inka.akni
17.09.08, 18:14
jestem związana z kimś, kto podczas sprzeczki, ostrzejszej wymiany
zdań, jakiegoś konfliktu... zachowuje się w sposób, którego nie
rozumiem i coraz bardziej mnie przeraża......otóż.. wali piąchą po
swojej twarzy; kilka strzałów podczas których krzyczy "patrz do
jakiego stanu mnie doprowadziłaś".....sugerowałam mu wizytę u
psychologa, on nie chce wogóle o tym słyszeć..czy to może symptomy
choroby psychicznej? martwię sie o niego, naprawdę chciałabym mu
pomóc, ale jak?? czy ktoś z Was spotkał się podobnym problemem?