gold_paula
06.08.08, 21:48
Nie wiem od czego zacząć. Mam już ponad 20 lat. Chodzi o to, że mam problem ze znalezieniem faceta. A nawet chyba można to nazwać tak, że odpycham facetów. Jestem nieśmiała, potrafię być sobą tylko w swoim towarzystwie. Wtedy mogę się wygłupiać, gadać głupie teksty, rozmawiać na różne tematy. Jak się napatoczy ktoś mniej mi znany to już jestem jak szara myszka w kącie. A jak przyjdzie mi rozmawiać z facetem, to nie wiem jak mam z nim gadać. Wszystkie kumpele chwalą się jakie mają doświadczenia z facetami i takie tam a ja nie mam wtedy nic do powiedzenia i chciałabym aby wtedy jak najszybciej zmieniły temat. Nie jestem piękna, ale zaś brzydka też nie. Są dziewczyny gorszej urody a ich faceci to ciacha...
Czy ja jestem jakaś dziwna czy o co w tym wszystkim chodzi?