kamillka27
07.09.08, 14:56
Czasami Was czytam. Jest tu u was sporo cudownych, pomocnych ludzi,
którzy niezależnie od własnej oceny wagi czyjegoś problemu starają
się radzić jak najlepiej, ze szczerego serca i mądrze. To podnosi na
duchu. Sczególnie w czasach, kiedy człowiek wsród ludzi czesto jest
tak samotny.
Ale co z resztą? Czasem, jak czytam komentarze- nie moge wyjsć ze
zdziwienia. Jak można na forum "psychologia" obrzucać się
inwektywami, tak małostkowo wylewać na kogoś swój jad? Jak można? I
po co?
Po trzech czyichś zdaniach- ocena, i to jak najbardziej negatywna.
Jasne, że czasem trzeba komuś ten kubeł zimniej wody podarować, ale
i wtedy można przecież znależć odpowienią formę. A jeśli tak się
komuś nie udaje, zamiast wylewać na ludzi z problemami własne
frustracje... wystarczy nie pisać. To takie proste.
Mam taką refleksję, że możemy sprawić, żeby ten swiat był lepszy.
Życie nam często szykuje ciezkie próby, które czasem udaje się
przejść pozytywnie, czasem nie. Każdemu. Dlatego zamiast sobie
dokładać wzajemnie przykrości- wystarczy się wspierać. Wystarczy sie
starac. Zaczać od siebie, od relacji z ludźmi. I świat bedzie
lepszy. Bezpieczniejszy. Wiadomo, na forum łatwiej, bo anonimowo
można kogoś obrazić. Ale czy to sie opłaca? Złe emocje wracają- w
postaci własnej negatywnej energii,frustracji, złego nastawienia do
codzienności.
Nie chciałabym wywołać niepotrzebnej, a tym bardziej agresywnej
dyskusji. Po prostu- zaczęłam Was czytać i byłam zaskoczona, że tak
niewiele osób naprawdę stara się tu pomoc. A nazwa forum-
zobowiazuje.
Pozdrawiam wszystkich.