15.11.08, 21:23
              Ano właśnie, super działa itd. Tylko nikt nigdy nie poda żadnego konkretnego
              przykładu. Martwa cisza. Afirmacje, pozytywne myślenie to współczesne opium dla
              ludu ?
              • elielieli Re: Średniowieczne ludziki....:) 16.11.08, 11:15
                zastanawialam sie nad tym i wg. mnie to funkcjonuje tak, ze
                jestesmy sklonni zwracac wieksza uwage na negatywne fakty. Jezeli
                stanie sie cos pozytywnego, a nawet graniczacego z cudem,
                przechodzimy nad tym do porzadku dziennego i nie myslimy dlugo o
                tym, a juz napewno nie zastanawiamy sie czy to efekt afirmacji.
                Przyklad? Ja nie pale...ale: obracam sie stale wsrod osob palacych,
                jestem stale narazona na stress, a przez ostatnie 2 lata
                przekroczlam wielokrotnie dawke stresu zalecanego dla kogokolwiek.I
                nie chodzi o to ze ja nie lube palic.Lubie. Raz na rok sie zdarza
                (napewno przed powazniejszymi egzaminami sie zdazylo), ze poprosze
                kogos o papierosa.Ale wtedy dziala moja afirmacja i ten papieros
                nie zabardzo mi smakuje, a nawet zaczyna przeszkadzac.Nie mowcie
                tylko ze to zwykla sina wola, bo ja nie mam tzw.silnej woli.
                Wg. mnie afirmacje dzialaja, tylko musza byc wykonane kiedy jest
                sie we wlasciwym nastroju. Do tego sluza cwiczenia autorelaksacji,
                np. Josè Silvy. W necie mozna znalezc jego ebooki, nie wiem czy
                zostaly przetlumaczone na polski. WIem ze 15 lat temu w Lodzi
                zostaly wydane nagrania medytacji Silvy po polsku.
    • mocnawisnia Re: stosujecie afirmacje? 15.11.08, 23:49
      jasne, codziennie powtarzam sobie że życie to gó.... że do niczego
      się nie nadaję. że za co się nie wezmę to i tak będzie porażka, więc
      się nie wysilam, bo i niby po co?
    • brzeczyszczykiewiczowna4 Re: stosujecie afirmacje? 17.11.08, 11:40
      Trochę się rozpiszę:)
      Według mnie afirmacją mogą być nasze myśli - nie musimy szczególnie klepać kilka
      razy dziennie dowolnej sentencji żeby zmienić nasze życie.
      Dawno, dawno temu - w czasach szkolnych zachowywałam się jak dziecko, czyli nie
      brałam pod uwagę rzeczy niemożliwych. Cokolwiek robiłam byłam całkowicie
      przekonana, że mi się uda. I...zawsze się udawało!!! Nie jestem super
      błyskotliwa i mądra, a bez problemu dostałam się do studium, na studia,
      znalazłam pracę, fajnego faceta.
      Ale nigdy nie jest tak, że wszystko jest różowe - to jest fizycznie niewykonalne.
      Tak więc przyszedł moment kiedy "mi się nie udało" - ten moment zachwiał moją
      wiarą w siebie i w moje możliwości. Od tej chwili jak na czymś mi zależało to
      zawsze pojawiała się obawa, że może się nie udać i niestety od tamtej chwili
      jest gorzej.

      Znam parę, której też zawsze wszystko się udawało - WSZYSTKO:) kasa, praca,
      podróże - bajka. Wtedy jesteśmy jak gdyby zaprogramowani na sukces - sukces goni
      sukces.
      Aż podobnie jak u mnie przyszedł moment kiedy coś się "nie udało" - to trochę
      zachwiało ich ustabilizowany świat i pojawiły się obawy. Potem niestety takich
      "upadków" było więcej.

      Reasumując:) Myślę, że jak mamy złe doświadczenia, jakieś porażki to ciężko nam
      wierzyć, że wszystko się uda - i wtedy faktycznie dochodzi do kolejnej porażki.
      Ktoś, kto ma ciągle szczęście czuje się szczęściarzem i nie zakłada porażek,
      więc te go omijają.

      Tak jak mówię - świat byłby zbyt idealny jakby zawsze było się na górze, ale
      cała sztuka chyba polega na tym, że przy pierwszej porażce trzeba sobie
      wytłumaczyć, że to była jakiś błąd w systemie i z powrotem wierzyć, że jest się
      dzieckiem szczęścia:)))

      Czego Wam i sobie życzę:)
      • malakas Re: stosujecie afirmacje? 17.11.08, 13:00
        Taaa... wiara góry przenosi.
        W bajkach.
    • kryzolia Re: stosujecie afirmacje? 17.11.08, 12:50
      moja znajoma stosuje codziennie, rano wita sie z sobą w lustrze
      i chwali siebie, że taka jest piękna i wspaniale wygląda...

      Natomiast w pracy denerwuje ludzi zadowoleniem z siebie, zwłaszcza że nie
      odpowiada ono rzeczywistości..
      • katarzyna.22 Re: stosujecie afirmacje? 17.11.08, 13:45
        Afirmacja działa jeżeli jest w dobrej formie (chodzi o rodzaj
        gramatyczny.Generalnie jest kilka możliwości:
        np "jestem szczupła"
        "będę szczupła"
        "schudnę 5 kilko"
        "schudłam 5 kilo"
        "chudnę 5 kilo"

        Podobno, żeby zaczęło to działać, trzeba wybrać formę "schudłam 5 kilo". Chodzi
        o sprecyzowanie celu i określenie go w formie przeszłej lub w trakcie wykonania
        (ostatni przykład). No i trzeba jeszcze w to wierzyć,a z tym chyba jest
        najtrudniej.
    • matbaza Re: stosujecie afirmacje? 19.11.08, 21:09
      Ktos powiedział, że kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą.
      Tak jest zdaje się z afirmacjami.
      Przykłady? Coś osobistego: miałam fatalne paznokcie i wstydziłam się swoich rąk. Unikałam możliwości, że kotś mógłby je zobaczyć z bliska. Też nie wierzyłam w afirmacje, ale postanowiłam spróbować. Powtarzałam powtarzałam, powtarzałam, w koncu przestałam i zapomniałam, że w ogóle afirmowałam ładne dłonie i paznokcie. Aż kiedyś czytając książkę ze zdziwieniem spostrzegłam jak bardzo moje ręce zmieniły się od tamtego czasu. Po prostu sama z siebie zaczęłam o nie dbac i stało się to tak automatyczne, że nie zauważałam tego!

      Jak najlepiej afirmować właściwą dietę?
      Mówiłam sobie: nie lubię lodów, mimo, że nie była to prawda.
      Jakoś zaczęłąm w to wierzyć, przyszło z czasem.
      Dzis rzeczywiście nie przepadam za lodami, znaczy, udało się!!!

      Afirmacje działają, kropka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka