Dodaj do ulubionych

Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe?

IP: *.artcom.pl / *.artcom.pl 03.10.03, 17:38
Od wczoraj mój ukochany mężczyzna umiera na katar. Leży w sypialni przytulony
do mruczącego kota i jęczy. Non stop trzeba mu podawać:
- soczek z wodą,
- aspirynę,
- termometr (temperatura zabójcza 37,4 C!!!),
- jedzonko do łóżka,
- przykrywać dodatkowym kocem,
- i w ogóle chodzić na paluszkach.
Nie mam nic przeciwko temu, na szczęście nie ma często kataru więc parę dni
mogę bawić sie w pielęgniarkę, ale jestem ciekawa, czy Wy przeżywacie też coś
podobnego.
Obserwuj wątek
    • Gość: maratończyk Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? IP: *.future-net.pl 03.10.03, 17:46
      tak samo typowe jak zimna żona, dobrze,że ma do kogo się przytulić.. już wiem
      dlaczego niektórzy ludzie trzymają zwierzątka
    • Gość: girlfriend hihi :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 17:46
      a czy jak zażartujesz leciutko z jego hipochondrii, to patrzy na Ciebie, jakbyś
      mu ojca i matkę zabiła? ;)))))

      oni są nienormalni pod tym względem, to więcej niż pewne :)
      ale ja wiem skąd to - oni mają mało szans na demonstrowanie słabości (bo
      to "niemeskie przecież") więc przy katarze sobie odbijają :)))))

      kocham ich za to też :))) a Ty? :)

      p.s.znam jednego co lubi "okłady z gejszy" w takich sytuacjach ;)
      • Gość: gosia Re: hihi :)))) IP: *.artcom.pl / *.artcom.pl 03.10.03, 17:54
        wiesz co, naprawdę jest w całej tej strasznej chorobie rozbrarający, że aż ręce
        opadają.
        Muszę się tylko pilnować, żeby się za bardzo przy nim nie śmiać, ale czasami
        nie wytrzymuję, cha cha cha.
        • mahoney Re: hihi :)))) 03.10.03, 17:57
          babysa nieczule i tyle , czlowiek cierpi , nie moze dodychac , zimno mu zle ,
          ma goraczke a te narzekaja ze udajemy ,

          • m.malone Re: hihi :)))) 03.10.03, 21:42
            Hej!
            I jeszcze bezczelnie mówią - HIPOCHONDRIA - a tu 5 mln wirusów w nosie,we łbie
            tamtamy - 37,4 naprawdę ciężko znieść, Ja wolę 39 bo wtedy bez żadnego bonga
            czuję sie jak upalony. Choruje człowiek a taka wychodzi z pokoju i
            chachacha...Biada nam
            MM

            __

            Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
            - irlandzkie (podobno)
            • alfika Re: hihi :)))) 04.10.03, 18:30
              Nie - jasne, że mężczyźni są święcie przekonani, że umierają - nie
              pozwolilibyście sobie przecież na udawanie!

              :)
            • komandos57 Re: hihi :)))) 04.10.03, 20:55
              m.malone napisał:

              > Hej!
              > I jeszcze bezczelnie mówią - HIPOCHONDRIA - a tu 5 mln wirusów w nosie,we łbie
              > tamtamy - 37,4 naprawdę ciężko znieść, Ja wolę 39 bo wtedy bez żadnego bonga
              > czuję sie jak upalony. Choruje człowiek a taka wychodzi z pokoju i
              > chachacha...Biada nam
              mmmmmmmmmmmmmmmzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmzzzzzzzzzzzzzzzzzmmmmmmmmmmmm
              rozkoszny dialog Tworkowych debili
              >
              > __
              >
              > Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
              > - irlandzkie (podobno)
        • Gość: maratończyk mąż zazwyczaj śmieje się ostatni IP: *.future-net.pl 03.10.03, 18:04
          kiedyś kobiety broniły rodziny w jaskini, dziś kalają w sieci...
          • Gość: girlfriend Re: mąż zazwyczaj śmieje się ostatni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 18:11
            no fakt, wszak Gosi mąż już jedną nogą w grobie wręcz, a Ona w zasadzie już
            tańczy na jego grobie ;)))))
            • Gość: maratończyk całe szczęście,że katar a nie wstydliwa choroba IP: *.future-net.pl 03.10.03, 18:33
              na szczęście,że to tylko katar, a nie jakaś wstydliwa choroba, bo dopiero
              byśmy mieli ubaw; sądzę,że albo wszystkiego jeszcze nie powiedziała, albo mąż
              jeszcze o nie wszystko zadbał...
              • Gość: girlfriend Re: całe szczęście,że katar a nie wstydliwa choro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 18:51
                a nieprzyszło Ci do łba, że gdyby było mu cos serio to Gosia by tu nie pisała?
                • Gość: maratończyk Gosia reklamuje męża, może on by ją zareklamował IP: *.future-net.pl 03.10.03, 21:41
                  ja to znam męża Gosi tylko z jej opowieści....ją też
                  • komandos57 Re: Gosia reklamuje męża, może on by ją zareklamo 03.10.03, 21:43
                    Gość portalu: maratończyk napisał(a):

                    > ja to znam męża Gosi tylko z jej opowieści....ją też
                    BBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBB
                    I CO TU MADREGO CZUBIE W TWOJEJ WYPOWIEDZI.TWORKI DWA RAZY
              • Gość: gosia odrobinę poczucia humoru nie zaszkodzi IP: *.artcom.pl / *.artcom.pl 03.10.03, 20:34
                Rany boskie, nie sądziłam, że ktoś to może wziąć serio!!!! Czy niektórzy nie
                mają poczucia humoru????
                Katar - to ma być sprawa intymna?????
                W porównaniu z innymi tematami poruszanymi tu na forum, ten wydaje mi się
                naprawdę błachy.
                Czyżby chodziło tu o urażoną męską ambicję? Syndrom macho?
                Maratończyku, zwolnij trochę, odpuść, ciesz się życiem, carpie diem!!!! I nie
                doszukuj się wszędzie podtekstów i wstydliwych chorób, bo to naprawdę nie o to
                chodzi.
                • Gość: maratończyk Re: odrobinę poczucia humoru nie zaszkodzi IP: *.future-net.pl 03.10.03, 21:46
                  nie jestem Twoim mężem, więc nie muszę traktować Cię serio z urzędu... ani z
                  wyboru, a mam nieco inne poczucie humoru
                  • komandos57 Re: odrobinę poczucia humoru nie zaszkodzi 03.10.03, 21:50
                    Gość portalu: maratończyk napisał(a):

                    > nie jestem Twoim mężem, więc nie muszę traktować Cię serio z urzędu... ani z
                    > wyboru, a mam nieco inne poczucie humoru
                    GGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGG
                    TY POJEGIE I TWOJE POCZUCIE HUMORU.AZ MI SIE SIKAC CHCE.TEZ TWORKI.
                    • Gość: maratończyk Re: odrobinę poczucia humoru nie zaszkodzi IP: *.future-net.pl 03.10.03, 22:43
                      komandos podoba mi się ta Twoja babska zadziorność
                      • komandos57 Re: odrobinę poczucia humoru nie zaszkodzi 03.10.03, 22:46
                        Gość portalu: maratończyk napisał(a):

                        > komandos podoba mi się ta Twoja babska zadziorność
                        VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV
                        W KONCU PRZEJRZALES NA OCZY.PIZDA WZROK OPUSCILA?MILO
                  • Gość: girlfriend Re: odrobinę poczucia humoru nie zaszkodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 12:58
                    to w małżeństwie trzeba zachować powagę? pierwsze słysze. czego to się człowiek
                    w necie nie dowie, fju, fju...
                  • alfika Re: odrobinę poczucia humoru nie zaszkodzi 04.10.03, 18:31
                    Z jakiego urzędu? z urzędu maratończyka???

                    :)))))))))
        • Gość: girlfriend Re: hihi :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 18:07
          mozna im tez kupowac jakies zabawki (jakiś nowy młoteczek, śrubokręcik, jakaś
          błyskotka do komputera czy co tam lubi Twój pacjent ;)) albo słodycze - ogólnie
          uważam, że sprawdzają sie te same metody co na dzieci, hihi ;)))))

          taki dialog raz z aptekarką prowadziłam:
          -poproszę syrop na gardło, tylko koniecznie musi być smaczny.
          -ile dziecko ma lat?
          -52.

          ;)
      • Gość: gosia Re: hihi :)))) IP: *.artcom.pl / *.artcom.pl 03.10.03, 18:03
        co do okładów "z gejszy" , katar to naprawdę wyczerpująca choroba, na razie
        widzę, że nie mam najmniejszych szans. Jest świeżo po mierzeniu temperatury.
        No, ale może wieczorkiem........ ;)
        • Gość: girlfriend Re: hihi :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 18:09
          ja znam takiego, co nieustannie każe sobie mierzyć puls ;)))
          a! i goraczkę, ale ręką, nie termometrem, bo ręka jego zdaniem jest
          dokładniejsza ;))))
          • m.malone Re: hihi :)))) 03.10.03, 21:47

            Girl, a gdzie on każe trzymac te rękę???
            __

            Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
            - irlandzkie (podobno)
            • Gość: girlfriend Re: hihi :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 22:01
              nie wnikam, bo akurat ten nie jest mój :)
              i co za tym idzie - ręka też nie moja ;)))
              • m.malone Re: hihi :)))) 04.10.03, 15:01

                ale warto nowa metode poznać, Człek sie uczy cale życie!
                __

                Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
                - irlandzkie (podobno)
                • Gość: girlfriend Re: hihi :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 15:05
                  > ale warto nowa metode poznać, Człek sie uczy cale życie!

                  a bo to ja jestem medyk, hihi? ;)))
          • m.malone Re: hihi :)))) 04.10.03, 20:29
            Gość portalu: girlfriend napisał(a):

            > ja znam takiego, co nieustannie każe sobie mierzyć puls ;)))
            > a! i goraczkę, ale ręką, nie termometrem, bo ręka jego zdaniem jest
            > dokładniejsza ;))))

            Poza tym wiadomo, że ta ręka jest mikroskopijna:DDDDD
            • komandos57 Re: hihi :)))) 04.10.03, 20:31
              m.malone napisał:
              vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvslicznie malonie.
              a czy mocza oddajesz?
        • m.malone Re: hihi :)))) 03.10.03, 21:46
          Lepiej nie licz na to - przy takiej gorączce Tobie opadają ręce, a jemu....

          __

          Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
          - irlandzkie (podobno)
    • Gość: Richelieu* Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? IP: *.localdomain / 192.168.0.* 03.10.03, 18:28


      ale miałam dotychczas pecha. Bo wszyscy faceci tacy twardziele, że żaden się
      nie przynał że chory. Jak zwykle, z nienormalnymi się zadaję
      I to ja zwykle byłam tą chorą w ciągu ostatnich kilku lat, bo wystarczyło
      przebąknięcie, że głowa mnie boli i katar leci, a kończyło się na
      wielogodzinnym posiedzeniu u specjalisty od wszystkiego w moim własnym fotelu.
      Tak to królik doświadczalny był ze mnie
      • Gość: roxi Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? IP: 5.3.1R3D* / *.saix.net 03.10.03, 20:57
        Moja droga oni sie tylko tak na poczatku kamufluja, a potem po troszeczku, po
        troszeczku i prosze sama widzisz co sie dzieje przy katarze.
        • Gość: Richelieu* Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? IP: *.localdomain / 192.168.0.* 03.10.03, 21:03
          Gość portalu: roxi napisał(a):

          > Moja droga oni sie tylko tak na poczatku kamufluja, a potem po troszeczku,
          po
          > troszeczku i prosze sama widzisz co sie dzieje przy katarze.


          ok, kamuflowanie. Ale najpierw student medycyny, a potem lekazr będzie we mnei
          szukał infekcji wszystkiego, chyba każdy tak ma ten co 6 lat do szkoły chodzi.
          Uff, już mi dalsza obdukcja nie grozi, chyba że znów jakiś lekarz się
          przypałęta
    • komandos57 Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 03.10.03, 21:18
      wez kota za ogon i wypierdol.twoj stary dupczy kota.
      • Gość: girlfriend Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 22:00
        szczerze mówiac to jest Komandos twórcza koncepcja...no no!
        • komandos57 Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 03.10.03, 22:03
          spierdalaf na szczaw kobylo jebnieta.to napewno jest tworcze dla ciebie..
          • Gość: girlfriend Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 22:07
            ale kiedy ja chciałam powaznie wyrazić uznanie, bo wszyscy przeoczyli kota, a
            Ty nie...

            buuu....
            Komandos, ale ja nie mam szczawiu...buuuu...to co mam zrobić?
            • komandos57 Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 03.10.03, 22:08
              spierdalaj
              • Gość: girlfriend Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 22:09
                sam - excuse le mot - spierdalaj :)
                • komandos57 Re: GIRLFRIENDto dla nich typowe? 03.10.03, 22:44
                  SPIERDALAJ POJEBKO
                  • Gość: girlfriend Re: GIRLFRIENDto dla nich typowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 22:48
                    sam - excuse le mot - spierdalaj - excuse le mot - pojebie.

                    No, dziś to mnie chociaz wytną za moje własne grzechy :)))))
                    • komandos57 Re: GIRLFRIENDto dla nich typowe? 03.10.03, 22:49
                      POWINNI CI JEBA OPIERDOLIC I CIPSKO I PSOM SZMERGNAC NA POZARCIE
                      • Gość: girlfriend Re: GIRLFRIENDto dla nich typowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 22:51
                        TOBIE TEŻ! TOBIE TEŻ!!!!!

                        :DDDDDDD
                        • komandos57 Re: GIRLFRIENDto dla nich typowe? 03.10.03, 22:52
                          SPIERDALAJ JEBNIETA SUKO.
                          • Gość: girlfriend Re: GIRLFRIENDto dla nich typowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 22:55
                            TY TEŻ SUKO, TY TEŻ!!!

                            :))))
    • jmx Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 03.10.03, 22:56

      Nie. Znam takiego co się będzie słaniał na nogach i na pytanie czy coś mu nie
      jest odpowie - ależ skąd, świetnie się czuję. Który lepszy? ;-)
      • Gość: maratończyk no i który mąż lepszy? coś o babskich kryteriach IP: *.future-net.pl 04.10.03, 09:54
        no właśnie doszliśmy do sedna sprawy, a mianowicie kryteriów jakimi kobiety
        kierują się przy osądach(zazwyczaj publicznych) swoich mężów, a także
        okoliczności z tym związanych: i co mamy? katar... prawdzimy problem
        małżeński, ciekawe czy symptom infekcji czy głębszej dolegliwości? wszak stere
        przysłowie mówi iż "koło u woza i baba nieoliwiona zawsze trajkoce"
        • Gość: girlfriend Re: no i który mąż lepszy? coś o babskich kryteri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 13:00
          Przecież Gosia nie pisze ze katar to prawdziwy problem, tylko wręcz odwrotnie.
          Co to, poczucia humoru panom na swój temat brakuje czyżby? ;)
          • Gość: maratończyk z dwojga złego lepszy katar IP: *.future-net.pl 04.10.03, 14:32
            też sądzę,że problemem jest Gosia. Z katarem da się jeszcze jakoś wytrzymać...
            • Gość: girlfriend Re: z dwojga złego lepszy katar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 14:37
              Gosia jest dla Ciebie problemem? Kochasz ją?
              • Gość: maratończyk Re: z dwojga złego lepszy katar IP: *.future-net.pl 04.10.03, 14:39
                na szczęscie nie muszę, to problem jej męża, jak nie ma kataru za pewne
          • m.malone Re: no i który mąż lepszy? coś o babskich kryteri 04.10.03, 20:55
            Gość portalu: girlfriend napisał(a):

            > Przecież Gosia nie pisze ze katar to prawdziwy problem, tylko wręcz odwrotnie.
            > Co to, poczucia humoru panom na swój temat brakuje czyżby? ;)

            Tak, poczucia humoru nam nie...staje hihi;))))
      • m.malone Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 04.10.03, 14:55
        jmx napisała:

        >
        > Nie. Znam takiego co się będzie słaniał na nogach i na pytanie czy coś mu nie
        > jest odpowie - ależ skąd, świetnie się czuję. Który lepszy? ;-)
        >

        HeJ, JMX:)))
        Ty chyba o wyjątku jakimś mówisz, po przy 7,4... A ilu takich znasz??
        Pozdrowienia - to co wiesz musi niestety jeszcze poczekać
        MM
        • Gość: girlfriend Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 14:58
          > to co wiesz musi niestety jeszcze poczekać

          hihihi ;)))))
          • m.malone Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 04.10.03, 15:12

            Co hihihi;)

            Na gęsim wątku nie byłaś?? hi:0
            __



            Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
            - irlandzkie (podobno)
    • sdfsfdsf Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 04.10.03, 14:50
      ja sie tam nie dziwie, nie czytaliscie ze u mezczyzn testosteron powoduje
      oslabienie ukladu immunologicznego?
      katar to cichy zabojca he he
    • m.malone K vs M!!! n/tt 04.10.03, 15:02


      __

      Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
      - irlandzkie (podobno)
    • alfika Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 04.10.03, 18:27
      Ja nie :)
      Ale u mężczyzn to jest ponoć tłumaczone tym, że wprost nie każdy potrafi
      poprosić o miłość, czułość i uwagę, a nawet jeśli - to nie tak często, jak
      potrzebują - by nie mieli wrażenia bycia niemęskim - więc jak to zwykle bywa -
      choroba przeżywana tak ciężko to pretekst do przyjęcia miłości - do syta :)
      • Gość: maratończyk taryfa ulgowa +więcej troski IP: *.future-net.pl 04.10.03, 19:31
        zgadzam się z opinią alfiki wyrazoną powyżej i pragnę dodać iż zachowanie męża
        Gosi może mieć źródło w dzieciństwie podczas ,którego zauważył on prostą
        prawidłowość jak jestem chory to mam więcej troski ze strony rodziców, swiatła
        reflektorów są skierowane na mnie i mam taryfę ulgową tam gdzie oczekuję...
        być może jeszcze nie wyrósł z tego mąż Gosi, albo co bardziej prawdopodobne
        okoliczności małżenskie sprawiły,że sobie o tym szybko przypomniał.
        • Gość: gosia Re: taryfa ulgowa +więcej troski IP: *.artcom.pl / *.artcom.pl 04.10.03, 19:52
          Mąż już wyzdrowiał i od rana blokuje komputer - gra w piratów ;))))
          Pozostały mu jeszcze zachcianki kulinarne.......
          A teraz idiemy razem coś pooglądać...
          pa pa wszystkim
          • komandos57 Re: taryfa ulgowa +więcej troski 04.10.03, 19:55
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > Mąż już wypierdolil kotka i jest o.k. Ty tez zes srodek od kapusty!
          • m.malone Re: taryfa ulgowa +więcej troski 04.10.03, 20:51
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > Mąż już wyzdrowiał i od rana blokuje komputer - gra w piratów ;))))
            > Pozostały mu jeszcze zachcianki kulinarne.......
            > A teraz idiemy razem coś pooglądać...
            > pa pa wszystkim

            No, to sprawa załatwiona. Pewnie wieczorem będzie jednak miał inne zachcianki.
            Papa powodzenia
            MM
          • Gość: maratończyk dobra nowina: koniec kataru,szansa na nowy wątek IP: *.future-net.pl 04.10.03, 22:20
            z drugiej strony jeszcze raz obejrzyj Gosiu męża, jak się zacznie coś z niego
            lać,niezwłocznie daj nam znać
    • komandos57 Re: Mąż umiera na katar. Czy to dla nich typowe? 04.10.03, 19:33
      a kobylo wkladalas mu termometra w odbyta?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka