exzakonnica
16.10.03, 05:15
i mam az 53 lata! To nie bylo powolanie.Poszlam do Zakonu z powodu
nieszczesliwej milosci, chcialam uciec od swiata, od zycia.Wiele lat
spedzilam odizolowana, za piecem u Pana Boga. A tereaz starej babie zachcialo
sie zycia.Nawet milosci, zwiazku z mezczyzna. Nie musze dodawac chyba ze do
tego jestem 53letnia dziewica! I kto taka zechce? I co tu zrobic? Nie wiem
nawet o co pytac konkretnie. Czy mozecie mi Panie cos napisac, od czego
zaczac. Jestem oniesmielona tym wszystkim, ale decyzji "ucieczki" nie zaluje.
A tak naprawde czesto przychodza mi mysli ze stracilam tyle zycia.Matka juz
nigdy nie bede, a i szanse na normalny zwiazek chyba ponizej zera :-(((