Dodaj do ulubionych

Chyba jestem dziwna

06.08.08, 21:48
Nie wiem od czego zacząć. Mam już ponad 20 lat. Chodzi o to, że mam problem ze znalezieniem faceta. A nawet chyba można to nazwać tak, że odpycham facetów. Jestem nieśmiała, potrafię być sobą tylko w swoim towarzystwie. Wtedy mogę się wygłupiać, gadać głupie teksty, rozmawiać na różne tematy. Jak się napatoczy ktoś mniej mi znany to już jestem jak szara myszka w kącie. A jak przyjdzie mi rozmawiać z facetem, to nie wiem jak mam z nim gadać. Wszystkie kumpele chwalą się jakie mają doświadczenia z facetami i takie tam a ja nie mam wtedy nic do powiedzenia i chciałabym aby wtedy jak najszybciej zmieniły temat. Nie jestem piękna, ale zaś brzydka też nie. Są dziewczyny gorszej urody a ich faceci to ciacha...
Czy ja jestem jakaś dziwna czy o co w tym wszystkim chodzi?
Obserwuj wątek
    • spinline Re: Ciacha....heheheh 06.08.08, 22:01
      Nie jestem piękna, ale zaś brzydka też nie. Są dziewczyny gorszej
      urody a ich faceci to ciacha...
      ...........................

      Te ciacha w nocy chrapią i w ogóle nic ciekawego, są ciachami bo
      ktos je ciągle podgrzewa aby piana nie osiadła, zapewne twoje
      kolezanki to robią, zamaist uprawiac gimnastykę czy Yogę w lesie.

      Ile one muszą sie narobić na te cuacha to mało, ktora wspomni już
      ja nie wspomne, o makijażu, loczkach czy hennie na brwi i włosy
      oraz silikonie w biuscie. Toć ten cały szpachel to masa roboty!!! I
      wszystko dla jednego ciacha.
      Ja tu sobie chodzę, cholender, w moich wygodnych spodniach i
      skarpetkach, zefirki puszczam swobodnie bez wysiłku... a po co mi
      tu jakie ciacho.

      Facet, zawsze sie znajdzie. Tylko nie rob z nich Zeusów, naprawdę
      wspomnisz moje słowa, kiedy i tobie się napatoczy ciacho. Wspomnisz
      te beztroskie chwile kiedy po Coca Coli mozna było bęknąc, bąka
      puscić jednoczesnie , gazy w jedną i drugą stronę przepływały
      swobodnie, leżało się na kanapie wygodnie z nogami na stole albo i
      pod. A przy ciachu tej wolności juz nie ma! Zastanów się, no chyba
      ze znajdziesz takie ciacho co i bzyka, bąki puszcza razem z tobą.

      Odpisywać nie musisz i tak znam odpowedz.
      • aidka Re: Ciacha....heheheh 06.08.08, 23:54
        czy to był post o wyższości swobodnego wydalania gazów nad miłością ?
        • jasminowo Re: Ciacha....heheheh 07.08.08, 08:29
          Pomijając wydalanie gazów - chyba rozumiem sens tego wywodu. I
          mysle, ze jak we wszystkim - nie mozna generalizowac. Zapewne przy
          cześci "ciachach" trzeba sie napracować wiecej niz to warto, wlasnie
          ze wzgledu na opakowanie. Ale pewnie są i takie, co powoduja, ze
          mozna byc soba, bo chyba o to wlasnie chodzi.
          A problemem jest nieśmialosc, byc moze zbyt duza, byc moze podszyta
          czyms wiecej ale tego nie dowiesz sie tutaj. Jezeli tak bardzo Ci to
          przeszkadza skorzystaj z pomocy fachowego specjalisty. I
          faktycznie "odbrązowienie" mężczyzn czasem pomaga - tak naprawdę to
          ludzie tak jak my ;) z lękami, niepewnoscią i oczywiście - z
          gazami ;)
      • my_dying_bride za moich czasow mowilo sie... 07.08.08, 08:37
        gach i cizia
        znacznie bardziej odpowiadaja mi te okreslenia
        anizeli 'ciacho'

        fuj...
        starzeje sie chyba ;D

        p.s. za to nadal nie mam problemu z brakiem zainteresowania mezczyzn
        moja osoba :)))
      • mahadeva Re: Ciacha....heheheh 07.08.08, 12:22
        calkowicie sie zgadzam :) wole byc sama i sama decydowac, kiedy moge
        gazy wypuszczac :)
    • my_dying_bride Re: Chyba jestem dziwna 07.08.08, 08:35
      masz zly wzorzec matki- ewidentnie
      poza tym co to znaczy 'dziewczyny gorszej urody' ?
    • maria_antonieta Re: Chyba jestem dziwna 07.08.08, 12:17

      Facet nie jest najwazniejszy! Jak przyjdzie to ok., a jak nie nie
      ma co sie mazac!...

    • mahadeva Re: Chyba jestem dziwna 07.08.08, 12:20
      najwyrazniej tak jak ja wcale nie chcesz miec faceta :) gdybys
      chciala to bys miala :)
      • gold_paula Re: Chyba jestem dziwna 07.08.08, 21:29
        Eee nabijacie się
    • konto_online Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 01:24
      potrafisz gadać tylko w swoim towarzystwie? to rzeczywiście nieco dziwne ;)))

      > potrafię być sobą tylko w swoim towarzystwie. Wtedy mogę się wy
      > głupiać, gadać głupie teksty, rozmawiać na różne tematy.
      • pomocnik.freuda Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 04:11
        "Zastanów się, no chyba ze znajdziesz takie ciacho co i bzyka, bąki puszcza razem z tobą".

        Może ja staroświecki jakiś, ale z dwojga złego wolałbym, żeby mnie żona zdradzała niż puszczała bąki w mojej obecności.
        • konto_online Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 06:55
          a kaszlnąć czy nie daj Boże wysmarkać się może w Twojej obecności?
          bo to że od smrodku wolisz zagrożenie chorobami przenoszonymi droga płciową to
          mogę zrozumieć...
          • pomocnik.freuda Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 18:51
            "a kaszlnąć czy nie daj Boże wysmarkać się może w Twojej obecności?
            bo to że od smrodku wolisz zagrożenie chorobami przenoszonymi droga płciową to mogę zrozumieć..."

            Nie chcę tu wyjść na doktrynera, ale porównanie kaszlu z puszczaniam bąków to według mnie intelektualne nadużycie. Nie jestem też w domu despotą, nigdy nie wydawałem zakazów ani też niczego o puszczaniu bąków nie sugerowałem. A ten argument, że wolę "zagrożenie chorobami przenoszonymi drogą płciową" ma w sobie jakąś fundamentalną niekonsekwencję. Sugerujesz, że puszczanie bąków pozbawione jest ryzyka i stanowi alternatywną formę zdrowego spędzenia czasu? W dzieciństwie widziałem, jak chłopak podstawił sobie do majtek zapalniczkę i jak buchnęło ogniem, gdy puścił bąka. W pechowych okolicznościach, gdy mąż/chłopak leży na kanapie z papierosem, możesz oparzyć i siebie, i jego, i na dodatek nadpalić mebel. Przyznaję, ryzyko małe, ale zawsze tam jakieś.
            Ciekawy też jestem, czy na pierwszej czy drugiej randce uczciwie powiedziałaś mężczyźnie o swoim stosunku do puszczania bąków? Albo czy dałaś czynnie wyraz swoim poglądom? Czy też na począteku była kultura, umizgi, a dopiero potem cały pakiet niespodzianek?
            • konto_online Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 19:07
              kaszlenie jest czynnością fizjologiczną jak i puszczanie bąków
              niczego nie sugeruję - to Ty napisałeś, że wolisz zdradę od baków
              aha - i sprawdź wizytówkę, moją
              • pomocnik.freuda Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 19:16
                Przepraszam najmocniej za pomyłkę, myślałem, że z kobietą dyskutuję.
        • spinline Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 13:05
          Nie staroswiecki ale typowy mezczyzna. Iglesias powiedzial kiedys:
          Ze dla niego kobieta nie ma potrzeb fizjologicznych,i nie wyobraza
          sobie kobiety robiacej klocki....
    • panismok Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 16:13
      1. Masz dobry kontakt z ojcem?
      2. Masz brata?
      3. Kolegowałaś się w dzieciństwie z chłopakami?
      4. Masz przyjaciół-facetów?

      Jeśli odpowiedziałaś cztery razy "nie", to facet jest dla Ciebie obcą istotą. Inność i niewiedza zwykle wzbudzają lęk, stąd brednie o tym, ze "facetów nie można zrozumieć"...
      Wiele kobiet, często wychowywanych przez samotne matki (choć nie tylko), od dzieciństwa obraca się w damskim towarzystwie. Mama ma tylko koleżanki, córka też spotyka się wyłącznie z dziewczynkami. Przy okazji bywa karmiona opowieściami, jacy źli są ci faceci.
      Nie wiem, czy to ma coś do rzeczy w Twoim przypadku ?
      • gold_paula Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 18:12
        Nareszcie jest ktoś kto mi odpisał normalnie. Dzięki :)
        No niestety ma to coś do rzeczy. Z ojcem nie mam dobrego kontaktu, bo poprostu
        nie mamy o czym rozmawiać. Brata mam ale młodszego, któremu jestem potrzebna gdy
        trzeba zadanie domowe napisać. W dzieciństwie to tak różnie z tym kumpelstwem z
        chłopakami było, bardziej się trzymałam z dziewczynami. A przyjaciół facetów to
        nie mam.
        Z mamą tam nie gadałam na takie tematy, bo z nią poprostu nie ma takiego tematu.
        Jest gadka tylko: "co tam na studiach, jak Ci minął dzień, zaliczyłaś egzaminy i
        takie tam". Potem ona mi opowie jak minął dzień i w sumie to tyle. Nawet nie
        zaczynam z nią tych tematów bo wiem że zmieni temat albo powie "dejże mi spokój"
    • ag.n Re: Chyba jestem dziwna 08.08.08, 18:26
      Mam podobnie. Na pytania od panismok odpowiedziałam cztery razy nie, aczkolwiek
      z jednym facetem zdarzyło mi się być (nie do końca szczęśliwie, ale szczegóły
      nieważne) i nie jest to tak mi obca istota ;) Myślę, że dziwna nie jesteś, to
      tylko ta nieśmiałość. Z tym niestety nie tak łatwo walczyć - jakieś małe kroki
      najlepiej przy czyjejś pomocy, wychodzenie na imprezy rozrywkowe itp., każdy
      może znaleźć swój sposób. Mnie się jeszcze nie udało wygrać z tą cechą, ale
      rekompensuję to sobie kontaktami internetowymi, w których czuję się swobodniej.
      • dulcynea82 Re: Chyba jestem dziwna 12.09.08, 08:53
        A JA?JA TO DOPIERO JESTEM NIESMIAłA,JESTEM U KRESU WYTRZYMAłOśCI,NIEWIEM
        NAPRAWDE KTO MOGłBY MI POMóC,W DODATKU JESTEM W ANGLII WIEC O PSYCHOLOGU MOGE
        SOBIE POMARZYC BO NIE ZNAM JEZYKA AZ TYLE ZEBY O SWOICH JAZDACH
        ROAMAWIAC,ZRESZTA PRAWIE WOGOLE NIE GADAM PO ANGIELSKU I TO TEZ Z WINY
        NIESMIAłOśCI.WIEC JA JUZ JESTEM U KRESU,MAM 26 LAT,TO JEST NAJGORSZE I NIE MAM
        ANI NIGDY NIE MIAłAM NA POWAZNIE CHłOPAKA.NIE CHCE BYC JAKAS TERAZ PRZEMADRZAłA
        ALE CHYBA NIE JESTEM BRZYDKA BO DURZO FACETóW ZWRACA NA MNIE UWAGE I WIELE RAZY
        MI MOWIONO ZE JESTEM LADNA,MALO TEGO JA WIEM ZE NIE WYGLADAM NA NIESMIALA ALE
        JESTEM TAK NIESMIAłA ZE AZ MNIE SERCE BOLI.NIE UMIEM SOBIE Z TYM
        PORADZIC,ZAPANOWAC NAD TYM I JA TO DOPIERO ZOSTANE STARA PANNA.MAM BARDZO NISKA
        SAMOOCENE.OSTATNIO PRZCHODZE KATUSZE BO WPADL MI W OKO CHłOPAK Z PRACY,ALE TO
        TAK MI WPADL JAK MALO KTO,NIE MOGE PRZESTAC MYSLEC O NIM,NIE JEST POLAKIEM ALE
        NAJGORSZE JEST TO ZE JAK JA GO WIDZE TO KAPLICA,NIE USMIECHNE SIE,UDAJE ZE GO
        NIE WIDZE,ODWRACAM GLOWE W DRUGA STRONE ITP,PRZYLAPAL MNIE 2 CZY 3 RAZY JAK SIE
        NA NIEGO PATRZYLAM,TO ZACHOWALAM SIE JAK DZIECKO,CALA SIE TYLEM
        ODWROCILAM,LUDZIE POMOCY,JA MAM 26 LAT,JESTEM KOBIETA A NAWET NIE UMIEM PORADZIC
        SOBIE Z KIMS KTO MI SIE PODOBA.CZY JA JESTEM NIEDOROZWINIETA?
        • malakas Re: Chyba jestem dziwna 12.09.08, 09:26
          Niestety.
          Nie na tyle chyba jednak, żeby nie móc wycisnąć capslocka. Please.
    • malakas Re: Chyba jestem dziwna 12.09.08, 09:28
      gold_paula napisała:

      > Chodzi o to, że mam problem ze znalezieniem faceta.

      A szukałaś?
      Żeby wygrać trzeba grac, telewizję chyba oglądasz? :-)
      • gold_paula Re: Chyba jestem dziwna 12.09.08, 09:59
        No powiem Ci, że specjalnie nie szukałam, bo byłam zakochana w kimś
        nieosiągalnym. A tak to jestem nieśmiała i najlepiej się czuję przed kompem :/
        • malakas Re: Chyba jestem dziwna 12.09.08, 10:30
          Dobrze, że nie urodziłąś się 40 lat temu albo w takim np. wieku XIX.
          Wtedy w wieku 20 lat przed czym byś siedziała? A tak zawsze można
          jakiś czacik, kamerkę, portalik randkowy...
          Zresztą facet to świnia, nie mówili Ci? :-)
          • gold_paula Re: Chyba jestem dziwna 12.09.08, 10:58
            A co mi z tych czatów, pogadać głupio można ale nic poza tym. A o tym, że facet
            to świnia to pewnie że mi mówili. Facet to świnia tylko że rasowa, bo ma ogonek
            z przodu heh ;)
    • veroy Re: Chyba jestem dziwna 12.09.08, 11:17
      a co w tym dziwnego. rozejrzyj sie ,w gruncie rzeczy wiecej jest
      takich osob jak ty niz kobiet ,ktore realizuja sie we wspolczesnej
      presji bycia pewna siebie, pieknych mysliwych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka